-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zofia.Sasza chowa jedzenie do piekarnika i to samo poradziła mnie, no a ja oczywiście zastosowałam, bo z lodówką Malizna radzi sobie bez najmniejszych problemów. -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Neris replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już rok... tak lubiłam czytać o Bandusiu -
Wwa.Żoliborz. Kto może odwiedzić czasem starszą panią i jej psa? post 606
Neris replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Kurka, to już rok .. -
Bo ja jestem Reszelanka z wychowania :loveu:
-
Aniu, jestem...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj wieczorem rozmawiałam z Gagatą, nagle przybiegła Malizna i szczeka z wielkim oburzeniem. Cóż miała do powiedzenia? Otóż weszła na blat, przeszła go z lewa na prawo, potem z prawa na lewo, wspięła się na tylne łapy usiłując dosięgnąć wiszącej półki, a tam NIC, NIC do jedzenia!!!! A śpi mała zołza WYŁĄCZNIE na moich nogach. Tak długo się wierci, drapie, lata po łóżku aż się ułożę robiąc jej miejsce na moich kolanach. -
Mamusią się jest na zawsze :placz:
-
Kruszynki w sensie, że za małe na kastrację. One nawet nie mają 3miesięcy jeszcze, dlatego ja mówię wprost, że będę SPRAWDZAĆ czy jest sterylka.
-
[quote name='kasiaprodex']Na poczatku troche niepewny ale po kilklu minutach juz pokazał jak potrafi sie czołgac.[/quote] No, on się cudownie czołga, to można by wykorzystać w szkoleniu, bo on to ma jakby samoistne, dodać komendę i będą mieć Ninja Komandosa :lol:
-
Okropnie się zryczałam, ale już lepiej. Tak bardzo przeżywałam też rozstanie z Bazylem, ale to był zły znak, tu na pewno będzie wszystko ok.
-
Ja dlatego dorosłych suk nigdy nie wydaję bez sterylizacji, chyba żadna ode mnie nie wyszła niewysterylizowana. Wtedy nie ma gadania i już. Ale te maluchy to jeszcze takie kruszynki...
-
No i pojechał malusi mój Demonek. Wyglądał przez szybę zdziwiony, że odchodzę od auta. Trudne są te rozstania, szczególnie po takim czasie...
-
Kiedy spała sobie zakopana w kocyku, czasami udawałam że nie wiem gdzie jest. Z moją bratanicą mawiałyśmy do siebie: "ojej, nigdzie nie ma Ofki, czy ktoś widział gdzie jest Ofka? Chyba NIE MA..." Po chwili spod koca wyłaniała się wkurzona głowa i ze swoim charakterystycznym "ę, ęęęę?" informowała o swoim istnieniu. Ale kiedyś właśnie tak "zaginęła". Byłam w delegacji w Paryżu i moja dogsitterka zadzwoniła przerażona, że Ofka znikła. Woła ją po imieniu, krzyczy KOLACJA, KOLACJAAA a Ofka się nie pojawia... w łóżku nie ma, w posłanku nie ma, na kanapie nie ma... nie wychodziły poza obręb ogrodu, jak więc czterokilogramowa sunia mogła się wydostać? Po chwili kazałam jej zawołać głośno "NIEEE, no NIGDZIE NIE MA OFKI,chyba NIE MA??" I znalazła się, wytarabaniła się spod fotela ostro wkurzona, że przerywają jej błogosławiony sen...
-
Matko, on ma już z 1000lat, ale uśmiech uroczy :)
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Neris replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
stawiam świeczkę koteczce zakatowanej przez zwyrodnialców Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami : SKATOWANY <UF>KOTEK -
Właśnie odbyłam rozmowę, która doprowadziła mnie do łez. Zapewne dlatego, że jestem debilem. Pan kazał sobie przeczytać umowę adopcyjną, po czym powiedział, że sama mam się wysterylizować, że on chce się dochować szczeniaczków, a przez moją głupotę setki psów się kiszą w schroniskowych kojcach. I rzucił słuchawką. Wczoraj albo dzisiaj Rybaczki były w Wyborczej. Bardzo proszę,dodajcie w ogłoszeniach że warunkiem wydania psa jest zobowiązanie sterylizacji, bo ja się już boję odbierać telefon, od rana dzwonią półmózgi jakieś...:shake:
-
Zapisuję sobie. Wysłałam zdjęcia Kapsla znajomym z Reszla, może komuś się spodoba...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem sama, może trochę wierzę.;) Wymyśliłam, że może zrobię małpie po prostu mieszkanko na blacie? I tak nic tam nie mogę postawić bo zdemoluje... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I na basen ją zabierze... najwyżej po pływaniu o niej "zapomni", jak się Żabąg ze 3godziny po basenie pokręci to nie będzie mieć siły na złodziejstwo... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może ją dam Erazm na wychowanie?:razz: