-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Oooo, ja mu chętnie pożyczę ulubieńca Evelin, ten to się zajmuje WYŁĄCZNIE piłowaniem i darciem japy o żarcie... to go podszkoli.
-
Właśnie się dowiedziałam, że na rozmowy ze mną szkoda czasu :diabloti: Zadzwonił pan, że chce te szczeniaki owczarkowate, obydwie najlepiej. Już w niedzielę je chce. Na działce sobie będą latać i w ogóle. Przeczytalam mu umowę adopcyjną i wszystko spoko, ale jak doszło do punktu o niedopuszczeniu do rozrodu pan się bardzo wyraźnie obruszył Przecież on je właśnie chce na ROZMNÓŻ!!!! I mają mieć dzieci. Na moje stanowcze [B]"nie" [/B]powiedział, że szkoda czasu na rozmowy ze mną, nie wiem, pójdę sobie popłakać może, taki straszny żal.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Kupiłam TEMU DURNIU obrożę O, co z niej zrobił [IMG]http://images38.fotosik.pl/176/207490adca189dedmed.jpg[/IMG]
-
Tyle że od jego strony raczej żadne psy tego nie zgryzą, no zobaczymy jeszcze. Bo deski lub cokolwiek innego ciężkiego się na tej skarpie nie utrzymają raczej. Dobra, zostaje Aria. Ona nie jest młoda, z 6 lat ma na 100%. Jutro inauguracja szlabanu :p, nikt nam tu nieproszony pod naszą nieobecność nie wjedzie. Tylko ja bidok będę musiała z kluczykami popylać do samej góry...
-
Ufff, pogadałam z sąsiadem. Pytał się po co wypier...łam 4000 na nowe ogrodzenie skoro ta pi...da Dofi się po nim wspina jak kot :evil_lol:. Będziemy stawiać panele nieprzezroczyste odjego strony. Aha, za panele mam zaplacić ja :diabloti: Suka nie drze się za bardzo, ona szczeka jak coś się dzieje. Jak wychodzę zamykam ją w kojcu ze spokojnym samcem, szczeniaki niestety biegają luzem po podwórku. Ale zakupiłam kłódę i każdy z daleka widzi że wliźć się nie da. Gagata :diabloti: Flądra to super imię, ale raczej na niektórych ludzi tak wołamy :evil_lol:
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczekaliśmy i jest znowu ok. Oznacza to: -skakanie po biurku i włączanie okna POMOCY DLA FIREFOXA na przykład 68 razy - przełażenie z biurka na parapet i molestowanie kota, a raczej jego miski - darcie gęby na jakąkolwiek uwagę wygłoszoną w jej kierunku. Teraz siedzi na łóżku i patrzy na mnie. Jak się pytam "co tam, Żabąg?" rozdziawia paszczę i śpiewa. Ona nie cierpi dotykania. Jedyny moment kiedy można ją głaskać do woli to ten, w którym mi się przed snem układa na brzuchu. Ale to też raczej mnie sprawia przyjemność, nie jej. -
Nie, no wszyscy którzy mnie znają wiedzą że jestem maniakiem sterylizacyjnym i wypruwam wszystko co mi w łapska wpadnie :roll: Tyle, że jeszcze 2 lata temu robiłam to za własną kasę ale jak wiemy co dobre szybko mija :evil_lol: Szukam czegoś na bazarek dla Rybaczków. Kasiaprodex cicho siedzi, niech się przyzna że mamuśka będzie miała dzięki niej sterylke...:loveu: A no i ludzie, trzeba imię suce dać. Ja totalnie nie mam pomysłu. Luna od koloru księżycowego? Jakaś oklepana mi się wydaje. Wołam na nią SUKA i przychodzi, ale to nie jest zbyt ładne imię. A w ogóle to jestem bardzo zła. Moja koleżanka musiała uśpić swojego 13-letniego DONa. Ja z delikatności nie namawiałam ją na jednego z Rybaczków, chociaż wiem że u niej miałby raj na kółkach. No, ale wydawało mi się że to nie na miejscu. Tymczasem właśnie dostałam mailem zdjęcia szczeniaka. Kupiła sobie za 550zł w pseudo :shake:. Zapchlonego, z wszołami, ale usiadl jej na stopie to URATOWAŁA. Nie wiem, zła jestem okropnie, nie wydaje mi się to właściwe...
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Neris replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kubuś Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku. - Strona 19 - Dogomania Forum -
No ja już też nie będę, to jest rozrywka dla Rockefellera raczej. Martwię się trochę, bo pani mi zanikła... Dzwonił też pan. SUUUPER MIŁY. Fajnie się rozmawiało, ale od razu zaznaczył że oni chcą pomóc psu, a jeśli ja je sobie sama rozmnożyłam to absolutnie nie wezmą. No, ale miał jeszcze dzwonić i tyle go widzieli...
-
Jest pani z Pruszkowa zainteresowana Sabrą, najpierw chciała Sreberko ale woli stateczniejszą sunię,a Sabra ma zdecydowanie spokojniejszy temperament. Mam nadzieję, że to będzie TEN dom, zobaczymy czy się nie wycofa. Przez ostatnie dni było mnóstwo telefonów o szczeniaki, najgorzej jest jak coś robię, nie słyszę dzwonka i potem oddzwaniam... nie wiem jak to się dzieje, ale już nagadałam za ponad 80zł, zdecydowałam więcej nie oddzwaniać. Ludzie którzy dzwonią są różni, jedna pani na pytanie o które ogłoszenie chodzi powiedziała że nie wie, bo już je zamknęła :crazyeye: Jutro powtórka odrobaczania a w przyszły czwartek ponowne szczepienie. Zaskakujące, ale te ratlerkowate szczeniaki miały KŁĘBY glist, a Rybaczki nic.
-
NIKT MI NIE POMÓGŁ!!!! stary Misiu juz zagryziony!!!!
Neris replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też zauważyłam te psy z tyłu, patrzące z takim napięciem, bo oto przyszedł Człowiek...:-( -
Kubuś staruszek odszedł kochany we własnym domku.
Neris replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na pewno go przywitała moja Ofeczka, ona uwelbiała starszych panów... -
Zrozumiałam z rozmów, że nie możecie ich zabrać, a na wątku wolę pisać tylko w swoim imieniu, tak lepiej. Reszta osób na wątku nie znała treści rozmów, bo jak wyżej, nie chcę pisać w imieniu innych. Sąsiad nie podchodzi do płotu, ja nie podchodzę do plotu, jest spokój.
-
Ubojnia psów na smalec.....okolice częstochowy, potrzebna pomoc!!!!!!
Neris replied to kate11's topic in Już w nowym domu
[quote name='marlenka']Z tego co wiem to Mossi tez nie podawała surowicy przynajmniej jak narazie. Ja przedstawię sytuację Dorocie niech ona podejmnie decyzję , bo jak usłyszała od weta że może surpwica zabić szczeniaka to sie uparła że mu surowicy nie poda . Przynajmniej narazie póki nie ma objawów , ja bym chyba jednak podała , [B]ale ja to wogóle jestem panikara i wolę dmuchać na zimne . I czasmi wolę zaryzykować niż czekać co będzie [/B], najgorsze że ja jak narazie (póki Dorota nie podpisze umowy ) czuję się za małego odpowiedzialna :oops:[/quote] W wypadku parwo i nieszczepionego szczeniaka zachorowanie to właściwie 90% pewność śmierci małego. Surowica MOŻE zabić(ryzyko podobno mniejsze niż 1%), parwo ZABIJE NA PEWNO. Taka jest różnica... Jeśli mały miał kontakt z wirusem - na 90% jest już chory. Nie czekajcie. -
NIKT MI NIE POMÓGŁ!!!! stary Misiu juz zagryziony!!!!
Neris replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ech Herr Niedobry, czarna rozpacz człowieka ogarnia... Kurka, on jest śliczny!