-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Dzięki Justynko.
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Neris replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kres - 23.07.2009 Nie cierpiał czyszczenia uszu, Na słowo "kiełbasa" biegł pod drzwi lodówki. Zabił go piorunująco szybko rak wątroby. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No bardzo super, jakby to jeszcze nie było ostatnie żarcie :evil_lol: Trójpak soczewek to tylko 75zł, a 2 karty do mojego Olympusa się same zepsuly :shake:. Odesłałam do sklepu, wysłali nową JEDNĄ. Napisałam grzecznie, sprawdzają. UWAGA!!!! Szorstkowłosa 4-letnia jamniczka do adopcji! Z hodowli której wlaścicielkę wywalili z oddziału za warunki i w ogóle za różne tam takie... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To małe toto otwiera lodówkę :mad: Dzisiaj wykradła 4placki ziemniaczane i zeżarła cichcem. Wiem, że to ona bo ją przyuważyłam na ponownej próbie. -
Umówiłam na środę pierwsze szczepienie małych. Fobi, dziękuję za Twoją ofertę, jeśli będę na Ursynowie oczywiście skorzystam, jestem jednak niezmotoryzowana i to dość utrudnia sprawę.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bez większych sensacji. Jak jest żarcie i możliwość podręczenia szczeniaka - Malizna jest zadowolona z życia. Dzisiaj o 6 rano miała króciutki atak. -
Mam wielką prośbę o pomoc w ogłaszaniu małych.
-
I jeszcze Rybaczki z ciocią Karelką: [IMG]http://images41.fotosik.pl/165/0741d277bcc3f555.jpg[/IMG] I Sreberko z tatusiem :loveu: [IMG]http://images46.fotosik.pl/169/9feef16b9e90ef29med.jpg[/IMG]
-
to jeszcze pokażę sprawcę Rybaczków [IMG]http://images50.fotosik.pl/169/3677413de7e2a057med.jpg[/IMG] Uwielbiam tego psa, jest boski.
-
AZALIA - Malutka, starsza sunia z MIELCA znalazla domek!
Neris replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za milczenie, od czwartkowej wichury nie miałam prądu. Dla suni przeznaczyłam miejsce w domu, jest oddzielny pokój "hotelikowy" w którym na początku była również Pusia. Stado domowe to 4 jamniki +1 małykundelek i 4 duże psy. W kojcach są 4 psy na DT. Mam w tej chwili trochę zamieszania, wrócę na wątek jutro, po dniach bez prądu zrobiła się masa roboty, przepraszam. -
Mam prąd! Po 3 dniach głupie światło w kuchni wydaje się cudem. Niestety mysz komputerowa nie działa, więc nieco trudno mi się w necie poruszać. Szczeniaki są prześmieszne, pchają się na kanapę. Matka pięknie chodzi na smyczy, spokojniutko siedzi w kojcu, albo go zna albo po prostu wykorzystuje spokój jaki w nim ma na odpoczynek. Jest ładna i bardzo chuda. Szczenięta pod puchem też nie są za grube. Jedzą mięsko i karmę od Ani Suka trochę się boi innych psów i pokazuje zęby, więc na razie wypuszczam ją bez towarzystwa. Jak już się do mnie przekonała, ciągle prosi o głaskanie, podstawia łeb, trochę ją poczesałam. Według mnie jest śliczna. Szczeniaki - Sreberko najbardziej proludzka, ale i najwiekszy wrzaskun, skacze i drapie po nogach próbując wymusić wzięcie na ręce. Szaleńczo bawi się z moim jamniczym szczeniakiem. Druga dziewczynka - spokojniejsza, ciut bardziej zdystansowana. Chlopak jak chłopak, biega, włazi do domu, próbuje się wspinać na łóżko.
-
Przylazlam do sąsiada, napisałam posta i zniklo :( Suka podbiega do mnie, daje się głaskać i liże po rękach. Lesniczy MA BYC. Kiedy - nie wiem. Sąsiad powiedzial, że boi się, że suka "się wścieknie" i dopiero będzie. Woli odstrzelić. Zdecydowałam się wsadzić ją do boksu, chociaż nie wiem czy uda się ją tam zaprowadzić, i dalej będziemy szukać miejsca. No, ale wolę ją mieć zamkniętą w boksie i żywą niż wolną i martwą... MMS wysłałam, niestety na "sąsiedzkim" komputerze nie mam możliwości wgrywania zdjęć. Prądu nie mam, co gorsza od 8 rano wydzwaniam do elektrowni i nikt nie odbiera albo jest zajęte, nie wiem już co robić, bo komórka się już calkiem rozładowała i własnie u sąsiada ją trochę karmię prądem. Kolejny wieczór z miliardami komarów i w ciemności to będzie jakaś totalna porażka...
-
Ładny jest, naprawdę ładny. Oby długo nie czekał...
-
Ja ciągle nie rozumiem, jak to się wszystko dzieje. Sąsiad SAM zadzwonił ze szczeniaka podrzucono pod bramę. Zdjęć matki nie mam, próbuję zrobić jutro- ona jest jasna, owczarkowata, główkę ma calkiem owczarkową Domniemany ojciec - żółty kaukazowaty. PIĘKNY, dziewczyny sie bały jego ryku :evil_lol: Zdjęcia ojca ma Isadorka. ja zrobiłam kilka, ale nie nadają się, są rozmyte bo on mi się ciągle pcha z tym ogromnym łbem pod pachę.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Elu, Malizna jest mistrzynią wskakiwania na wszystkie możliwe meble, kradnie przy tym przypadkowe przedmioty. Upał niemożliwy, a ja dzisiaj musiałam do Warszawy, wróciłam totalnie skonana. Psy niechętnie podejmują jakąkolwiek aktywność, głównie leżą wokół wiatraka albo pod lipą której gałęzie sięgają prawie do ziemi. -
Zadzwonił do mnie sąsiad, że rano podrzucono małego pod bramę. Wracając z miasta byłam u nich, brykają po trawniku, srebrzysta podbiegła do mnie i wycalowała. Pachną mlekiem, więc jeszcze matkę ciągną. Rano zaniosłam jej to Pedigree, wieczorem zaniosę mięso, może małe też już trochę pociamkają, wezmę im kawałek kuraka. Isadorko, a pokażesz SPRAWCĘ szczeniąt?
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tak w ogóle pies ten co pogryzł sześciopak soczewek kontaktowych ni chce już chyba dłużej żyć :( a tak wysoko połozyłam!! Ale toto wredne jest, małe paskudne ale wszystkowidzace... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hm... a na ten temat to to mnie chyba nie instruowałaś akurat... :oops: -
O jenyska, jakie one są cudne no... w pierwszym poście Isadorki są dziewczynki. Abra trzyma chłopca (jego już nie ma ale może się uda odzyskać?)
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Isadora7']Nie wierże, musze zobaczyć :) MÓWISZ - MASZ :loveu::evil_lol::diabloti::lol::eviltong: -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie zgadzam się z przedmówczynią, bowiem po spotkaniu z nią nie znalazłam żadnego siwego włosa, NATOMIAST zdobyłam cenną wiedzę na temat sposobów zdobycia wypasionego sprzętu fotograficznego. -
No nie mam nawet wolnego kojca. poza tym ciągle mam te 3 maluchy, którym robiłyście też zjęcia- im też jakoś nie mogę znaleźć domu Czy jest szansa na wstawienie zdjęć, które robiła zofia.sasza?
-
Są dwie suczki!!! Zdybałam sąsiada, przeniósł je gdzieś głębiej. Albo nie wiem, może po mojej wczorajszej aferze je zabrali z powrotem od kogoś? Pieska nie ma i NIKT NIE WIE JAK znalazł się u ludzi we wsi. Teraz to już chyba nic nie zrobią tym suniom, ja jak się wkurzę jestem straszna... Matka do mnie podbiegła, ale oszczekała mnie przy tym. Jest tak brudna że szok :shake: Dostałam dla moich psów paczkę suchego pedigree, wysypałam suni. Ona wieczorem podchodzi pod mój dom, ale jeszcze się bardzo boi...