-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten mały łobuziak zrobił "włam"do torby na zakupy i wsunął 2 piersi z kurczaka. Ile dni mogę jej teraz za karę nie karmić? -
Są pod Pomiechówkiem. Jeszcze więcej zdjęć? :evil_lol:
-
Piękny samiec akity- Himo w nowym domu dzięki fundacji Akity w Potrzebie
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Kolor w miarę, struktura sierści dziwna :evil_lol: U mnie niedawno były panie oglądać jednego z tymczasowiczów, na słowo "kastracja" były zdegustowane. Okaleczanie itp... -
Sama? Wrócił taki wielki kawał? Czy ktoś ją złapał?
-
Siurak :loveu: [IMG]http://images37.fotosik.pl/168/10af4d915073ae0d.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/168/ccd3a48e13f13577.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/168/b4d60162fe207503med.jpg[/IMG] Wujek Karol ma bardzo fajny ogon, do gryzienia fajny taki... [IMG]http://images37.fotosik.pl/168/c6d78c81530cd45d.jpg[/IMG]
-
U Kasi była szczęśliwa, ale to był tylko etap jej drogi...
-
Jak wygląda to breeze? Ja mam RAID, ale nigdie w okolicy nie można już dostać zapasowych wkładów. Dzisiaj przywiozłam sobie z Warszawy 2 wkłady, jeden "działa" już w kuchni, drugi w sypialni. Ale to kurka drogie jak zaraza :( Dzwoniła pani z Zielonki, chciałaby 2 suczki. Ale ta pani jakoś mi nie pasuje, chce moje Rybaczki na podwórku trzymać:( coś mówiła, że ocieplą pomieszczenie gospodarcze itp. Jutro ma znowu dzwonic, może zaproponuję jej wizytę przedadopcyją? PAtiszoknu, pomysł z tatą miodzio, trzymam kciuki. Chłopiec jest jeden. Ma na imię Siurak :evil_lol:
-
Moja mama radzi je połapać, powyrywać nóżki i wtedy podobno stracą rezon. Jestem tak pogryziona, że w nocy ciągle się drapię , za moment nie będę mieć skóry :shake:
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Tak jak napisałam wcześniej - NIE OGŁASZAMY poz dogomanią. -
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
To żaden cud miód, średniej klasy suka. Pojawił się ewentualny DS, pani weterynarz. Czekam co się wykluje... -
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Może łobuz, ale jaki ładny :) Ta pani nie przeprowadzi sterylki, nie ma mowy. Suka ma uprawnienia hodowlane, ale po życiu jakie miała należy jej się kanapa i kochający dom. Nie ogłaszamy jej nigdzie, bo to naprawdę kąsek, na alegratce była niedawno suka szorstka bez sterylki, zadzwoniłam żeby wykupić i było już po ptakach... -
Najgorsze, że Bryza nie da nikomu do siebie podejść...
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Moja miniaturowa Iris waży 4,15kg, wysłałam mail z pytaniami odnośnie rozmiaru Donny. A kto to jest Olek ?:oops: -
[quote name='malagos']ale będziesz, miała, Neris, najazd ciotek! :evil_lol: Ja za daleko, a chetnie bym sie z Wami znów spotkała :placz:[/quote] A to już je znasz? Ja Isadorkę ciągle wirtualnie. Tych to się nie boję, przeszły testy psychologiczne :evil_lol: Kupcie DUUUUUUUUUŻO Offa, DUUUUUŻO!!! Komary i w domu i na podwórku, wyjątkowo namolne. I dziwne jest to, że ich ugryzienia BOLĄ. Karma na wagę złota, nie mamy już absolutnie nic.
-
Ja o swoim pamiętam, ale nie mam, proszę o chwilowe odroczenie, jak tylko coś się na koncie objawi zapłacę.
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Niestety o jej charakterze nie wiem nic, mieszka w ogromnym stadzie a to dość znacząco "przekłamuje" charakter. Spróbuję coś wypytać, ale o stosunek do kota na pewno nie uda mi się dowiedzieć. -
Edit: Po wielu perypetiach Donna ma nowy, cudowny dom we Wrocławiu Oprócz tego domy znalazły: 2 ratlerki 2 szpice 2 nagie chińskie grzywacze 2 posokowce jamnik Miki-Marmurek jamniczka Pinia rudy jamnik Otter długowłosy Frodo Nie wiem czy to wszytkie, lista będzie aktualizowana W DT: razem na dzień 19.03.2010 5 psów u Isadory - długowłosa jamniczka merle Ganga u Ani - długowłosa sunia czarna podpalana Ami, krótkowłosy miniaturowy czarny podpalany pies u Neris - golden retriever Frytka krótkowlosy pręgowany jamnik Wpływy: jamnicza skarpeta - 300zł Wydatki: Miki marmurek kastracja- 100zł Enterogelan dla jamnika pręguska - 12zł Aniprazol - 3,80 x 3 - 11,40zł krople do uszu - 36zł Pinia sterylizacja - 250zł Ami sterylizacja - 250zł Frytka leczenie - 585zł W kasie na dzień 08.05.2010 - minus 944,40zł A tak się zaczęło...: Donna ma 4lata i jest szorstkowłosą miniaturową jamniczką mieszkającą- z tego, co wiem - w horrorze. Nie będę się rozpisywać, to hodowla psów rasowych której właścicielka totalnie straciła kontrolę, rozum i sama nie wiem co jeszcze. Na razie mamy zgodę na adopcję Donny. Sunia nie jest wysterylizowana, dlatego zaczynam od dogomanii, może ktoś odpowiedzialny ją pokocha. Donna mieszka ok. 100km od Warszawy, do Warszawy w razie czego transport się znajdzie bez problemów. Oto Donna: [IMG]http://images47.fotosik.pl/171/f9f76f7ad6ec6cb4med.jpg[/IMG] Jamnicze ciotki, przybywajcie!
-
Zmasakrowany pies...jest już w hotelu, teraz czeka na dom! Ma dom
Neris replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Pies już w hoteliku, czyszczenie ran zajęło 3,5 godziny, samochód Irkowej odniósł niewielkie obrażenia na ogrodzeniu sąsiada :oops:. -
Sunia dostała dzisiaj pierwszą dawkę pratelu, jutro i pojutrze powtórka. Jest naprawdę bardzo chuda :shake: Mam nadzieję, że to chwilowe i po odrobaczeniu zacznie nabierać ciała.
-
Nie wiedziałam, że Bryza ma oddzielny wątek. Kasia bardzo się z nią związała przez czas jaki Bryza u niej spędziła, może Bryza również zbudowała więź na tyle silną, żeby do Kasi podejść? Teraz Kasia jeździ po Skierdach szukając Bryzy, oby ją namierzyła,to bardzo płochliwa, nerwowa sunia...
-
Też podniosę...
-
Zmasakrowany pies...jest już w hotelu, teraz czeka na dom! Ma dom
Neris replied to Kasiek's topic in Już w nowym domu
Czasami pisząc pod wpływem emocji omijamy niektóre szczegóły, ja zrozumiałam że znaleziono go zmasakrowanego w boksie schroniskowym, nie ze gdzieś na drodze. Proponuję powstrzymać się od komentarzy typu "coś nie gra" itp, bo to psu w żaden sposób nie pomoże. To przecież normalne że szukając pomocy zakłada się wątek najszybciej jak się da, opisując również zdarzenia które już miały miejsce, trudno się spodziewać że wolontariuszka na widok psa rzuca się do posiadanego akurat w plecaku laptopa i prosto ze schroniska zakłada wątek. Ja tu nigdzie nie widzę informacji, że w ciągu godziny znaleziono weta. I mi się nic nie gmatwa. Pies został poraniony, po znalezieniu opatrzony ale jak wiadomo w schronisku szanse na wyleczenie są niewielkie, więc szuka się możliwości umieszczenia go w hoteliku prowadzonym przez lekarzy wet. -
Matka ogłaszana z dziećmi. Poprosiłam Fidelka o Allegro, ona robiła Synkowi kiedyś.
-
Tak myślałam, że zaraz po umieszczeniu ogłoszen będą dzwonić... Jest już pierwsza chętna na pieska, zaczynam mailową koresondencję, to młode małżeństwo, nie boją się wizyt przedadopcyjnych ani umowy.