Jump to content
Dogomania

dorcia44

Members
  • Posts

    2005
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorcia44

  1. ciesze się bardzo , a zupełnie przypadkowo trafiłam na jego ogłoszenie ,poprzedni psiak pierwotnie Lolus był adoptowany od Jagody równiez z Olsztyna,tez przypadkiem na niego sie natknełam ;)
  2. w koncu udało mi się dostac na dogo.. to ja dzwoniłam ,Bajerek ma szanse na super jamniczy dom...panstowo adoptowali(L) Olusia z Olsztyna ,niestety(L) Oluś miał raka paskudnego i trzebabyło skrócic mu cierpienie . Morze łez popłyneło,ale czas dać miłośc drugiemu psiakowi,domek juz czeka bardzo niecierpliwie na Bajerka :p To naprawde SUPER domek.
  3. dzięki za kciuki ,nerwy okropne ,chodze i rycze a Malta sie rozkosznie bawi..boje sie o niA bardzo . wczoraj studiowałam czym zagraża tak wysoki amoniak ...z myślą żeby jej nie operować ,ale trzeba ,poprostu trzeba. Kocham ja tak bardzo ,tyle ta malizna juz przeszła..:-(
  4. operacja w poniedziałek na Wąchockiej u dr. Galantego.godz. 14.30 . tak mi smutno że nawet nie chce mi się pisac ,jest mi poprostu zle :-(:-(:-(:-( wyniki amoniaku 193. trzeba docisnąć opaske.
  5. dziś mieliśmy zrobic badania krwi na amoniak ,kwasy żółciowe ,wątrobe itp. niestety zrobimy jutro,,jade na Powstanców Śląskich rano ,na 9 może kogos spotkam ?;)
  6. kopiuje z miau ... neris ja mysle że tam w środku u Maltusi sa dobre zmiany i dlatego porasta ,napoczątku rzuciła się wata cukrowa :wink: a od spodu są włoski ,ja bardzo sie cieszyłam i z waty cukrowej bo ta różowa skórka była taka cieniutka ,wogóle sprawiała wrazenie pergaminu... a tam gdzie nie było wogóle sierści porasta futerko beżowe :lol: Maltusia nadal ma jakies problemy z brzuszkiem,jednak co dziwne przy tych problemach wcale nie krąży :roll: jestm poprostu ciemna ...nie wiem o co chodzi ... :? ważne że czuje się lepiej ,je nadal bo ...musi coś zjeść ale je...bawi sie równiez jak ma z kim ... dzis wylegiwała się na słonku ,na podwórku . ja wstaje z kurami żeby wyjść z Malta na dwór ,żeby już nie lała i fajdała w domku(fajdać znaczy sie kupkać :twisted: ) i tak wędruje ileś tam razy dziennie ,niestety chodzić po schodach to panna nie będzie ,rozpłaszcza się na nich i nie ma mowy zrobic krok dalej. boi sie klatki schodowej ,odrazu sie spina w sobie .. :cry: otwarty teren jest super.....czyzby jakies fobie??? acha sprawia wrażenie 100% zdrowej dziewczynki :D
  7. [quote name='dorcia44']będą foty ,będą ,na wszystko trzeba zasłużyć;)[/QUOTE] fotki niebawem..;) musiałam poprawić swój błąd..byka przebrzydłego który tak mi się rzucił w ślipia że aż zakuło .. Moja Nadia cos osowiała ,gorzej je, znów wymiotuje :( w zeszłym roku miała operacje na kamienie w pęcherzu. robiłam teraz badania moczu wyszły nieciekawie ,musze jeszcze badania krwi zrobic..;(
  8. to niebieskie cudo :p mogłaby wyglądac zarąbiście :loveu: ale finanse trzymamy na ew. operacje ,a jeszcze leczenie po operacyjne ,czyli zastrzyki ,kroplówki ,badania,dieta itp...dlatego narazie nic :oops: ważne, że Maltusia całkiem fajnie sie zachowuje moze troszke gorzej wieczorami ,ale może jest już przeciążona...szaleje bardzo. nie maja umiaru z Tytkiem ,chociaż on częściej rejteruje przed nią.. Malta niestety nie ma typowych szczenięcych niedowidzeni pierdołowatości ,poprostu tak ma...chyba troszke sie do tego przyzwyczaiłam . jak wejdzie za odkurzacz to juz nie wyjdzie ,leży aż ja zaczne poszukiwania ..a przecież może się wycofać...u niej nie ma takiego pojecia :roll:
  9. będą foty ,będą ,na wszystko trzeba zasłużyć;)
  10. U nas nadal Ok oczywiście prosze odstukac w niemalowane ,splunąc prze lewe czy tez prawe ramie ...i cicho sza:p 80% jest ok. jeszcze pare dni i zrobie znów badania . Maltusia rozrabia jak na szczenika przystało,dalej jednak nie potrafi wskoczyc np. na pufe,minąc przeszkode ,poprostu taranuje wszystko co na drodze ,czy to łeb czy noga nie ma różnicy..:diabloti: jest bardzo kochaną sunieczką. Na dworku często biega w kółko ...ale to pewnie też minie ,a ja znów przy nadziei ,a może wcale operacja nie będzie potrzebna. tak bardzo bym chciała. Nadal najbardziej kochają się z Tytkiem a niecierpią z Kotą.. nadal utrzymujemy ścisłą diete,zaraz będzie 2 miesiące od operacji,bedziemy musieli zrobic też inne badania ,pewnie wątrobowe i kwasy ,to bardzo ważne. mam fotki ,ale to juz jutro wstawie ,oczywiście o ile dogo mi sie załączy :angryy:
  11. dzięki Oktawio :p Maltusia to dzielna dziewczynka,ostatni Ornipural dzielnie zniosła ,zachowuje sie bardzo poprawnie chociaż nie doknca prawidłowo ,ale przyjdzie czas że będzie całkiem ok. Mało robi kupki mimo że dostaje 2ml. Laktulozy...a u niej nic nie może zalegać ,musze zrezygnować chyba z ryżu który z drugiej strony działa ok .na brzuszek.... a tak poza tym jest naprawde niezle.
  12. Jak sobie pomysle że już bym miała operacje za sobą ..a tak czekać i czekać...licząc na cud ... zimno i ponuro ,futerak wtulaja się w siebie i spią..ja sama chętnie zaliczyłabym jakąś gawre..spać ,spać jeszcze raz spać...ale tak sie nie da... nie lubie upałów ,gotuje sie wtedy i chodze jak burak :oops:ale zimna takiego też nie lubie.. zwierzaczki tez....chwilke spacerku i szybko do domu. Tylko Maltusia chciała biegać i biegać,musze ją bardzo pilnować bo różne smakołyki zalegaja na podwórku ,tu kosteczka ,tam kosteczka , a tu kawałek chclebka ,ładnie reaguje jak mówie fuj lub nie wolno ,ale pilnuje tego miejsca :cool1:a ja jej.
  13. namawiam kogos kto miał jamnika z dogo,niestety piesek podczas operacji zostal uśpiony takie było raczysko :-(..tak więc namawiam ale czy z pozytywnym skutkiem ,nie wiem ,zobaczymy. Napiszcie mi prosze czy napewno są łagodne ,miłe dla ludzi ... acha ta osoba jest z Warszawy ..
  14. tak ,chyba malizna spanikowała ,zaszyła sie natychmiast we włsnym swiecie ,zamkneła...nawet nie wiedziałam że może być taka reakcja...ale wielu rzeczy nie wiedziałam ,nie wiedziałam kiedys że są takie choroby.... Maltusia miała dzis bardzo miłego goscia :p zostaliśmy sowicie obdarowani ,zabawką świetną zresztą o którą są toczone boje :lol: i smyczką 5metrową co by Maltusia mogła biegać do woli bez odchudzania panci(chociaz by sie przydało:oops:)i konto Malty wzrosło :calus::calus::calus: i sie zryczałam chociaż bardzo byłam dzielna i dopiero na końcu cos tam pękło :oops: Futrzaki też szczęsliwe bo zostały porządnie wymiziane,Amanda wpakowała się na kolana i juz zejść nie chciała :loveu: Maltusia tez fajnie sie zachowywała ,obszczekała ,obtancowała ,troszke pogryzła:diabloti: i adorowała mnie... Renatko jeszcze raz bardzo ale to bardzo ci dziekuje :p
  15. kurpie hmmm zdezolowane butki :diabloti: Malta dosrosła jeszcze nie oddana ,cos ciągle stoi na przeszkodzie. to chyba dobrze. u nas bez zmian,tz jest niezle ,żeby nie powiedziec dobrze:p Maltusia wczoraj była w gościach u Ewy(hotelik dla kotów,brata Tytka -Węgielka,talony itp) była zszokowana tak bardzo że poprostu wyszło z niej jak to okresliłam autystyczne dziecko ,wyjęta z transportera stała bez ruchu ,zesztywniała ,pusty wzrok ,nieobecna do czasu aż ja schowałam spowrotem...obojetna na mase kotów które podchodziły ją oglądac jako dziwo..bo jeszcze psa nie widziały Malta sie zamkneła..jeszcze nigdy nie widziałam takiej reakcji u żadnego psa...zwłaszcza szczeniaka Ewa ją widziała jak jeszcze były z niej same kosteczki i łyse placki na ciele a teraz jak ją dotkneła to aż sapneła że taka klusia. a ja puchnełam z dumy Po przyjezdzie do domu Malta oszalała ze szczęścia ,to trudno nawet słowami opisac co ona wyczyniała,witała się z każdym psem i kotem ,skakała ,piszczała ,szczekała ,biegała jak oszołom aż się zaziajała była taka szczęśliwa ,nareszcie w domu.
  16. lece z Maltusia na Ornipural... śpi sobie teraz słodko ,ale jak ja się przemieszczam to ona natychmiast sie budzi i idzie za mną,wycałuje ,wyściskam ,złapie na ręce i natychmiast mnie pusć... już i w tej chwili :cool1: kocha bardzo ale na podłodze ,na rękach juz beee jestem:diabloti: nadal czuje sie całkiem fajnie. dzis bede rozmawiała z babka od Maltusi,dowiem się co z ta dorosłą do oddania. dopiero teraz dojrzałam jakie te moje kurpie zciachane są :oops:
  17. o nie ,ja swoje stare dupcie stresowac nie będe :eviltong: moje moŻna pooglądaĆ NA FOTKACH:diabloti: musze znów pare im cyknąć .
  18. dzis Maltusia juz troszke krąży ,nie wiem od czego to zależy ,że jednego dnia psina zdrowa a trzeciego szwankuje tu i tam :roll: ale już nie mam co chyba marzyc ze bez operacji sie obejdzie . Malta i tak jest suuuper. jak pomysle jaką ją przywiozłam :-( a to fotki jeszcze z wczoraja i przedwczoraja ;)
  19. Witam dzis miło i wesoło ,bo Maltusia dokazuje jak przystało na zdrowego łotra ...ciesze sie bardzo i oby tak było zawsze..moze to jakis przełom ,może samo się .....jeszcze pare dni i powtarzamy amoniak...gdyby zawsze było tak jak dziś.. :p
  20. Maltusia sie porządnie obfajdała i odrazu lepiej ,musi dostawać wiecej laktulozy.. ale i tak dziś był ten dobry dzien...:p a teraz pare fotek jak to wygląda chora Maltusia ;)
  21. Maltusia ma bardzo wysoki amoniak co świadczy o niedomknięciu sie opaski...znów sie biedna pluła..ale jakby to troszke sie zmieniło i jest lepiej ,najwazniejsze ona tego nie czuje .. je ,bawi sie lub krąży ,całe szczęście że ten stan już minął i znów sie do mnie uśmiecha,niestety konieczna jest druga operacja która miała byc już w ten poniedziałek ,ale wczoraj Gatlanty do mnie zadzwonił że jednak odkładamy na okres paru dni żeby było równe 8 tyg. od operacji,bo każdy dzień jest szansą na domknięcie sie opaski,że dla Maltusi tez lepiej itd. mam dzwonic 23 maja ,znów powtarzac amoniak i zobaczymy czy nadal operacja konieczna . Maltusia przytyła ,waży już .......1.90 kg. :p:multi:chwilami to najcudowniejszczy szceniak pod słoncem a chwilami biedna chora kruszynka. Bardzo się boje operacji ale ufam Galantemu. Zabieram Malte na spacerki na smyczy ,jak ona to lubi ,ma dosc zamkniętego ogródka..
  22. będzie jadła ,trudno ,ale najwyżej zrobie głodówke około 3-4 godz. a od dziś juz Espumisan daje. ona przeciez i tak je tylko odrobine ,małą łyżeczke . no i całą noc to ją przetrzymam na głodzie ,rano wcześniej wyjdziemy i bede miała jedzonko przy sobie to po badaniu dam .. biedna ta moja dziewczynka .
  23. badania amoniku jutro na godz. 9 do Kliniki na Powstanców ,na SGGw brakło odczynnika ...77zł. z dr.Kosiec umówiona jestem tez na jutro na godz. 20 w Elwecie. musi byc naczczo i tu i tu.:cool1:
×
×
  • Create New...