Jump to content
Dogomania

dorcia44

Members
  • Posts

    2005
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dorcia44

  1. acha ubrałam Maltusie ale coś dziś niebardzo niunia sie czuje więc jej nie męczyłam,fotki zrobie i wstawie ,troszke zaduze ,patrze jak zmniejszyc ,ale narazie nic nie psuje :oops: jeszcze raz bardzo dziekuje :buzi::buzi::buzi::buzi::iloveyou:
  2. dziś dostałam dziwną koperte :crazyeye:nie wiadomo z kąd ani od kogo..chociaz podejrzenia padają na dogomaniaczke :razz: Po otworzeniu zobaczyłam piekną błękitna pelerynke obszyta mieciutkim futerkiem :loveu: Cudo bez dwóch zdań bardzo ,bardzo dziekuje za prezent za zaskoczenie za taki gest
  3. czesze ja rano i wieczrem ;) ma taką dziwna sierść,ale od skóry widać jak rosną normalne włosy...takie fajne. :p przed operacja kupiłam jej drogie i dobre kosmetyki.....i do przecierania oczków i odzywke ,ful wypas,tak na przekór wszystkiemu,tak sie bałam ..no mam nadzieje że mnie zrozumiecie co chce przez to powiedziec:oops: Maltusia znów ma w dupci jedznie ,żarełko stoi a ona tylko go pilnuje ,kupuje jej teraz co drugi dzien inną puszke ,każdy posiłek ma w zasadzie z innej plus troszke serka białego ,a le to nie to.:roll:i nie wiem czy ona ma dośc tego syfu czy co,ale biega ,bawi się ,poprostu szaleje ,a jak poczuje mięcho z pysiów innych to az tanczy. mam nadzieje że jeszcze troszke i bedzie mogła zjeść cos dobrego np. kuraka z ryżem.
  4. tak ,Maltusia pieknieje w oczach ,urosła bardzo ,jest dwa razy taka jak była,a przedewszystkim zachowuje sie jak zdrowe szczenie ,bawi sie rozrabia ,gryzie ,szczeka bez opamietania:cool1:...potrafi chodzic na dwóch łapkach trzymając w zębach moje portki..wszędziej dziurki ,co by było mi przewiewnie :diabloti: nadal są problemy (małe z brzuszkiem).. no i ta wątróbka...ale wierze że i tu sie uda . Dzieki Eurydyce zakupiłam nowy Ornipural..eurydyko jeszcze raz wielkie ,wielkie dzieki. w lecznicy płaciłabym taką kwote że szkoda mówic ,jestes kochana.
  5. troche fotek malizny..już nie taka malizna z niej ;) wczorajsza zdobycz Malty .
  6. bardzo ci dziekuje:p czyli jutro odbiór?napisz mi na pw.nazwisko mamy ..bo zapomniałam:oops:i od której do której odbiór. U Maltusi wszystko ok... w piątek zdjęcie szwów i wizyta u profesora Galantego...i zaczynamy nowy Ornipural i moze nowe życie????? chociaz nowe życie Malta juz zaczeła... dzis skonczyła 8 miesięcy .:loveu:
  7. gdyby ktos przywiózł go na konsulatcje do dr. Grancarza to ja zbiore pieniadze na wizyte i ew,. leki. inaczej pomóc nie moge :oops:
  8. Elżbietka :calus:.. ma fatalne oczka,przydałby sie dobry okulista:-(..strasznie biedny ..:shake:
  9. eurydyko jasne ,bardzo ,bardzo ci dziekuje :buzi::buzi::buzi: szukam kogoś kogo obarcze transportem cennej buteleczki ,bo ja na ten upał spływam ,agituje syna ,namawiam nawet na wagary :diabloti: jak coś ustale zadzwonie,a u twojej mamy meta spalona ??? tam bym miała najbliżej :oops:
  10. największy krzykacz z niej:diabloti:to nieprawdopodobne ile ona ma do powiedzenia ..gada i gada a jak ktos przyjdzie to chce byc najwazniejsza...ale strachulec jest i chciałby i boi się...:lol: brzuszek się ładnie goi,swędzi ja tez okropnie . W piatek zdjęcie szwów i wizyta u Galantego. Niech zobaczy co zmajstrował . Maltusia urosła bardzo od chwili przybycia do mojego domu,jest teraz wielkości yorka ,takiego nieduzego ;),jutro skonczy 8 miesięcy.
  11. Bajer zbajerował swoich nowych ludzi :loveu: dziś słyszałam jaki on malutki ,jaki chudziutki ,jakie ma piekne małe ,białe ząbki ,a jaki mądry ..itp:cool: a w oddali było słychac szczekanie na cały głos,bo Bajerek ma ADHD:diabloti:ciągle bawi się biega ,wymaga stałej uwagi...jego ulubiona zabawa jest chowania w najwieksze zakamarki zabawek a duzi muszą aportować:evil_lol:jak nie chcą to bajer daje czadu szczekaniem..nie ma pomiłuj ,aportować trzeba. Wczoraj schowali mu zabawke na regał z książkami ,dośc wysoko ,ta mała gangrena wlazl na fotel ,na oparcie i skoczył na półke:crazyeye:porwal zabawke i wrócił ta sama droga zwalając małe co nieco:lol: w nocy spał na swoim posłanku,ale pancio biedny nie mógł spać bo trzeba bylo pieska przykrywać kocykiem :siara: :p
  12. Witam z rana ,my już po spacerku ,wychodze z Maltusia jak tylko oczy otworzy...bywa 5-6 rano :p wszystkie psice wędruja z nami ,one też muszą juz i teraz ;) Maltusia czuje się dobrze,bryka jak szalona ,jazgocze jak nawiedzona:diabloti: i kocha zazdrośnica ,jak tylko któraś do mnie podejdzie ona też jest ,natychmiast i jak by mogła to by odepchneła intruza ,musze nad tym popracować ,mały tyran nam wyrośnie . po wczorajszych lekach a dostała witaminy ,tolfine i antybiotyk rozkręciła się na dobre. kroplówek już niet. Wyniki kwasów żółciwychdopiero wczoraj przyszły z niemiec przed stymulacja 57 (norma20) było 77 po stymulacji 220 (norma 40) wczśniej tyle samo .. niedługo nastepne badania.
  13. ja już miałam 3 telefony ...jaki on piekny ,jaki wspaniały ,jak się cudnie bawi,jak podbił ich serca,jak sa zazdrosni które pójdzie z nim na spacer itp...łomatko chyba oszaleli :hmmmm::laola:
  14. dziś Maltusia ma problemy żołądkowe,znów śluzu duzo ,zastanawiam sie z czego to wynika ,jelitka zle pracują ,jeśc nie chce...może laktuloza a może organizm tak wyjałowiony że ciągle coś łapie..lakcidu nie moge jej podawać ,zaraz ugotuje siemie ,może mi sie nawet uda nie spalic garnka.:cool1: Wenflon wyjęty ,za gorliwie go panowie doktorzy przykleili i Malta ma nieładnie obtarta skóre :shake:łapka zapuchnieta lekko ,kroplówka poszła podskóre. dzis 4 dzień wizyt u wetki na kroplówki ,zastrzyki itp. kroplówki pewnie sie skoncza ale zastrzyków będzie ciąg dalszy. ogólnie Maltusia zachowuje sie ok. wieczorkiem rozrabiała aż zabardzo ..oczywiście z Tytkiem.:p
  15. Wyrośnie ,to przeciez jeszcze dziecko ,rosnie i teraz najwięcej potrzebuje żarełka ,a ze po drodze tyle sie czai pysznosci ,pokusa zbyt silna:diabloti:niestety duzo pracy trzeba teraz w nia włożyc i cierpliwości. Powodzenia i głaski dla szorściaka :p
  16. nocka spokojna,po godz. na dwoorek,w domu małe szalenstwo z Tytkiem;) strach że bieganina za wcześnie i radość ogromna że Malta czuje się lepiej :loveu: chciałam się jeszcze przespać,ale coś było za cicho,cichaczem podeszłam i moim oczom ukazał się fajny widok..Malta wśród papieru toaletowego,nie wiem co ona chciała taką ilością wytrzeć :lol:
  17. Luna to cudna dziewczynka :p aż żal że nie mogłam dać jej tymczasu :-( urzekła nas wszystkich...świetnie sobie poradziła ze stołem i bułka tam leżącom,z suchym dla Tytka ,wielce roztropna ta dziewuszka jest i zaradna tez trzeba przyznac:razz: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/276/a960c06867836a89.jpg[/IMG][/URL] jutro wstawie troszke więcej fotek z odwiedzin Luny i Emilki..
  18. Malta drugi dzień ma stan podgorączkowy . Dziś byłam w lecznicy po godz. 13 wróciłam po 16....radość Malty z powrotu do domu jest wielka ,moja też;) jutro to samo. Mysle tylko o tym aby się UDAŁO. mam takie marzenia że gotuje jej kuraka i podaje z ryżem ...a ona wsuwa z apetytem :oops:na Hepatic juz nie może patrzeć ,ale nic innego nie może więć troche z reki ja podkarmiam byle tylko jadła. a jak wącha pynie innym czworonogom po jedzonku ,oj jak wącha ,mało im do pysia nie wlezie. Powtarzam ..jeszcze troche ,jeszcze pare dni...i tego musimy sie trzymac.
  19. Diuna dziękuje:p Maltusia czuje się dobrze,zrobiła kupke ,w domu oczywiście :evil_lol:a siusiu na dworku. Spała smacznie cała noc,bardzo sie pilnuje ,myśle że boi się że znów ją zostawie. ma cos takiego w spojrzeniu ,cos takiego że mnie rozkłada na łopatki.:oops: wczoraj ładnie jadła ,dziś ten sam Hepatic troszke kuje w ząbki :roll: niestety wciąż ścisła dieta.
  20. Bo pan dr. Galanty nie psika,ale juz Maltusia jest popsikana,moja wetka to zrobiła i ma kaftanik ,niestety zaduzy mimo że XS ... pól dnia w lecznicy na kroplówkach ,powrót i po Tytka na zastrzyki ,ledwo dychaam ,ale jak patrze na jej pynio to siły wracaja... Maltusia czuje sie lepiej ,jest żywsza, oczka jak paciorki chwilami sie znów smieją.. jestem okropnie zmęczona. jutro wstawie fotki malizny w kubraczku ,ładnie jej w zielonym.
  21. Maltusia wczoraj miała operacje,rozpruta jest okropnie. Operacja trwała prawie dwie godziny ,proteza została docisnięta,wet powiedział że ma ładnie w srodku bo nie ma zrostów,niestety wątroba nadal brzydka ,miał pobrac wycinek do badania ,ale stwierdził że trzeba dac jej szanse na odbudowe ,która może teraz szybciej nastapić ...lub nie. Noc była oczywiście do tyłu,Malta spała w transporterku ze mną w łóżku ,jednak bardzo chciała wyjść ,wiec spała na podusi a z góry nakryłam ja góra od transporterka zeby zaden kot na nią nie skoczył..czuwałm ,malutka płacze ,boli ja ,wieczorkiem na kroplówki . Pije wode ,troszke zjadła . Jestem totalnie wypompowana ,musze złapać oddech...ale tak bardzo się ciesze że już po operacji i oby ostatniej i teraz ma tylko zdrowiec i czuc się dobrze ,rozrabiac jak pijany zając i byc najwspanialszym psem pod słonce...ona jest najwspanialszym psem :p przed nam dalszy ciąg leczenia i rekonwalescensji,diety itd..ale damy rade.
×
×
  • Create New...