Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. Ja też może powinnam jechać z Karmelkiem jeszcze na konsultacje do innych klinik tylko, że nie miałam tyle pieniążków :( a na wszystko potrzeba pieniążków :shake: a mi jeszcze dług został za 3 wizyty+tą eutanazje :(
  2. Tweety ja już sama nie wiem :( znam Twoje historie i na pewno nie jednego kociaka uratowałaś i masz większe doświadczenie w tego typu sprawach, pewnie prawie jak wet jesteś ;) a ja się zdaje całkowicie na weterynarzy, boję się mądrować, bo się nie znam tak dobrze i mogę jeszcze zaszkodzić jak pomóc, zostaje mi wierzyć w weterynarzy :( ja jeszcze wczoraj się zastanawiałam czy może go nie podtrzymać, zmienić leki, kolejne kroplówki, on lał mi się w rękach, pomiałkiwał ledwo z bólu, ślinił się niemiłosiernie i wymiotował na zmianę a nie miał czym :placz: , robił pod siebie, oczy zapadnięte, mimo kroplówek ciągle odwodniony choć wczoraj rano mu przed pracą podałam 150 ml....wiadomo decyzja o eutanazji to decyzja niezwykle trudna i ciężka, najgorszy moment, na pewno każdy to wie tutaj na dogo a dla mnie to ostateczność, często podejmuje ją dopiero wtedy gdy wiadomo, że zwierzak jest nieuleczalnie chory np rak i to też w ostatnim stadium, w przypadku Karmelcia nie było to wiadome, miałam nadzieję ...mimo wielkiego jego cierpienia i męczarni wczorajszych ciągle myślałam o podtrzymaniu ale wet mówił wręcz powiedział nie znęcaj się nad tym kotem, jak by było zapalenie płuc to mi tłumaczył, że kot jest młody, zareagował by na leki i by była już jakaś poprawa a była tylko chwilowa a później było już coraz gorzej, nie wiedziałam co robić, wet mi powiedział, że tu nie ma szansy, że kot się męczy :( ja nie wiem czy dobrze zrobiłam, może powinnam walczyć i trudno jak by się nie udało to by mi umarł śmiercią naturalną...oczy mam dzisiaj jak żaba spuchnięte od płaczu, dołuje się :flaming:
  3. I dziękuję Wam wszystkim za pomoc, zainteresowanie, wątek na miau, za aukcje, pieniążki, piękne banerki...mam nadzieje, że Karmelek widzi te wszystkie czyny i jest szczęśliwy, że jest dla kogoś ważny...biegaj sobie szczęśliwie za TM (*)
  4. Jego stan był dzisiaj jeszcze gorszy jak w pierwszy dzień :( ...wet powiedział, że on musiał być na coś innego znacznie poważniejszego chory prócz tego zapalenia płuc...a dzisiaj udało się załatwić za darmo w jednej z klinik badanie krwi ...za późno :( teraz jestem zła na siebie, bo może jak wcześniej bym je zrobiła i znała wyniki i nie byłoby szansy to bym nie przedłużała mu tych cierpień... ale tak chciałam wierzyć, że będzie ok...........Karmelku :(
  5. [quote name='doddy']Poszła paczka z karmą.[/quote] Dziękujemy doddy... Tilka była dzisiaj u weta, miała kolejne prześwietlenia i wet jest zadowolony, w przyszłym tygodniu ma mieć wyjmowany już drut z tylnej łapki, prócz tego u panny wszystko dobrze, jest radosna, pocieszna, słodycz sama ....
  6. Niestety nie ma Karmelka już z Nami :( :( leży koło mojego domku pod krzaczkiem....nie wygrał walki o życie :( jestem załamana...dlaczego :( Karmelciu kochany (*) (*) (*) http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html
  7. to się spytam wtedy, bo jutro od 15 jest mój wet, najlepiej z nim pogadać, ceporex też mamy w lecznicy, scanoumune nie kojarzę, spytam się, może chociaż na kilka dni wykupię te kapsułki ... dziękuję za radę ;)
  8. no nie mów mi, teraz mnie zmartwiłaś, mam zaufanie wielkie do tego weta, dzisiaj zastanawiał się czy przejść na betamox ale jak go osłuchał to stwierdził, że zdecydowanie lepiej i antybiotyk zostawił ten sam..a te kapsułki to w aptece można kupić ?
  9. na wzmocnienie dostaje dzisiaj catosal, to są witaminki..antybiotyk synulox, dodatkowo furosemid i kroplówkę 2:1 czyli ta z glukozą, wcześniej jeszcze dostawał przeciwbólowo i przeciwzapalnie metacan i rozkurczowo nospę, bo było wszystko napięte...a to scanomune dobre jest?
  10. i dziękuję Wam za zainteresowanie Karmelkiem :loveu: on jest naprawdę kochanym, ślicznym kotkiem, ma piękne oczy, cudowne :loveu:, tylko jeszcze takie bez iskry przez ta chorobę..pokazał mi już swój koci charakterek, wczoraj jak miał więcej siły i go wkładałam do transporterka to nie chciał ..zaparł się chudymi łapami, popchykał i pomruczał ze złości, typowy kocurek ;)
  11. Z Karmelkiem niestety dzisiaj gorzej, wymiotował mi 2 razy taką śliną z żółcią, nie zjadł nic z puszeczki a kupiłam mu taką małą specjalistyczną eukanuby w lecznicy, wypił ledwo mleczko zmieszane z wodą, byliśmy u weta, oddycha ładnie, obawiają się ciągle co z tym przełykiem i zrobimy chyba rentgen z kontrastem, choć jak wet wymacał to mówi, że nie ma już takiego obrzęku..ale tak jak wczoraj jadł ładnie i jakby już go tam tak nie bolało tak dzisiaj stoi nad miską i jakby chciał a nie mógł :( wenflon już się zapchał, wetka nie mogła się wkuć kolejny raz i daje mu kroplówkę pod skórę...no i jest słabszy, wstaje ale chwieje się cały i przewraca :( mam nadzieje, że kryzys mu minie, bo już się cieszyłam, że jest dobrze, już robił do kuwetki a dzisiaj zrobił znowu pod siebie :( jedyny plus, że na płucach tak nie zrzędzi mu...
  12. Karmelciu: To z dzisiaj jak wróciliśmy z lecznicy...powolutku już wstaje, dzielny kotek :loveu:
  13. [quote name='Jola_K']watek na miau http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3046644#3046644 podtrzymujcie go kciuki zaciskam za Karmelka :kciuki: :kciuki: Dziękujemy bardzo :loveu: Z Karmelkiem lepiej tylko niestety nie chce a bardziej nie może jeść, podejrzewają uraz krtani lub coś podobnego, on jakby chciał a nie mógł, je same papki więcej w nich wody jak jedzenia ale chociaż dobre i to:roll: miał wymacany ten przełyk i stwierdził lekarz jakieś zgrubienia i dostał leki na te obrzęki, jeśli mu do jutra nie przejdzie to stwierdzili, że będzie potrzebny rentgen ...mam jednak nadzieje, że będzie dobrze..dzisiaj miał tyle siły, że wstał i przeszedł się troszkę po pokoju po czym zrobił siusiu na dywanik...jeszcze się chwieje cały jak chodzi, same kosteczki ale tak się cieszę z każdej poprawy, bo mi go skazywali na niepowodzenie a tu takie poprawy:p
  14. Nie ma jak na razie, mamy tylko dt Z Tilunią byłyśmy i wczoraj i przedwczoraj w lecznicy, przedwczoraj niestety minęłyśmy się z dr Michalskim, Tilce wycisnęli tylko ropę, bo jej się zbiera tam gdzie ten dren miała, ma antybiotyk w tabletkach no i pojechałyśmy do domu...dr Michalski był niepocieszony, bo Mała miała mieć zdejmowany ten gips i sprawdzoną łapę więc prosił żebyśmy przyjechały jeszcze raz więc pojechałyśmy, wczoraj rozpakowali tą łapuchnę, wet jest zadowolony, widać poprawę, rana która się zrobiła pod gipsem jest już mniejsza, goi się ładnie i zadowolony jest ze zrostu tych kości...w gipsie jednak musi jeszcze chodzić więc go jeszcze założono ...kolejna kontrola w poniedziałek lub wtorek ;)
  15. Dziękuje Ci lorien za założenie Karmelkowego wątku :Rose:
  16. Wróciłam właśnie z Karmelkiem z lecznicy...choć nie dawali mu dużych szans, nawet delikatnie jeden z wetów skłaniał się ku eutanazji ale ja wiem , że koty mają 7 żyć i nie z takich stanów wychodziły..cały czas wierzyłam i chyba na górze wysłuchali moich modłów, bo widać dzisiaj poprawę :) kotek zjadł rano 2 łyżeczki papki którą mu zrobiłam, teraz kolejne z 2, ten sam zestaw leków i witamin dostał- catosal, furosemid, synulox, metacan i nospe, kroplówkę, dziś temperatura wysoka była 40 st, bo wczoraj miał 36 więc niską, miał wczoraj nawet podgrzewaną kroplówkę...na zdjęciach widać wodę w płucach, próbujemy się jej pozbyć lekami...lekarze jednak obawiają się, że on może mieć jeszcze coś dodatkowego jak zapalenie płuc..krwi nie miał badanej, bo niestety nie stać mnie na to badanie :( ale jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że nie...izoluje go od swoich kotów, bo trochę się o nie boje żeby się niczego nie nabawiły od niego... Dzisiaj nie mam już mu podawać wieczorem kroplówki, bo wczoraj dostał ode mnie jeszcze wieczorem, jutro kolejna wizyta i dalsze leczenie... Kot jest świetny, śliczny, o pięknych oczach, czyścioch mimo stanu beznadziejnego, mruczy ... Czy ktoś go by mógł wrzucić na miau, tu małe zainteresowanie :( w końcu to dogomania, ja na miau nie jestem zalogowana niestety...
  17. ach szkoda :( szkoda też psa, warto by było coś sensownego wymyślić...burza mózgów jak najbardziej wskazana ;) fajny psiak.......
  18. allegro to też dobry wybór tylko że by trzeba było mieć trochę więcej zdjęć
  19. dostałam pw o psiaku...jeśli by miał iść np do schroniska w bydgoszczy to zawsze przecież można powiedzieć, że się go znalazło w bydgoszczy albo nawet że psa się chce oddać, bo się wyjeżdża itp coś można wymyślić ...ja jestem czasami w bydgoskim schronisku i jestem też w ciągłym kontakcie z wolontariuszkami z tego schronu.. wyciągamy i leczymy stamtąd zwierzęta...właśnie nie wiem czy schron to najlepsze wyjście :shake: u nas w bydgoszczy eutanazja duża, właśnie mam bardzo chorego kota od dzisiaj w domu z bydgoskiego schroniska, bo by był tylko do uśpienia niestety, ale zdrowy czy chory to często bez różnicy dla nich :( a jak on do innych zwierząt? jeśli jest agresywny dla psów to też zwiększają się szanse na eutanazję...nie wiem co tu wymyślić, a jakiś płatny dt, jakaś zrzuta na to, on jest fajny, duży, kudłaty, pewnie by znalazł szybko dom gdzie by pilnował posesji, a ogłoszenie można by dać w gazecie, bym podała Twój nr Toyota i byś przedstawiała sytuacje ludziom, może by się ktoś zlitował choć nie znamy dobrze tego psa to też nie wiem czy to dobry pomysł... A Aniu czy ta Twoja koleżanka ma wolny ten kojec :cool3: ja Cię teraz tym zamęczę..przepraszam :oops:
  20. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/194/b631958463ee6dc9.jpg[/IMG][/URL] Śliczności..taka poważna :loveu:
  21. [quote name='kamilka91']A on taki kochaniutki, prawie zabił mnie z radości jak mu ostatnio sprzątałam... :loveu: [/quote] coś chyba wiemy z Lorien o tym:roll: on potrafi zdeptać człowieka z radości...żywe srebro ten psiak :lol:
  22. o rany ja tu wchodzę i takie przykre wieści :( te biedne psy, biedny Toruś :( już szczęście było tak blisko ......
  23. Fąflica cudowna szuka cudownego domku :loveu:
×
×
  • Create New...