-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
Z Tilunią jedziemy jutro bądź w środę na kolejna kontrolę, ostatnio jak Virginia była nie było Michalskiego więc teraz pojedziemy na pewno jak on będzie, bo do niego mamy największe zaufanie...Michalski mówił nam, że potrzebna koniecznie rehabilitacja, bo bez niej nie ruszy się ku lepszemu, masaże ma i mówił, że by było dobrze jakby Mała mogła troszkę poruszać się w wodzie więc myślimy o kupnie baseniku dla niej do rehabilitacji, bo jest jeszcze za zimno na kąpiele w rzece czy jeziorze ...biedulka się wycierpi...ale jest w tym cierpieniu taka pocieszna i taka mądrala, jak przyjechałam ostatnio po nią i Magdę i jechałyśmy do weta to dobrze już wiedziała po co przyjechałam, poszła sama grzecznie na ulice i stanęła przed drzwiami samochodu czekając na otworzenie drzwi i sama nawet weszła na tylne siedzonko :loveu: Mądra, śliczna dziewczynka :loveu: cały czas jest chudzinka i zaproponowali nam w lecznicy żebyśmy kupiły jej royal rekonwalescencja, teraz ma eukanube dla szczeniaków ale coś nam za szybko nie tyje, kosteczki widać ... Czekamy teraz do kolejnej wizyty i zobaczymy co wet powie...Michalski nie spodziewał się, że będzie tyle kłopotu z przednią łapką, myślał, że będzie gorzej z tylną a teraz jest odwrotnie :shake: Czucie w tylnej łapce jest ciągle sprawdzane i ma tylko jeszcze w ogóle na nią nie staje:-(
-
a Murka to gdzie ma dokładnie ten hotelik, kiedys byłam na jego watku ale nie pamiętam dobrze :oops: tylko ja juz rozmawiałam z lorien jeśli chodzi o hotel to jest ciężko, nawet ze wsparciem finansowym ale i z tym ciężko, prócz Ciebie i Twojej koleżanki za co bardzo dziękujemy... i eliza sk która za bazarek wpłaciła troszkę więcej jak powinna :) nikt nie pomógł finansowo niestety, bazarki to kropla w morzu, cegiełki nie cieszą się zbytnim powodzeniem :( załóżmy sama podróż już by pewnie ze stówke kosztowała bo z tego co kojarzę to Murka chyba daleko plus nawet jeśli by był hotel za 10 zł za dobe, bo niżej nie dostaniem pewnie to liczmy za miesiąc będzie już suma ok 300 zł a jeszcze jego leczenie, on co tydzień jeździ na zastrzyki jeszcze do weta, jak pisałam wyżej jego choroba nie leczy się szybko a kto nam weźmie psa który może zarazić nie tylko inne zwierzęta a i jeszcze nawet ludzi, bo grzyb jest zaraźliwy więc o dom będzie ciężko dopóki jest chory i nie wiem ile w tym hotelu by musiał siedzieć, bo nie wiem kiedy będzie zdrowy...polegniemy finansowo, na zdrowy rozsądek, zostaniemy z rachunkiem dużym a lorien jeszcze się uczy nie pracuje, ja mam pracę ale nie stać mnie nawet na te 300 zł, nawet jak będą bazarki wszystkiego przecież nie pokryją a nie mamy pieniążków :( teraz jak by był w hotelu i tak byśmy musiał go brać na pewno po jakimś czasie z niego, bo byśmy już nie miały pokrycia finansowego, w sobote kolejna wizyta u weta i znowu kasa, tak się mówi tu wydatek tam wydatek i nawet nie wiesz kiedy portfel swieci pustkami, dt płatne są troszkę tańsze od hoteli ale cholerka coś ciężko u nas z tym w bydgoszczy :shake: nie wiem co tu robić, my jak dzisiaj z nim jechałyśmy, tak się wtulił do lorien, no serce pęka, tym bardziej, że ten schron taki niepewny :( wszystko się rozbija o tą kasę, nienawidze tego, że tez nie urodziłam się jako bill gates albo inny podobny :/
-
*Daisy 8-letnia Boksia w domu w Niemczech / KOKSIK [']
martik b replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
a ja bym chciała mieć 6 psiaków...bardzo :loveu: tylko rodzina się nie zgadza :/ magya...przesyłam najcieplejsze myśli, nie martw się, wierzę, że ci ciężko... my tu w bydgoszczy z 2 wolontariuszkami tez miałyśmy porypany dzisiaj dzień, ehh szkoda gadać, już rady czasami nie daje :( i wszystko przez nieodpowiedzialnych mających wszystko w doo...ludzi, ich błędy naprawiamy, ich zwierzaki ratujemy...za ich głupotę płacimy :shake: a dałas komuś znać w sprawie tej gazety? spróbuj, trzeba szukać domu ze wszystkich stron dzisiaj ... -
też wszystkich pytam, po rodzinie, w pracy i nic, nawet wszystkim mówię, że nic nie wydadzą na leczenie, bo to pokryjemy my ale wszyscy się rozczulają i jest im przykro ale psa nikt nie chce :( Shaduś nie trafił do izolatki, jest sam w boksie ale to że dzis jest sam nic nie gwarantuje, bo jutro może być już co innego, wiadomo jak to schron :( gdyby nie ta jego choroba :shake: ....jest znaczna poprawa ale do pełni zdrowia jeszcze daleko, gadałam ostatnio z wetem i tego typu schorzenia jakie ma Shady bardzo długo się leczy, tak mi powiedzieli...on jest ślicznym psem, trochę niepokornym ale bardzo sympatycznym, dom by się szybko znalazł tylko to jego choroba wszystko psuje...mamy dla niego nowy spray na grzyba, dzisiaj miał 1 raz zastosowane fungiderm czy jakoś tak, bo po tych 2 lekach jakie codziennie dostaje poprawia się ale wolno, może ten lek pomoże bardziej..ogólenie załamka :(((
-
ten pies jest naprawdę biedny :( co my dzisiaj przeżywałyśmy z nim to szkoda gadać :shake: pojechałyśmy do tego hotelu w brzozie gdzie się ogłaszają w necie, nie było ani szyldów ani reklamy i już coś czułam że będzie nie tak :placz: błądziłyśmy długo i trafiłyśmy wreszcie na tę cholerna ulicę i dom i co się okazało, że to nieaktualane :placz: załamka, dzwonimy dalej jakiś Brześ koło bydgoszczy pani powiedziała, że za 20 zł da radę jeśli będzie w kojcu, bo w domu to 25 zł..już się cieszymy a ona do nas że możemy dać ale od maja :/ wczoraj już w pracy siedziałam na stronie PetSitter i znalazłam kilku opiekunów z bydgoszczy i dzwonię, jedna bierze tylko na wakacje, bo studiuje we wrocławiu i nie pomoże, 2 tel już nieaktualne, 3 tak ale ewentualnie mały pies, bo by był u starszej pani, 4 to sie ogłasza ten emerytowany wet do którego nie ma co dzwonić, bo nam oddał shadunia po 2 dniach, bo niszczył :/ więc lorien zadzwoniła do dyrektorki schroniska i pies tam pojechał :( on zwariuje normalnie, najpierw był w schronisku, później na płatnym dt, później u lorien, następnie w mieszkaniu u kuzyna i znowu schron...co za życie porypane :( a by mu wystarczył mały kawałeczek ziemi :(
-
*Daisy 8-letnia Boksia w domu w Niemczech / KOKSIK [']
martik b replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
podrzucimy jeszcze na dobranoc fąflunie -
*Daisy 8-letnia Boksia w domu w Niemczech / KOKSIK [']
martik b replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
bardzo długo Dyziunia bez domku :( -
dzwoniła do mnie lorien, że tu się zamieszanie robi...a to przykre i niepotrzebne :shake: ...siedzę teraz w pracy i już nie wytrzymałam i zajrzałam w net ...ostatnio zaniedbałam dogo i to był chyba duży błąd...jutro osobiście po pracy pojadę najpier do lorien po wydruki i poźniej do kogoś kto ma skaner, bo ja nie mam i pokażę wydruki łącznie z faktura na 600 zł, która została wystawiona na mnie... żeby nie było, że za chwilę ktoś napisze że może w ogóle nie było tej operacji...kwota 690 zł to całkowita jaką wydałyśmy na Tilkę...90 zł za 1 wizytę, nie ma tego na fakturze, bo i po co ...do rozliczeń z Wami tego nie potrzeba, bo wpłaciłam to ja , 600 zł to koszt operacji z czego dalsze koszta nie są już liczone ponieważ dr Michalski jest kochany :loveu: :loveu: :loveu: ...wpłaciłyśmy do tej pory 530 zł czyli brakuje 70 zł do zapłaty, uprzedzam, że nie wiem czy na koncie brakuje, bo to musi sprawdzic lorien, bo czytałam, że już tam ktoś znowu wpłacił...ponieważ wet przeciągał ciągle podawanie konta lecznicy, bo na konto chciała wpłacić jayo pokryłyśmy więc koszta z tego co wpłynęło do lorien...z Diablica rozmawiałam telefonicznie i mówiłam jak sprawa z Tilką wygląda i kiedy mniej więcej będzie mogła pojechac do niej i nawet prosiłam ją żeby nie brała innego psa na dt bo my po leczeniu nie będziemy miały co z Małą zrobić...więc dt było poinformowane kiedy mała pojedzie do w-wy...nie znamy niestety dokładnej daty kiedy będzie mogła, wczoraj była na kontroli, miała zdjęte szwy i spytałam się o termin i powiedziano mi ok 2 tygodnie...tylko teraz nie wiadomo czy ma do kogo...byłam tak umówiona z Diablica, że jak będę znała dokładny termin to zadzwonie...ja osobiście uważam, że dobrze, że Maleństow zostało w bydgoszczy, bo koszta się zmniejszyły, bo w w-wie za kontrole, dalsze prześwietlenia, wizyty u weta trzeba by było płacić i koszta by wzrosły choć sporo jest jeszcze kasy z bazarków....jeśli ktoś chce dać Małej karmę bardzo chętnie poproszę o nr tel tej osoby na pw bądź podaje swój 665445585 i prosze dzwonić to się z ta osoba umówię...jeśli chodzi o tekst to od początku pisałam, że nie mam talentu i nie napisze za co przepraszam...jeśli ktos ma podjerzenia, zastrzerzenia, coś będzie nie wiadome można dzwonić do mnie o każdej porze lub nawet jesli w ogóle nam nie ufacie to mozecie kogoś wysłac od siebie np Angel która zna również weta do lecznicy, jutro jestem tam w pracy, dr Michalski jest od 15 więc się też jego wtedy spytam czy nawet można będzie do niego zadzwonić, nie będzie myślę najmniejszego problemu, bo to wspaniały człowiek...jeśli ktoś ma jeszcze jakies pytania, sugestie prosze pisać , tylko proszę nie takie w stylu beaty dobroczyńskiej, bo takie wole zostawić bez komentarza :/ i bez sensem jest tu się kłocić i obrzucać pretensjami, bo tym akurat nie zaszkodzimy sobie a najbardziej psu, który jest bogu ducha winny i tak w tym swoim powalonym i krótkim życiu bardzo wiele już przeszedł :shake: