-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
[quote name='Madziek']gdyby był problem z DT to dajcie znać. z Bydgoszczy do Opola jest kawał drogi, nie wiem czy taka podróż nie będzie obciążeniem dla małej i też nic nie obiecuję na 100%, ale w razie czego odezwijcie się do mnie na maila najlepiej [EMAIL="magda@schronisko.opole.pl"]magda@schronisko.opole.pl[/EMAIL][/quote] madziek kochana my tu chyba mamy sentyment;)...ja do Twoich psiurów Ty do moich;) prosze Cię zrób co się da...odległość problemu nie stanowi, za kilka dni jadę daleko z pieskiem do rzeszowa..do opola jak trzeba będzie to też dojadę:cool3:
-
ja dopiero do pracy dotarłam choć powinnam być dobre kilka godzin temu, mnie wywalą :placz: szybko piszę: Sunia przecudna, sama słodycz, widać że z bólu cierpiąca, wymęczona już ale bardzo dzielna choć dziecko psie jeszcze...waży zaledwie niecałe 12 kg :( jak przedstawili diagnozę i koszta załamka...ale popatrzyłam na te oczy..i walka...jutro rano jadę do virgini i o 10 zaczyna się operacja, wszystko źle zrobili w tym schronie, wet był wnerwiony maksymalnie, przednia łapa w ogóle nie opatrzona, będzie składana, no i miednica , tylna łapa totalnie źle zrobiona, trzeba będzie nad nią popracować..wet powiedział, że jakbyśmy jej nie wzięły pies by był do uśpienia tylko :: sprawa druda: koszta :placz: kochani nie podałamy :( koszt po obniżeniu samej operacji 600 zł :placz: za dzisiejsza wizytę zapłaciłam 90 zł z czego same prześwietlenia by tyle wyszły więc też obniżyli..wet zgodził się rozłożyć na raty..a więc jutro trzeba będzie zapłacić 150 zł i to pójdzie z pieniędzy andzi69 i virgini...ale co dalej..prosze wszystkich o bazarki, wpłaty, nawet drobne pieniążki..i jak słusznie zauważyła andzia o dt..ona nie powinna wrócić do schroniska a virginia może mieć ją tydzień..tydzień szybko zleci... pisałam już do afn czy mogę pod ich patronatem zrobic aukcje cegiełkową n allegro i tweety się zgodziła ale skarpetę musi założyć green od której nie mam żadnych wieści więc proszę czy mogę zrobic pod patronatem fundacji ast?
-
[quote name='jayo']Martik, a do ktorej lecznicy bierzecie mala? Moze wplacilabym prosto do lecznicy na konto...? zanim sie kasa przemieli przez bazarki i fundacje ..?[/quote] chcemy jechać na grobla, szczerze nie wiem jaka to lecznica, będę pierwszy raz tam, ja zawsze jeżdżę do centrum kiedyś na marcinkowskiego teraz na bełzy ale lorien i virginia mówią, że znają tę lecznice i jest ok. wiem tylko, że obecny właściciel lecznicy na grobla pracował kiedyś właśnie w mojej centrum i wspominam go pozytywnie jako dobrego weta. jak chcesz wpłacić na lecznicę to pogadam dzisiaj żeby nam konto podali.
-
[quote name='andzia69'] Angel - o to czy można wpłacać na konto fundacji to trza by sie ciotki doddy spytac[/quote] Angel kochana może nic bez zgody doddy nie rób, zmień na bazarku może te dane albo podaj na końcu zwycięzcom na pw, napisz tylko link na bazarku do wątku to już daje jakąś wiarygodność, bo każdy może zerknąć i śledzić nasze poczynania a z astów znowu faktury itp przecież to dodatkowy kłopot jest;) poza tym możemy brać rachunki jeśli ktoś sobie będzie życzyć wgląd do tego to pokażemy ;) ja, lorien i virginia to przecież nie trio okradaczy :diabloti:
-
ja ją dopiero jutro zobaczę ale od razu się spytałam lorien czy oddaje bezwiednie potrzeby fizjologiczne, bo to by był zły znak :( ale dziewczyny nie zauważyły, do końca nie wiedzą, wiadomo tylko że jest już trochę w schronie i ostatnio zmizerniała, lorien dziś dzwoni do mnie czy nie pomogę, bo mają małą właśnie i strasznie wygląda, virginia stwierdziła, że na kilka dni bierze ją na tymczas, bo stan bardzo zły...poza tym schron nie za bardzo chce wydawać psy na konsultacje do innych wetów a sam niestety za wiele zrobić nie może..shadunia z chorobą skóry wykradamy, że niby na spacer idzie ;) jutro jedziemy do kliniki to się wszystko okaże...podobno na początku jeszcze trochę wstawała ale teraz w ogóle i strasznie schudła ...jeśli to kręgosłup to i tak na wszelkie interwencje może być za późno, bo wtedy liczą się nie dni a godziny :shake: ja mam tylko nadzieję, że diagnoza będzie inna....
-
hehe :lol: myślę, że ten ciężki tyłek będzie większym kłopotem niż ten wzrok ;) wtorek to już praktycznie po świętach więc mam nadzieję, że nie będzie kłopotu...jeśli chodzi o kasę to u mnie też ciężko, mamy chorego psa o którym wcześniej pisałam i z własnej kieszeni go leczymy, bo schron nie chce :shake: trochę ratują bazarki i dobre dusze ;) jakoś musimy sobie poradzić, najwyżej jakiś bazarek może zrób na swój bilet, bo już nie wiem :roll: tyle tego jest że nie wiadomo na co wydać...dzwoniła do mnie przed chwilką wolontariuszka, że mamy psa z niedowładem, ranami i coraz gorzej z nim no i znowu wydatek :placz: chyba zrobię allegro cegiełkowe dla niego, bo tez już nie wiem skąd kasiorę brać :(