Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. prezes animals cytuję: powiedziała, że jest prezesowa od niedawna i nie ma doświadczenia w takich drastycznych przypadkach jak ten:-o to jest jakaś komedia dosłownie :roflt: nie ma co liczyć na nią juz bardziej chyba na dyr ale on powiedziała, że nie chce sie wtrącać, bo sprawę ma animals i ona im sukcesów odbierać nie będzie :question: hymm znam chyba inną definicje slowa sukces:cool1:
  2. [quote name='ick']Potrzebna tutaj dobra porada moze TOZ lub innego stowarzyszenia, ktore ma doswiadczenie z takimi przypadkami.[/quote] bydgoski oddział otozu to nasza dyr schroniska:razz:
  3. a jeśli chodzi o lekarza weterynarii to też o nim mówili ale nawet jak bedzie lekarz to zaraz mi powiedzą, że nie mogą wejść na teren i lekarz też przecież nie wiejdzie a dziad na bank nas nie wpuści...czy ktoś wie, bo policja nie wiedziała czy to może być zwykly lekarz czy jakiś powiatowy, inspekcja weterynaryjna albo ktoś wyżej z tej dziedziny czy wystarczy obojętnie jaki byle miał pieczątke lekarz wet. bo to by się też udało załatwić
  4. ja im to mówiłam, nawet podałam przykłady akcji i powiedzialam, że są sytuację i je znamy z innych miast jako wolontariuszki, że nie czeka się na takie pismo ale my jedno on drugie, bo to jeden dyskutował, bo 2 innych powiedziało, że w ogóle nie zna się na tym;/ i gadaj z takim, przepisy jedno a życie swoje:-(
  5. Mamy wzór tego pisma, na forum owp, bo my nawet nie wiem jak się zabrać do tego, policjan powiedział, że musimy akta sprawy dołączyć...cudownie A Nasza Kochana GLORIO przydasz się, przecież i tak byśmy wykonały telefon do Ciebie:cool3:, nasz pomysł -5 rano- wpadł do glowy późno więc już nie chciałyśmy Cie nękac telefonami tym bardziej, że tu nie kolejna 50 kg chudzina się by nam najbardziej przydała a rosły facet, bo nawet policjan powiedział, że zna dziada, był na interwencji wcześniej i wrażenia ma bardzo negatywne:/
  6. Sprawa jest ciężka:shake: mamy cos pecha..niby policja może zabrać ale oni twierdzą, że nie mogą:/ powiedzieli, że nie sa mocni z ustawy o ochronie zwierząt i już lepiej ją zna straż miejska ale na pewno nie mogą wejść na teren bez zgody naczelnika czy kogoś tam, pan policjant dzwonił ale zgody nie uzyskał, 1 z policjantów znał akurat sprawę i widział psa i twierdzi, że nie wygląda na zabiedzonego a my na to, że nie wygląda tylko dzięki nam, bo jak by nie ludzie którzy go dokarmiają to psa by już nie było.. podobno był dziś dzielnicowy u dziada, na pytanie moje czy rozmawiał tylko z dziadem czy widział tez psa powiedział, że nie wie, wzięlam telefon więc do dzielnicowego...pan policjan powiedział, że najszybszą drogą będzie pismo do prezydenta i jego pisemna zgoda o odebranie psa ale...jestesmy już po rozmowie z osobą która ma ''dostęp'' do prezydenta i spyta jutro o to ale jak zna życie a pracowała z nim sporo to on nie wyda takiej zgody osobie prywatnej, musi się wstawić organizacja a najlepiej dyr schroniska szolginia, która on dobrze zna i by jej raczej nie odmówił...a szolginia mówi, że to sprawa animals i nic zrobić nie może...ja normalnie jestem na wyczerpaniu nerwowym, chyba jak ci ekolodzy czy pielęgniarki zacznę jakiś strajk..rozbiję namior na starym rynku i zaczne glodówkę, może w końcu jak mnie pogotowie zabierze i będzie, że coś się czlowiekowi dzieje zacznie nas ktoś słuchać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Policjanci powiedzieli, że też sa bezsilni i mamy szukac pomocy w mediach i sprawę nagłośnić, bo ciężko inaczej będzie...a już słyszę jak tv jutro mi powie, że to temat niewarty zachodu bo to tylko pies:-(
  7. Mam dość, wezwałam policję, chcieli mnie zbyć ale się nie udało! jestem z nimi umówiona o 20.15 na działkach, właśnie wyjeżdzam, 3majcie kciuki, sa nam potrzebne!!!
  8. [quote name='Zbójini']Wiecie co? Coś mi tu nie gra. To nie jest film Bareji czasem? Kurka trochę pracuję z policjantami i można ich posądzic nieraz o zlew ale tutaj to albo nastąpiło jakies przekłamanie albo facet powinien dostac z tej policji kopa. I to razem z dyżurnym. Jeśli jest interwencja na która został wysłany zgodnie z procedurami i stwerdził, że nie ma przewagi siłowej to po porstu wzywa posiłki i niech nikt mi nie mówi że nie mógł podjechac jakiś radiowóz po prostu w ciągu nawet godziny. Podejrzewam że gdyby dostał osobiście w dziub do wiedziałby od czego ma radiostację czy telefon. Druga sprawa Animialsi, zaprawieni w bojach, powinni go po prostu przycisnąc do muru jeśli faktycznie się piskorzył.[/quote] Ja nie wiem jak było dokładnie, bo mnie przy tym nie było...z tego co wiemy policjant był sam, dziad się burzył i darł, że na posesję nie wpuści, była dyr był animals, był i koleś z gazety co zrobił dzisiejszy artykuł, policjant pojechał, animalsi pojechali, dyr tez i dziennikarz a pies jak siedział w komórce tak siedzi:cool1: a animals jak widać po tym co w tej sprawie wyprawia to ledwie prosi a co dopiero przyciskać do muru...normalnie wybuchnę :angryy: zadzwonię jutro na policję, bedziemy w 3, raczej ani dyr ani animalsów nie będzie choć zotali poinformowani, że zadzwonimy i zobaczymy jak sie to potoczy choć jestem sceptycznie nastawiona po tym jak wolno sie rusza t sprawa. A tu znaczenie mają najblizsze dni, bo później to niestety juz bedziemy mogły trupa odebrać:shake:
  9. [quote name='ick']No to dziewczyny zorganizujcie meska obstawe.DO dziela !!!!!!!! Jezeli ANIMALS chce odebrac psiaka z obstawa. Moze z forum z Bydgoszczy i okolic jest ktos chetny? POMOZCIE !!!!!!!Jezeli jeszcze zdaz:placz:ycie!!!![/quote] W tym rzecz, że z tym ciężko, wczoraj miał iść chłopak z forum owp i godzinę przed akcją zrezygnował i powiedział, że nie może;/ dziewczyna z owp też stwierdziła, że jej jednak nie pasuje godzina ale ona twierdzi, że pomoże przy kolejnej akcji, byłyśmy więc wczoraj w 3, dziś nad ranem jedna z osób też zrezygnowała więc zostałyśmy w 2 tylko, kobitki raptem po 50 kg;/ nie czułuśmy się z tym komfortowo ale co zrobić pojechałyśmy więc same..jednak jak widać bez skutku.
  10. [quote name='Zbójini']mam pytanko , czy Animalsi [U]zadecydowali o [/U]zabraniu psa i poprosili o asystę policję. czy tylko zgłosili sprawe na policję i czekaja na decyzję az policja się zastanowi czy go zabrać?[/quote] słuszne stwierdzenie..nie wiedziałyśmy dokładnie więc lorien zadz do prezes animals przed chwilka, ta powiedziała, że zdecydowali się i chciei zabrać psa siłą ale był tylko 1 policjant a nie mieli akurat nikogo dodatkowego żeby wysłać do pomocy to ten 1 nie mógł być tylko, bo psa odebrać trzeba siłą a facet jest agresywny...na pytanie czy dzwonila na policję w takim razie jeszcze raz i się spytała, umówiła kiedy by się zorganizowali i stawili w większej grupie odpowiedziała, że nie dzwoniła jeszcze, to na co ona czeka:mad: żeby chyba psa trupa odebrać siłą :-( co do wykupienia psa to jest jakiś pomysł, rzecz w tym, że jesteśmy bez obstawy męskiej i się boimy tam same iść, bo facet jest lekko nieobliczalny, on przy policji wydzierał się na animals i dyr schroniska wy dziwk... walił o ziemie kurczakiem i wymachiwał pięściami:/
  11. [quote name='Magdalena']ehm.... skoro zabił dechami (czy czymś tam) ten otwór przez który do tej pory niunia była dokarmiana to trzeba by się tam włamać :/ a wtedy nasza szanowna policja na pewno szybko by zareagowała :evil_lol: jacy oni są wspaniali :evil_lol: :mad:[/quote] no właśnie tego się obawiamy, bo oni zawsze są wtedy gdy ich nie potrzeba:diabloti: ale jeśli ich działania znowu nie przyniosą rezultatu, co jest niestety wielce prawdopodobne to co? pies umrze i tak to się właśnie wspaniale skończy:-(
  12. Tu też przecież jeden z psów już padł, nie wiem na co oni czekają żeby drugi padł :angryy: właśnie rzecz w tym jak wezwiemy policję jutro na kogo trafimy i kto przyjedzie, bo pies ma pecha, 2 razy była tam władza i dwa razy nie zrobiła nic! animals umywa ręce będziemy więc tam bez organizacji jutro..ja jeszcze jutro spróbuje się skontaktować z telewizją regionalną, bo mam pewien dostęp do 1 dziennikarki, jutro bedę mieć tel tylko nie wiem czy wyrazi chęc pomocy...ale dni upływają a pies głoduje, nie wiemy w jakim jest stanie, ma ranę na nodze...co jak znowu nic jutro nie zrobią?może jednak najlepszym wyjściem jest po prostu psa wyjraść;/
  13. [quote name='joanika']Prawo prawem a policjant i tak wie swoje. Policjant miał w tym przypadku prawo zabrać psa, zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt (art. 7 pkt 2). A ponadto właściciel złamał art.9 gdzie jest napisane o karmie, wodzie i swobodnej pozycji ciała, a nie sądzę żeby trzymanie psa w klitce sprzyjało swobodnej pozycji ciała. A obowiązkowe szczepienie p/wściekliźnie jest? - to już jest powód do mandatu, policja chociaż pomyślała o tym? facet ma chociaż książeczke zdrowia psa? Na chłopski rozum jak zabierzecie psa to jak facet udowodni że to jego pies?[/quote] Ale miał prawo czy obowiązek, jak to jest, bo może mógł ale nie musiał, jak to rozumieć, też to czytałam...myślę, że nie ma na wściekliznę szczepień, koleś zapomina ją karmić a szczepień będzie pilnować, nie sądzę:shake: z tego co wiem to animals niezbyt się sprawą przejmuje, dyr schroniska bardziej, lorien z nią właśnie rozmawiała ale też powiedziała, że animals pisał sprawę do prokuratury i to do nich należy kolejny krok....
  14. [U][url=http://bydgoszcz.7dni.pl/2009/02/10]7dni Bydgoszcz - wydanie on-line z 10 lutego 2009[/url][/U] dzisiejszy artykuł
  15. Cekinka13 powysyłaj pw do dogomaniaków z W-wy z prośbą o wizytę może ten dom okaże się szczęśliwy :)
  16. Sprawa jest tragiczna :( nie wiemy jak długo lala juz nie jadła, nie ma wody, nie sądzę żeby koleś się nią przejmował, dodatkowo u nas robi się strasznie zimno ..rozmawiałam przed chwilka z osobą, która ją dokarmia, trafiła na dziada, który ją wyzwał i pogonił, więc wróciła z siatą jedzenia do domu, zanim ruszy doopę prokurator ten pies umrze :placz: nie wiem sama co robić, nawet jak ją wykradniemy to przecież trzeba bedzie wyłamać drzwi, ona nie jest na łańcuchu, że się obrożę zdejmie i w nogi z psem, jak wyłamać drzwi to będą ślady włamania:shake: a jak dziad nienormalny i wredny wezwie policję i jeszcze bedziemy my miały sprawę...ja jutro po pracy wezwę tam znowu policję, przejrzałam ustawę o ochronie zwierzą i w art 7 wyraznie jest napisane, że w przypadku życie zwierzecia jest zagrożone( a głód chyba jest zagrożeniem życia:cool1: ) może policja lub organizacja działająca na rzecz zwierząt zabrać zwierze od właściciela natychmiast...kto sie zna dobrze na przepisach, nie wiem co tu zrobić, jesteśmy bezsilne:placz: policja była już tam nie raz, jak rozmwiałam z ta babką to powiedziała, że jak kiedyś zadzwoniła to nawet ją wyzwali, że niech do straży dzwoni, bo oni tym się nie zajmują:/ i przyjechała straż i nic, jak ich zmusić żeby psa zabrali.. jakaś paranoja, w jakim my kraju żyjemy:shake:
  17. Świetnie, że się Elwisek zadomowił :) ale lepiej żeby nie tył zbytnio, bo to dodatkowe obciążenie i dla stawów i dla kręgosłupa a w jego wypadku niech lepiej linie trzyma ;)
  18. [quote name='owca']jeśli się z wami skontaktują to w inowrocławiu będę jeszcze w tą środę między 13:00-16:00 i w czwartek wieczorem. [SIZE=1]przepraszam za off, jutro będę zakładać temat, ale[/SIZE] [SIZE=1]zna ktoś tu może aktywnych dogomaniaków z okolic trójmiasta? (bliżej kartuzy/pomorskie; miejscowość nazywa się PRZODKOWO, dziś przy ulicy Sportowa/Na skarpie przebiegało bure średniej wielkości coś, co jak dla mnie powinno już nie żyć, istna skóra na kościach, same żebra, miednica i kręgosłup; szukam kogoś kto to znajdzie i chociaż odwiezie do schroniska (może 3-5km dalej))[/SIZE][/quote] owca zobacz na mapie dogo kto jest z trójmiasta i powysyłaj im pw, tam jest sporo dogomaniaków, na pewno ktoś pomoże
  19. A było już tak pięknie, może zrezygnowali :shake:
  20. Majga niby tak ale taki niestety bardzo maaały :(
  21. Pomóc za bardzo nie mam jak..choć banerek umieściłam w podpisie..
  22. [quote name='owca']. ...a jak wszystko wyjdzie ok, to dzięki Martik b. może od razu byłaby i poadopcyjna... :D[/quote] hehe może być i tak;)
  23. [quote name='owca'] ...a jak wszystko wyjdzie ok, to dzięki Martik b. może od razu byłaby i poadopcyjna... :D[/quote] hehe może być i tak;)
×
×
  • Create New...