Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. [quote name='Porta Nigra']Coś strasznego!!! Mam nadzieję, że ten człowiek odpowie za to :mad:. Zrobiłam już info o niej na naszym forum. Zastanawia się, co jeszcze możemy zrobić :-([/quote] Odpowie, odpowie, tak tego nie zostawimy...a psu najbardziej jest dom potrzebny, dom gdzie będzie miał miłość, spokój, ciepło i wielką michę pyszności do jedzenia;)
  2. [quote name='bea_m']A tak przed snem mam pytanie. Czy je 'pańcio były' zdradził wiek suni?[/quote] Pani twierdziła, że pies ma 13 lat ale coś sie plątała więc jej to akurat nie wierzę wet go nasz określił na 10 lat a ja bym mu jeszcze mniej dała, wygląda tak staro przez to wyniszczenie, zeby widać starte lekko są, pewnie gryzł z nudów badyle i kamyki w tej klatce... Pies jest przekochany mimo tego co go spotkało, cieszy się na widok człowieka a już na widok człowieka z miską to szaleje..jeśli można tak to nazwać, że szaleje, bo pierwsze dni to ledwo na nóżkach się trzymał:shake: Ma na imię Sara ale zmienili na Kołtun..a wiadomo dlaczego:roll:
  3. problem może tu być ze stawami, czy zauważyłaś czy pies po większym wysiłku bardziej kuleje? czy ma problemy również jak wstaje nie tylko z tą łapą czy ogólnie ciężej mu się wstaje, wybadaj staw jak cocker wcześniej pisała, sprawdź tez czy może łapa na którą kuleje jest cieplejsza od pozostałych...pies nie jest już najmłodszy a dodatkowo rasy duże owczarki, goldeny, labradory niestety mają predyspozycje do chorób zwyrodnieniowych stawów, dysplazji itp ja bym po opisie się skłaniała ku stawom, pies pewnie dostał steryd choć z tym też trzeba uważać, bo musi mieć dobry stan wątroby i nerek, bo steryd choć bardzo pomocny jest przy tego typu stanach posiada i wiele skutków ubocznych;/ oraz środki przeciwzapalne i przeciwbólowe na poczatku w inj a później do stosowania na jakiś okres w domu- czy zastosowali wlaśnie takie leczenie, bo nie napisalaś co dostał? aby utrzymać jego pozytywny stan i kondycje na dłużej to trzymaj psu linie, nadmierna waga obciąża stawy a co za tym idzie wpływa niekorzystnie i zwiększa psu ból, dodatkowo są specjalistyczne preparaty i karmy wpływające na chrząstke stawową, niestety dość drogie ale pomagają..i proponuje kuracje cartrophen vet, spytaj się o nią weta, kuracja też dość droga, zastrzyki w odstępach tygodniowych, im większego-cięższego masz psa tym więcej pewnie zaplacisz ale bardzo polecam, bo pies po niej na wiele miesięcy ma spokój z kulawiznami, potrafi nawet postawic na równe nogi psa, któremu cały tył siada...i nie martw się z tego typu schorzeniami często przychodza psiaki do lecznic, z dobrym prowadzeniem można zminimalizowac ból i pies może się jeszcze cieszyć długi okres sprawnością;)
  4. Ja też zrobiłam.. http://www.dogomania.pl/forum/f99/roznosci-do-domu-dla-zwierzakow-na-leczenie-psiakow-dlug-w-lecznicy-132499/#post11879714
  5. [quote name='pixie']a teren calkiem dziki? baru pubu sklepikow, warzywniakow nie ma? by tam mozna zostawic wiadomosc a moze jakies inne miejsca dokad ludzie zmierzaja,c zy tez to same dzialki typowe letnie niezamieszkale kiosk ruchu..nie wiem sama, Mateusz poglowkuj gdzie mozna do reki ludziom dac marta rozdawala z Sylwia moze jeszcze raz pojsc jej sladami, moze rozdajac ponownie czego sie dowiecie? moze "ktos pusci farbe"?[/quote] Obok działek sa domki mieszkalne, niestety sklepu chyba w pobliżu żadnego, za to jest pętla autobusowa i przystanki i tam z lorien wywiesiłyśmy ogłoszenie...jedna z sąsiadek była skora do rozmowy choć to daleka sąsiadka, bo z działek obok ale o dziadzie dużo wiedziała, sama ma 2 owczarki niemieckie, powiedziala nam np to , że dziad dawno temu miał suczkę mix owczarka i wyraziła się tak ''w pewnym momencie sie jej pozbył'':shake: ale szczegółów ona nie zna...za to na następny dzień zadzwonił ktoś anonimowy do lorien, bo ona podaje swój tel w ogłoszeniach...i lorien poznała, że to właśnie ta sąsiadka.. i powiedziala jej, że mamy dać ogłoszenia na os kapuściska i w okolicach ul modrakowej po czym szybko się rozłączyła jak lorien chciała zacząć rozmowę...i tak też zrobiłyśmy na następny dzień:roll:
  6. I już nic Cię nie będzie Maleńka bolało... nie będzie zimna...i głodu...i strachu...i ludzi złych:-(:-(:-( Bądź szczęśliwa gdzieś tam.................. (*)(*)(*)
  7. Znalazlam w necie...Może pod tym tel jakieś info znajdziesz gdzie szukać pomocy:roll: -Podstawowe warunki podróżowania ze zwierzętami są dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa Wielkiej Brytanii: [URL="http://www.defra.gov.uk/"]www.defra.gov.uk[/URL], infolinia: 02 079 046 000.
  8. [quote name='ick']To na pewno nie dzielnicowy.Na drugim filmie telefonuje w jasnej kurtce?[/quote] To nie dzielnicowy i nie kolega ...ale koleś jest z policji, przyjechał razem z tymi 2 w mundurze radiowozem
  9. teraz najważniejsze są dla niej najbliższe doby..czy zareaguje pozytywnie na leczenie, ważne, że je.. to dobrze rokuje, jednak wet nie jest raczej dobrej myśli ale my nie raz już takie przypadki ''nie do uratowania'' przywoziłyśmy do lecznicy a historia kończyła się happy endem;) ...oczywiście leczenie wiąże się z kosztami jak zawsze:-( już mamy dług więc jutro zakładam bazarek dla chudzinki babuszki...
  10. rany w głowie się nie mieści:shake:
  11. [quote name='ick']Ach dziewczyny!!!!:bigcry:Amoze psiak u jakiegos kumpla na tych dzialkach?[/quote] Są wywieszone ogłoszenia na działkach, tak myślę, że jak by był pies u jakiegoś kumpla to chyba by już go wydał za tę nagrodę 500 zł, sama już nie wiem, tracę nadzieje:-(
  12. [quote name='PiSdZ'][URL="http://www.youtube.com/watch?v=iOiIAKHkglw"]YouTube - Poszukiwana suczka owczarna "Lala" - nagroda 500 zł.[/URL][/quote] i jeszcze ta melodia, załamać się można..biedny pies:-(:-(:-(
  13. [quote name='b_b_b']No Mateusz już mi wytłumaczył, usunąłem pytanie (: heh, niby wspólny cel, ale znając życie, dwie konkurujące ze sobą jednostki... Jak to ma aktualnie miejsce z OTOZ Animals :/[/quote] a tu wszystko zależy nie od życia a od ludzi i ich podejścia ;) zamiast tracić energię na ratowanie zwierząt tracą na niepotrzebne kłótnie:roll:
  14. b b b...Ja właśnie pisze z mateuszem na gg i napisałam mu też jak tam dotrzeć ... A my nie zakładamy oddziału straży dla zwierząt a pogotowie i straż dla zwierząt, 2 inne stowarzyszenia ale wspólny cel ;)
  15. [quote name='pixie']odezwal sie do mnie mateusz nesterok bedzie kontaktowal sie z marta i byc moze bedzie mogl dzis jeszcze sprawdzic czy przypadkiem pies nie wrocil na dzialke [/quote] mateusz napisal do mnie dziś na gg...podałam mu namiary działek..my jednak byłyśmy na działkach u dziada z lorien teraz w piątek, jutro tez jedziemy, byłysmy też u sasiadów z ogłoszeniem dla każdego i zdjęciem, że poszukujemy psa i że pogotowie i straż oferuje nagrodę 500 zł dla osoby która zna losy psa i wskaże aktualne miejsce jego pobytu... mateusz pisał też aby składać skargę na działania policji ale po co to:roll:..przecież nawalił tu animals...statutowym działaniem tego typu stowarzyszeń, fundacji, organizacji jest działanie na rzecz zwierząt i ich ochrona...policja ma mnóstwo innych zadań i głównym ich zadaniem nie jest ochrona zwierząt, przy tego typu sprawach ma bardziej za zadanie ochranianie osób z tego typu stowarzyszeń przy takich interwencjach żeby nie dostały w dziub...jeśli mateusz ma zamiar założyć bydgoski odział strazy to tym bardziej niech szuka sobie przyjaciół w policji i w prokutaturze, bo znajomości są cenniejsze jak złoto, dyplomacja i kultura a nie krzyki i skargi są tu potrzebne, im bardziej będziemy się z nimi kłócić tym bardziej oni będą zawzięcie nas olewać a jak widać po tego typu sprawach nie raz jeszcze będą potrzebni i przydatni, nie chodzi tu o to zeby sobie wrogów przecież robić i tak z nimi nie wygramy, nawet jak przyjedzie tv, przecież policja jest jak mafia:roll: a jeszcze zna się z prokuraturą, kłócąc się i skargi piszac ani policja nam nastepnym razem nie pomoże ani prokuratura nie będzie przychylna...obarczajmy tu winą animals, organizację, która powinna mieć prawo w jednym paluszku i z niego korzystać, jesli prezes nie zna nawet ustawy o ochronie zwierząt, nie wie co może a czego nie może co powinna i jak powinna uczynić to tym bardziej skąd to policja ma wiedzieć!pies mógł byc zabrany ponad 2 tygodnie temu na interwencji, animals nawali i psa teraz nie ma..tu wystarczyło poprawne podejście, przyjechało pogotowie i straż dla zwierząt, konkretny człowiek, który konkretnie zna przepisy, chwilę pogadał na komendzie, zostaliśmy zaproszeni do pokoju, kazali się rozgościć, znaleźli w ciągu pół godzin 3 wolnych policjantów i radiowóz i bez problemu pojechaliśmy na działki i akcja się odbyła..niestety psa już nie było...a jak był animals, niepowarzna baba, która na przepisach się kompletnie nie zna, mimo iz prezesem jest od blisko roku to i nikt poważnie ani do niej ani do tej sprawy nie podszedł...wysłano 1 policjanta dzielnicowego, pani prezes nie naciskała żeby psa zabrać, bo ona nawet nie wie, że mogła to uczynić, cała komedia podobno trwała blisko 3 godziny i skończyła sie jak wszyscy wiedzą tym, że kazdy pojechał w swoja stronę a psa zostawiono u psychola... Ona jak nas na komendzie zobaczyła a pogotowie i straż dla zwierząt zaczęła z nią rozmawiać to powiedziała, że zawsze chciała otworzyc taka straż u nas w bydgoszczy na to grzegorz zdziwiony, że przeciez ona i jej animals działa na takich samych zasadach i na takich samych przepisach co ona i nazwa się tylko różni, przepisy tyczą się te same, to się popatrzyła tylko i powiedziała acha:shake: nic dodać więc nic ująć...
  16. Nam bardzo zależy na tej tv nie tylko żeby nagłośnić sprawę, bo tu wszystkim organom władnym i kompetentnym zabrakło i chęci i wyobraźni, przecież ten pies mógł sobie, co ja pisze mógł.. on powinien w bezpiecznym miejscu czekac na postępowanie prokuratury a został u psychicznego człowieka u którego byc nie powinien!!! po 2 pogotowie i straż dla zwierząt oferuje nagrodę dla osoby która zna losy Lali i wskaże miejsce jej pobytu ale musimy to pokazać w tv, jej zdjęcia i ten komunikat aby dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, wiemy chyba wszyscy jak ludzie potrafia się "otworzyć" jeśli chodzi o kasę:razz: mamy wielką nadzieję, że ktoś sypnie słowem za pieniądze w tej sprawie;)
  17. [quote name='pixie'][B]jak perly do perlowego sznurka korali zbieram takie wiadomosci agenciara [/B]podaj kontakt do siebie marcie moze sie okazac ze roweroosoba bedzie bardzo mile widziana... marto czy cokolwiek udalo sie wydobyc na swiatlo dzienne? czy rady Grzegorza udalo sie wprowadzic w zycie? p.s. tytul - proponuje dodac BYDGOSZCZ w tytule, choc myslalam ze jest w innym pod forum nie w Akcjach[/quote] Pixi kochana mam do wielu osób z dogo z bydgoszczy numery- do lorien, glori i marty697, z nimi też najbliżej współpracuje, prócz tego do estery, tossy, angel, trejsi, wobie, joaniki i do jeszcze innych z miau, ja obdzwoniłam ludzi jednak nikt nie mógł pomóc..niestety po fakcie wpadło mi na myśl, że przecież zamiast szukać moglismy wypuścić powietrze z koła...i takim sposobem dziad nam uciekł, bo autem wszędzie nie wjedziemy;/ Niestety tytułu zmienić nie możemy, bo lorien stare konto, gdzie pisała z niego pierwszy post, ma zablokowane. Z Grzegorzem jesteśmy w kontakcie, on ma pewien plan i nam pomaga, zobaczymy jaki skutek to przyniesie..no i czekamy na tv, babka wie, że zależy nam na czasie jednak nie od niej niestety zależy kiedy do nas z kamerą przyjedzie...
  18. Wczoraj wreszcie udało się nam wejść na działki..przyjechało pogotowie i straż dla zwierząt Nam pomóc za co serdecznie, serdecznie dziękujemy:loveu: Niestety taka interwencja była za poźno...szkoda, że nie mieliśmy wcześniej telefonu do Nich...psa nie było na działce..Pan twierdził, że zawiózł psa do brata i uciekł:-( co naturalnie dalekie od prawdy jest...ale mamy jeszcze nadzieje...że gdzieś ją tylko ukryli...więc walczymy dalej...pomaga nam nadal pogotowie i straż dla zwierząt no i wykorzystamy też tv... Ale ogólnie jesteśmy załamani...suńka powinna być już dawno temu zabrana od tego psychola...by nie było teraz tej całej tragedi, strachu i niepewności:shake:
  19. [quote name='pixie']Marto trzymam kciuki za rozmowę i życze, by była owocna!!!![/quote] pixi ja cię na rękach będę nosić i całować...rozmowa bardzo owocna:loveu: dziękuję:loveu::loveu::loveu: niech już się skończą te straszne męki tego biednego psa...
  20. I mam pomysł..jutro jadę do szefowej, szefowa jest weterynarzem i wiele ludzi pożytecznych zna ;) jest osoba o wielkim sercu dla zwierząt i bliską znajomą janowskiej, która założyła animals i która również jest osobą pełną pasji dla zwierząt i energii dla nich mimo sędziwego wieku, jest osobą, która ma bdb kontakt i z urzędem miasta i z prezydentem i z tvb...janowska odchodzac na zasłużoną emeryturę mianowała łęgowską prezesem, sprawy się tak potoczyły, że obecna prezes zaskoczyła nas wszystkich i jak widać po obecnych działaniach zaskakuje nadal...odsunęła w sposób brutalny panią janowska od stowarzyszenia..nie będę już tu opisywać szczegółów...do czego zmierzam otóż do tego, że pani janowska przez te przykre wydarzenia niedawno stworzyła nowy "animals" i jutro jadę poprosić szefową i janowską o wsparcie w sprawie lali...
  21. I po wielu bojach udało się nam zjednoczyć, mamy pewną grupę i idziemy na działki sprawdzić mimo wszystko psa...bo dziad swoje mógł powiedzieć a lala jednak może tam być...musimy więc sprawdzić czy jest czy nie...bo to nam nie daje spokoju, a jak jest to w jakim stanie...jeśli ktoś jest chętny do nas dołączyć proszę podaje mój numer 665445585 ale proszę o kontakt jeszcze dziś... Jesteśmy same baby ale w większej grupie...niestety nawet "jednoczenie" było dużym problemem, trzeba było prosić i tłumaczyć, bo niektóre osoby podają nam do dyspozycji np godzinę 16, która jest absurdem, bo jak iść wtargnąć na czyjąś posesję przez płot jak pełno ludzi chodzi(bo tam sporo osób mieszka mimo, że to działki) lub może kieruje te osoby pewna ochota poznania dziada, bo w takich godzinach to jest wielce prawdopodobne:cool1: I nie pisze tego złośliwie, nie chcę nikogo broń boshe urazić ale każdemu jest łatwo napisać ale jak nawet coś takiego organizujemy to natrafiamy na mur....i nie chodzi tu tylko o dogo ale na owp też nie ma zbyt wiele osób chętnych do tej "akcji", zdecydowała się 1 dziewczyna iść z nami i chwała jej za to...każdy ma coś, jeden nie ma dojazdu, drugi idzie do pracy, trzeci sie boi a czwartemu godzina nie odpowiada...ja też sie boję, ja tez chodzę do pracy, mi też godzina się nie podoba ale tu chodzi o psa a nie o naszą wygode i niestety elastycznym trzeba być, poświęcić się i zgrać... i to wykonać...dla psa Dziękuję bardzo tym osobą, które się mimo wszystkich trudności zdecydowały się i idą.....
  22. Wykonaliśmy dziś telefon do prokuratury, do dzielnicowego i była rozmowa z prezydentem. Zacznę do prokuratury: sprawa się juz ruszyła, komenda policji, której odpowiada za ten rejon dostała już pismo od prokuratury w tej sprawie: muszą wyda opinię o dziadzie i o tym jak traktuje psa...jednym z głównych świadków jest policjant który był i wczoraj z nami i podczas interwencji z animals i ja z nim gorliwie dyskutowałam, bo on twierdził, że pies nie wygląda na zabiedzonego, wkładałam do łba, że dzięki wolontariuszom tak wygląda a nie dzięki opiekunowi ale jak on zezna nie mam pojęcia...nie mam też pojęcia jak reszta zezna...obym się myliła i pogrążył dziada 2 sprawa to rozmowa z dzielnicowym, który był bardzo skory do rozmowy i wszystko ładnie wyjaśniał. A więc powiedział, że winą za to, że pies jest teraz u właściciela mamy obarczać animals, bo oni popełnili karygodne błędy już na początku swojego działania. Pan powiedział, że jesli animals podczas interwencji miał by ze sobą weterynarza, który by wydał opinie o psie to pies by juz dawno był bezpieczny, niestety nie miał, teraz jest bierny i czeka na kroki prokuratury więc sparwa wygląda jak wygląda, opowiadał o tym, że mieli jakiś czas temu sytuację podobną na bielawkach o znęcanie się nad psem ale był wet przy pierwszej interwencji i pies został zabrany natychmiast od opiekuna...Kolejną rzecz którą wyznał jest to, że psa dziad juz zabrał z terenu działek, był u niego na rozmowie, dziad powiedział, że ma dość już ciągłego nachodzenia i psa zabiera, adres pobytu psa ma policja, nam go jednak nie poda... 3 sprawa to prezydent, który powiedział, że sprawę już zna i mamy uwierzyć, że zakończy się pozytywnie... Pismo do prezydenta nie może napisać osoba prywatna a lek wet, policja lub organizacja działająca na rzecz zwierząt...policja nie napisze, orgaznizacja też nie, lek wet mamy ale nie mamy psa żeby go zobaczył... Kochani...tak jestem pełnoletnia, mam 26 lat... My się naprawdę staramy..jeśli ktoś uważa, że działamy źle może każdy zacząć tez działać w tej sprawie, pokłony i brawa będę biła tej osobie, której uda się odnieść pozytywny skutek, byle tylko pies był bezpieczny!!!dużo osób na tym wątku jest z bydgoszczy, mogą zacząć działać, mogą porozmawiać z policją, mogę podać adres i numer działki niech umówią się z policja tam jeszcze raz na interwencje, moge podać numer do prokuratury niech dzwonią, możecie pisać lub szukać dostepu do prezydenta, pojechać do dyr do schroniska, do animals numer tel na pw tez moge podac chętnym osobą porozmawiajcie sobie z nimi... jeśli uważacie, bo co niektórzy nam tu to zarzucają, że droga prawna to droga zła zawsze możecie wejść na teren działki i najpierw sie włamac a nastepnie psa ukraść, bo tak to się niestety nazywa....my mamy niestety problem żeby zgromadzic ekipę żeby w ogóle się tam wybrac na ten teren a co dopiero wykraść psa...i gdzie ma ten pies sie podziać ktos jest chętny dać DT? ale może ktoś inny będzie miał więcej szcześcia i ludzi chętniejszych do pomocy..my z lorien też pomożemy, jesteśmy 24 h pod telefonem...co komu przyjdzie do głowy a jest sensowne i daje nadzieje nich to wykona...
  23. [quote name='joanika']a po co wet? Wet potrzebny jest tylko do tego aby złożyć pismo do prezydenta, a takie pismo ponoć już poszło od Animalsów, tak? Bo złożyć pismo do prezydenta może wet, stowarzyszenie albo policja. I w ustawie wyraźnie jest napisane że to lekarz weterynarii (czyli każdy wet, nawet ten "zwykły"). Dajcie policji Ustawe do przeczytania (tylko żeby była ta aktualna, z poprawkami, bo w starej jest mowa tylko o przedstawicielu TOZu a w nowej o każdym stowarzyszeniu). Przypomnijcie im także o tym że policja ma swoje obowiązki do których należy reagowanie na złamanie prawa (Ustawy o Ochronie zwierząt) a w tej sprawie jest rażące zaniedbanie.[/quote] Acha rozumiem, wychodzi na to, że ja jako osoba prywatna nie mogę takiego pisma napisac i prosić o to prezydenta tak? ale jeśli wet takie pismo napisze to przecież musi mieć ku temu podstawy czyli musi psa obejrzeć i zbadać czy jest zagrożenie życia i należy go zabrać natychmiast ale aby go zbadać musi wejść na teren razem z policją i ona ma obowiązek już wtedy nam pomóc dostać się na teren jeśli bym przyjechała następnym razem z lekarzem weterynarii???
  24. idę już spać, nie daje rady bo od 4.30 na nogach i w nerwach, jutro jest nowy dzień, nowe nadzieje.... Laluś tyle już przeszłaś, nie poddawaj się :-( My będziemy walczyć...dla Ciebie.......
  25. lorien siedziała dzisiaj na telefonie i z dyr i z prezes...myślimy żeby wybrać sie osobiście do schronu i pogadać z dyr na spokojnie, przycisną ja, bo ona w tej kwestii duzo może, dużo więcej niż my...mi się na chłopski rozum wydaje , że i w jednym i w drugi przypadku chęci po prostu brak:shake: i to jest najgorszy problem
×
×
  • Create New...