Na porannym spacerze ze zdziwieniem zaobserwowałem, że powoli zbliża się jesień. Jak ten czas leci. Przy uliczce, od której zaczynaliśmy z Norcią nasze spacerki, na trawniku widać coraz więcej żółtych liści.
Niestety w tym roku nie pobawię się z moją kochaną sunią. Ona uwielbiała suche liście. Kiedy było ich dużo nurkowała w nich. Widać było tylko uszyska i rozmerdany ogon, rozgarniający liście na cztery strony świata.
Złota, liściasta jesień i śnieżna zima. To były Twoje ulubione pory roku....
Tak bardzo mi Ciebie brakuje.
A dziś dowiedziałem się, że niedawno odszedł Samson, stary owczarek, który podchodził do Ciebie, machał ogonem, ale nie chciał się bawić. Gdy byłaś mała bałaś się go, a później, gdy byłaś już dużą suczką, zachęcałaś go do zabawy.
Ciekaw jestem czy już się tam spotkaliście?