Dziś o 21 miną 2 miesiące od kiedy odeszła od nas Norcia.
Najmilsza sunia na świecie. Ciężko mi jeszcze pisać na ten temat. Może kiedyś, gdy będę miał więcej sił rozpiszę się. Noreczka miała tylko 5 lat (skończyła 6 maja 2006), liczyliśmy że przed nami jeszcze dużo szczęśliwych lat. Zachrowała 15 maja, walczyliśmy dzień i noc przez 3 tygodnie o jej życie. Niestety przegraliśmy.....
Norciu, ile bym dał żeby ujrzeć Cię jeszcze, niestety... Pozostają tylko fotografie, setki fotografi i wspomnienia. Nie mogę pomyśleć o niej bez łez, ale często obok łez pojawia się uśmiech gdy pomyślę ile szczęścia dała mi ta łakoma, wesoła i przyjazna sunia.
A dziś dotarła do mnie Sara, mam nadzieję, że się Norciu nie gniewasz na mnie, że tak szybko.