Dzisiaj już trzy tygodnie jak Sara dotarła do nas :)
Widać ogromne zmiany. I w wyglądzie i w zachowaniu.
Pierwszego dnia widać było tylko jej wielkie przerażone oczyska. Dzisiaj w domu jest już zupełnie innym psem.
Jest bardzo miła, lubi być głaskana i często prosi o to. W śmieszny sposób cieszy się gdy wstajemy rano. Gdy zadzwoni budzik Sara patrzy czy wstałem go wyłączyć. Jeśli tak to od razu podsuwa się do głaskania i zaczyna robić takie radosne "auuuuu". Trudno oddać ten dzwięk, ale wierzcie, że jest przezabawny.
Suńka szybko uczy się rozkładu dnia. Wie kiedy wychodzę do pracy i wtedy czeka przy komodzie w przedpokoju na swój kawałek kiełbasy. Podobnie po powrocie z wieczornego spaceru - grzecznie czeka na kość nazębną.
Niesamowicie żywiołowo reaguje na słowo 'spacer'. Ze wszystkich sił chce pokazać jaka jest zadowolona.
Dużo można napisać na jej temat. To taki wdzięczny psiak, a ja już nie mogę doczekać się kiedy będę w domu :painting: