Żeby nie było tak, że piszę na temat Saruśki w samych superlatywach to dziś na nią naskarżę ;)
Sulka nie spaceruje dłużej niż 30 minut, później albo zaczyna wędrować powolutku, albo kieruje się w stronę domu. Jak będę tak krótko spacerował to dostanę brzuszka i będzie to wina Sary :)
Druga część "narzekań" dotyczy przechodzenia obok naszego samochodu. Gdy idę z Sarą to paskuda się zatrzymuje i czeka czy na pewno nigdzie nie będziemy jechać, uwielbia podróże :)