-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KWL
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Dianka ma swój wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38460[/url] zdjęcia od pierwszej do czwarteh strony, mogę wysłać też na prv. -
Dianko pokaż się, może tym razem :-)
-
wycieńczona i pogryziona IDA, już w kochającym domku
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Zdrowa, niekonfliktowa, ładna, spokojna, nieduża i nadal nikt jej nie chce pokochać ??? :-( -
Czy tylko my tu zaglądamy ?
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Rozumiem że chodzi o DT ? Sądzę że tak. I chyba nalezy rozumować tak że możemy pokryć koszty wyżywienia. Nie wiem natomiast jak to wygląda alternatywnie czyli czy rozważamy DT jeśli ktoś zaproponuje z kosztem wyższym niż hotelik. Jak rozmawiać ? Skutecznie :-) a poważniej to chyba trochę zalezy od relacji i stopnia znajomości danej osoby. Domek tymczasowy też musi być sprawdzony i wiarygodny. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Tak samo jak dla Dianki i Idy. To są naprawdę bezproblemowe suńki, zwłaszcza Ida, która mi się niezwykle spodobała, taka spokojniutka pancia mająca w sobie całkiem sporo wdzięku. -
Łatuś nadal bardzo pilnie potrzebuje domku lub DT, lub wsparcia finansowego.
-
wycieńczona i pogryziona IDA, już w kochającym domku
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
:-(. Nic na razie o tym nie wiem, ona jest taka spokojna i chyba troszkę zrezygnowana. To jest taki pies że każdy powie ładna ale... Nie przebija się bidulka. -
Prosimy o wpłaty, DT lub adopcję dla wszystkich pozostałych psiaków z PL, chociaż faktycznie Dianka jest chyba najbardzie w potrzebie.
-
wycieńczona i pogryziona IDA, już w kochającym domku
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Ida, kochana suniu pokaż się. -
Przypominamy także że kochany Łatek szuka domku
-
Na razie chyba nie, więc czas się przynajmniej zacząć deklarować czy ktoś coś wrzuci, ja na dziś wysupłam 50 zł. Zaraz pójdzie.
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Yupi, ale się cieszę, dzięki Qroqiet ! Będzie dobrze, dacie radę a Wedelek też się przystosuje, to młody i ciekawy świata pies, więc będzie współpracował. Co do pozostałych psów to są aukcje, są plakaty jeśli ktoś ma jakiś pomysł to proszę się nie krempować :-) Proszę tez zacząć intensywnie myśleć co robimy jeśli nikt ich nie adoptuje i pan Janusz powie fora ze dwora, zabierać stadko... Czarny scenariusz ale trzeba się przygotować. Co do transportu zaraz w pracy rozpytam, bo chyba ktoś wraca samochodem do Krakowa w Piątek, jak coś się wyjaśni to dam znać. -
Ponownie na początek proszę, Łatuś ma możliwości :-)
-
Piękny młody pies szuka domu lub tymczasu.
-
wycieńczona i pogryziona IDA, już w kochającym domku
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Ida idzie na górę, zajrzyjcie do miłej dziewczyny. -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Rozumiem że Qroqiet znalazła się w ten sposób pod sporą presją, bo nagle się okazało że sprawa jest pilna, a w perspektywie jest schron. Proszę więc może nie dyskutujmy więcej i poczekajmy na jej wypowiedź. -
Białatek up!
-
wycieńczona i pogryziona IDA, już w kochającym domku
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Proszę na górę piękną panią, ludzie zajrzyjcie do kochanej smutnej suni. -
Dianka na początek, śliczna psinko szukaj domu :-)
-
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Owszem na weekend planowany jest także przegląd siatki pod kątem możliwych uszkodzeń. Jak na razie co prawda nic nie świadczy o jakichś uszkodzeniach ale warto sprawdzić dokładnie, mam zresztą uraz na tym punkcie po zaginięciu Felixa... Jak do tej pory te trzy razy to było raz przez młotków którzy wycinali mi drzewo na posesji, raz przy wyprowadzaniu samochodu i raz przez furtkę kiedy miałem ręce pełne zakupów. Wydaje mi się jednak że Lucek nie ma jakiegoś wielkiego parcia na nawiewanie, jego wycieczki są raczej dość spokojne, nie ucieka pędem tylko sobie spokojnie kroczy. Poza tym wydaje mi się że ostatnio wrócił także bo się zorientował że dziewczyny nigdzie się nie wybierają a Lakunia wręcz wyglądała na niezadowoloną z jego zachowania, no ale w końcu to owczarek, nie lubi jak mu się stado rozłazi :-) -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
KWL replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Tak, Ida, Diana i Łatek mają aukcje ? Mają też ogłoszenia, przypominam u mnie. Co do Wedelka to poczekajmu chilkę na wypowiedź QQ, bo może się zdecyduje - na co szczerze mówiąc bardzo liczę. Co do Vanilki to mogę zaraz i jej plakat zmajstrować, może ktoś jakiś ładny chwytający za serce tekst napisze na Allegro i plakat ? -
Lucky cudem uratowany od śmierci,już w nowym,wspanialym domku!!!
KWL replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Cześć Lucek jest coraz pewniejszy i bardziej psotny :-). Nabrał nieco irytującego obyczaju budzenia mnie o świcie podlizywaniem się w celu wyżebrania sesji przytulankowej. Momentami jest bezczelny po prostu, kiedy głaszczę którąś z suniek natychmiast się wciska, łapkuje i podlizuje. Nie mam zielonego pojęcia co go tak interesuje w moim plecaku ze juz trzy razy mi go ukradł i wyniósł na podwórko, aby się na nim położyć ( niezaspokojony instynkt stróża ???). Samochodu nadal nie lubi, w przeciwieństwie do Lakuni, która kiedy zaobserwowała jak Hela na "hop" pięknie wsiada i zajmuje miejsce natychmiast sobie to zachowanie przyswoiła. Lucuś nie lubi tez schodów i windy. W niedziele po wizycie w PL pojechałem popracować chwilkę w biurze na Mokotowie i Lucuś zachowywał się prześlicznie, najpierw ładnie się przywitał , potem grzecznie położył w przedpokoju i nie przeszkadzał. Z jedna małą przerwa na rundkę głasków. Natomiast kiedy wyszliśmy na spacerek okazało się ze po schodach w górę to nie jest jakiś problem, ale w dół... to ja nie pójdę. Lucuś rozpłaszczył się i odmówił współpracy. Zjechaliśmy wiec winda co Luckowi także się wybitnie nie spodobało. Kiedy wychodziliśmy do domu sytuacja się powtórzyła, chociaż Lucek wykazał gotowość do współpracy i zaproponował ze w dół to absolutnie nie, ale piętro wyżej to on bardzo chętnie wejdzie :-). Co gorsza winda wywołała taka sama reakcje jak schody w dół :-(. Tak wiec co było robić, Lucek na ręce i schodzimy po schodach :-). Zastanawiam się czy jemu się czasem nie wydaje ze jest kanapowa przytulanka teraz ? Zdaje się ze przy wypadku dostał tez w główkę ? :-P No miałby ktoś jazdę jakby Lucek trafił do bloku albo do domku ze schodami, ja na szczęście w tym wypadku mam tylko stryszek :-P Lucek, pies wybitnie przygruntowy :-P Zresztą faktycznie cos w tym jest, strasznie lubi się rozpłaszczać na podłodze i wszędzie tam gdzie spotka sprzyjające do tego warunki :-). Troszkę tez ma w duszy uciekiniera, trzy razy wyskoczył mi z posesji, na szczęście są to tylko króciutkie wycieczki w celu poznania otoczenia i bez problemu daje się łapać (na Hele Zresztą, wystarczy ja wypuścić za Luckiem, poczekać aż go dogoni i zaczepi a potem ja zawołać i mamy oboje :-), chociaż ostatnio juz sam wrócił na zawołanie ( mamy wiec i tu jakiś postęp, chyba przejmujemy zachowanie od dziewczynki :-) Gryzienie kostek. To co prawda nie o Lucku ale śmieszne :-) Hela zawsze maszeruje ze swoja kością w najbardziej strategiczny punkt, na środek przedpokoju gdzie krzyżują się wszystkie możliwe trasy i zasiada do obgryzania. Lucek i Lakunia kończą swoje kości oczywiście wcześniej i wtedy się zaczyna. Helka czujnie obserwuje i na każdy marsz w jej kierunku (czyli także do kuchni, na zewnętrz, czy do drugiego pokoju) reaguje potwornym warczeniem. Nie wiem czy nie jest to jakiś jej dziwny nieco dowcip ( a teraz was trochę poszkole :-P), bo po pierwsze wie przecież gdzie się położyła, po drugie kładzie się właśnie tam tylko z kostka, niezależnie gdzie ja dostanie, po trzecie nigdy się tam nie wyleguje w innej sytuacji i po czwarte tylko warczy, nawet jak młodzież w końcu zdecyduje się tamtędy przejść to nic więcej się nie dzieje, nie ma przejścia to szczeknięcia czy pokazania zębów. Po prostu wrrrrr jestem wielka czarna zła sunia !!! :-) Tyle na dziś, w weekend mam trochę wolnego więc zrobimy trochę zdjęć. -
Piękna radosna śliczna sunia szuka domku, i to pilnie.