-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KWL
-
Ciekawe czy ktoś tu jeszcze zagląda.... Jeśli tak to Vit pozdrawia ze swojej budy :-P I przedstawia najnowszego kolegę:
-
Rozliczenie bazarku dla Kulci - podsumowanie: [TABLE] [TR] [TD]Wpłaty[/TD] [TD]123,80 zł[/TD] [/TR] [TR] [TD]Koszty wysyłki[/TD] [TD]-33,10 zł[/TD] [/TR] [TR] [TD][B]Suma do przekazania na konto Kuleczki: [/B][/TD] [TD][B]90,70 zł [/B][/TD] [/TR] [/TABLE] Dziękujemy za udział w bazarku, zakupy (i nadpłaty) i obecność. Dzięki Wam możemy więcej zrobić dla Kuleczki !
-
[CENTER]Kilka zdjęć z wczorajszego spaceru Kuleczki. [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/k11.jpg[/IMG] Biegnę do ciebie ! [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/k10.jpg[/IMG] Zamyślona z szarpaczkiem [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/k12.jpg[/IMG] Jeszcze ! [/CENTER]
-
ASTON - ponad 10 lat w schronisku, rok wolności - za TM
KWL replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To masz około 2,5 m2 na psioosobę więcej niż Aston w aktualnym miejscu zamieszkania :-) Aston tak naprawdę zajmuje przez większość czasu tyle miejsca ile jego posłanie. Wyjątkiem jest zamieszanie w rodzaju "spacery" lub "karmimy" wtedy strategicznie blokuje centrum przedpokoju żeby przypadkiem go nie pominąć :-) -
[h=5][SIZE=2][FONT=arial]Kulcia była wczoraj na kolejnej konsultacji u dr. Olkowskiego w Milanówku. Pojechaliśmy z płytką z tomografii. Na diagnozę musimy jednak poczekać do wtorku, ponieważ doktor postanowił przejrzeć wyniki na innym sprzęcie i oprogramowaniu niż ten w lecznicy. Trzymamy więc kciuki dalej. Kulcia jak zawsze zachowywała się podczas całej wyprawy niesamowicie grzecznie i spokojnie. Jeżdżenie z nią na krótsze i dłuższe wyprawy to sama przyjemność.[/FONT][/SIZE][/h][IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/Kulcia11.jpg[/IMG] Grzeczna suncia w WKD w drodze do Milanówka [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/Kulcia14.jpg[/IMG] Czekamy w poczekalni na przyjęcie. [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/Kulcia18.jpg[/IMG] Zwiedzamy gabinet. [IMG]http://i975.photobucket.com/albums/ae239/kwl/Kulcia/Kulcia27.jpg[/IMG] Wracamy do domu - autobus.
-
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
KWL replied to paros's topic in Już w nowym domu
Ostatnio bardzo rzadko tu zaglądam. Więc dopiero teraz piszę. Żegnaj wspaniały bardzo kochany Misiu (Barmisiu :-)). Byłeś pierwszym wielkopsem którego woziłem. Z perspektywy czasu i doświadczeń niebywale niefrasobliwie do tego podszedłem. Ale ty byłeś bardzo wyrozumiałym i grzecznym pasażerem. Dałeś mi dużo wiary i pozytywnej energii. Dziękuję Gris i jej rodzinie za wszystkie te lata które ten wspaniały, ale niechciany i wyrzucony na ulicę wielkopies spędził u was. Spokojnie, opływając w miłość, szacunek i wszystko to o czym maży każdy pies. Trochę ich było, choć pamięć mówi że było to prawie wczoraj... Wielkopsy tak mają, nie przyznają się do żadnych chorób i dopiero jak się już wszystko wali to coś widać. Są dumne. Maksio ma niesamowite szczęście że do Was trafił, wiem jak bardzo dbacie o swoich przyjaciół. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
KWL replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Z pewnym opóźnieniem bo bardzo rzadko tu ostatnio zaglądam gratuluję nowych stałych członków rodziny :-P Muszę w końcu Was odwiedzić, chociażby dlatego że od paru miesięcy pracuję po drugiej stronie Toruńskiej :-P Nasze stado jest notorycznie oskarżane o tupanie po suficie i chwianie żyrandoli (tia!) - a najwięksi przedstawiciele to emeryt Moris i miękkołapy Vit którego nie słychać z pięciu metrów ;-P Pewnie sunie (12 i 8 kg) nawijają czsoprzestrzeń i powodują falowe zaginanie sufitu w formie drgań i silnych wyładowań... zwłaszcza że obie uwielbiają się tłuc... ale nałóżku :-P Miałem też rozmowę z sąsiadką o Vicie (w porywach 25kg, fakt wydaje się większy bo szczupły dość wysoki i kudłaty) jak taki wielki pies w bloku może mieszkać ? Ano świetnie jeden fotel wystarcza... choć w zasadzie tak naprawdę wystarcza jedna poduszka czy posłanko. Jestem pod wrażeniem jak Fred który spędził większość swojego życia w KL Boguszyce zaadaptował się do warunków domowych i blokowych. Wiem że psy mają wielkie zdolności adaptacyjne w towarzyszeniu ludziom którym zaufają... ale wasza historia jest naprawdę warta spisania i udokumentowania. Po to żeby wszyscy wiedzieli że takie sytuacje są możliwe... Hawk ! Dzięki ! Na tyle ! -
No to się podłożę do dalszej dyskusji... Jak dla mnie jest różnica oczywista między osobą której podajesz środki przeciwbólowe, blokujące i która ma takie dawki że generalnie na nich odjeżdża w LasVegas i swoje wizje a pacjentem którego można leczyć, oczywiste że tylko walcząc czasem możesz już tylko bloki podawać. Tylko w schronisku nic się nie podaje tym cierpiącym i umierającym, ie mają ochrony przeciwbólowej, one cierpią tak bardzo jak tylko ich choroba się w nie wgryza, i w takim stanie mają odejśc, często nie z powodu zaawansowania, choroby lecz z powodu bólu i cierpień. Bez naszej ochrony, bez pomocy, cierpiąc i to mnie masakrycznie wkurwia. A mogłyby mieć te ostatnie dni całkiem fajne... dopóki działąją środki których nie dostają, a potem odjechać za TM. Kiedy już nie chronimy naszego podopiecznego przed bólem, bo nie mamy juą możliwości i sił, i dochodzimy do miejsca gdy ta ochrona tak naprawdę zamienia się już tylko w życie na farmakologii to chyba jest punkt podjęcia jakiejś trudnej decyzji... Ale gdy nasz podopieczny umiera z bólu bo nie stosujemy nic to chyba coś nie jest tak... Jak dla mnie - proszę dajmy tym naszym Paluchowym staruszkom odchodzić nie w bólu i dyskomforcie, ale chociaż na farmakologicznnym haju, niech odchodzą szczęśliwe a nie umęczone... Kto z nas chce umrzeć cierpiąc ?
-
Kora proszę napisz mi na pw o kogo chodzi. Jak dla mnie tragedia, od tylu lat promujemy pozytywny wolontariat i teraz takie coś...ręce opadają...
-
Donia doczekała się bardzo fajnego domu :-) Nową koleżanką Siteczka jest Cortina. Tak jak Siteczko jest od wielu lat w schronisku i także jest absolwentką programu "Fajny pies, ale bezdomny". Jest bardzo fajną, piękną sunią, inteligentną i łatwo się uczącą. Jedną z prymusek na zajęciach. I nadal bezdomna w schronisku...
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziwnie mi jakoś, wciąż to do mnie nie dociera że Mojo nie żyje. Wiem że odszedł ale ciągle myślę o nim jakby był... Odprowadzałem za TM już kilka psów, ale tu jakoś mi to zupełnie nie pomaga. Nie wiem jak to określić, opisać. Wciąż w moich myślach i rozumowaniu pozostaje obecny i nie odchodzi, nawet bardziej niż gdy żył... Dziwne. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mojo... odszedł tak jak żył, zawsze wszystko robił po swojemu, tak jak chciał. Nazywaliśmy go czasem psem-niespodzianką, bo jedyne co było stałe w jego zachowaniu to to, że czymś może wciąż zaskoczyć. I zaskoczył nas także i teraz, po raz ostatni. Ponieważ nikt się tego nie spodziewał, tak właśnie się stało. Poszedł za TM bez chorowania, bez upokarzającej dla dumnego psa bezsilności, bez długotrwałego bólu, bez towarzyszącego niepełnosprawności stresu. Zapamiętamy go więc nie schorowanego i starego, a silnego pięknego i dumnego, wspaniałego przedstawiciela swojej rasy. Może tego właśnie chciał... Żegnaj Mojo. [video=youtube;_4DJMPGNiD0]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=_4DJMPGNiD0[/video] Biafro, dziękuję Ci za te ponad dwa lata opiekowania się naszym kochanym i wcale nie prostym niedźwiadkiem, który Ci trochę stresów i trosk napędził. To jak traktował każdą wyprawę poza teren świadczy jak bardzo nie chciał opuszczać Ciebie i swojego miejsca, które u Ciebie znalazł. -
Morisowa odwiedziła Leo w piątek. Sprawozdanie z wizyty spisze jak tylko wróci do Warszawy ( obecnie nie ma dostępu do netu )
-
Ulv, to my dziękujemy za te wspaniałe kilka miesięcy Leny. Kochana staruszka odeszła u ciebie jako lubiany i dopieszczany pies a nie jako zastraszona, przerażona psina w schronie, miała swoje dobre dni i tak ją zapamiętamy - wspaniałego, miłego wielkopsa. *** Magdyska - Karinka ??? Nie dowierzam, ale jeśli to ona to miała super ostanie lata i wyszła ze schronu na czterech łapach tylko dzięki tobie.
-
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
KWL replied to paros's topic in Już w nowym domu
Moje wielkie piękne cudo !!! Więcej zdjęć proszę ! Bez kibicowania :-) -
Aktualizacja rozliczeń Stan konta na 31.03.2012 : -24,4 zł Wpłaty kwiecień: 456 zł bazarek ogłoszeniowy magdyski Wydatki kwiecień 198 zł 15+4 kg RC sensible giant Stan konta na 30.04.20120 233,6 zł Wpłaty maj: 40 zł za III/IV agata51 127,3 zł Nega3azarek Wydatki maj: 19,2 zł Polfilin 25,8 zł Aescin 2x12,90 30 zł Collaflex 110 zł Puszki 10 sztuk, Rinti 800g z jagnięciną po 11 zł. 43 zł Rimadyl 470 zł Ostatnia wizyta u weta Stan konta na 31.05.2012 - 297,1 zł Magdyska25 ma w tej chwili bardzo ograniczony dostęp do dogo, stąd opóźnienie w rozliczeniu jej bazarku ogłoszeniowego. Powinno być z niego około 270 zł. Brakuje więc realnie około 30 zł do zamknięcia finansów Lenki.
-
Powinno się uzbierać. Z ostatniego bazarku jest 127,30 zł.
-
Stan konta na 31.03.2012 : -24,4 zł Wpłaty kwiecień: 456 zł bazarek ogłoszeniowy magdyski Wydatki kwiecień 198 zł 15+4 kg RC sensible giant Stan konta na 30.04.20120 233,6 zł Wpłaty maj: 40 zł za III/IV agata51 Wydatki maj: 19,2 zł Polfilin 25,8 zł Aescin 2x12,90 30 zł Collaflex 110 zł Puszki 10 sztuk, Rinti 800g z jagnięciną po 11 zł. 43 zł Rimadyl Stan konta na 16.05.2012 45,6 zł Sądzę jednak że Ulv miała jeszcze wydatki...