Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. Po pierwsze na górę :-) Po drugie czy jest może zapotrzebowanie na nowe zdjęcia psiaków z PL ?
  2. Wczoraj mi się tak jakoś zrobiło w schronie. Tęsknię za moim Felixem. Dopóki Felix nie wróci sytuacja Lucka jest taka że może być u mnie na zawsze, bo adoptując suńkę założyłem że trzy psy na stałe są jak najbardziej do przyjęcia. Po jakimś czasie doszedłem do wniosku że skoro tak to się marnuje u mnie miejsce dla jednego psa i skoro Felka nadal nie ma można pomóc jakiemuś innemu piesiowi. No i wpadłem na wątek Lucka, przy okazji: [url]http://strony.aster.pl/hella/krawatek_czarny02_1024.jpg[/url] Tu miał równo miesiąc, jeden ze szczeniorów które kiedyś mieliśmy, teraz ma ponad dwa lata i mieszka na Bemowie. Dziś jestem na etapie rozważania możliwych dalszych ciągów. Jedna z refleksji jest taka że Felix chociaż w doskonałej kondycji do młodzieńców się już nie zalicza. Inną jest pytanie czy cztery psy to dużo i czy można mówić o jakiejś dewiacji.
  3. Raport 3 Dobre wiadomości - Lucek został przyjęty do stadka, suczki już się z nim nie kłócą. Nie wiem co sie wczoraj działo jak mnie nie było, ale jak pojawiła się psia kolacja to znikneła z misek w przeciągu dosłownie sekund, więc dorobiłem dokładkę. Rano Lucek dostał swoją obowiązkową miche Royala suczki mniejsze śniadanko ( ale ich raczej dopasać nie muszę :-) ). Goi się chyba dość ładnie, chociaż miałem pewne trudności żeby się przyjżeć, każde podejście do Lucka kończy się łapkowaniem i prośbą o pieszczoty :-). Nawet nie liże się specjalnie na razie, już bardziej wylizuje swoje łapki w miejscach dawnych obrażeń. Wczoraj byłem na Paluchu, sprawdzić czy przypadkiem nie trafił tam mój Felix - widziałem z mordki bardzo podobnego przerażonego psa na kwarantannie, niestety to nie mój. Nie wiem czy braliście to pod uwagę że się zacznę przywiązywać do Lucka i rozważać różne warianty ? Czy przywiązywanie się do psa na tymczasie jest dopuszczalne ?
  4. Co do nawiewania to Felix był sporo mniejszy, mniejszy nawet od Lakuni i posiada dość specyficzne metody, których nawet mniejsza od niego Hela nie jest w stanie powtórzyć. Poza tym po zaginięciu Felka poprawiłem zabezpieczenie siatki, więc powinno być OK. Felix zresztą jest w ogóle cwaniakiem strasznym, poprzedni właściciel posesji miał psa w typie Kaukaza i on nie potrafił wyleźć. Lecę do domku do jutra :-)
  5. Nie ma za co dziękować, trzeba coś robić. A zresztą jak można nie pokochać futrzaka ? Jest przemiły. Taki wielki szczenior, trochę niezgrabiasz i przytulanka. Jest taki kompletnie roztrzepoany :-) Szkoda że suńki nie chcą się jeszcze z nim bawić, muszę przez to skakać od jednego do drugiego i miziać w miarę równomiernie żeby nikt się nie czuł niedopieszczony. A muszę dodać że Lakunia wcale nie jest mniej pieszczotliwa od Lucka, a Hela też pod tym względem ma swoje życzenia, z tym że ona "życzy sobie" i "pozwala się" dopieszczać, a Lakunia po prostu zawsze i wszędzie się wciśnie, zwłaszcza jak się głaszcze któreś z pozostałej dwójki
  6. A, Hela chciała powiedzieć - wcale nie jestem jędza ani wredna, ale każdy musi znać miejsce w moim stadku, a ja jestem najmniejsza i muszę sobie jakoś radzić :-) [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/9715/hela01aterazproszeminie1nf.jpg[/IMG]
  7. Raport nr 2 Odebrałem wczoraj Lucusia chwilę po 17tej, chłopak chyba w ogóle nie przejoł się zabiegiem. Powrót do domu w korkach też znióśł lepiej niż przypuszczałem - zaczeło się od lekkiego nerwu i sapania, ale póżniej było już wylegiwanie się na kanapie i rozglądanie kiedy stawaliśmy na światłach. W domku dziewczyny przyjeły go lepiej niż przedwczoraj. Helka trzyma dystans ale już tylko powarkuje. Lakunia wyraźnie pobawiłaby się nawet gdyby nie jej aktualny stan (dziś rano Lucek dostał nawet buziaczka na dzień dobry). Musiałem trochę usadzać całe towarzystwo bo inaczej miałbym jeden wielki popiskujący, powarkujący kołowrotek biegający w tą i z powrotem po mieszkaniu. Troszkę zamieszania powstało przy przygotowaniu i podaniu kolacji (marchewka, ryżyk, serduszka wieprzowe). Na deser były suche bułeczki do chrupania - ale Lucek chyba ich w przeciwieństwie do moich suniek nie lubi :-(. Po kolacji towarzystwo udało się na zasłużony odpoczynek. Domek zresztą podgrzał się i zrobiło się miłe senne ciepełko :-), z pomrukami przeciągających się piesków. Lucuś prosił o wypuszcenie w nocy chwilę przed piątą, pobudka o szóstej trochę zamieszania i śniadanko (Lucek pełna micha Royala, sunie po połówce swoich chrupek). Przerwa na trawienie i ja do pracy a stadko do ogródka. Oczywiście Lucek usiłował wyjść ze mną :-). W ogródku jest spokojniej, dziewczyny są znacznie szybsze od naszego "niezdarki" :-). Pewnie jak wrócę z pracy cała trójka będzie nieźle wybiegana i zmęczona :-) A co do moich suniek to zdjęcia Lakuni są tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2820479#post2820479[/url]
  8. Nie zapomnę, jak mógłbym zapomnieć Lucusia ??? Tym bardziej że biedak nie był chyba zadowolony z rozłąki :-( Zaraz po pracy wpadnę z koleżanką po niego i zabieramy go do domku. Znowu się chłopak zestresuje, nie lubi jeździć samochodem :-( Za fotelem siedzi wielka puchata kulka i leciutko drży. Dziś jechaliśmy znacznie dłużej niż wczoraj-sporo ponad godzinę, wczoraj ze wszystkimi postojami 45 minut. Więc nie wytrzymał :-(. Przynajmniej mam pewność że na zabieg poszedł na czczo ;-/
  9. Nie mam zielonego pojęcia jak Gallegro to załatwił ale Lucuś został przyjęty do PL dziś rano. Co przypomina mi o wielkim podziękowaniu dla niego i dla ciebie za pomoc w rozwiązaniu tego nagłego problemu. Wpadłem dziś rano więc do PL i zostawiłem chłopaka, i szybciutko poleciałem dalej nie podziękowawszy nawet :-(, bo się już mocno do pracy spóźniłem (korki :-( Ciekawostki o Lucusiu. Lucuś nie chce spać w legowisku, woli podłogę ;-(. Legowisko zostało natomiast napoczęte ( Czy wszystkie psy muszą zjeść swoje pierwsze legowisko ??? Jak na razie u mnie jest to reguła ).
  10. Białatek na początek proszę
  11. Sprawia wrażenie bardzo sympatycznej panienki, up!
  12. Młoda, piekna zdrowa psina do wzięcia od zaraz :-)
  13. Lucky jest w DT, ale pozostałe psiaki muszą szybciutko szukać domków.
  14. Lucky na wybranym miejscu pilnuje porządku :-) [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/1061/lucek09strzegedomu0eb.jpg[/IMG] Slowfood na wynos [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8953/lucek03kosc37gn.jpg[/IMG] To jest włąśnie jędza Hela :-) [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/3060/helailucek01trudnepocza4pv.jpg[/IMG] Za domem jest troszkę lasu [IMG]http://img302.imageshack.us/img302/6941/lucek06tylemiejscadopil2dw.jpg[/IMG] Jak ktoś chce 10 zdjęć 1024x768 to proszę adres na pw :-) Działa,no to zaraz będą następne.
  15. Cześć Po pierwsze dziekuję Beatce za to że chciało się jej w sobotę z samego rana gonić przez całe miasto po to żeby potem czekać na mnie w Psim Losie, (trzy razy objechalem dookola zanim trafilem). Poświęciła także kawałek czasu na jeżdżenie po miescie i kompletowanie wyprawki. Troche mi wstyd za moje dziewczyny które okazaly sie niezbyt gościnne, i o ile w Lacuna ma wytlumaczenie to Hela okazuje sie byc po prostu wredotą. Chociaż jak ją znam to myśli: Nie on jest stanowczo za duży, jak mu nie dam popalić to się będzie rządzil :-) Fakt że mojemu Felixowi (zaginionemu) też potrafi dać popalic, chociaż to on był "od zawsze", starszy i mocno dominujacy. Oki wracamy do tematu. Lucek całą drogę przesiedział zwinięty w kłębek pomiędzy fotelami, chociaż pod koniec raczył wystawić glowę do góry. Na osiadlosci kiedy usłyszał suńki, natychmiast sie ożywił i zacząl popiskiwać. Niestety Hela zaczeła od razu od "ja tu rządzę", a Lacuna ( co jak się okazalo chwilę pózniej wlaśnie ma... ten czas kiedy nie toleruje chlopców). Trochę rozładowalem atmosferę spacerem po terenie i paroma kostkami. Co prawda Helka ma nadal tendencje do powarkiwania i kłapania, ale Lacuna mówi oki, ale nie podchodz od tylu. Lucek ma kilka ciekawych zachowan. Dostal nowe legowisko, które leży obecnie w miejscu które sobie wybrał na rezydencje (coś w rodzaju slomianki w wejściu), ale go nie używa. Natomiast parę razy usilowal wyniesc szmaty czy kawałki legowisk suniek do garażowej wiaty. Boi sie chlopak ostrego tonu, kiedy musiałem ochrzanić Helę za wnoszenie zbytniego chaosu :-P, znacznie bardziej się przejął on niz adresatka mojego wystapienia. Dla Helki bylo to coś w rodzaju: ops no dobra może się poprawię, dla Lucka stres po którym musialem go wyciągać z krzaków. Chłopak ma też takie szczeniakowate kłopoty z koordynacja, kiedy moje male stadko ruszyło do siatki obszczekac intruzów, Lucek wpadl na Helę, i walnął ją zębami po klatce, suńka oczywiscie zrobiła aferę, "aj aj uderzyl mnie". Problem o tyle powazny ze tak jak charty mala jest totalnie nieodporna na ból. Słowo wyjasnienia, Lacuna jest suczką z Palucha, od mniej wiecej ponad tygodnia u mnie, ma wizyte na cięcie umówioną - tyle ze mój kolega wet (lekarz rodzinny:-) który ma to zrobic od wczoraj się buja na urlopie, i umówiliśmy sie na luty. I z powrotem do naszego futrzaka, żałujcie ci którzy go nie poznaliscie, to naprawde jest wielka cudownie miekka przytulanka, cierpliwy grzeczny pies.
  16. Oki jestem w pracy troszkę się spóżniłem przez korki i wizytę w PL, zaraz spiszę sprawy i wstawię zdjęcia, czy jest jakaś możliwość ich wklejania bez wystawiania ich gdzieś na http ?
  17. Oczywiście, spokojnie. Czekamy. [B]Jeśli [/B]domek dla Lucky'ego okaże się odpowiedni to do mnie jedzie prawdopodobnie Ida. Ale do czasu potwierdzenia wstrzymujemy się z działaniami, przecież nie chodzi o to aby wozić psy w ta i z powrotem.
  18. Dobrze, w takim razie proponuje - jeśli potwierdzi się adopcja Lucky'ego, to jutro mogę wziąśc inną psiunię, w świetle tego co wiem wypadałoby na Idę. Jest chyba w sumie w gorszej sytuacji od Diany. Czekam więc na wieści. Do 16:30, może 17:00 jestem online, potem proszę o ewentualne powiadomienie o rozwoju sytuacji na 885-513-803, ale nie przed 18:30 - muszę dojechać do domu. Jakiej wielkości jest Ida, nie mogę sobie jakoś na podstawie zdjęć wyrobić zdania ?
  19. Rozumiem że akcja Przewożenia Lucky'ego do mnie anulowana ? I właściwie wszystkie dalsze ruchy zależą od tego co dalej z nim ? Łaciaty pies z zielonki na razie niestety wykluczony, jak Felix wróci to awantura murowana. A co do pozostałych psiaków z PL, nie wiem, trudno mi znaleźć jakieś preferencje. Lucky jest młody więc raczej bez problemu by się zaczeły piesy bawić ( Moje sunie mają koło 2 i niecałe 4 lata ) dlatego pozwoliłem sobie nieco w ciemno go zaprosić. To samo można powiedzieć o Dianie, ale suniom łatwiej byłoby zaakceptować psa. Ida też mogłaby się zaaklimatyzować chyba. Ale to kwestia do przemyśłenia i przedyskutowania z wami, nad zaproszeniem Lucky'ego też trochę myślałem.
  20. Możecie mi napisać jakie jeszcze biedy tam są ? Jakoś nie mogę się dokopać. Może jakiś link ?
  21. Oczywiście że tak. Moja misja na dziś to odciążenie PL :-). Są tylko pewne ograniczenia ze względu na dobro piesiów. Po pierwsze musi się dogadać z moimi suniami - nie mam możliwości oddzielenia psów. Po drugie musi być w wystarczająco dobrej kondycji aby mieszkać w ciągu dnia na dworze. Nie mam dziś komórki ze sobą więc w razie potrzeby szybkiego kontaktu proszę numer na PW, oddzwonię z biurkowca.
  22. Cześć Mam mały problem, stąd pytanie czy moglibyśmy przełożyć przeprowadzkę Lucky'ego do mnie na Sobotę ? Jeśli będzie to dla was zbyt kłopotliwe to trzymamy się oczywiście pierwotnej wersji. Jednak po pierwsze sunie wczoraj trochę mi porządziły ( zapomniałem zamknąć werandy :-( i mam opóźnienie w przgotowaniach. Po drugie skojarzyłem (tak mam dość często zdecydowanie spóźniony refleks) że dziś mamy piątkokorek i jak wyjedziemy po piątej to wyjdzie nam pewnie koło godziny jazdy - jesli nie gorzej - pogoda jest zdecydowanie przeciwko nam. Natomiast w sobotę w okolicach ranno-południowych jedzie się do mnie pół godziny lub krócej. Mniejszy stres dla psa, więcej czasu na sesje zdjęciową przy świetle dziennym. Ja mogę w sobotę przyjechać do PL, albo odebrać was po drodze jeśli chcecie osobiście dostarczyć pięknego chłopaka do moich dziewczyn :-P. Zdecydowanie odradzam umawianie się u mnie na miejscu - jeśli nie znacie okolic Podkowy możecie mieć kłopot, moja ulica na większości planów nie występuje :-) Proszę więc o rozważenie wniosku.
  23. Z tego co rozmawiałem w poprzedni piątek bodajże, z Deszczową to sprawa wyglądała tak że w zależności od tego czy maleńka będzie operowana powtórnie ( usunięcie blaszek ) to albo wróci do hoteliku albo trafi do mnie. Z braku dalszych informacji wnoszę że miała powtórną operację i nadal jest w hoteliku.
  24. Widzę tu spory potencjał :-) Dajcie mi tylko troszkę czasu :-)
  25. Transport wygląda na mniej więcej jak samochód. Jak go umyję to nawet więcej. Lucky będzie miał do dyspozycji tylną kanapę. Pracuje rzut beretem od PL na Mokotowie. Chyba że są jakieś zalecenia lekarskie co do warunków przewożenia rekonwalescenta które wykluczają taki transport ?
×
×
  • Create New...