Jump to content
Dogomania

KWL

Members
  • Posts

    4082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KWL

  1. Ustalcie to proszę, ja plakat mogę wyprodukować od ręki w pracy, zdjęcia jutro już wszystkich piesków będę miał więc proszę ustalcie dziś może jeszcze kto za którego odpowiada, czu jedna osoba za wszystkie, jeśli nastąpiłby podział, to ja ewentualnie mogę tak jak napisałem na innym wątku pracuję nie daleko i mogę po pracy czasem zajżeć - aczkolwiek ostatnio z powodu pogody jeżdżę przeważnie kolejką, bo samochodem mi 2h wychodzi :-(
  2. Piękna suńka domu szuka, Słodka przemiła trzpiotka :-)
  3. Kawaler w sile wieku, miły, niekonfliktowy chętnie przyjmie pracę stróża :-)
  4. Jest tu taka urocza, niezbyt duża i doświadczona przez życie dama w średnim wieku, o ładnych manierach i ciepłym serduszku. Proszę zajżyjcie i pomóżcie znaleźć dom.
  5. Bo malutki Wedelek ma malutki ogonek i leży on na jego pojezdzie :-) Prawdę mówiąc przejrzałem resztę zdjęć i nie widze go nigdzie wyraźnie. Inna kwestia że staramy się robić piesom zdjęcia reczej mordek niż ekhm :-)
  6. Ida w obecnej sytuacji w żadnym wypadku nie może trafić do schronu, ten pies tam zginie, jest za mała, za spokojna. Fotki jutro.
  7. Plakaty jeśli są potrzebne mogą być na jutro, pytanie tylko jakie dane kontaktowe umieszczamy nan nich - może niech kazdy pies ma swojego opiekuna na dogo odpowiedzialnego za kontakty z potencjalnymi domami ?
  8. Cześć Kolejny kawałek zdjęćz sobotniej wizyty w załączeniu :-) Qroqiet, ja pracuje niedaleko PL, codziennie do 17tej, mam też przerwę, o dość dowolnej porze, możemy się umówić na przykład przy którymś przystanku metra. [IMG]http://img304.imageshack.us/img304/2920/wedelek01mi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3886/wedelek03ld6.jpg[/IMG] Pozdrawiam
  9. Pies szuka domku, naprawdę pilnie. W Psim Losie nie ma nic do roboty, jest zdrowy. Całkiem ładnie chodzi na smyczy, nie wydaje się być konfliktowy. W tej chwili raczej jest taki osowiały :-( Jestem Łatek (przynajmniej na razie) [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3628/latek06zv9.jpg[/IMG] Potrafię czujnie nasłuchiwać :-) [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/9673/latek07ii3.jpg[/IMG] Coś im z aparatem nie wyszło, wcale nie jestem taki niebieskawy :-) [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/9278/latek08gq5.jpg[/IMG] O właśnie teraz znacznie lepiej :-) [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/1673/latek10zt0.jpg[/IMG] Łatek będzie czyimś spokojnym i niewymagającym towarzyszem, pies przeszedł już w życiu sporo.
  10. A tego to nie wiem. Może dasz w tytule wątka nowe fotki na str 4 ?. Lecę na wątek Łatka, zaraz jego powklejam :-)
  11. [quote name='_beatka_']straszyleś ją ciocia hela?:mad: :lol:[/QUOTE] Ależ skąd, ciotką Joasią z aparatem :-) To raczej nie przerażenie, tylko tęsknota, za ludźmi domem, miłoscią... Tu wkleje czyery zdjęcia, jak chcesz to moge mailem całą paczkę już obrobionych wysłać ( są większe niż te wklejane ). Odpisała pani z Bytomia, chyba wszystko OK, mail raczej przyjemny :-)
  12. Cześć Zapowiedziane zdjęcia pieknej i wesołej Diany. Dzień dobry jestem Diana, szukam nowego domu. [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/6876/diana05nz1.jpg[/IMG] Jak widzicie jestem psiakiem po przejściach bardzo spragnionym kontaktu z człowiekiem... [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/792/diana03ws8.jpg[/IMG] Lubię spacery, nie straszna mi zima :-) [IMG]http://img303.imageshack.us/img303/9465/diana09bd5.jpg[/IMG] Gdzież jest ten mój dom ? [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/1403/diana02pl1.jpg[/IMG] Dianka jest milusia psinka, grzecznie spacerująca :-)
  13. Napisałem, mam nadzieje że pomoże to troszkę w rozwiązaniu sytuacji, napiszcie proszę czy udało się załatwić dom jakiemuś piesowi.
  14. Może napiszę majla do pani z Bytomia i wyjaśnię jej całą sytuację i przeproszę za zamieszanie ? Jeśli uważacie że to dobry pomysł, to rzućcie adres na PW.
  15. Tak zajrzalem, niestety podobny, ale to nie Felo, dzięki za to że pamiętacie.
  16. Beatko, czas chyba zmienić tytuł wątku :-)
  17. Jak już wiecie Lucky Lu ma już dom na stałe. Z suczkami się dogadał - Z Lacuną bawią się jak dwa szczeniory - w sumie nic dziwnego jest między nimi może rok różnicy. Hela też już chyba zaakceptowała sytuację, nie warczy trochę jest jeszcze "obrażona", ale widać ocieplenie stosunków. W sobotę była już trójstronna wymiana czułości. Mam trzy koszmarne pieszczochy w domu, potrafią się już ustawić w trójkę i domagać okazania czułości, a ja mam dwie ręce :-). I to nie Lucek jest największym przytulakoholikiem. Bije go pod tym względem przynajmniej o jedną długość Lacuna, która chodzi za mną po całym miszkaniu, podstawiając się jak tylko można (i nie można też). Ona nie toleruje sytuacji bycia dalej niż metr :-) Lucek natomiast może sobie poleżeć i poczekać, ale też niezbyt dług. O księżniczce Heli już pisałem, czasem sama się przyłasi, ale generalnie to leży sobie i wydaje ciekawe dzwięki :-) Dziękuje wam za Lucka. I tym którzy go ratowali, i tym którzy pisali, i załatwiali i wszystkim którzy jakoś się przyczymili do tego że Lucky Lu żyje, ma dom i ciesząc się cieszy mnie i was. Za zamieszanie przepraszam, ale tak czasem wychodzi że robi się rzeczy których się nie planuje. Nawet nie do końca kierując się rozsądkiem :-P Jeśli mogę jakoś pomóc w rozwiązywaniu wynkłych problemów chętnie to zrobię. Byłem w sobotę w PL, pospacerowaliśmy sobie z pensjonariuszami i są zdjęcia, muszę je tylko przegimpać :-)
  18. Nie sądzę żeby mu nie smakował :-), w końcu znaczącą większość zjadł :-). Myślę że po prostu się najada, i w odróżnieniu od mojej Heli która niestety żeby nie wiem ile zjadła, zawsze je na zapas, Lucek je tyle ile mu potrzeba. Bardzo mi się zresztą podoba jego podejście do michy, spokojne dość, prawie flegmatyczne. Z Helką trzeba uważać żeby nie wytrąciła miski z ręki - już w powietrzu się w nią wbija.
  19. Nie, wszystko wygląda dobrze, bardzo wylizuje sobie tylko te łyse łapki swoje. Je swoją karmę i gotowane, chociaż dziś rano wymienił się resztką swojego suchego na resztkę suchego Lakuni :-). Jakoś się nie pokłócili, chociaż już potrafi bronić swojej michy, dostaje chyba wystarczająco jedzenia, je najwolniej ze stadka i zaczyna zostawiać resztki :-). Chyba też troszkę przytył :-)
  20. Cześć Raport 5 Wszystko właściwie OK, tak jak w dniach poprzednich, za wyjątkiem: 1. Lucek jednak wie do czego służy legowisko - wpakował się do koszyka Heli, i został z niego wyrzucony przez właścicielkę. Swojego jednak nie używa. 2. Wstałwszy rano stwierdziłem w qchni na podłodzę kałużę. Nie wyciągnąłem konsekwencji, ponieważ nie byłem pewien co do autora/autorki nowego akwenu. Po śniadaniu zaraz po konsumpcji Lucek beztrosko zadarł nogę i... Dostał lekkiego klapsa i dobitne NIEWOLNO, wyciął długą pod drzwi wejściowe. Podłoga w kuchni została umyta wyjątkowo wrednym i śmierdzącym płynem dezynfekującym w celu usunięcia węchowych skojarzeń. Ogólnie Lucek nie jest taki strachajło jak na początku się wydawało. Owszem reaguje na opiernicz podkuleniem ogonka, ale nie wpada w panikę. Trochę mnie ostatnio martwi niestety zachowanie Heli, posmutaniała jakoś i najchętniej wyleguje się w koszyku albo na łóżku ( jako jedyna ma do tego prawo ). Mam nadzieje że to chwilowe i związane z pogodą - bo ewidentnie ten mróz i śnieg jej się nie podoba.
  21. To chyba kwestia racjonalizacji. Hierarchi. Dla mnie każdy człowiek czy zwierzę to cały świat. Po prostu ja mogę to zrobić. Mam miejsce, stać mnie na to ( no może trochę mi to budżet rozchrzani, ale nie jestem specjalnie wymagający, poza tym mając do wyboru spodnie czy miesiąc żarcia Lucka wolę Lucka, spodnie kupię kiedy indziej ) A! I jak mi jeszce ktoś na tym forum napiszę w czasie teraźniejszym o Lucusiu "bieda" to wyciągnę konsekwencje ;-) Psiak jest całym swoim zachowaniem i sposobem bycia zaprzeczeniem tego słowa. Jest wesoły, całuśny, nawet jak już pogonię moja sforkę bo chcę popracować czy poczytać to co chwila słyszę jego pomrukiwanie albo stukanie ogona. Z tym mruczeniem to zresztą zabawne - na początku denerwowało sunie, myślały że Lucek warczy :-P Z wyglądu też coraz mniej biedę przypomina.
  22. [quote name='andzia69']KWL - jak dla mnie cokolwiek nie postanowisz i tak cie podziwiam:lol:[/QUOTE] Bardzo proszę nie piszcie tak. To się mi absolutnienie nie należy. Przecież nie robię tego z powodu misji, czy dokonuje jakowegoś poświęcenia. Kocham piesy i bardzo dobrze się z nimi czuje. Więc można by powiedzieć że to ja zyskuja na kontakcie z nimi. Co tu do podziwiania - każdy by chciał mieć takiego piesa jak Lucek raczej powinniście mnie ofukać za zawłaszczanie takiego cudu.
  23. Spróbuj może poszukać kogoś zorientowanego na tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38272[/url]
  24. Cześć Miałem koszmarny dzień wczoraj, do pracy wyjechałem z domu o 7:40, dotarłem o 10:50, 32km :-(, Powrót już tylko 1:15 ;-/ Raport Wygląda na to że Lucek ma w nosie panujące obecnie warunki atmosferyczne, wczoraj jak wróciłem do domu zastałem radosnego bałwanka z sopelkami na futrze - bynajmniej nie dlatego że nie miał gdzie się schować, tylko najwyraźniej się dobrze się bawił w śniegu. Zresztą rano jak wypraszam stadko z domku Lucek radośnie wypada na śnieg w przeciwieństwie do suniek które jednak wolałyby się jeszcze powygrzewać. Obejrzałem wczoraj dokładnie ślady po zabiegu, wszystko wygląda OK. Co do mojego przywiązywania się. Lucek jest śliczny i przemiły. A ja zawsze miałem lekkie hmm... odchylenie na punkcie dużych kudłatych poduszek. To co mnie powstrzymuje przed powiedzeniem dziś "chciałbym żeby został na stałe" to: Nie do końca wyjasnione relacje w moim stadku, co prawda Lucek jest już jego częścią, ale w zamian za to dziewczyny się zaczeły trochę kłócić, a Hela stała się zazdrosna i żąda w trakcie pieszczot skupienia się na niej i warczy wtedy na Lalunie i Lucka. Mam nadzieję że to się ułoży. Może macie jakieś sugestie ? Felix, nie chodzi już o to że były by wtedy cztery, z tym się powoli zaczynam oswajać, chociaż w sumie byłoby to coś ze 150 kg psów ( jak odpasę Lucka :-). Całkiem prawdopodobne że przy charakterze Lucka ułożyły by się też relacje między nimi. Ale to jeszcze dla mnie chyba za szybko żeby podjąć taką decyzję. Mam wyrzuty że skupiam się na tych psiuniach które są u mnie i zaniedbuje szukanie Felixa. Po trzecie jestem osobą samotną i różne rzeczy przydarzały mi się już w życiu ( Gamoń wie coś o tym, jeszcze raz dzięki ), z drugiej strony także właśnie dzięki dogomaniakom udało mi się je przejść i nie stracić wtedy moich psiaków. Trochę inne miałem tez plany. Ale to akurat chyba najmniejszy pikuś :-) A nawet jak spojrzeć na to z innej strony to Lucek może być istotną częscią tych planów :-) Proszę więc o chwilę czasu na przemyślenia - po weekendzie się jednoznacznie określę ( Niedziele poświęce w całości piesom :-) Serce mówi tak, rozum zgłasza wątpliwośći.
  25. Oki, postaram się załatwić to w ten weekend, czy muszę się z kimś umówić żeby mógł robiż te zdjęcia ? Można wziąść psiunie na spacer ?
×
×
  • Create New...