-
Posts
3511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by demi
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zobaczcie jak on na mnie patrzy:placz: Ten psiak mnie normalnie rozłożył, wszystko mi rozłożył, całe moje życie musze do niego dostosować... A on tylko łapką mnie zaczepia żeby go przytulać:-( Zdjęć jeszcze nie zeskanowałam... Siedze cały dzień w domu dzisiaj, bo nie mam z kim zostawić Bibisia i Czucza, bo z resztą psiarniokociarni się boję! Juto sie postaram. Ale co mi wet powiedział, tłumaczył tak: otoczka rdzenia nie jest uszkodzona, ale to tak samo jak z kablem, otoczka jest cała, a w środku druciki szlak trafił... Co do operacji powiedział tak, 40% jestem za zabiegiem, 60% przeciw. Bo albo mu to w ogóle nie pomoże, albo go niechcący połamiemy na stole, a tak czy siak pies bedzie musiał 3 tygodnie siedzieć zamkniety w klatce, a zabieg jest bolesny, tzn gojenie się. Kazali mi decydować, a ja już na siebie takiej odpowiedzialności nie wezmę. Jak zwalałam decyzję na dr Stańczyka, to on mówi, ze wolał by tego nie ruszać. I co to robić?:shake: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśnie wróciłam z ar.... muszę się ogarnąć i pozbierać. Efektem 7 godzinnego siedzenia na ar z 3 psami i kotem i nieobecności nikogo w domu, moje psy zrobiły taki sajgon, ze się w głowie nie mieści. Do tego sama jestem upaciana w gównie, rzygowinach i kocich szczynach, bo sie tego już inaczej nie da nazwać...:shake: Do tego same złe wieści:placz: Czucz jest nie operacyjny... tzn jeśli chcemy możemy go ciąć, ale lekarze odradzają...:placz: Kot Kiwaczek najprawdopodobniej w całkiem niedługim czasie będzie musiał zostać uśpiony... bo pomóc mu się nie da.:placz: Tylko tyle co z wyżłem dobrze, bo na pon rano jesteśmy na zabieg umówieni, ale też cholera wie czy przeżyje, a jest taki uroczy!:placz: Do tego biedaczyna głodna kosmicznie, a co zje to zwróci i tak w kółko:-( Muszę sie pozbierać:-(. Później wrzucę zdjęcie z kontrastu... i napisze dokładniej wszystko. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
już mi tak okropnie nie słodźcie, bo i tak wam nie uwierzę :roll: Ale powiem wam, że Czucz to łajza:cool3: Przyjechał właśnie do mnie wyżeł, sama skóra i kosteczki:-(, zaklimatyzował się, ale i tak ma lekkiego cykora. Właśnie siedzi mi na kolanach, ledwo dosięgam do klawiatury:lol: Chudziak za chiny nie chce zejść... Ale jak tylko przyszedł, to moja banda jako tako się z nim dogadała, teraz już luz:lol: ale jak się Czucz zachował toż to skandal! Jak ruszył na tych dwóch łapkach do Bibisia, to go złapać nie mogłam. Normalnie do dziecka z zębami się pchał:roll: jak go łapałam, to mu aż pieluche z tyłka ściągnęłam:evil_lol: Ale teraz, po dwóch godzinach totalnego stresu się jakoś dogadują.... Aby tylko Bibiś do mnie na rece się nie pchał, bo Czucz ma zaraz piane w usteczkach. Jakoś się muszą dogadać. Najgorsza moja Majusia z avaterka, bo ona pierwsza była i pańcią dzielić się raczej nie jest skora....:roll: I oczywiście znów z zazdrości zlała mi łóżko...:-( kolejny dzień pod rząd... eh.. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o jezusisku, właśnie Bibiś do mnie jedzie :roll: nie wiem czy się cieszyć czy płakać :shake: Mam nadzieje, ze moje cięte cholery nie zjedzą go na dzień dobry:lol: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
BARDZO dziekuje za BAZARKI :loveu: Na razie dostaliśmy kilka paczek dla Czucza z pieluszkami, wiec mamy jak żyć. Nawet wczoraj przyszła;) Ale na zaś się przyda... Co do allegro to bedzie akcja cegiełkowa, tylko czekam, aż nas odblokują. Bo musimy oddać pieniądze, za transportowanie nas na zabiegi, leczenie, wizyty, apteki itc. Czuczuś się nie poodparzał, ale kurcze otarł troszke nóżki i "jajeczka". Musiałam wyjść na cały dzień, Czucz zgubił pieluchę i latał jak wariat na dwóch łapkach :roll: ale teraz jako tako jestem w domku, wiec pilnuje ile mogę! -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani jutro się wszystko okaże... W ostatnim czasie miałam fuull roboty- zagłodzone bernardyny, koty, małe kotki i pogryzioną sierotę, a jak sobie myślałam, ze mam jeszcze na kompa wejść, to zaczynałam chorować:oops: Dzis badania nie było, bo mi się we łbie pomieszało, miałam dziś egzamin... Dlatego przełożyłam na jutro na 8. Moja wina, ale musiałam przełozyc. Ale jakie jaja miałam w sobote.... Czucz zaczął siusiać z krwią:placz: wszystko było ok, a tu nagle taki bonus. Patrze na zegarek, godzina po 18, moich wetek już nie ma, moja zaprzyjaźniona apteka zamknieta... :shake:No to dzwonie do wetek, kazały dać Augmentin i Cyclonamine. I poszłam z Matem żebrać w aptece, ale dali.... I przeszło, uf :roll: Toż to człowiek dał by się pokroić dla tego psa, a tu takie rzeczy się dzieją:shake: Co dzień staram sie go wyciskać przy myciu, tak na wszelki wypadek... Ale w sumie nie muszę, bo Czuczmak siusia porządnie. I zaczyna trzymać- chyba, bo tak jak wcześniej mówiłam, nie leje się z niego cały czas, tyko co jakiś czas więcej. Ale najważniejsze, ze tej krwi już nie ma. Wetki mówiły, ze pewnie od prostaty i żeby sie nie martwic- ale jak tu się nie martwić?:shake: Jutro na 8 jade z kotkiem Pitim- niedorozwój mózgu, Bibisiem- bardzo chorym wyżłem, który od jutra bedzie mieszkać u mnie, jeśli tylko wecie sie podejmą zabiegu to a szanse, inaczej sam umrze... Też mu później wątek załoze jak już bede wszystko wiedzieć- bedzie u mnie 9 psem w domu:lol:, i z moim słoneczkiem Czuczmaczkowatym, który łazi za mną jak cień:roll: a jak tymi ślipiami popatrzy, to nie wiadomo czy płakać czy się cieszyc:roll: Mam takiego stresa przed jutrzejszym dniem, że jak dotrwam to bedzie super... Poprostu już nie wiem za co się łapać. Moje wetki, mówiły, ze rozmawiały z dr Stańczykiem,i im powiedział, że Czucz jest na 70 % nieoperacyjny, w sensie, ze nie zacznie chodzić:-( ale mi tego napewno nie powie za nim nie zrobi wszystkiego, bo już mnie troche na ar znają, i wiedzą jak zareaguje :lol: Jakoś się nie napalam i staram sobie wytłumaczyć, ze bedzie co bedzie. Bo ja jakaś nienormalna jestem i tyle :-( -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze raz bardzo dziek:loveu: Niestetyu wszystkie bernardyny to psy... Jeszcze na jutro muszę policję skombinować... a to dziś umieściłam na stronie tozu o Czuczmaczeczku moim kochanym:loveu: 21.08.2008 Czuczu ma się bardzo dobrze, znakomicie dogaduje się z innymi zwierzętami z którymi mieszka – psy, koty, fretka. Czucz jest już po antybiotykoterapii i sterydach. Obrzęk już zszedł więc umówiliśmy się z doktorem Stańczykiem i doktorem Atamaniukiem na mielografię . Kontrast będzie wykonany we wtorek 26.08 o godzinie 8 rano na Akademii Rolniczej we Wrocławiu. O wynikach badania, które będą decydowały o operacji pieska poinformujemy Was jak najszybciej. Czucz odpoczywa na spacerze. Tak Czucz radzi sobie sam Czucz jak widać nie lubi zdjęć Czucz i jego tymczasowa opiekunka Asia bardzo dziękują za paczki: Pani Karolinie Miłoszowskiej z Warszawy, która przyszła 4.08 Anonimowej osobie za paczkę która przyszła również 4.08. Pani Kasi Pacanowskiej z Tarnowa, paczka przyszła 5.08 Pani Renacie Drabowicz z Warszawy – paczka przyszła 13.08 Pani Agnieszce Różańskiej ze Szczecina – paczka przyszła 20.08 Pani Karolinie Piesiak z Lublina, która przekaże Czuczowi, klatkę kenelową w poniedziałek 25.08 oraz Pani Gosi z SZANSY dla Goldenów za przetransportowanie klatki z Lublina do Wrocławia, do domu w którym aktualnie przebywa Czuczuś. Czucz w pieluszkasz od Was:) Kot zrzucił poduszkę, a Czucz jak by od razu wiedział o co chodzi. Łapką do siebie i w kimono;) TOZ we Wrocławiu dziękuje wszystkim za wsparcie Czucza i jego opiekunki Asi. ;) mimo tego że historia Czucza poruszyła wiele serc Czucz nie znalazł jeszcze osoby, która poświęciła by mu cały swój czas i dała nowy dom. Czuczu z kolegami, którzy również szukają domu. Czucz podczas kąpieli. Czucz odpoczywa po ciężkim dniu. -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo dzieki za bazarki:multi: Na juz można mu było pomóc w pierwszy dzień po wypadku, a że przeleżał w rowie to nic nie poradzę:shake: Obrzęk zszedł, o 11 mam dzwonić i się dowiedzieć na kiedy jesteśmy umówieni. Wstepna data to poniedziałek był, ale ja nie mogę gdyż mam egzamin, wiec czekam na kolejny termin. O 11 sie dowiem i dam znać! Sama czekam jak na szpilkach! Muszę odebrać 3 zagłodzone bernardyny do konca tygodnia i zagłodzonego owczarka- moze ktoś miał by DT dla takich fajnych dzieciaków?:placz: Odezwę sie o 11;) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurde mam kilka zdjeć z kąpieli Czuczmaczka:evil_lol: ale dzis padam na dziub, a jak jutro po 5 nie wstane, to sie za chiny nie wyrobie. a muszę jakoś na czas choc psa z zabiegu odebrać- sfiksować można. Ale nadrobię :cool1: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mafik']Jak wypadło padanie Czucza? Czy decyzja w sprawie operacji została podjęta? nie doczytane widzę:cool3: wcześniej napisałam: jakoś to bedzie! Dzieki dziewczyny! __________________ -
Bull-krówka Koka znalazła wreszcie "swoich ludzi" ! :)
demi replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
ale czasem trafia sie ktoś kto naprawde piesia pokocha, tak jak mój Przypał, wywalili go, ale u mnie mimo, ze pół chałupy zdemolował:lol: jest nadal i sie w koncu przyzwyczaił:cool3: -
Maxima po przejściach i poważnym wypadku, - Wrocław . ma dom
demi replied to demi's topic in Już w nowym domu
teraz to ona się miewa jak królewna:loveu: jest u swoich właścicieli- zakochani w niej po uszy! Teraz już nawet z charakterku zrobiła sie jak prawdziwy owczarek- tj panikarz i wariat w jednym:loveu: bo wcześniej była jak ta załamana panikara. Juz chodzi bez gipsu, chodzi ... :lol: biega jak psychol:loveu: mimo, ze łapa trzyma się tylko na gwoździu, bo kosci jak narazie nie chcą sie zrastać. Za dwa tygodnie około kontrola, zobaczymy co zdjecie nam powie;) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
opiekunka pada na dziób, a od rana znów w teren do animalsów....:shake: Co do Czucza to tak: byliśmy dzisiaj na AR, w poniedziałek mamy się domówić na kontrast, który bedzie robił dr Atamaniuk i dopiero po tym lekarz na stówę powie czy bierzemy chłopaka na stół czy nie. Ale dziś jak zobaczył tego świruska to pod nosem mówił, ze zabieg by mu raczej pomógł. Na razie nic do konca nie wiemy, czkamy na mielografię ;) -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśnie juz wcześniej była mowa, ze bedzie zabieg, tydzień później, ze nie, a co ten tydzień przyniesie... cholera wie... w pt mamy sie na kontroli pokazać. A tymczasem lece podmywać tyłki komu trzeba, zawijać w pieluchy, wyglisiać i w końcu spać:loveu: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dla jasności, to dla tego człowieka, który dla mnie ani tyciu litosci nie ma:razz: :mad: no ale nic, ktos musiał tego biedaka wziąć:roll: -
Niedźwiedź na kanapę po wielu próbach w swoim domku! WROCŁAW
demi replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek'][B] przedszkolakami?????? O co tu chodzi?????[/B][/quote] eh, no właśnie:shake: ja też przyznam sie, ze troszke wiedziałam, ale nie chciałam, żeby to osoba trzecie czy która tam z kolei pisała.... I gdzie go tu wsadzić? Początkowo myślałam, zeby go wziąć na dwa tyg, ale nie przerobie sama z 8 psami, całym TOZem, interwencjami i resztą kociopsiaków:shake: [SIZE=4][B] i co to robić?[/B][/SIZE] -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mafik']Tragedia Czuczu poruszyła także ludzi na naszej - klasie. Jeśli ktoś z dogo jest tam zalogowany to podaję link do forum:http://nasza-klasa.pl/school/197568/18/forum/11 Jest szansa, że ściągnie to uwagę większej liczby osób, a co za tym idzie rąk chętnych do pomocy :multi: a no zaraz pogonie chłopaczka, dzieki któremy mam Czuczlaka do roboty...:cool3: ja dopiero do domu wróciłam, odebrałam pięknego owczarka ludziom:shake: w głowie sie to wszytsko nie mieści, bedziemy mu chałupki szukać, ale po kolei. ;) a co sie w domu dzieje to nawet nie bede opowiadać:roll: basiapron - bardzo dzieki za pomoc:loveu: Selega- jutro mam tyciu wolniejszy dzionek, to porobie zdjecia:roll: bardzo dzieki :) Irysku - ty to chyba fortune tu przerzucisz :lol: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='basiapron']słodkich snuffff....Czuczyku kochany,masz tu od Cioci Basi i Eli: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118397 kurcze pieczone, dziekujemy:loveu: a gdzie tam śpi, nigdy w życiu-niestety:roll: od rana działamy, a biedny Czucz sam w pokoju sie wyleguje:roll: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Gosiapk']DEMI JESTEŚ NIESAMOWICIE DZIELNA!!! dzieki... tylko ciekawe jak długo, bo naprawde na dłuzszą mete się tak nie da:shake: na kraszewskiego ktoś mnie odwiedzi, nie?:roll: nic, biore sie za robote. Czucz wybiegany, ciotce dał wycisk i sobie smacznie śpi...:mad: -
Bull-krówka Koka znalazła wreszcie "swoich ludzi" ! :)
demi replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']...bo przyszła z etykietką "[I]demolantki[/I]", a tak na prawdę to wielka niewiadoma, czy tak jest! :roll:[/quote] a jak by tą etykietę podmienić:razz: kiedyś tak się robiło:lol: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no chyba tak;) ja też bym tam coś wyskrobała jeśli by ktoś mógł bazarek prowadzić:lol: -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='izabellah-aldonda']demi jesteś wyjątkowa, silna i odważna. Mało kto chce podejmowac się takiej opieki. Czy TOZ nie ma w posiadaniu klatki kenelowej, koszt jest spory, więc może mogłabyś choć pożyczyć, było by Ci łatwiej, a psiak byłby bezpieczny. Albo może na dogo jest ktoś kto mógłby na jakiś czas taką klatkę pożyczyć ? A no silna muszę być, bo co poradzę...:roll: Jeśli chodzi o TOZ, to już Wam mówię jak sprawa wygląda. Ja jestem w tozie we wro już od dwóch lat. I to jest bardziej praca chałupnicza... W toz jest nad 2 w porywach do 3 osób:lol: włącznie ze mną. I to wszytsko wygląda kolorowo, ale tylko na stronie www... którą zresztą też ja prowadzę. Na nas spoczywa wszytsko; kupa interwencji, pomoc azylom, wyłapywanie kotek dzikich do sterylizacji, leczenie bezdomniaczków po prywatnych wetach. I tak w kółko. Wiecznie sie odpisuje na pisma, interwencje ciągną się i ciągną- koszmar. Mamy prawie 200 wolontariuszy, ale to są osoby starsze, którzy dokarmiają koty na działkach, po piwnicach itp. Jakiś czas temu dostaliśmy ok 50 klatek wystawówek, wszystko na rewers wzieli karmiciele. A spróbować im odebrać... nie ma mowy. Mnie w biurze podaczas wydawania talonów babka mało krzesłem nie zabiła- wszyscy, którzy bardziej poświęcą się zwierzakom mają już dość, są przemęczeni. wszystko robimy w swoim wolnym czasie... a gdzie praca? gdzie rodzina? a o życiu prywatnym już w ogóle mowy nie ma:shake: do tego "interesu" tylko się dokłada. teraz walczymy z urzędem o lecznice dla bezdomniaczków, jeśli nie wyprujemy teraz flaków, to dalej bedziemy płacić wielkie pieniądze po prywatnych lecznicach, brać zwierzęta do swoich domów- ale ile tak człowiek wytrzyma? nie mam pojecia. napewno nie długo. to sie wyżaliłam:roll: juz sił brakuje właśnie dzwoniła do mnie jakaś okropna baba, i co musze jutro po jej psa jechać, wszystko szantażem, żeby tych ludzi to szlak trafił!:placz: -
Bull-krówka Koka znalazła wreszcie "swoich ludzi" ! :)
demi replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']Nie zapomniała, tylko czasu na wszystkie wątki nie ma...:-( [B][SIZE=3][COLOR=magenta]KOKUSIU[/COLOR] [/SIZE][SIZE=2]KOCHANIEŃKA![/SIZE][/B]:placz: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/349/61e19b96dbad9299.jpg[/IMG][/URL][/quote] takie biedna mordeczka:shake::-( -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
demi replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj susy to mało powiedziane, istna kuracja odchudzająca:evil_lol: Tak mi się wydaje, ze trzyma. Bo wcześniej cały czas się z niego lało, kropelka za kropelką. A teraz jak wiecej łazi po pokoju bez pieluchy to nie ciągnie sie za nim mokra smuga non stop. A dzis sobie leżał, leżał a ja strugałam ziemniaki i tak na siebie patrzyliśmy. Za jakiś czas zaczął siusiać i to tak porządnie- wiec chyba lepiej, nie?:roll: