Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. Irysku, dopiero w pt bede wiedzieć na którą w jaki dzien sob czy nd mamy się na ar pojawić. dam znać! a dzis jedziemy ze zdj rtg do Niedzielskiego... zobaczymy co nam mądrego powie....:roll: mru- wielkie dzieki!!! jak sie ogarne to wszytsko na dogo wrzucę;) musze dzis podkłady chłopakowi kupić i pieluchy. A sudocrem jest super;)
  2. [quote name='Donvitow'] Parwo " pachnie" szczególnie. Kto raz je wąchał i zdychały mu szczeniaki na rękach będzie ten zapach pamiętał do kończ życia.:-( [/quote] święta prawda...:-( Kurcza, ja nie wiem, za jakie grzechy te maluchy muszą tak cierpieć:shake::-(
  3. trzymamy kciuki, będzie dobra chałupka w koncu dla naszego klusiaka;)
  4. no w końcu:multi: bo jakoś mało tutaj Lucusiowych fotek :razz:
  5. a to jest dzisiejszy Czucz na swoim materacyku, tuż koło łóżka cioteczki:loveu: jakoś nie lubi jak mu się robi zdjęcia:cool1: a jak się ucieszył jak w koncu przyszłam do domu:loveu:
  6. zapytam dr co o tym mysli, bo nóżki ma jak flaki... Nie wiem kiedy będę z nim ćwiczyc... chyba w nocy, zamiast spać to bedziemy łapkami przebierać:lol: Mama mnie nie zabiła:razz: gadałyśmy chyba z godzinę, wszystko wiem:cool3: a Wasz kociambek chciał zjeść mojego piesia:lol: Bardzo dzięki, jutro zrobimy zakupy w aptece dla Czucza;)
  7. wiem, wiem. dwa razy dzwoniłam:oops: i już powiedziałam, ze bede ok 20 u niej;) mam nadzieje, ze mnie nie zastrzeli- bo ja bym zastrzeliła:oops: dzis muszę gdzieś kupić choć te podkłady dla Czucza, bo ruszyć się nigdzie nie mogę, tylko myje, piorę, wycieram- ale co, odparzeń nie ma w ogóle:cool3: te leki coś na niego chyba nie najlepiej wpływają, bo dycha po nich strasznie, a może to dlatego, ze był podwórkowym burkiem? nie wiem... :shake: teraz śpi, to mi da w nocy znowu wycisk:roll:
  8. trzymajcie, trzymajcie;) Kamila Twoja mama mnie zabije :lol: dziś sie na maja umówiłyśmy, a ja nie zdążyłam, bo operacja Pysi przedłużyła sie o godzine, miała totalny szlam w brzuchu. A Twoja mama czekała na mnie tyle czasu:shake: dziś ok 20 do niej podjadę... Sama bym ubiła jak ktoś by mi tyle czasu zmarnował:lol:
  9. tyle biedaczek czeka:shake: w końcu ktoś musi się znaleźć:-(
  10. to właśnie o Niedzielskich mowa;) niemiłosiernie pieniądze sie u nich płaci, ale znają się na rzeczy:roll:
  11. no to widzę, że tu Lucek nawet na basen się będzie wybierał:cool3: nic, trzeba próbować wszystkiego! A jak pięknie na łapkach stoi :loveu:
  12. U Czucza jest tak, ze on rusza ogonkiem- np wtedy kiedy koopke robi, a czasem nawet podnosi łapkę tylną, tylko, że nie jest tego w ogóle świadomy:shake:
  13. dwa dni zapierdzielu za mną. a na dotadek moja podopieczna Pysia, zrobiła ciotce psikusa i zaszła w ciąże... dzis na sterylce okazało się, ze w brzusiu była jedna wielka zupa-martwe maluchy... ale do rzeczy...;) Czucz czuje się chyba coraz lepiej. Wczoraj na ar wet nic już o zabiegu nie wspominał, mówił, ze narazie sterydy i antybiotyki a później koniec... Nic nie dopytywałam, bo nie chciałabym też żeby akurat ten dr operował Czucza... Jutro jak wyrobie pojadę ze zdjeciem jeszcze do Niedzielskich, którzy mają podobno duże doświadczenie jeśli chodzi o kręgosłupy. Bo ze zdjęcia wychodzi (przynajmniej na moje oko), że dało by rade chłopaka naprawić. Wczoraj byłam już ledwo żywa i przysypiałam na tarasie z Czuczem:oops: , a on łaził w te i z powrotem, tak że sobie jedną łapke troszeczkę zdarł- tzn to co się zagoiło po wypadku dalej musimy smarować. Irysku dzieki! To przygotuj się juz na wekkend na kontrolę z Czuczem i Pitim;) będę Cię męczyć:cool3: Koperku widziałam klateczkę w której była Majka, ale jak bym Czycza zamknęła w takiej małej to moja mama by chyba świra dostała... :roll: mówi, ze jak już chce ratować te zwierzaki to nie moge ich dodatkowo męczyc:roll: a niestety, trzeba sie dostosować, i tak już zoo w domu:lol: Prędzej jakieś dechy zniosę do pokoju, żeby psiaka zabunkrować:lol: Na szczęście mam pokój 20m2 wiec sie pomieścimy jakoś z całą bandą;) basiapron bardzo dzieki! Cóż, Czucz pół dnia latał po moim pokoju i mam wszystko zasiusiane :shake: musze wszytsko pomyć bo niedługo umrę od tego syfu! Wieczorem wrzucę jakieś zdjęcia Czuczłaczka:loveu: Bardzo dzieki wszystkim!
  14. NAPRAWDĘ BARDZO SIĘ STARACIE !!! Bo zajechać się idzie... Ja wiem czy mu się tak udało...? Nigdy , żadnemu z moich dzieciaków nie poświęcę tyle czasu ile bym chciała:shake: bo na ulicy inne czekają:-( Najgorsze jest to, ze Lucek tak jak i Czucz nie trzyma siuśków, to wszystkich zniechęca:shake:
  15. no niestety tak to juz jest:shake: w to bym wątpiła... ale na jutro, na szczęście mamy transport...:roll: musze znaleźć w końcu troszke czasu na zrobienie tego dziadoskiego prawka, ale jak to zrobić jak zawsze coś stanie człowiekowi na drodze? Taki Czucz kochanieńki:roll: a z nim to już nie pogadasz, żeby poczekał;) w sumie to już ponad tydzień od wypadku... ale musi być dobrze, bo inaczej to ja już nie wiem co zrobie. Dzieki Myszko, narazie mamy Linomag i odparzeń jak na razie nie ma:roll: z kupką to różnie i nie codzień, ale zwieracze trzymają! Apetyt za to ma dosłownie WILCZY:lol: Jutro za tymi pielucho-majtochami pochodze, bo z praniem nie wyrabiam...:shake:
  16. eh... czyli nie dziecięce, tylko dla dorosłych osóbek? Muszę się porozglądać porządnie...:roll: Tańczę koło Czucza ile mogę:roll: nie wiem jak Wy, do tego na odległość koło Lucka tyle robiłyście... Pokłony jak nic!;)
  17. a jeszcze takie pytanko... jakie pieluchy kupujecie Luckowi? Bo mam podobny problem-Czucza, a jestem zielona w tej kwestii i załamana:shake:
  18. w pełni się zgadzam!!! ale nie wyobrażam sobie go teraz uśpić, po tym co dogomaniacy dla niego zrobili!
  19. [quote name='agamika']mocno trzymam kciuki za Rexa :loveu: :loveu: :loveu: [/quote] oj mocno trzymamy! Napewno znajdzie się chata jak z marzeń:loveu:
  20. [quote name='sloneczko76']obiecuje podbijac CZUCA CALY CZAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!LUDZIE PILNE POMOCY!!!!!!!!!!!!!!! BARDZO DZIĘKI! Założyłam Czuczowi pieluszkę 15-25 kg- niestety jest za mała, dlatego ubrałam go w ubranko dla suniek po sterylce, wymazałam linomagiem- by sobie nic nie poodparzał :roll:
  21. kurcze.... trzeba mu jak najszybciej choć dt znaleźć. Bo w lecznicy "zdrowy" siedzieć chyba nie bedzie mógł? nie? :shake:
  22. musi byc jakoś do przodu.... Jeśli nie bede musiała odbierać rotka w tym tygodniu, to by sie może dla Kiwaka coś znalazło. ale nic nie obiecuje. Czucz zajmuje mi tyle czasu, ze sie w głowie nie mieści:shake:
  23. można powiedzieć że TAK, ale dalej ronią nas w bambuko...
  24. to od cioci Oli 164, której bardzo dziękujemy :loveu: już podlinkowane
  25. Czucz jeszcze przed przyjazdem do mnie- u Mateusza... co za oczka... :-(
×
×
  • Create New...