Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. ale na dom tymczasowy mogą iść- tylko umowa potrzebna, nad którą prawnie intensywnie pracujemy;)
  2. przepraszam, ze sie tak długo nie odzywałam, ale już wymiekam. musze troszke zregenerować siły, moze jutro sie w koncu wyśpie:roll: miałam 2 dni totalnie interwencyjne, usypianie i odbieranie i w ogóle... Jeśli chodzi o Czucza to wydaje mi sie, ze czuje się lepiej... Tzn bardziej się wszytskim interesuje, od wczoraj wiczoraj łazi za mną jak cień:loveu: już mu obiecałam, że nawet jak bedzie całe życie robił pod siebie, to go w życiu nie uśpie!!! Ale musze mieć gwarancje, ze nie bedzie cierpiał... Bo narazie, każde podnoszenie-podmywanie, go boli, tzn biedulek okropnie stęka...:shake: ale tak jak on jest cierpliwy to chyba, żaden psinek nie jest. można koło niego zrobić dosłownie wszytsko. Chwała bogu apetyt ma po zbóju :evil_lol: tylko z kupką troszke ciężej, ale idzie do przodu:multi: Jutro na 11 mamy byc na ar- na szczęście bedziemy mieć transport.:roll: Ma być przeprowadzona operacja, która ma za zadanie "wcisnąć" wystajacy krąg na swoje miejsce, rdzeń ma być nie ruszany... Czuczu przez sterydy czuje się coraz lepiej. Wcześniej jak mu robiłam zastrzyki w okolicy ogona (podskórnie) to w ogóle nic nie czuł, teraz sie odwraca zestresowany:lol: czyli jest lepiej i musi byc lepiej! Bardzo dzieki za każdą pomoc! Ogłoszenia są bardzo ważne, a mi życia brakuje, co dopiero siedzenie przy kompie. Dziś zainwestowaliśmy w pampersy 15-25kg- ale są za małe:shake: musimy teraz apteki odwiedzic, ale to dopiero jutro. Idzie nie wyrobić z praniem- jak min. 2 razy dziennie nie w stawie, to katastrofa. Najgorsze jest to, ze musze w tym tyg oddać klatkę, w której śpi Czucz i siedzi pod moja nie obecność. Później to ja już nie wiem jak ja go bede zostawiać:shake: Zasiusiany mam cały pokój bo Czuczło chodzi luzem, lepiej się czuje, wiec nie bede go w tej klatce meczyc, z reszta ja jestem, to juz się sierotka pilnuje:roll: Jak byście zobaczyli jego ślepka, jak on na mnie patrzy:loveu: - tylko usiąść i płakać, że nie można mu pomóc tak jak by się chciało.:-( a tutaj tak odrazu zachacze... musze rotka odebrać w przyszłym tygodniu- ma ktos dt?:lol: to sie napisałam... i mogłabym jeszcze naopowiadać o pesiolcu, ale musze ogarnąć ten sajgon. będe informować na bierząco- tzn postaram się! Boje sie jutrzejszego dnia jak cholera!:shake:
  3. nawet za raz, tj za pół godziny jade na interwencję po zagłodzoną haszczylkę...:placz: nie wiem co ja mam z tym wszystkim zrobić:-( a Czuczła muszę zamknąć samego na balkonie, co by go moje zołzy nie chciały zjeść... POMOCY!!!
  4. Sparaliżowany Czucz, ofiara wakacji, czeka go poważna operacja kręgosłupa. 31/7/2008 Ta psinka została znaleziona 25.08 w rowie… Przechodnie stali i patrzyli, nikt nie podszedł do przerażonego, obolałego pieska. Nikt też nie pomyślał o tym, żeby zabrać go do domu, żeby biedakowi pomóc. Przechodził tamtędy nasz wolontariusz TOZ- Mateusz, tylko on przystanął, ściągnął bluzę i zabrał przerażone zwierze do domu. Najprawdopodobniej Czuczło jest kolejną ofiarą wakacji. Zawadzał, wiec się go pozbyli. Psinka pojawiła się w rowie nagle, nikt go wcześniej nie widział, podejrzewamy, ze został brutalnie wyrzucony z auta. Upadek był bardzo niefortunny. Zapewne dla swoich właścicieli był kulą u nogi całe życie. Czuczło ma duże, dość „stare” rany na głowie. Czuczło nie chodzi… Upadek spowodował nadwichniecie kręgosłupa, co spowodowało ucisk na rdzeń kręgowy, a „to”, że piesek nie chodzi i załatwia się pod siebie. Teraz Czuczło zamieszkał tymczasowo u członka TOZ- Asi. Jest pod najlepszą opieką weterynarzy z Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Lekarze planują przeprowadzić zabieg, który zapobiegnie dalszemu uciskowi na rdzeń. Tu można zobaczyć zdjęcie RTG Czuczła oraz wyniki badań. Do tego wszystkiego w Czucza strzelali z wiatrówki, co jest widoczne na zdjęciu rentgenowskim. Niestety nikt nam nie gwarantuje tego, że piesek z powrotem zacznie chodzić. Zabiegi neurologiczne, to zabiegi najbardziej nieprzewidywalne w medycynie. Tak wyglądają łapki Czucza: Czuczło ma ok. 2-3 lata. Jest wspaniałym psem! Bardzo cierpliwym i wyrozumiałym. Pozwala wykonywać koło siebie wszystkie zabiegi; od kąpieli- kilka razy dziennie musi być podmywany, po bolesne serie zastrzyków, które otrzymuje codziennie. Czuczło wypoczywa na balkonie u swojej tymczasowej opiekunki. Jego oczy są bardzo smutne… Na pewno tęskni za ludźmi, którzy tak bestialsko go potraktowali, a których kochał przez całe swoje zycie… Robimy wszystko, żeby uratować Czucza! Wkładamy w to wiele serca, ale niestety możliwości mamy ograniczone-> do lekarza zmuszeni jesteśmy jeździć z Czucem autobusem. Wracamy z Czuczłem od weterynarza. Wszyscy dobrze wiemy, że zabiegi neurologiczne są bardzo drogie. Dlatego też, prosimy wszystkich Państwa o pomoc w uratowaniu Czuczła. W cieniu czekamy na autobus Pomóżmy mu stanąć na nogi i znów uwierzyć w człowieka. Każda, nawet najmniejsza wpłata się liczy! Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział we Wrocławiu ul. Żeromskiego 56, 50-312 Wrocław Z dopiskiem: Czucz Nasze konto: PKO BP 79 1020 5242 0000 2602 0018 6734 dla wpłat zagranicznych SWIFT: PKOPPLPW Jeśli ktoś z Państwa mógł by przekazać dla Czuczła maty do siusiania, prosimy o kontakt- Joanna Kleszcz 693-511-896, toz.wroclaw@wp.pl . Czucz potrzebuje także:Czucz potrzebuje także: pieluchomajtki firmy SENI samll 1, rozmiar S podkłady firmy SENI 60 x 90 lub maty do „nauki siusiania” Sudocrem AlantanOpiekunka Czuczła większość czasu „pracuje” w terenie, nadal pomagając tym najbiedniejszym zwierzętom, a takie maty bardzo pomogły by w utrzymaniu higieny przy psiaku- zapobiegając odparzeniom, co za tym idzie kolejnym infekcjom. klatka kenelowi/wystawowaCzuć potrzebuje również klatki kenelowej/wystawowej, w której będzie bezpiecznie mógł dochodzić do siebie. W domu swojej opiekunki znajduje się również 7 psów, z którymi sam Czuczło zostać nie może- dlatego najbezpieczniejszym wyjściem będzie zamkniecie go przez nieobecność opiekuna w kenelówce. Spójrz w te oczy! Ratujmy Czucza! Piesek po leczeniu będzie szukał domu- domu najlepszego z najlepszych. Przemyśl- może to właśnie Ty możesz podarować mu nowy, wspaniały dom!
  5. Na dzień 08.09.2008 Na stronie 24 jest opisane dokładnie co sie dzieje z Czuczem i co z jego zabiegiem... oraz zdjęcia rtg... Zabiegu nie będzie... Już zamówiony wózeczek... Tylko usiąść i płakać... Czuczu jest nadal u mnie we Wro, szukamy mu najwspanialszego domku pod słońcem w Polsce! Rozliczenie z wpłat 06.08 Mru- 30zł 14.08 Teresa R z Kalisza- 50zł 18.08 Kasia F z Kalisza- 25zł 29.08 Jacek S. z Wolbrom- 40zł 01.09 Basiaprom, za bazarek- 124zł 09.09 Magda_fundacjaazyl- 56,50 16.09 Tomasz P. z Szczecina – 100zł 25.09 Magda_fundacjaazyl- 10zł 25.09 Teresa R z Kalisza – 300zł 02.10 Agnieszka R. z Szczecina- 50zł za bazarek iryska 57zł Bardzo Wszystkim Dzięki!!! Wydatki: 10.10 Zakupienie kartonu Pieluchomajtek Seni Small na portalu www.blizejciebie.pl - 251,79zł Wpłaty: 18.11 Magdalena Gołębiowska- za bazarek- 21 zł 21.11 Monika083, za bazarek- 48 zł 18.12 Magda ze Szczecina- 50zł 10.01 Zachary- 100zł 02.02. EVA- 50zł Wydatki: 29.01 Zakupienie kartonu Pieluchomajtek Seni Small na portalu www.blizejciebie.pl - 251,79zł 29.01 Karma z zooplus'a dla Czuczka i reszty buraków. W maju kupiłam Czuczkowi pieluszki za 254zł, Irysek ma mój rachunek, bo wpłacała za mnie pieniądze, także niedługo to jakoś podlinkuje:) W sierpniu kupiłam też pieluszki za 277,83 zł Produkty 7 x Pieluchomajtki Super Seni Small 30 sztuk. () = 277,83zł Wartość produktów: 277,83zł Kurier UPS (Koszt wysyłki (Przelew bankowy)): 0,00zł Suma: 277,83zł Razem:134 zł - 277zł = - 143 zł ___________________ Sparaliżowany Czucz, ofiara wakacji, czeka go poważna operacja kręgosłupa. poniżej wrzucam tekst, który właśnie umieściłam na stronie tozu. Oczywiście, gdzież go dać było... do mnie...:shake: to mój 8 dziubak... Roboty przy nim BARDZO DUZO. Wiecznie podmywanie, mycie ran, podkładanie pod kuperek ręcznika, pranie, pranie, pranie...:-( Nie wiem jak to pociągnę, już nie mam siły, do tego doszedł Czucz:placz: Bardzo duzo "pracuje" w terenie- tzn jeźdze na interwencje, lecze ludziom zwierzaki, adopcje, dowożenie różnych cudów do tymczasów itp. Do tego całe zoo w domu, i łapanki kotów na sterylki. Wydaje mi się normalnie, ze to koniec świata, bo ja naprawdę już nie mam sił...:placz: Błagam, pomóżcie mi jak kolwiek... Najważniejsze są teraz maty do siusiania dla chłopaka i klatka kennelówka, co by go moje psy pod moja nieobecność nie zjadły:shake: Proszę też nieśmiało o pomoc w opłaceniu zabiegu, bo nie podołamy za chiny. Gdyby też ktoś nas chciał wspomóc w sensie na pieluchy, podkłady, leki witaminowe, klatka kennelowa to bardzo proszę o kontakt: tel. 693-511-896 , demyszka@op.pl 95 1090 2473 0000 0001 0811 8249 Joanna Kleszcz ul. Maślicka 5 54-107 Wrocław Czucz potrzebuje także: pieluchomajtki firmy SENI samll 1, rozmiar S Sudocrem Alantan _________________________________________________ to od cioci Oli 164, której bardzo dziękujemy :loveu: już podlinkowane
  6. [CENTER][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][B]piękne są te zdjęcia tych klusiaków:loveu:[/B][/SIZE][/FONT] [/CENTER] [FONT=Comic Sans MS]dziewczyny super robota, naprawdę:razz:[/FONT]
  7. tak, tak, jasne, wiemy! I jej wł też. Dlatego chodzą tylko na smyczy. Po za tym po ciąży jest bardzo chudzińka, muszą ją podtuczyć:cool3:
  8. czekamy teraz na zdjecia Sauronka w nowej chałupce:loveu:
  9. Maxia wcina cały czas osteovit, no i ma bardzo bogatą dietę, wiec oby było lepiej. Po szczeniakach dopiero 3 tygodnie, wiec musi być lepiej:roll:
  10. na zdjeciach w tle jest kolejny piesio... sparalizowany:placz: oczywiscie siedzi u mnie... niedługo mu wątek założę, taka biedulka, że się w głowie nie mieści:-(
  11. [quote name='Martynia&Pusio']no rana wyglada o wiele lepiej niz ostatnio :cool3: . tylko zeby do konca sie zagoilo! :razz:[/quote] no kurcze, dlatego się goi tak powolutku, bo ta kość co się tam wykształciła niepotrzebnie ulega lisie i tak sie paprze, ale już nie śmierdzi jak wcześniej;) ale muszę powiedzieć, że Maxia cioteczkę poznała:loveu: ale się głuptasek cieszył:loveu: i na prawde, sunia nie do poznania!!! Tak jej teraz leciutko i tak bardzo chce biegać- w końcu:loveu:
  12. [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/6619/130708003ky9.jpg[/IMG] a to jest zdjęcie zaległe, które obiecywałam i obiecywałam.:lol: niestety zdjęcia poniedziałkowego mi nie wydrukowali... Bo i tak nas taniej "przyjmują" ... ale za to dostałam taki świstek: [URL="http://img522.imageshack.us/img522/3489/130708004ac6.jpg"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/8921/130708004zx4.jpg[/IMG][/URL] zdjecie podlinkowane, jak się na nie kliknie to sie powiększy;) tak co by zobaczyc co tam jest naskrobane ;)
  13. [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/7320/maxiabez1ir9.jpg[/IMG] Maxia bez gipsu:cool3: [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/3308/maxiabez2bh7.jpg[/IMG] czekamy na zdjęcie rtg [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/3462/maxiabez3un3.jpg[/IMG] a tutaj jeszcze w opatrunku [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/1883/maxiabez4yo3.jpg[/IMG] a tutaj dalej czekamy na zdjęcie rtg- prawie dwie godziny:shake: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5926/maxiabez5bv8.jpg[/IMG] Maxia była tak zaaferowana, że ma łapkę- to trzeba było zobaczyć:lol: Łapka latała jak galaretka, ale jak sie wariatka zagapiła na innego piesia, to się elegancko podpierała:loveu:
  14. a no jakoś żyje....:shake: Maxi sie łapa prawie nie goi... ale te przetoki, czy jakoś tak ulegają lisie, czyli same powinny zniknąć. Narazie Maxia na szczęście nie musi nosic gipsu, za miesiąc znów kontrola... Zobaczymy... Zaraz wrzuce kilka zdjęć
  15. zaciskajcie zaciskajcie, bo razem z Maxi bede z psem z interw z niewładnymi tylnymi łapkami. jak coś nie bedzie stykać z piesiolcami, to normalnie sepuku na ar popełnie:lol: chyba nie zasne:shake:
  16. Bianko, piękna ta bulwinka:loveu: jutro przyczepie ogłoszenie na AR szczeków, pysi i ozorka;)
  17. o ludzie...:placz: jestem w szoku totalnym... :-( czy macie zdjecia każdego buraczka z osobna? o boszesz :shake:
  18. to sunieczka jest u ciebie? A jaka szczęśliwa :loveu:
  19. ciotki, wy tak odwiedzacie Lucka, a kurcze zdjeciami to się jakoś rzadko chcecie podzielic:mad: jak to jest, co?;)
  20. [quote name='GoskaGoska']jeju tylko nie to , zeby go ten debil nie zabieral. Jeju zeby go w pon Ci ludzie zabrali[/quote] muszą!!!! moja mamuśka powiedziała, ze mu nie dadzą, bo dzwoniła:evil_lol:- ściema oczywiście jak nic, ale moze uwierzył:roll:
  21. jutro załatwie wszystko :oops: czyli, zdjecie rtg zaległe i nowe- z jutra, bo jedziemy z Maxią na AR! Trzymajcie kciuki!!! :roll:
  22. toż to się, aż wierzyć nie chce, ze jeszcze nikt się po Hercię/ Helcię nie zgłosił:shake:
  23. [quote name='BIANKA1']Lola , mam na tymczasie 11 letnią Lole , bulwinkę przeznaczona do uspienia :cool3:[/quote] a pokaż ty nam tutaj ją:razz:
×
×
  • Create New...