Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. ale to nie jest wina ani właścicieli, ani moja (prędzej moja...:-( bo mogłam sie upierać przy sterylce, ale gdzie ja pomyślałam... jak zobaczylam jej dziecinną mordke to gdzie mi cieczka do głowy wpaść mogła, tym bardziej że była czysta jak do mnie trafiła) Tak, wszytsko jest. Przy wyciaganiu gwoździa miała być sterylka... sie spóźniliśmy:placz:
  2. w sumie brzuch nie jest wcale duży! Tylko po cycusiach można poznać. Wszyscy myślelismy, ze ją tak dobrze sie karmi- bo ciąże to ja wszędzie widze:placz: a dwa tygodnie jej nie oglądałam i proszę!!! Cholera! A prosiłam, zeby ze składaniem łapy odrazu ją wysterylizowali, to nie bo za bardzo inwazyjny był by zabieg... Teraz to już w ogóle! Do tego straszna ropa jej z pochwy leci!:-( USG wykazało, ze szczeki zyją, ale może któryś płód zaczął obumierać? Już chyba nie musze mówic jak sie czuje:placz: gorzej byc chyba nie mogło! I teraz siedze jak na szpilkach, bo w razie porodu, właściciele po mnie przyjadą i bedziemy odbierać, bo Maxia ledwo sobie może tyłek wylizać a co dopiero maluchy na świat przyjąć:placz::placz::placz:
  3. [SIZE=5][B]TRAGEDIA SIE STAŁA[/B][/SIZE] :placz: Przed wekendem jej właściciele zauważyli, ze suni zrobiły sie duże cucuszki.... Ale, ze zaczęło sie znów na przekór paprać, tzn zaczęła jej już zielenizna lecieć z rany to sie umówiliśmy, ze jedziemy na zdjecie na AR. Eh... co bede przedłużać... MAXI jest w ciazy!!! :placz: Do tego kość w ogóle się nie goi! :placz: Dzieciaki wyciągneły z niej całe pokłady wapna... Łapa nie wygląda najlepiej.... Za dwa tyg kolejny zabieg. Wytworzyły się jakieś kości dookoła prawidłowej i gniją, trzeba je wyciąć. Nie mam zdjecia rtg bo narazie zostało u wetów, jutro bedzie konsultowane z dr Nicponiem. Bo co dalej!? Przecież maluchy bedą musiały zostać uśpione, obżarły się antybiotyków, ponaświetlały- bedą chore jak nic:-( A właściciele na uśpienie maluchów sie nie zgadzają. Chyba już nie muszę mówić o tym, ze jeśli całe wapno bedzie szło w mleko to z gojeniem bedzie totalna lipa i najprawdopodobniej łape trzeba bedzie amputować:placz: Maxi po zabiegu jest 5 tygodni, u mnie przed zabiegiem była 2 tygodnie w sumie 7- czyli d dwóch tygodni "sprawa sie rozwiąże" :placz:
  4. tak wygląda Maxiolca noga- chuda, odleżyny... okropieństwo! Juz zielona ropa leci... Na zdjeciu po wyczyszczeniu... [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/1874/dscf1535je9.jpg[/IMG] Czekamy na zdjęcie rtg przed AR [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/8929/dscf1537os5.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/3742/dscf1538cr2.jpg[/IMG] a tutaj już w domku, tzn przed domem w nowym opatrunku: [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/571/dscf1543kn9.jpg[/IMG] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/1142/dscf1545mp3.jpg[/IMG]
  5. zaraz napisze, co za tragedia się stała:shake::placz:
  6. kurcze ulvik dowiaduj sie dowiaduj! :shake:
  7. [B]piękny? PRZECUDOWNY, odżył jak nic!:loveu:[/B]
  8. [SIZE=5][B]super:multi:[/B][/SIZE] tylko reszty szkoda:-( ja już wszystkie swoje dane podałam;)
  9. jednak Ewa wczoraj była u Reksa i dziadęga nic mi nie powiedziała, dopiero teraz! Wiec tak, Reksio już się zakochał we właścicielu hotelu :loveu: chodzi z nim na spacery i w ogóle się polubili;) na Ewe też sie cieszył, ale tylko zza krat, jak weszła do kojca to się chował po kątach. W kojcu ma też jakaś zniszczoną kanape- a wiec luksus:evil_lol: w po równianiu z tym co miał wcześniej...:shake: U Reksiolca bedziemy najprawdopodobniej w sobotę, bo trzeba zapłacić za hotel... jeszcze nie wiem z czego, ale za zazwyczaj coś sie wymyślało:roll:
  10. [B]dokładnie tak!;) czekamy na wieści z niecierpliwością :roll: [/B]
  11. wątek leci jak oszalały. a ja od rana na AR siedziałam z Maxi i nie nadążam nad wszytskim :shake: No tak przeżyje 3 maluchy:lol: musze łazienkę przygotować na ich przybycie- bo aktualnie jest zakocona dziąszkami po sterylkach:lol: Wcześniej ktoś pisał (przepraszam, ze nie pamietam kto:oops:), że możemy szczeniaków nie uchronić przed kolejnymi hodowlami. I tu właśnie "pies pogrzebany", że za ten rok trzeba ruszyc tyłek i zobaczyć co tam w nowym domku piesia słychać i zerknąć w książeczke zdrowia, a później ewentualnie dryndnąć do weta, który zabieg robił. Dziąszki, za opatrzeć sie w kalendarz (ja mam w sumie 3:lol:) i wpisywać kiedy, gdzie, kogo sprawdzic i człowiek nie zginie, a zwierzaczki bedą upilnowane! A co do ratowania chorych, starych, w średnim wieku, bez łapy, bez oka itp. to nie bedę sie za bardzo wypowiadać.... Jak ktoś ma warunki, siły, checi i mozliwości to przecież droga wolna, nie mozna nic nikomu narzucać bo każdy z nas bardziej lub mniej wypruwa sobie żyły dla zwierząt z własnej woli!
  12. [quote name='GameBoy']mam pytanie, czy jezeli dla dt nie starczy bulwek moglibyscie wziac inne szczeniaki?[/quote] no właśnie i tu jest problem, bo dla zdrowych rasowców zawsze sie coś znajdzie, a dla tych bidulek... :-(
  13. ja pierdziele jestem pod wrażeniem:cool3: to ja sie zgłaszam do dwóch maluszków na dt się u mnie może podziać;) zaraz pw wyślę
  14. na takie wieści warto czekać:loveu: Kochana niech Ci się wiedzie jak najlepiej :multi: :loveu::loveu::loveu:
  15. tu jest ten ból, że gg mi narazie nie działa... chodzi jak chce:mad: dzis Ewa ma do niego jechać, ja się nie wyrobie... Rozmawiałam z właścicielem hotelu, piesiolec już się tak nie boi, ale daleko od swojego boksu odejść nie chce. nic dziwnego tyle biedaczyna przeżyła:-( Ale jak bede jechać nastepnym razem, to sie odezwę i możesz sie zabrać;)
  16. no oby, bo Maxiu tyle już czeka:-(
  17. [B]u[/B] [B]Xmartix zapewne chodziło o to, ze bierze na tymczas i bierze pod uwagę to, ze pesiolec zostanie u niej na stałe;) [/B]
  18. ja pierdziele Viris Ty tutaj szalejesz jak nikt:loveu: jestem pod wrażaniem ;)
  19. Tak Doracia u mnie, i bedzie tak długo, aż domku nie znajdzie;) nie bedzie sie juz tułać po tymczasach:roll: Dorcia ma kontakt z psami i kotami:razz: Czasem koty o nią sie ocierają, a ona je majta jezorkiem, ale jak dostaje świra to je goni- jak to szczeniak:razz: Z psami dogaduje sie świetnie, oczywiscie u mnie jest psem kanapowym:lol: ale w nocy śpi sobie na legowisku. Co do siusiania to różnie. Bo moim psom też sie w domku zdarza jak drzwi od tarasu pozamykane, wiec nie koniecznie wiem, kto gdzie sie załatwia:lol: a troszke ich w chałupce mam. Ale rano Dorcia pieknie wytrzymuje, na moich oczach tylko dwa razy się załatwiła, a teraz widzę tylko jak mi ogród zasmradza:evil_lol: Jeśli ktos bedzie ja pilnował, zauważy, ze sunia się kręci na dwór to bedzie super. Bo jakoś spacjalnie znaków nie daje, zresztą mi i tak trudno przy takiej famili zobaczyc co który burak chce;)
  20. z góry bardzo dzieki za pomoc! Dziś koleżanka jedzie do Reksia na odwiedzinki, mam nadzieje, ze choć bedzie chciał z nią wyjść... Jak bedę mieć zdjecia to dorzucę. Ja niestety nie dam rady go dziś odwiedzić:shake:
  21. normalnie zazdroszczę takiego klusiaczka przecudnego :loveu:
  22. i oczywiście jak by ktoś mógł odwiedzać Reksia w Szymanowie, było by cudownie! Potrzebuje dużo kontaktu z człowiekiem, żeby móc w końcu normalnie żyć i znaleźć domeczek! Chętnych proszę o informacje na pr, muszę właściciela poinformować, ze upoważaniam tę i tę osobę do spacerków;)
  23. Zapomniałam dopisać, że ma ok 5-7 lat- sąsiedzi mówili co prawda, że ponad 10, ale zęby ma piękne, bardzo je na mnie szczerzył, wiec mogłam od razu zrobić przegląd! :roll: Reksiu będzie kochany chłopak, ale na razie wszystkiego przeraźliwie się boi:-(
  24. [B]Porzuciny Reks z głodu musiał zjeść własną mamę...[/B] Mimo, że Reksiu bardzo kochał swojego właściciela nie uniknęło go najgorsze… Porzucenie, głód, strach, tęsknota… [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/zurawina.jpg[/IMG] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/zurawina1.jpg[/IMG] [I]tutaj Reks z bólem w sercu przeżył rok [/I] Jego właściciel pozostawił Reksa i jego matkę w malutkim kojcu rok temu. Mama Reksia prawdopodobnie chorowała tej zimy i umarła. Reks z głodu musiał zjeść swoją mamę… [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/zwloki.jpg[/IMG] [I]tyle pozostało z jego mamy, towarzyszki niedoli [/I] W końcu ktoś przyuważył pieska za zarośniętą siatką, zaczął dokarmiać i powiadomił nas. Bez namysłu wzięliśmy Reksia pod swoje skrzydła. Pies panicznie bał się człowieka, więc by go dodatkowo nie stresować został spremedykowany i przewieziony do hoteliku dla zwierząt. Nie mogliśmy biedaka oddać do schroniska, gdyż zaczęło się lato, a to bardzo ciężki okres dla tych niechcianych zwierząt. Przepełnienie w schroniskach, zagryzanie, usypianie… [CENTER] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/reksio_w_kag2.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/reksio_w_kag.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/reksio_w_kag1.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER] [U][B]Pomóżcie uratować nam Reksa![/B][/U] [/CENTER] [LIST] [*]Może ktoś mógł by wziąć psiaka na dom tymczasowy? [*]A może ktoś z Was chciał by adoptować tego skrzywdzonego biedaka?[/LIST] [B]Niestety naszej organizacji nie stać na to, by utrzymać Reksa w hoteliku dłużej niż 2 tygodnie. Wszyscy zastanawiamy się co będzie dalej…?[/B] [CENTER] [I]Przerażony Reksiu po ciężkim dniu w hoteliku. [/I][/CENTER] [CENTER] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/reksio_wh.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [IMG]http://www.toz.wroclaw.pl/upload/interwencje/reks_z_okrzeszyc/nk.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER] [B]Doba w hotelu, w którym przebywa Reks kosztuje 25zł. Reks jest w Szymanowie! [/B] [/CENTER] [U]Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu kolejnych dni Reksia w hotelu! Pragniemy znaleźć mu prawdziwy dom, w którym będzie szczęśliwy i już nigdy nie będzie musiał się bać i być głodny.[/U] [CENTER][CENTER] [B][U]Bardzo prosimy wszystkich ludzi, którym nie jest obojętny los Reksia o pomoc w sfinansowaniu jego pobytu w hoteliku[/U][/B][/CENTER] [LEFT]Póki co ja finansuje jego pobyt w hoteliku, już wyłożyłam 230zł a to tylko 9 dni:placz: ma opłacone do 4 lipca. Na szczęście właściciel hotelu jest znajomym moich kochanych wetek, wiec mogę zapłacić za resztę pobytu później!:shake: Wrzuciłam go na stronę TOZ, zaraz zrobię mu allegro... mam nadzieje, ze uzbieram jakiegoś grosika.... [B]Jeśli ktoś z was mógł by pomoc mi opłacić hotelik Reksika była bym dozgonnie wdzięczna.[/B] Proszę o wpłaty na moje konto- bedzie mi o wiele łatwiej cokolwiek zdziałać, opłacić, czy podsumować:[/LEFT] [SIZE=3][B] 95 1090 2473 0000 0001 0811 8249 Joanna Kleszcz ul. Maślicka 5 54-107 Wrocław[/B][/SIZE] [/CENTER]
  25. hm... zresztą oba szaleją:evil_lol:
×
×
  • Create New...