Jump to content
Dogomania

demi

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by demi

  1. A no niby mnie ma... za to jak już go dorwe i ten dziub wycałuję- a jak on buziaków nie lubi:evil_lol:, to później mnie tylko łapkami tłucze, żebym jeszcze go pomeczyła:loveu: A no był Czuczuś na targach:loveu: ale większość czasu przesiedział u mnie na kolankach:roll:
  2. Myślę, że do biura TOZ na Żeromskiego 56, bo wątpię, zeby Młody, który karmi psiaki dał swój adres- z wiadomych powodów. Będzie pod koniec miesiąca to by zabrał. Chyba, że ktoś na inny pomysł? Jeśli przyjdzie do TOZ to dopilnuję, żeby dotarła do Kam.
  3. [quote name='ARKA'] g....wiesz co ja robie. A net, to potezna "bron" tylko nie wszystkim jest dane aby umiec z tego krzystac:p, a *******y na dogo to wiele ludzi potrafi pisac tak jak ty. [/quote] [B]i tak samo tyle ty wiesz co ja robie. To pokaż kochana jak tą bronią władasz... Pole do popisu masz jak na dłoni- ful zagłodzonych psów! Do dzieła, pokaż jaka twoja rola! [/B]Ja przeszkadzać nie bedę, szkoda tylko, ze do reszty mojego postu się nie wypowiedziałaś.
  4. tak przyklepane;) takich ludzi nie spotyka się na codzień! NAprawde!:loveu: Pod koniec tego tygodnia, oni musieli przemyśleć i czekali czy ja sie zgodzę go oddać- jak tu się nie godzić:loveu: Teraz robią wielkie zakupy dla Bisia:cool3:
  5. Co do wpłat na Czusia: Mru- 30zł Teresa R z Kalisza- 50zł Kasia F z Kalisza- 25zł Jacek S. z Wolbrom- 40zł Basiaprom, za bazarek- 124zł Razem 269 zł i pieniążki od Magda_fundacjaazyl- 56,50 Razem: 325,50 Bardzo Wszystkim Dzięki!!! Jutro postaram się zamówić troszke pieluszek, bo mi się kończą:oops: ja nie wiem idą jak woda...
  6. Bibiś był z nami na Targach Zobotanika, robił furrorę jak nikt... a ludzie to takie tempaki, ze szkoda gadać, niektórzy już ze smyczą przychodzili, zeby go zabrać- śmiechu warte:shake: Tyle co ja nerwów i włosów straciłam i żył po wypruwałam to oni sobie nawet nie wyobrażają. Dawałam telefon i mówiłam, zeby po targach się odezwali- to wiecie ile osób się odezwało? JEdna... i to tylko z pytaniem jak Biś sie czuje:lol: Ale cóż... taki mamy świat!:roll: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2104/bisiut1le2.jpg[/IMG] a czy już się chwaliłam, że Biś od operacji [SIZE=5]przytył 3,5 kg :loveu: [SIZE=2] a tak Bisiulec wcina... [/SIZE][/SIZE] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/2294/bist2xw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/5462/bist3rr9.jpg[/IMG]
  7. Jeśli była by to chałupka taka jak dla Bisia- wymarzona, gdzie bedzie tylko on w centrum uwagi to tak... Ja mam już na stałe 8 psów- a ręce tylko dwie i pełno interwencyjnych biedulek. Wiec ile ja mu czasu poświęcę? niestety nie dużo... i nie tylko jemu- a tak bardzo nad tym ubolewam:-(
  8. [quote name='Belula']masz rację, siły trzeba połączyć, każdy jest potrzebny. Nie możesz się załamać słowami.. A niech sobie wszyscy gadają. Ja też potrafię pogadać, i wymachiwać szabelką, może kogoś to wkurza, trudno... Ale w gąszczu słów, czyny się rodzą! Uwierz mi, nie możemy tylko pogodnie mówić sobie dzień dobry! Wszyscy jesteśmy wkurzeni na maksa tą sytuacją! Nieprawdopodobną!! W 21 wieku, w Europie! Tylko Pan, na zamku śpi spokojnie i się cieszy, jak się pokłócimy.[/quote] tu masz świętą rację. tylko, ze ja z Arką z góry mamy założoną klęskę, a jeśli ona może coś pomóc, to sie wole usunąć, bo zgrzyty niepotrzebne, a pomoc tym biedaczkom BARDZO!!! [quote name='Belula'] Arki słowa dobre są, chociaż słowa, ale zagrzewają do walki, robi się gorąco i bierzemy się za coś! Bo czasu nie ma, a zima blisko![/quote] może i zagrzewają tylko, ze pieniaczy...
  9. a tak Czucz się opierdziela po wariacjach na spacerze! Najgorsze jest to, ze nie mamy koło siebie za bardzo miejsca, na któym swobodnie Czu mógł by się poruszać- w sensie jakaś łączka o prostym podłożu. JAk Czucz już się przyzwyczai to bedziemy chodzic troszkę dalej, tam gdzie bedzie mógł szaleć. Za bardzo nie lubi chodzić na smyczy. Boi się i cofa... Ale bez- tak jak w parku obok hali to... aż latał jak perszing:loveu:
  10. A no i bym zapomniała napisać, że Pan Piotr zrobił Czusiowi wózek względem najnowszego krzyku mody- a tym roku modny czerwony:evil_lol:
  11. Jak cześć z Was zapewne wie, to w ten wekend mieliśmy tagi zoobotaniczne w hali ludowej- no i Biś wraz z Czuczem jak nic musieli być:razz: bo co by siedziały same w domu. To, ze był to wekkend prawie jak z koszmaru to tylko moje spostrzeżenia, ale... w ogóle, aż wstyd, ale nie wiedziałam, ze mam tak mało zdjęć:oops: muszę nadrobić:roll: Czucz na Targach u naszej kochanej prezesowej na rękach: Czucz brał udział w wystawie piesiów nierasowych i nasz cudak wygrał I miejsce:evil_lol: Na wózeczku coraz bardziej mu się podoba. W niedziele jak musieliśmy przejsć na piechote ze zwierzakami przez cały park do hali, to Czucz tak śmigał:evil_lol: a jak trop załapał to koniec:cool3: potem nie wiedział jak nas dogonic- ale bardzo dobrze mu szło! Za to na targach poznał (chyba) swoją drugą miłość ( bo tą pierwszą mam nadzieję jestem ja:oops:) Krakse Ulv :evil_lol: Dwie pokraki biegały po targach, tylko, ze Kra nie odwzajemniała uczuć Czucza:mad: w sumie w ogóle nie zwracała na niego uwagi:mad: Podbił wiele serc organizatorów targów, jak ktoś tylko do niego kucnął to zaraz leciał na swoim wózeczku, zeby go pomiziali;) Najgorsze, co nas na targach spotkało to to, ze obok nas byli myśliwi ze swoimi "trofeami" i idioci zaczęli strzelać z tych swoich połamanych strzelb- a Czuś mało na zawał nie umarł...:shake: w końcu tyle śrutu ma biedulek w swoim ciałku... Jak bym dorwała tego idiote, to przynajmniej bym mu oczy wydrapała:angryy: A tutaj nasz mały cyklista :loveu: Większość mi mówi, ze pasujemy do siebie z Czuczem- takie dwie sieroty życiowe:lol: Ale powiem Wam, ze jesteśmy w sobie tak zakochani, że nawet tego sie opisać nie da:loveu: To taka nasza Toksyczna Miłość:roll: W tozie będę z Czuczem w tym tygodniu, ale dziś jeszcze nie potrafię powiedzieć dokładnie kiedy, bo mam FULLL roboty!!! Ale tak czy siak muszę go tam zatargać, bo zaraz obok jest Pan, który robi wózeczki na całą polskę- Krze też robił:cool3: musimy małe poprawki wnieść, bo Czu jest wysoki i krótki:evil_lol:
  12. Przepraszam, za nieobecność... Ale przez ostatnie dni zapiedzielałam, aż się kurzyło:roll: JEgo przyszłych właścicieli juz przepytałam w każdą stronę:cool3: Naprawdę, lepszego chyba sobie wymarzyć nie mogłam- dla jakiegokolwiek psa... Zaraz wrzucę kilka fajniuchnych zdjęć:razz:
  13. ja się miałam w niedziele lenić- hehe, ciekawe kiedy:lol: w nd miałam taki zapierdziel, ze nieprzytomna przyszłam do domu, nawet Czusiowi nie założyłam pieluchy i osiurał całe legowisko. Tragicznie sie czułam, ledwo żyłam. Ostatnie dni były koszmarne, a jeśli mnie na dogo nie ma, choć na chwilutkę, to znaczy, ze naprawdę zapierdzielam:shake: Ale nie ma co narzekać. Ale dziś sie tyciu zregenerowałam i zaraz wstawię kilka zdjęć z odpowiednim komentarzem:evil_lol: tylko piesiolce nakarmię:loveu:
  14. [quote name='ARKA']NIC z TEGO nie ROZUMIEM. Od kogo dostali to pozwolenie? Idzie sie psy zabiera a potem sklada wniosek o odebranie..SAD decyduje czy psy maja byc wogole odebrane czy nie, jakie terminy? [/quote] No chyba nie ode mnie :lol: Raczej zapytaj czemu tych [B]dokumentów[/B] nigdzie nikt nie pokazuje, ja je widzę w TOZie i aż mi sie włos na głowie jeży:angryy: i dziś kolejny dokument przyszedł, ze odwołanie przyjęte do ponownego rozpatrzenia przez wyższe instancje, a już się zimno zaczyna robić i poumierają tam te biedne psinki! Ale nie, ważniejsze prowadzenia wątku, a co!:shake: I ARKO po raz kolejny proszę Cię, nie oceniaj jak nie znasz do końca sprawy- bo na kolejnym wątku się ścieramy. Nie mam zamiaru rozmawiać z osobami, które głównie w necie siedzą i robią cyber akcje, do tego mają zapędy dyktatorskie, spowodowane kompleksami czy cholera wie czym. Może lepiej było by kupić karmę i przekazać komuś z pobliża zamku, żeby te psinki po dokarmiał? Jeśli wszyscy mądrzy na wątku nie chcą się zająć tym na serio... Bo może by warto było zapytać się Pani Eli i Pana Szczepana w czym pomóc?- Złączyć siły. A nie tylko czekać i komentować:shake: Ja się do sprawy kamieńca nie mieszam, bo wiem, ze nie dam rady, tyle co mogę, to pomogę jeśli mnie dopuszczą- jak na razie tylko karmę kombinuje na azyle- to i dla kamienieckich psin coś się znajdzie, żeby choć kilka sobie podjadło. Skoro EMIR i ARKA potrafią tę sprawę załatwić to dlaczego sie za to przez tyle lat nie wzięły. Bo zapewne wiedzą o tym dłużej niż ja. I to wsio... ja podziękuję za obecność na tym wątku, bo każdy gada, ocenia i same kłótnie zamiast niesienia pomocy. Pan Szczepan bądź Pani Ela z Mrunio niech informują ludzi co z psiakami- np. ile dziś umarło, a ile jeszcze żyje. Bo na razie tylko o tym można mówić... Więc się żegnam, i zabieram się za te "małe" interwencje, gdzie nie ma wielkiego huku, achów i ochów, głupich gadek, i wypowiedzi co mądrzejszych osób. Te zwierzęta także bardzo potrzebują pomocy- bo mało kto to potrafi zauważyć. Tymczasów u mnie w domu nie brakuje, wole im poświecić czas, niż się tłumaczyć Bóg wie komu, z Bóg wie czego:shake:
  15. to jak można to prosimy pieluchy bo się konczą:lol: może by nam Pani kupiła;) Jasne, ze zapraszam do TOZ :razz: tylko, ze ten tydzien i przyszły mam taki zapierdziel w terenie, ze w biurze napewno się nie pojawię... sąd, interwencje, targi... koszmar!!! Ale powiem Wam kochani coś innego- [SIZE=5]Czucz ma już swój wózeczek:loveu: Dziś odebraliśmy od Pana Piotra! A jak zapierdziela :evil_lol: Dzis już padam, ale może jutro cykne mu coś fajnego i Wam pokaże:cool3: Najgorsze, ze mój tato wraca w niedziele do domu z zagranicy :lol: ciekawe co powie na ten cały bajzel :roll:
  16. Biś czuje się juz naprawdę dobrze:loveu: i robi sie coraz bardziej nieznosny:angryy: Ale i tak przeuroczy. Dziś na AR miał kontrolę i ściągnięto już szwy! Ale co najlepsze, dzis byli mojej wetki znajomi- ludzie o jakich marzyłam dla Bisia:loveu: - i chcą go adoptować!!! KAzałam im jeszcze przespać się z tą myślą przez wekkend i dzwonić. Jak oddzwonią, to bedzie chyba cud swiata! Para zamożnych osób, mających swoją firmę- bedą go brać ze sobą do pracy:cool3:, nie mogą mieć swoich dzieci. A dziś siedzieli ze dwie godziny i sie przytulali:loveu:
  17. Myślę, ze sterylka aborcyjna w grę nie wchodzi, mało który wet bedzie chciał sie jej podjąć- chyba, ze Niedzielski :diabloti: za odpowiednie wynagrodzenie:roll: Hm... to co, czekamy co tam w spółdzielni powiedzą... Jak bedą bzdury gadać, to w połowie przyszłego tygodnia podjadę tam. I porozmawiam. Biedna psineczka:shake:
  18. o kurcze... no pięknie :multi: już jedna kobitka chętna dać ds Bisiowi jest- jak od wyżlastych to myślę, że było by mu tam super:loveu: tylko, że MUSI spać w łóżku;) Moje wetki jak go zobaczyły... Akurat gramolił mi się na kolana, bo siedziałam na krześle. Powiedziały, ż[B]e tylko desperaci biorą ode mnie psy, bo już bardziej rozpuścić to ich sie nie da:evil_lol:[/B]
  19. hehe, wiem, ze lubisz:cool3: tylko, ze mi tej benzyny najbardziej szkoda:lol: ale jakoś nam NARAZIE idzie do przodu... mój ojciec niedługo wraca... ciekawe co to bedzie:shake: a z kotami to dzięki dziąszkom z miau porozmieszczaliśmy te biedne kociambelki:roll:
  20. kurcze, ciężki orzech do zgryzienia.... myślę, ze na sterylkę za późno... Co do szczeniaków, jeśli ktoś "może" to lepiej uśpic i zostawić jednego, ja usypiać nie potrafię... Która to spółdzielnia? Pani bardzo lubi tą sunie? Może jak by tak inspektorzy TOZ- w sensie ja, podeszli i choć porozmawiali, że piesio nie może luzem biegać, że potrzeba książeczke zdrowia, ze w zimie to buda odpada... Nie wiem, może jakoś sie człowiek dogada. Bo na schron jej nie ma co skazywać! A może by się w miedzy czasie chałupki szukało? NAjgorszy ten brzuchol :shake:
  21. [quote name='Tosia2']O Moze i jesteśmy szalenie upierdliwe w adopcjach, co często je przeciąga w czasie, ale powiedzcie same...czy nie warto? ;)[/quote] i jeszcze pytasz... :evil_lol: dla takiego widoku :loveu:
  22. cały czas coś działają, ale jak można było odwołać się od takiej decyzji...? Ja tego nie pojmę.. :placz:
  23. kochani, aż wstyd mówić, ale .... Pan Kawski i Mrunio dostali pozwolenie na odbiór psów na okres 12 miesiecy ( a można wg ustawy tylko na 6) i sie ci mądrzy ludzie odwołali... Kur** jaki ten świat jest dziwny!:placz: Co kogo interesuje, ze wójt nie umie odczytać ustawy- a czarno na białym jest napisane! I sie wlecze i zwierzęta poumierają w męczarniach! [B]"Za folią"[/B]- na zamku jest takie pomieszczenie z poziomo położonymi deskami, są tam dziury, wiec zakryli je folią. A w tym pomieszczeniu zamknęli psy... nawet biedactwa nie mogą niczego sobie poszukać do amania... siedzą tam i czekają nie wiem na co... na śmierć?
  24. nie na codzień, ale co jakiś czas wiecej;) tak dowożą. Ale puszki to ostateczność. Teraz przy Bisiu będę musiała zamówić rekowalescenta, bo niewyrabiamy z miechem:oops: a na codzień to kochana na rowerek i do mięsnego:lol:
  25. To się Herusi trafiło :multi: Warto było tyle czekać- własna chałupka, kanapa, jedzonko eh :loveu:
×
×
  • Create New...