Jump to content
Dogomania

Potter

Members
  • Posts

    2476
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Potter

  1. I to nie koniec. Wczoraj wieczorem dzwoni do mnie pan, który zaadoptował Kufę i Mufę. Cały roztrzęsiony mówi, że [B]Kufa nie żyje[/B], przed chwilą odeszła, otruta :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( . Były tam tylko 3 dni, dom sprawdzony, super warunki, pan zbudował im nową budę, specjalnie na nowo ogrodził posesję... Miały dla siebie całe podwórko, dużo drzew, krzewów, oczko wodne dla Kufy... To wszystko zbyt piekne, aby mogło być prawdziwe :shake: . Co z tego, że domek bardzo dobry, jeśli okazuję się, że naokoło sąsiedzi sami sk.... Człowiek wrócił wczoraj z pracy, psy oczywiście na podwórku, Kufa toczyła pianę i się przewracała. Od razu wezwał weta, potem jeszcze mojego z Jędrzejowa. Oczywiście wszystko na próżno - po kilku godzinach Kufa była już za TM.... No i oczywiście osławiony [B]furadan[/B]... Mufa zdrowa, od razu profilaktycznie została zamknięta w domu. Przeżyła prawdopodobnie tylko dlatego, że była bardziej od Kufy nieśmiała i spokojna - Kufa zawsze była większym rozrabiaką i wszędzie pchała się pierwsza. Do tej trutki też pewnie pierwsza dobiegła... Pan dzisiaj rano odwiózł Mufę do azylu, aby nie narażać jej na pewną śmierć. Oddawał ją ze łzami w oczach, bo już się do nich przywiązał, a one do niego pewnie trochę też. Jestem wyczerpana. Wyjeżdżam na kilka dni, bo już dłużej nie mogę. [B]Mam w ogóle ochotę wsiąść w samolot i polecieć gdzieś do Nowej Zelandii i już tu nie wracać, do tego strasznego polskiego piekła, trucicieli i podpalaczy, zawistnych, okrutnych hipokrytów, przesiadujących co niedziela w kościele.[/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2816/nowe001vn1.jpg[/IMG][/URL] [B][SIZE=5][COLOR=black]Kufa [*] :-( :-( :-( [/COLOR][/SIZE][/B]
  2. Nie wiem, co się tu dzieje... To jakiś koszmar :shake: ... [B]Kilka dni temu ktoś nam podpalił azyl[/B] :angryy: :angryy: :angryy: . Spaliła się cała środkowa hala zabudowań gospodarczych. Na szczęście, przy tej hali nie było żadnych kojców, więc żaden pies nie ucierpiał. Oprócz Toresa, który był najbliżej i nałykał się trochę dymu. Ale strażacy szybko go wypuścili, tak że obeszło się bez ofiar. No i szczęśliwie nie spaliła się stolarnia, w której mamy materiały na następne budy. Ponieważ nie było strat wśród ludzi i psów, postanowiłam nie robić afery. Przyjechała policja i zakład energetyczny, wykluczono zwarcie, nieszczęśliwy przypadek... Tak więc podpalenie... Nie wiemy jeszcze na jakim tle... Czy chodziło o złodziei łomu, których tutaj jest plaga i cały czas nas okradają, czy o jakiś akt zemsty, za sprawy o których nie mam pojęcia (pracuję tutaj od 2 lat). Nie chcę nawet myśleć, że chodziło o psy... Nigdy nie było z tego powodu żadnych skarg, miejsce jest odosobnione, zwierzęta, nawet te szczekające i wyjące, nie mają szans nikomu przeszkadzać. Poza tym blisko współpracuję z miejscową Strażą Miejską, więc byłabym pierwszą osobą, która by dowiedziała się o jakiś skargach. A takich zgłoszeń nigdy nie było. Jeszcze podejrzewaliśmy, że to może były właściciel-morderca Toresa chciał nas spalić w akcie zemsty... Nie wiem, ale to raczej mało prawdopodobne. Żeby podpalić tak wielkie zabudowania potrzeba nie lada odwagi. Tak więc, jakoś doszliśmy z tym do ładu. Trzeba było tylko przetasować w boksach psy, bo 2 kojce do niczego się na razie nie nadają (rozpruli je strażacy). W Kielcach trują, tutaj palą. Pieprzony katolicki naród, a żeby tak wszystkich tych podłych hipokrytów raz szlag tafił :angryy: :angryy: :angryy: .
  3. [quote name='saga_86']Leśna wynieni na allegro Toresa, bo jeszcze nie ma aukcji chyba....? A Potter spróbuj zrobić aukcję cegiełkową:razz:[/quote] Leśna już po zdjęciu szwów i ponownym opatrzeniu łapy. Wszystko się ładnie goi. Wet nie miał wczoraj czasu na wystawienie faktur, zresztą, w celu oszczędności papieru, zrobimy chyba jedną zbiorczą - już po odpchleniu, odrobaczeniu i zaszczepieniu. Co do aukcji cegiełkowej - nie dam rady, z dwóch powodów: nie wiem, jak to się robi i nie mam czasu w tej chwili się tego uczyć. Ponadto ostatnio spadły na mnie same problemy, jestem wyczerpana i dzisiaj wyjeżdżam na kilkudniowy urlop. Najwyżej wszystko się tu beze mnie zawali... :shake:
  4. Wczoraj podrzucono mi kolejnego psa. Piesek, ok. 5 mies., ogólnie zdrowy, wesoły, podobny jak 2 krople wody do Kaja. Ma gojącą się już ranę na łapce, co najdziwniejsze ze szwami :crazyeye: ... Po śledztwie u miejscowych wetów, okazało się, że jeden szył go za darmo na prośbę jakiś ludzi, którzy przywieźli go z ranną łapą. Prawdopodobnie piesek wydobrzał na tyle, że wyrzucili go z powrotem na ulicę.... Śliczna, mądra piesiunia. Na zdjęciach wyszedł na starszego i poważniejszego niż jest w rzeczywistości. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9753/psiak001mt4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/9829/psiak006bc1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4564/rotationofpsiak002ki2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/3200/rotationofpsiak003fe0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2899/rotationofpsiak004nl4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/6089/rotationofpsiak005ez4.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dzisiaj jedziemy na zdjęcie szwów. Wezmę od razu faktury.
  6. Faktycznie, może lepiej na moje konto... Tym bardziej, że ostatni bazarek zrobiłam właśnie na własne konto. Nr podany jest na stronie III bazarku. Zdjęcia faktur zamieszczę wkrótce na wątku.
  7. No tak, nareszcie pojawiła się skarpeta Leśnej. Mam mieszne odczucia, co do AFN... Na aktualizację rozliczeń trzeba czekać aż tydzień, realizacja faktur - przynajmniej miesiąc... No i jeszcze opłaty...Strasznie to wszystko rozlazłe i nieelastyczne.
  8. [quote name='carolinascotties']czy szczeniorki wydawane są do domów z "nakazem" sterylki, bądź kastracji?[/quote] Nie wiem, o które szczeniaki chodzi. Sunie ode mnie mają bezwzględnie taki nakaz, psy niekoniecznie.
  9. Bazylo jest cudowny - cieszy się na mój widok, jakby mnie znał od szczeniaka. Bardzo grzeczny. Wydmuszki w końcu zaczęły się goić i są już o wiele mniejsze :lol: .
  10. Wszystkie rany bardzo ładnie się goją, oprócz łapy, która nadal jest spuchnięta. W piątek zdejmę szwy i trzeba będzie Leśną odpchlić, odrobaczyć i zaszczepić.
  11. Kufa i Mufa przed chwilą wyekspediowane :multi: . Domek wspaniały i, co najważniejsze, bez dzieci :razz: . Pan dzwonił przed chwilą, że dojechały szczęśliwie i penetrują podwórko. Mam nadzieję, że będzie dobrze. No i będę za nimi tęsknić, bo takich aparatek, jak te dwie brunetki, tu jeszcze nie miałam :lol: .
  12. [quote name='Fiona.22']Potter, czy wiadomo już ile wyniesie leczenie Leśnej ?[/quote] Tak jak pisałam powyżej: Zabieg u weta (sterylka + operacja na łapie) kosztował [B]150 zł[/B] + [B]koszt pierwszej wizyty[/B] (opatrzenie ran) - nie wiem jeszcze ile :roll: , nie mieliśmy czasu o tym porozmawiać. Kiedy suczydło dojdzie do siebie, oczywiście niezbędne będzie odrobaczenie, odpchlenie, zaszczepienie - to koszt [B]ok. 50 zł[/B]. Oczywiście na wszystko będą faktury, których zdjęcia umieszczę na wątku.
  13. [quote name='kika22']Potter dzieci jak dzieci, ale czy rodzice nie widzą co robią??? Jeśli małego dziecka nie nauczymy szacunku do zwierząt, to niestety jak dorośnie nie bedzie ich szanował:mad: . Małe dziecko nie rozumie, że zbytnimi pieszczotami może sprawić ból. Moim zdaniem to rodzice powinni reagować! Bo dzieci potrafią być bardzo okrutne. Psaiki do domku![/quote] Oczywiście, że uczuliłam matkę na problem i wydawało sie, że rozumie co do niej mówię. Z dziećmi też starałam się porozmawiać i uzmysłowić im, że pies to nie lalka, której można oderwać głowę. Ale cóż zmieni jedna rozmowa ? [B]Ludzka głupota jest bezbrzeżna[/B].
  14. Dzisiaj znajomy, poruszony historią Leśnej, dał mi 20 zł na jej leczenie :loveu: .
  15. Czy cierpi, czy nie cierpi - ciężko powiedzieć... Na pewno cały czas liże się po ranach. A zresztą to sprawa względna - jeden pies będzie miał drzazgę za skórą i będzie wył i wierzgał przy jej wyciąganiu, a drugi będzie miał jelita na wierzchu i ani piśnie. Na pewno Leśna była bardzo dzielna przy opatrywaniu obrażeń.
  16. Fatalny dzień: na dodatek Kajo wrócił z adopcji :shake: - wzięłam go stamtąd, bo te popieprzone bachory by go chyba zadusiły. Biedny, siedział taki zmaltretowany...A taki dobry dom na pierwszy rzut oka... W związku z tym proszę o ponowne umieszczenie Kaja na pierwszej stronie. Mag.do przepraszam za zamieszanie :roll:. Tak więc Kajo znowu w przytulisku: [B]5 mies. szczeniak, pies, odrobaczony, odpchlony, wesoły, delikatny, grzeczny, nauczony czystości, idealny do bloku. [/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img394.imageshack.us/img394/7430/kajo001yl4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img458.imageshack.us/img458/8204/kajo005rs5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img458.imageshack.us/img458/8898/kajo006jz0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img164.imageshack.us/img164/4849/kajo009tw9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img164.imageshack.us/img164/6351/kajo010ax8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img458.imageshack.us/img458/5217/kajo007jk8.jpg[/IMG][/URL]
  17. Rany Leśnej ładnie się goją, oprócz miejsca, gdzie miała zdartą skórę z łapy - tam się jeszcze ślimaczy. Martwi mnie ten brak zainteresowania Leśną i jej historią :shake: , nie widzę też na AFN jej skarpety...
  18. Leśna już po operacji. Z łapy wydłubano kawałek metalu, ranę oczyszczono i pozostawiono do zagojenia bez szwów (dzisiaj zresztą sprytna Leśna zdążyła już zedrzeć opatrunek :mad: ). Sterylizacja też się udała, aczkolwiek sunia miała podobno jakieś nieciekawe zmiany w macicy. Dlatego zabieg się przedłużył i był ciężki. Weterynarz, już po wszystkim, powiedział mi, że trochę się o nią bał. Ale się wybudziła i dzisiaj rano sama poszła do kojca. Schowała sie w budzie i nie chciała z niej wyjść przez cały dzień. Chyba jednak ją boli, pomimo że to twarda bestia i nic nie piszczy. Niestety, nie posiadamy tu jeszcze szpitaliku z prawdziwego zdarzenia (pieniądze!), więc po zabiegach nasze psy umieszczane są w pomieszczeniach administracyjnych (ogrzewanych w zimę). Kiedy dochodzą do siebie - trafiają z powrotem do kojca. A co do cegiełek na Allegro, to zerknęłam na aukcję Luny i to faktycznie świetna sprawa :grins: . Zabieg u weta kosztował 150 zł + koszt pierwszej wizyty (opatrzenie ran) - nie wiem jeszcze ile. Kiedy suczydło dojdzie do siebie, oczywiście niezbędne będzie odrobaczenie, odpchlenie, zaszczepienie... Tak więc potrzebne pieniądze. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img45.imageshack.us/img45/7661/nowe006lt2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img45.imageshack.us/img45/4923/nowe007dr9.jpg[/IMG][/URL]
  19. Oczywiście, że podać mój. Myślałam, że tak jest zrobione. Nie miałam czasu tam zajrzeć.
  20. Natomiast można wyciąć Kaja - dzisiaj pojechał do domu. Ostatnie dni był chory - osowiały, musiałam mu podawać kroplówki, bałam się, że to nosówka, ale prawdopodobnie to tylko jakaś niestrawność. Dzisiaj było już dobrze i od razu znalazł się domek. Super :lol: .
  21. Halo, a może jeszcze nie usuwać Kufy i Mufy? Wolę chuchać na zimne... Jak pojadą we wtorek, to może dopiero wtedy...
  22. Bazyl ma za koleżankę po sąsiedzku Leśną.
  23. Z przyjemnościa informuję, że, w końcu, znalazłam dom dla [B]Kufy[/B] i [B]Mufy :multi: [/B]. Byłam bardzo wybredna, a zresztą zgłaszali się sami kretyni, dlatego chyba tak długo to trwało. Ale w końcu udało się znaleźć rozsądny domek, na wsi, z dużym podwórkiem ... no i najważniejsze - jadą obie :sweetCyb: . Pan na początku był zainteresowany tylko jedną, ale od czego ma się dar przekonywania ? Był nimi zachwycony i bierze obie. I niech żałują ci wszyscy, którzy mogli mieć Kufę i Mufę, ale nie pasowało im to, albo tamto (za duże, za małe, nie ta sierść, itp.) Ekspedycja do domku (w Książu Wielkim, woj. małopolskie) nastapi w przyszły wtorek. Pan naszykuje do tego czasu budy, bo oczywiście mają być na podwórku. Mam nadzieję, że nie zapeszyłam i że wszystko dojdzie do skutku.
  24. Żywóródkę się hoduje u siebie w domu, w doniczce jak zwykłego kwiatka. Kiedyś Manforte kupiła młode sadzonki razem z książką na temat jej leczniczych właściwości oraz sposobów produkcji i stosowania jej preparatów (maście, nalewki, sok). Ma wszechstronne zastosowanie u ludzi i u zwierząt. Mam nadzieję, że pomoże Bazylowi maść.
  25. Bazyl jest ciągle na antybiotykach po kastracji, ale jest wesoły i ma apetyt. Kiedy do mnie przyjechał ważył 32 kg, potem, po biegunce i wymiotach, 29 kg, a po zmianie diety na Royal Canin - 33,6 kg. Ładnie się zaokrąglił. Oto Bazyleusz dzisiaj w swoim lokum: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/8686/nowe009py7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/7390/nowe012cf1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/4076/nowe014kq9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/9958/nowe016pl9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/1636/nowe017qx8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/4619/nowe020wh1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/378/nowe022wl9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/385/nowe025nt5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/6986/nowe029dt2.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...