-
Posts
2476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Potter
-
Dzisiaj przeniosłam Frankę i Cirkę do jednego kojca z Czarkiem i Szarką. Bardzo ładnie się bawiły wspólnie na spacerze, więc postanowiłam zapewnić France jakieś towarzystwo dorosłych psów, bo siedziała sama w kojcu ze szczeniakiem, a Cirka jest jeszcze trochę nieruchawa na zabawy. Tak więc Szarka ma teraz więcej znajomych do zabawy - mam nadzieję, że się wszystkie dogadają, bo to bardzo przyjacielskie i pogodne psiaczki.
-
Spokojnie... dzisiaj się jeszcze nie załamię...może za tydzień...
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Potter replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/6276/kolejka55ey3.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcie [B]Cirki[/B] z mamusią, szczeniaka cudem uratowanego z bestialskiego mordu dokonanego przez jedrzejowską hołotę. Waży 3 kg, ma ok. 2 miesiące, na razie odrobaczona, wkrótce szczepienia. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/8053/kolejka56001vu8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1707/kolejka56002dv9.jpg[/IMG][/URL] -
Szarotka to wulkan energii, w sobotę tak szalała z Czarkiem, kiedy je wypuściłam z kojca, że spokojnie zasiliłaby żarówkę 15-watową :lol: . Ponieważ domu nadal brak, to chyba umówię się już u weta na jej sterylkę. Poczekam jeszcze ze 2-3 tygodnie i trzeba będzie zrobić zabieg, żeby mieć to już z głowy. Ma około 6-7 miesięcy, ale ile naprawdę - ciężko powiedzieć i obawiam się, że na dniach dostanie cieczki.
-
Dziś poniedziałek - czy coś wiadomo? :roll: Robi mi się tłok, w sobotę przybyła do boksów karmiąca suka ze szczeniakiem, najwyższy czas, żeby któryś pies w końcu znalazł dom...
-
Niedawno otrzymała maila od tej osoby z Piły: [B]"Witam[/B] [B]Przepraszam że tak długo nie odzywałam się, ale miałam awarie poczty,w tej chwili wypadł mi nagły wyjazd 3 miesięczny, i wracam dopiero w sierpniu. jeżeli wtedy będzie aktualna sprawa Czarka to chętnie go przyjmę, gdyż mam pieska jednego, którego przygarnełam, bo inaczej byłby uśpiony.[/B] [B]pozdrawiam[/B] [B]Urszula Piątkowska"[/B]
-
Oto nowe zdjęcia Czarka ze spaceru z Szarką. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/5546/cz9pm4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4508/cz11di6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4251/cz12km2.jpg[/IMG][/URL]
-
Mam dzisiejsze zdjęcia Szarotki/Szarki ze spaceru. Byliśmy u weta na szczepieniu na wściekliznę i choroby zakaźne. Już o niebo lepiej chodzi na smyczy :lol: . [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/8030/sz7vz5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/3745/sz22rf6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/5076/sz23cn5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/2347/sz26nf4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/5231/sz29rg5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/5240/szarka037pj3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/8146/sz38pg9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/7226/szarka048nj5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/1423/szarka057dg0.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie wiem, czy z tą Piłą w ogóle wypali - ta osoba do tej pory się nie odezwała :shake: , obawiam się, że to było tylko takie czcze gadanie, a jak przyszło co do czego, to zero odzewu...
-
OK, znalazłam, miałam chwilowe zaćmienie :roll: ...
-
W sobotę będę dysponowała aparatem cyfrowym, to zrobię jej jakieś nowe zdjęcia i porozklejam ogłoszenia u miejscowych wetów. Na pocieszenie - dzisiaj poprawialiśmy psom kojce, teraz są bardziej ażurowe i przez to jakby weselsze. A Czarek z Szarką (ja ją tak nazywam, bo Szarotka za długie) szaleją całymi godzinami :lol: .
-
A jak znaleźć ten wątek transportowy?
-
Wysłałam jeszcze jednego maila do tej osoby z Piły, ale na razie bez odpowiedzi. Napisałam też do mrowy23 z Mapy Pomocy Dogo z prośbą o ewentualną kontrolę domu, ale okazało się, że to 200 km od niej :shake: (jednak województwo wielkopolskie małe nie jest). Jakby co, trzeba znaleźć kogoś bliżej.
-
Eruane, nie wiem czy orientujesz się w sytuacji, ale ja mam tutaj 30 psów pod opieką i raczej nie znajdę czasu na pracę nad Szarotką, chociaż szkoda, bo to przemiła sunia. Niedawno zgłosiła się do mnie wolontariuszka chętna do pomocy, trochę ją podszkolę i jeśli okaże się sensowna, to bedzie wychodzić na spacery z sunią. Obroża szelkowa, w której Szarotka do mnie trafiła w sobotę, dzisiaj okazała się na nią za mała, za chiny nie mogłam jej w nią wcisnać - więc albo przytyła w ciągu 2 dni, albo cuda sie dzieją :roll: . Dzisiaj spacerowała w pożyczonej od mojego prywatnego psa. Nie ma takiej możliwości, żeby zostawała w kojcu w obroży szelkowej, bo zabawy z Czarkiem są tak intensywne, że po 2 h zostałyby z obroży same sprzączki... :lol: .
-
Hm...ja ogłaszam od dawna jeszcze z 10 z Jędrzejowa i też cisza...
-
Ok. 5, 6 miesięcy, waga 9 kg, zdrowa, została odpchlona i odrobaczona. Jedna wada: beznadziejnie chodzi na smyczy, doprowadzała mnie do rozpaczy, 300 m do weta szłyśmy 1 h. No, ale może się jeszcze nauczy.
-
W samochodzie Szarotka poznała się z Czarkiem, jakieś 20 min. się obwąchiwały, a potem zaczęły szaleć, myslałam, ze się posikam ze śmiechu :grins: , co wyprawiały. Za chwilę idę z Szarotką do weta na ogólny przegląd.
-
Szarotka ma się świetnie, cały czas bawią się z Czarkiem, ma piękną budę, kilka godzin dziennie biegają po podwórku. Jest taki śliczna i przymilna,że myślę, iż szybko znajdzie dom. Chociaż w tym dziwnym kraju nigdy nic nie wiadomo... Czarek, jej obecny towarzysz, piesek idealny, a czeka na nowych właścicieli już 4 miesiące...
-
W sobotę rano, przed wyjazdem z Morusem za Łódź, specjalnie sprawdziłam swoją pocztę, bo myślałam, że jeśli ta osoba z Piły byłaby chętna na Czarka, to miejsce gdzie jechał Morus leżało w połowie drogi do Piły, a Czarek i tak jechał z nami. Niestety wtedy żadnej odpowiedzi nie było... A ci ludzie od Morusa po długich dywagacjach, z bólem serca, jednak nie zdecydowali się na adopcje obydwu. Tak więc Czaruś wrócił z nami do Jędrzejowa, notabene w sobotę zrobił ponad 500 km w samochodzie, a był bardzo grzeczny, ani razu nie wymiotował, siedział sobie z tyłu i z uwagą ogladał ... deskę rozdzielczą... Widoki za oknem w ogóle go nie interesowały, tylko to, jak się kręci kierownica :lol: . Natomiast dzisiaj znalazłam w skrzynce wiadomość (wysłana w sobotę popołudniu - SZKODA): "Witam. Mam duży dom i małe zoo, miejsce dla Czarka się znajdzie, miska z jedzeniem i ciepły kąt do spania, tylko z Piły do Kielc jest daleko a niewyobrazam sobie aby mozna było psiaka wysłać pocztą, więc nie bardzo wiem jakbym mogła się po niego zgłosić.pozdrawiam Urszula Piątkowska" W takim razie mam 2 problemy: - kontrola przedadopcyjna - transport psa Ja już niestety nie wybiorę sie po raz drugi w tak długą trasę, tylko po to żeby zawieźć psa - nie wytrzyma tego mój czas, samochód i mąż. W związku z tym, czy jest jakiś pomysł na transport Czarusia do Piły? Ja nie mam tam żadnego znajomego, rodziny... No i oczywiście wcześniejsza kontrola, a z tym pewnie będą takie same problemy, jak z Morusem. 100 osób z Łodzi na Mapie Pomocy Dogo i w efekcie nikogo chetnego do pomocy :shake: - dobrze że Erka znalazła w końcu jakąś poczciwa duszę...
-
Za chwilę wyruszam z Morusem za Łódź do jego nowego domu. Niestety do dzisiaj ta osoba z Piły w sprawie Czarka się nie odezwała.
-
Przed chwilą do niej napisałam.
-
Szczerze mówiąc, nie napisałam do niej jeszcze, nie miałam głowy po śmierci Brega :-(...
-
Pewnie wcześniej ,modlił się przykładnie w kościele.
-
Dzisiaj wstawiłam do kojca Czarka i Morusa nowiutką, śliczną budę (notabene zrobioną własnoręcznie przez mojego męża :Rose: ). Aż wstyd przyznać, ale Czarek jest piękny, upasiony, wesolutki, latał z radości na wys. 1 metra. Bardzo dobrze dogaduje się z Moruskiem. Ale na Morusa mam chętnego i, jeśli wszystko pójdzie dobrze, w sobotę jedzie on do nowego domu. A Czarek zostanie w kojcu sam... :shake:
-
He,he...:eviltong: