-
Posts
2476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Potter
-
Na razie odwlekłam, na jak długo się da, jego przenosiny do budy, ale to kwestia kilku dni...
-
Erka ma więcej jego zdjęć, to może je jeszcze wklei.
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img396.imageshack.us/img396/2091/czarekxu0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img396.imageshack.us/img396/7758/czarek004sc6.jpg[/IMG][/URL] Witam. Zakładam ten wątek, pomimo że piesek jest świętokrzyski, ale zginąłby zapewne w powodzi psów na wątku kieleckim. [B]CZARNUŚ[/B] ma ok. 8-9 lat, jest małym (waży 7 kg) kundelkiem, czarne umaszczenie, siwy pyszczek, krótka sierść. Pochodzi z interwencji, został zabrany właścicielowi, który przez większą część życia pieska (ok. 7-8 lat) trzymał go na 30 cm łańcuchu, [B]POD[/B] [B]GOŁYM NIEBEM, bez żadnego schronienia, [/B]w lato i zimę :angryy: . W końcu sytuacją zainteresowali się sąsiedzi i po wielokrotnych awanturach Czarnusiowi "poprawiło" się o tyle, że ostatni rok spędził w klatce po królikach postawionej na betonie (żelazne pręty, bez podłogi, wymiary: 100x70x50 cm):mad: :mad: :mad: . Więziony tam był praktycznie przez cały czas, tylko sporadycznie wypuszczany. W czasie jednej z krótkich chwil wolności, został przez nieuwagę rozjechany samochodem przez swoich cudownych właścicieli. Jak można się domyślić, oczywiście nikt nie udzielił mu pomocy - piesek samotnie dochodził do siebie w krzakach przez kilka dni, po czym znowu trafił do klatki. Szczegóły opowiadane przez sasiadów tych barbarzyńców, o traktowaniu tego i innych ich psów są przerażające, ale nie będę ich tutaj przytaczać, bo i tak to kropla w morzu okrucieństwa, o którym można przeczytać na łamach Dogomanii. Ot, następna historia dokumentująca rozmiary ludzkiego bestialstwa :-( . Ostatecznie Czarnusia udało się jednak stamtąd wydostać. Przebywa teraz pod naszą opieką - został [B][COLOR=blue]odkarmiony, odrobaczony[/COLOR][/B] (ilość pasożytów była tak wielka, że musieliśmy 4 razy powtarzać kurację!), [B][COLOR=blue]odpchlony, 2 razy wykąpany, zaszczepiony na wściekliznę i choroby wirusowe oraz wysterylizowany.[/COLOR][/B] [COLOR=black]Czarnuś przez kilka tygodni przebywał na tymczasie w mieszkaniu w bloku. Tam miał szansę dojść do siebie fizycznie i, co najważniejsze, psychicznie. Wtedy okazało się, że to bardzo inteligentny i posłuszny psiak. Od razu zrozumiał zasady czystości w mieszkaniu - żadnego sikania po kątach! ;) [/COLOR] [COLOR=black]Umie chodzić na smyczy, nauczył się nawet kilku komend. Ponadto [B]jego[/B] [B]najważniejszą zaletą jest to, że jest zupełnie niekłopotliwy[/B], jeśli nie masz ochoty się z nim bawić, to nie jest nachalny, potrafi siedzieć cicho w kątku i sprawić, że się o nim wręcz zapomina. Natomiast, jeśli ma towarzysza, to bawić on się potrafi...:evil_lol: [/COLOR] Wszystko to jest zdumiewające u psa po takich przejściach - obawialismy się przecież, że będzie to złamany psychicznie dzikus. Sama mam 6 swoich psów, opiekuję się ok. 40, ale takiego pieska jeszcze nie spotkałam. [COLOR=black]Niestety, ponieważ jesteśmy zapchami psami pod sam sufit, Czarnuś musi wrócić do kojca :shake: , pomimo że zasługuje na stare lata na ciepły domek i kanapę...[/COLOR] Strasznie mi go żal. Planowaliśmy, że pojedzie do Niemiec razem z Thorą i jej dzieckiem, ale niestety okazało się, że nie ma tam teraz nawet domów tymczasowych dla naszych psów. Czarnuś jest idealnym psem kanapowym - dla kogoś, kto szuka małego, wiernego towarzysza życia. Ma ładne ząbki i generalnie jest zdrowym pieskiem i, przy kochającym właścicielu, ma przez sobą jeszcze kilka ładnych latek życia. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/4884/czarek001al6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7994/czarek003hd6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/5871/czarek004uh9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/7294/czarek006ke5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2357/1002oj4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/8448/1003cu3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/2773/1004gw1.jpg[/IMG][/URL]
-
A ja mam pytanie z zupełnie innej beczki - jak postępować z nieuczciwymi bazarkowiczami? Czy jest na nich jakiś bat, czy mam po prostu dać sobie spokój, machnąć ręką i udawać,że się nic nie stało? Wystawiłam kilka rzeczy na bazarek, kilka z nich zostało wylicytowanych przez pewną osobę i do tego momentu wszystko było w porządku - ciagły kontakt, PW, itd. Natomiast, kiedy doszło do finalizowania aukcji, otrzymałam tylko zdawkową informację, że wpłata nastąpi później i na tym koniec ... No więc grzecznie czekałam, ale po upłynięciu jakiegoś czasu zaczęłam pisać PW i dalej nic... Widzę, że tam osoba jet na Dogo, ale moich wiadomości jakoś nie widzi :mad: . Brak odpowiedzi, a wystarczyłaby przecież krótka informacja w stylu "sorry, nie mam teraz kasy, poczekaj do pierwszego". Wtedy chociaż wiem, co się dzieje. A cieszyłyśmy się już jak głupie, bo w sumie byłoby z tego ponad 100 zł i można by popłacić długi :-x . Dobrze, że chociaż towaru nie wysłałam.
-
Niedawno otrzymałam informację, iż koło TOZ w Zwoleniu przeprowadziło kontrolę domku Kornisza i Hawry. Cytuję: "[B]Psy mają tam doskonałe warunki i są bardzo kochane[/B]." :multi: Nic dodać, nic ująć :multi: .
-
Wczoraj dostałam maila tej treści: [B]"Szanowna Pani!Psy mają się dobrze .Jedzą i dokazują. Wychodzą nawet poza podwórko i nie uciekają.Kornisz ma zdjęty gips, biega bez problemu na wszystkich łapach. Chyba jest ok. Pod pachę nie zaglądałam, bo był bardzo zestersowany podczas rozcinania osłonki.Myślę jednak ,że obtarcia szybko się zagoją.Pozdrawiam."[/B] Tak więc, chociaż Kornisz i Hawra są szczęśliwe.
-
Tak, oczywiście widziałam. Czy byłyście już może na kontroli?
-
Tamiczek, sorry, bo się trochę pogubiłam... Co miałam widzieć? Jeśli chodzi o kontrolę, to wysłałam ci wiadomość, czy nie dotarła? Czy chodzi o coś innego?
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/9359/psy009ps9.jpg[/IMG][/URL] Dzisiaj dostałam maila od tych Państwa treści: "[B]Pieski mają się dobrze. Już się przyzwyczaiły do nowego miejsca. Są bardzo radosne[/B]." Wklejam zdjęcia, są sprzed kilku dni, zrobione 21 stycznia, w dzień adopcji, więc pieski są jeszcze trochę zdygane i mają wielkie oczy :crazyeye: . [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/193/psy013ml2.jpg[/IMG][/URL] He, he... to jest niezłe - Halo, kto tam? To ja, Hawra. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4984/psy017ev4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/1507/psy021xf8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9395/psy028ff5.jpg[/IMG][/URL]
-
malluttka nawarzyce witamy na Dogo :lol: Mam nadzieję, że nie skończy się na jednym poście? Oto link do wątku innych świętokrzyskich psów w potrzebie: [URL="http://static.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33042"][B]http://static.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33042[/B][/URL]
-
Ja też się cieszę, chociaż mi trochę pusto. [B][COLOR=green]Chciałam podziękować wszystkim, którzy podciągali ten wątek i interesowali się losem Hawry i Kornisza[/COLOR][/B] [B][COLOR=#008000][/COLOR][/B] :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: [B][COLOR=black]Doceniam troskę, bo wiem, ile jest potrzebujących psów w woj. świętokrzyskim i w całej Polsce. Te dwa psy, które znalazły nowy dom, to kropla w morzu potrzeb, ale cieszmy się chociaż z tego. To zawsze dwie psie duszyczki więcej uratowane od pewnej śmierci.[/COLOR][/B] Kiedy tylko otrzymam zdjęcia - zamieszczę je na forum.
-
Zgłaszam się. Wczoraj przez południem Hawra i Kornisz pojechały do Zwolenia, do nowego domu. To chyba cud, że udało się je wyadoptować w jedno miejsce :bigcool: . Państwo wydają się w porządku, nawet jak dla mnie, a jestem strasznie podejrzliwą jędzą :watpliwy: . Jednak postaram się znaleźć kogoś do kontroli, a jeśli nie, to pojadę sama. Mam otrzymać zdjęcia z nowego miejsca, kiedy to nastąpi, to wkleję je na wątek. Dzisiaj dostałam SMS, że pieski dokazują ... Szybkie bestie, nie? Bardzo za nimi tęsknię, jadę do przytuliska, a tam pusty kojec...:-( . Bosche, co to za durna robota - szukasz człowieku domów dla psów, stajesz na głowie, a jak już pojadą, to też źle...:icon_roc: . Nie miałam głowy do zrobienia jakiś ładnych zdjęć na pożegnanie. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/683/10023120vy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/9031/10023146cy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img159.imageshack.us/img159/7231/10023183ay.jpg[/IMG][/URL]
-
W takim razie wpłatę na Thorę ode mnie 20 zł (Potter) i od mojej matki 50 zł (Grażyna Staniak) proszę przeskarpetować na inne kieleckie psy.
-
Jest szansa na dom dla Kornisza, ale poszukujemy kogoś do zrobienia kontroli przedadopcyjnej w [B]ZWOLENIU[/B] (niedaleko Radomia). [B]Pilna sprawa!![/B] [B]Kornisz miałby dom razem z Hawrą!![/B] Czy jest ktoś z tych okolic :???: ?
-
Kabała to dobry wet. Widziałam jak zajął się suką z ropomaciczm mojej siostry. Więc Thora na pewno z tego wyjdzie. Erka, mogę Wam jakoś pomóc?
-
A kto ją operuje: Kwiecińscy czy Steinhoff?
-
Dzisiaj, kiedy sprzątałam im kojec, to szalały jak dwa głupki :lol: . Korniszowi już w ogóle nie przeszkadza w bieganiu usztywnienie. Gdzieś za 2 tygodnie będziemy mu to zdejmować. A tak swoją drogą, to kiedy czytam wątek kielecki (np. ostatnio Thora), to myślę, że te moje jędrzejowskie nic takiego strasznego nie przeżyły i teraz są takie szczęśliwe, że mam poważne obawy, czy adopcja dobrze im zrobi...:roll: . Wiem, że nie powinnam tak pisać, tylko że są biedne i szukają domku, bo blokują mi miejsca dla innych potrzebujących... Ale nie wyobrażam sobie, że Kornisz z Hawrą mogłyby być rozdzielone, a przecież jeśli nikt nie chce ich w pojedynkę, to co dopiero dwa na raz!
-
Co z Thorą? Czy już po zabiegu? Wysyłam ile mogę na AFN.
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8195/obraz037tm1.jpg[/IMG][/URL] W czwartek byliśmy z Korniszem w lecznicy. Jednak wet podjął decyzję, że trzeba mu założyć usztywnienie. Dali mu głupiego jasia, żeby się nie wierzgał i założyli takie coś, jakby gips, ale znacznie twardszy, na bazie żywicy i czegoś tam (specjalny dla zwierząt, żeby sobie ich nie pogryzły i nie zdjęły). Ma go nosić przez 3 tygodnie, ja mam sprawdzać, czy mu nie puchną opuszki przy tej łapie, bo to by znaczyło, że usztywnienie ma założone za ciasno. Ale jak na razie wszystko jest w porządku. Kornisz był zdumiony :eek3: , że ma teraz lekki przechył na tył i nie może tak hulać z Hawrą. No ale cóż, musi się przyzwyczaić, to dla jego dobra. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/5673/obraz028xw2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/1317/obraz038oz2.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiaj mamy z Korniszem wizytę w lecznicy w Kielcach. Ostatecznie się okaże, czy zakładają mu usztywnienie i będzie brał sterydy, czy tylko sterydy, czy w ogóle obędzie się bez niczego, bo jego organizm sam się zregenerował. Mam nadzieję , że już nic mu nie będą robić :roll: , wtedy by zostało więcej pieniędzy na koncie na utrzymanie jego i innych świętokrzyskich psów.
-
Dzisiaj ponownie rozwiesiłam w jędrzejowskich lecznicach plakaciki z Korniszem. Sama je zrobiłam :eek3: , więc bardzo proste - zdjęcie i tekst w 1 os. l.p. Może coś pomogą.
-
Szwy zdjęte, wszystko się ładnie zagoiło. Szalały dzisiaj z Hawrą. W czwartek jadę z nim jeszcze raz do lecznicy, żeby podjęli ostateczną decyzję co do łapy. Ale dzisiaj, ani razu nie kulał, chyba przez te 10 dni po kastracji, kiedy siedział w cieple, jeszcze mu się poprawiło :multi: .
-
Śpiochy zdjęte, biegają razem :Dog_run: , jutro zdejmę mu szwy.
-
O Korniszu mogę powiedzieć to samo co o Hawrze: Czy lubi dzieci? - nie wiem :roll: , bo nigdy w pobliżu żadnych nie było, żeby eksperymentalnie sprawdzić... Ale myślę, że tak delikatny i grzeczny piesek nie mógłby zrobić nikomu krzywdy, nawet jakiemuś smarkaczowi (może trzeba odwrócić pytanie: czy dziecko nie zrobi krzywdy psu?). Tekst na Allegro bardzo dobry, nie mam nic do dodania, oprócz tego, że Kornisz nie jest taki malutki, to jest średni pies, do połowy łydki i waży już 17 kg (ważony przed kastracją). Aha i trzeba dodać, że wykastrowany, jeśli tego nie napisałaś...
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Potter replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']to dodam jeszcze ja - 2-3 mies. sunie, której ktoś połamał szczękę i łapkę... [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/244/suniaxh1.jpg[/IMG][/quote] Czy ta sunia z połamaną łapą i szczęką wyrośnie na dużego psa? Bo moi sąsiedzi chcieliby raczej mniejszego psa, do towarzystwa dla ich suczki. Dom sprawdzony, bardzo dobrzy ludzie, zresztą miałabym ich na oku. Jeden problem: są dosyć biedni (oczywiście psy u nich są karmione należycie!), więc nie stać ich na ogrodzenie swojej działki, a jest ona olbrzymia, prawie hektar. Więc pies mógłby łazić, gdzie chce, co jest samo w sobie plusem i minusem. Rozwiązaniem byłoby dać im szczeniaka i to najlepiej poszkodowanego, żeby nie miał za bardzo możliwości ruchu, a przez to miałby czas, żeby się do nich przywiązać i nigdzie później nie pitnąć. Aha, oczywiście rozmawiamy o wsi, więc psy są tam trzymane na podwórku, mają swoją budę (NIE NA ŁAŃCUCHU). Wspominam o tym, ponieważ niektórzy dostają białej gorączki na słowo "buda" i za bardzo nie rozumiem dlaczego... Sama posiadam 6 psów, małych, dużych, długowłosych, krótkowłosych, szczeniaków i dorosłych i wszystkie mieszkają w budach. Śmiem twierdzić, że są to najszczęśliwsze psy w moim powiecie. No ale cóż, większość Polaków mieszka jednak w blokach i nie wyobrażają sobie,że pies mógłby być w zimę na dworze... Proszę o odpowiedź i kilka zdań o charakterze suni.