-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
[quote name='_ChiQuiTa_'](...)Jak tylko Damian mi odpisze prześlę Ci jego numer na PW, sama podejmiesz decyzję.[/quote] Myślę, że tak będzie najrozsądniej. Chciałbym jeszcze kilka słów o "wymaganiach" stawianych przez Wandzię, jak również wszystkich, doświadczonych w adopcjach. Pytanie o wiek i ilość osób zamieszkujących pod jednym dachem jest o tyle istotne, że pozwala ocenić to, jak często sunia miałaby zostawać sama w domu. Z opisu wynika, że nie powinno być z tym problemu. Dobrze też, że nie ma tam małych dzieci, które potrafią niejednego psiaka "zagłaskać na śmierć" :cool3:. Niestety, nie wszystkie z nich są tolerancyjne, i czasem kończy się to tragicznie... Następnym, potencjalnym problemem, mogłaby być druga sunia, która nie koniecznie musiałaby się zaprzyjaźnić z nowym nabytkiem... Położenie posesji, wbrew pozorom ma również niebagatelne znaczenie, zważywszy na fakt, że sunia mogłaby się wydostać poza ogrodzenie. Do warunków wiejskich jest przyzwyczajona, ale gdyby raptem znalazła się na ruchliwej ulicy... Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten "pouczający" ton :roll:. Trzymam kciuki za potencjalny DT i czekam na wieści...
-
[quote name='anciaahk'](...)Jeśli ona ucieka, to ucieknie choćby z najbardziej strzeżonego miejsca, jeśli tylko znajdzie chociaż chwilkę nieuwagi właściciela.(...)[/quote] Czysta demagogia... Owszem, zdarzyć może się wszystko, ale należy minimalizować możliwości. Wspomniane pytanie o podmurówkę, jest podstawowym zakładając, że psiak potrafi się podkopywać. Jeśli ktoś dziwi się tak postawionemu pytaniu, w moim przekonaniu nie powinien podejmować się oceny domku. To samo tyczy wysokości i rodzaju ogrodzenia. Aktualnie mam w DT sunię, która w kilka sekund forsuje siatkę (wspina się). W jej przypadku ogrodzenie musiałoby być pełne (betonowe, murowane, ew. wysokie sztachety). Czy gdybym zapytał o rodzaj ogrodzenia, również byś z tego żartowała?
-
Anciaahk, a czy zabierzesz sunię do siebie, czy choćby pokryjesz koszty hoteliku, jeśli po jakimś czasie domek się rozmyśli? Co zrobisz kiedy zostanie postawione ultimatum: zabierzcie ją, bo trafi do schronu... A co kiedy suni uda się sforsować ogrodzenie i w nieznanej okolicy zaginie i do tego np. z cieczką... Pośredniczyłem w wielu adopcjach i z doświadczenia wiem, że nawet najlepszy (na pierwszy rzut oka) dom, może okazać się niewypałem. Co wtedy? Czy zajrzysz jeszcze na wątek, czy raczej podkulisz ogon, a Wandzia przygarnie kolejnego psiaka, choć absolutnie nie ma ku temu warunków... Przepraszam, jeśli Cię uraziłem, ale miast formułować podobne uwagi, lepiej pomyśl co wtedy... To jest droga jednokierunkowa... Nie ma zwrotu... Jeszcze jedno... tytuł wątku mówi wyraźnie jakiego DT szukamy. Daleki jednak jestem od oceniania przedstawionej propozycji, zanim dokładnie poznamy warunki i możliwości.
-
Tosiek faktycznie spełnia wszelkie kryteria ADHD, a nawet powiedziałbym ADHD2 :lol:. A zdradźcie jeszcze proszę, co takiego sunia obserwowała z wyraźnym zaciekawieniem? Czyżby podniebne ewolucje Tośka :crazyeye:.
-
Benia sprawiła mi dziś niespodziankę... Kiedy wróciłem z pracy, zobaczyłem jak wychodzi z zabudowanej werandy, będącej praktycznie częścią domu (drzwi celowo zostawiamy uchylone). W naszej obecności nigdy nie odważyła się wejść do środka. Myślę, że już niedługo będzie można sprawdzić jej zachowanie w warunkach domowych. Jest to o tyle istotne, że zamierzamy szukać dla nie mieszkania w bloku. Boimy się, że będzie w stanie sforsować prawie każde ogrodzenie, szczególnie w stresie, po zmianie otoczenia. Dziś Benia przywitała mnie baaardzo wylewnie, o czym mogą świadczyć ślady łap na moich butach, tudzież kurtce :razz:. Lucek, leżąc na grzbiecie, posapywał tylko w budzie i nie reagował na moje zaczepki. Prawdopodobnie akurat w tym czasie, po napełnieniu przepastnego brzuszka, zawiązywało mu się sadełko ;).
-
Czyżby zapał minął :roll:. ChiQuiTa, postaraj się uzyskać odpowiedź na pytania/wątpliwości, wyrażone przez Wandzię. Myślę, że najlepiej byłoby, gdyby potencjalny domek skontaktował się bezpośrednio z kimś doświadczonym w kwestii socjalizacji psów. Musimy mieć absolutną pewność, że chłopak zdaje sobie sprawę z wszystkich problemów, jakie może stwarzać sunia, szczególnie w początkowym okresie. Wiem co piszę... Widziałem na własne oczy jaka jest ruchliwa, skoczna i ile ma energii. Potrafi się przemknąć najmniejszą dziurką, podkopać i średniej wysokości płotek sforsować nie dotykając sztachet :-o.
-
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
gallegro replied to red's topic in Już w nowym domu
Niech któraś z ciotek wrzuci fotki na wątek, to dorzucę do Allegro. Red, może prześlij mi je również na maila. -
[quote name='_ChiQuiTa_']Dziewczyny maaaaam:multi: Dzisiaj się dowiedziałam, tymczas z podwórkiem, jak mała się spodoba może zostanie na stałe. W Baranowie Sandomierskim, to koło mnie. Będę mogła być u niej bardzo często. Pozostaje kwestia podrzucenia jej do mnie, a ja ją odstawię. Jeszcze jutro będę rozmawiać z chłopakiem i będę miała więcej szczegółów :)[/quote] Nasuwa mi się kilka pytań... Czy sunia miałaby mieszkać na podwórku, czy w domu? Jeśli w domu, to czy potencjalny domek wie o zapędach niszczycielskich suni. O ile pamiętam, z utrzymywaniem czystości też jest na bakier... Piszesz o chłopaku... W jakim jest wieku i czy mieszka z rodzicami? Czy wszyscy domownicy znają charakter suni i go akceptują? Może i troszkę marudzę, ale musimy mieć pewność, że sunia nie wróci, bo nie będzie mieć gdzie...
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/88/5fe8b95ac31c1ffd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/88/dd2a9ec03146ab9d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/88/5889e637302c5241.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/88/d4586b2139a02bf0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/84/6b342e08d339cc40.jpg[/IMG][/URL]
-
Lucek miało być od Lucky-Szczęściarz, ale widzę, że Twoja wersja jest bardziej adekwatna :razz:. Miast[B] fut[/B]rzakiem, powinno się go określać mianem [B]fat[/B]rzaka, bo jest niesamowitym tłuściochem. Jedno trzeba oddać Beni... karmi go wzorcowo ;). Od niedzieli, zamierzamy wprowadzać dodatkowe menu. Lucek już teraz szuka językiem czegoś, co nadawałoby się do konsumpcji :razz:.
-
Benia coraz rzadziej wypuszcza się poza posesję. Od dwóch dni nie zauważyłem jej absencji, więc albo wycieczki były krótkie, albo w ogóle nie opuszczała Lucka. Jeśli chodzi o Lucusia, wyrasta z niego niezła baryłka ;). Dziś rano sforsował zastawkę, która miała go zabezpieczyć przed mimowolnym wyjściem na zewnątrz. Leżał wtulony w kocyk, który zasłania otwór wejściowy. W trybie ekspresowym musiałem wykonać jeszcze wyższe zabezpieczenie, przez co o mały włos nie spóźniłem się na pociąg :razz:. Może uda mi się dziś pstryknąć aktualną fotkę. Zobaczycie jaka z niego duża bambaryła :lol:.
-
"Łateczka zgasła w schronisku,Zuzia już w domku."
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ile lat ma Łatka i jakie badania miała teraz wykonane? -
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
A wiecie co Ciotki, akurat miałem zamiar zaprosić Was na wątek, a tu taka miła niespodziewanka ;). Macie rację, Boryna to Panisko. Kiedyś to przynajmniej na mnie nachauczał, a teraz tylko otworzył 1-no oko (słownie jedno :lol:) i uznał, że mu się nie opłaci otwierać pyszczyska :razz:. -
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
gallegro replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wandziu, w moim podpisie jest odpowiedź na Twoją sugestię. Niby tymczas, ale z tymi tymczasami też bywa różnie. Ledunia też była tymczasem... -
Faficzku, pamiętam... Niedawno, obok Twojego kamienia, położyłem dwa kolejne... Pod jednym spoczywa Ledunia, zaś pod drugim maleńka sunia, która nie zdążyła nawet zobaczyć swojej mamy :-(.
-
Smutny Teo z Radomia-teraz juz radosny Boryna-juz w nowym domku!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jakiś czas temu, wpadłem z kolejną, niezapowiedzianą wizytą do Teosia-Boryny. Ponieważ byłem w godzinach południowych, psiaki były w kojcu. Podobnie jak poprzednio, w wiadrze była czyściutka woda, a w budach słoma. Wnętrze kojca bez jakichkolwiek nieczystości, Boryna wygrzewał się w słońcu, niczym leniwiec ;). Zresztą popatrzcie sami: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/87/e9680fc7611187bdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/87/7c1baafc139a8c01med.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='wuzetka86'](...)I jest nikła szansa, że wkońcu dorobię się jakiegoś aparatu, a wtedy macie przechlapane - ciągle będą nowe zdjęcia moich psiuni do oglądania :)[/quote] No i co z tymi fotkami? :roll:
-
Bisio jest szczęśliwy i ... rozpieszczany ;). Państwo nie mogą się go nachwalić. Jest dokładnie takim psiakiem, o jakim marzyli... Niedawno, będąc przejazdem, odwiedzili mnie w domu i opowiadali o Bisiaczku. Aż łezka zakręciła się w oku :shake:. Bisio podporządkował sobie sunię, która jest nieco zazdrosna o niego. Kiedy swoim zwyczajem wyłudza czułości od swoich państwa, Kora gryzie go w tylne łapy ;). Jest jeszcze coś, o czym chciałem napisać, ale nie wiem od czego zacząć :roll: Otóż Bisio i Kora... hmm... sypiają ze sobą, raz w jednej, raz w drugiej budzie :razz:. Ja wiem... są zabezpieczeni, ale sam fakt, ze opiekunowie pozwalają na takie, bądź co bądź, nieobyczajne zachowanie, troszkę mnie bulwersuje :cool3: :eviltong:.
-
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
gallegro replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Brakuje nam Ciebie, Leduniu :-(. Nawet siuśków na podłodze... Nikt nie wspina się na oparcie fotela, żeby obszczekać Kamę... Twoja miseczka wciąż stoi na swoim miejscu... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Ostatnio wróbelki ćwierkały coś o nowym domku dla Rudiego :roll:. Że niby DT, ale z opcją DS... Jeśli to się potwierdzi, natychmiast damy znać.