-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Z tego co doczytałem, oprócz Sylwijii, w kosztach transportu partycypować mają zamiar: - docha - pikola - Agata Balu - andegawenka - gallegro. Proponuję nie brać pod uwagę Sylwiji, ponieważ i tak ponosi ona koszty amortyzacji auta. Zatem 5 osób po 20 pln pokrywa koszt paliwa w całości. Swoją część przekażę jutro bezpośrednio Sylwiji. Jeśli ktoś wpłaci więcej, pewnie i tak nadwyżka zostanie przekazana na psiaki, których u Sylwiji jest bez liku... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija'](...)ja jeżdżę małą hondką, pali 5,5 jakoś :)[/QUOTE] Ooo, a ja myślałem, że masz jakiegoś paliwożernegp smoka (onegdaj po Verę i Ninkę przyjechaliście chyba terenówką). Zakładając więc wspomniane 300km, w zaokrągleniu daje to kwotę 100 pln. Jeśli osoby oferujące partycypowanie w tych kosztach wyrażą zgodę, proponuję podzielić tę kwotę na tyle części, ile jest chętnych. Wyjdzie wtedy naprawdę nieduża suma i nikt z nas tego nie odczuje. Od razu spieszę wyjaśnić, że nie odżegnuje się od swojej poprzedniej deklaracji, ale gdyby udało się coś zaoszczędzić i tak poszłoby to zapewne na psiaki ;-). -
Bella i jej niesamowita metamorfoza - wreszcie w kochającym domu !!!!!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Bella jest prześliczną sunią :loveu:. Gorąco pozdrawiamy jej obecnych opiekunów. Nie mogłem się powstrzymać ;-)... [URL=http://img829.imageshack.us/i/sam1157bk.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/838/sam1157bk.jpg[/IMG][/URL] -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Domek jest zdecydowany i wygląda na to, że jest naprawdę ekstra super ;-). No ale widziałem w swoim życiu już takie rzeczy, że tak naprawdę nic nie jest pewne na 100%... Główną zaletą przyszłych opiekunów Ninki jest to, że oboje są w domu, a ich poziom empatii jest naprawdę imponujący. Będą w stanie zająć się sunią tak, jak wymaga tego jej dość krucha psychika (Ninka jest bojaźliwa). No i co ciekawe, nawet nie chcieli rozmawiać o szczegółach wyglądu Ninki, twierdząc, że nie ma to większego znaczenia. Ludzie ci, choć mieszkają na wsi, są elementem napływowym. Przeprowadzili się tam z Siedlec i w ciągu kilku lat pobytu, zrobili wiele dla psów okolicznych gospodarzy. Kilka "spuścili" z łańcucha, a innym łańcuch ten znacznie wydłużyli. Dopilnowują na bieżąco, aby psiaki miały schronienie przed mrozem, a latem czystą wodę i osłonięcie przed piekącym słońcem. Obiegowa opinia głosiła bowiem, że pies, który dostaje zupę, nie musi pić wody, bo przecież zupa jest rzadka :crazyeye:. Dotychczasowe ich psiaki (głównie sunie) były zawsze sterylizowane. Ostatecznie zrozumiałem, że to TEN dom, kiedy opowiedzieli mi historię zjednywania sobie pewnej bezdomnej, nieufnej suni, którą chcieli przygarnąć jeszcze niedawno. Oswajanie jej trwało ok. 3 miesięcy, a polegało na systematycznym jej dokarmianiu. Niestety, kiedy zaczęła im już nieco bardziej ufać, doszło do tragedii, Kiedy niedawno kolejny raz pojechali tam gdzie zwyczajowo przebywała, okazało się, że wpadła pod samochód... Ninka pojedzie do nich w najbliższą sobotę około południa. Wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. Państwo czekają na nią z niecierpliwością. Tylko Sylwija ma problem, bo im bliżej terminu adopcji, coraz bardziej przeżywa rozstanie z Ninką... Ale czemu się dziwić - w końcu ponad rok czasu wzajemnie cieszyli się sobą ;-). Odnośnie transportu - sprawdziłem dokładnie i okazuje się, że Sylwia będzie mieć do pokonania 300 km (w obie strony). Proponuję zatem, aby określiła się odnośnie kosztów paliwa, bo nie mam pojęcia jakim "smokiem" aktualnie się porusza ;-). W zależności od tego, ustalimy stopień partycypacji w kosztach poszczególnych chętnych. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Przyznam, że nie poruszałem tego tematu, ponieważ z reguły ogłoszenia gazetowe dotyczą naszych "lokalnych" tymczasowiczów, a wtedy odległość jest niewielka, a więc i koszty pomijalne. Jeśli jednak Sylwija uzna za stosowne, mogę dopytać domek przy okazji przekazywania informacji o terminie naszego przyjazdu. Tak czy inaczej, ze swojej strony deklaruję kwotę 50 pln na ten cel. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Dziś, na anons w lokalnej gazecie odpowiedział pan, zainteresowany rudą sunią. Rozmowa przebiegła nader obiecująco, dlatego już kilka godzin po niej udałem się na miejsce (60 km od nas) z wizytą przedadopcyjną. Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła i dom okazał się naprawdę super. Termin adopcji uzależniony jest jedynie od możliwości logistycznych Sylwiji. O ile wiem, będzie to najbliższy, lub następny weekend. Na początku zaproponowałem transport łączony, aby nie musiała jechać bez mała 200 km w jedną stronę, ale w końcu uzgodniliśmy, że Sylwija wstąpi po mnie i dalej pojedziemy razem. Tak będzie korzystniej, ponieważ oszczędzi to stresu Nince. Ponieważ w ten sposób zaoszczędzę na paliwie, równowartość tegoż dorzucę do całkowitych kosztów transportu. -
KLEKS - czyli kolejna ofiara złych "ludzi"...
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Info z domku Kleksa: "Kleks dogaduje się z mężem. W sobotę byłam z nim u weterynarza, ma już swoją książeczkę i jest po wszystkich szczepieniach. Dzisiaj dostał leki na robaki tak na wszelki wypadek. ( [I]u nas był odrobaczany-gallegro[/I])Jeść je wszystko, ale najlepiej smakuje mu żółty ser :-) Na razie wszystko ok. Pozdrawiam." I niech tak zostanie :-) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Nie odzywałem się ostatnio, bo kilka dni spędziłem w szpitalu, ale wspominany wcześniej gość nie zadzwonił. Najpierw doopę zawraca, a potem nie jest łaskaw nawet poinformować, że jednak rezygnuje... -
KLEKS - czyli kolejna ofiara złych "ludzi"...
gallegro replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Kiedy wracaliśmy z wizyty u Sinusa, widzieliśmy Kleksa z panią (a może na odwrót ;-)). Miał szelki, przypiętą smycz i czekali przed przejściem dla pieszych. Wyglądało na to, że wracali ze spaceru, bo nieopodal są ogromne błonia. Kleksio był spokojny i pewny siebie. Widać, że musi lubić swoją panią. Niebawem zadzwonimy do nich, ale pewnie wszystko jest O.K., skoro sami nie dzwonią, a taka była umowa. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Mieszka w Siedlcach, czyli niedaleko ode mnie. Tylko jest mały problem, bo do chwili obecnej nie zadzwonił, choć obiecywał zrobić to właśnie dziś. Może wystraszyła go wizyta przedadopcyjna, o której wspomniałem pod koniec rozmowy. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
gallegro replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Miałem zapytanie o Kilko, jej siostrzyczkę (tak podejrzewamy), a ponieważ wczoraj znalazła DS, zainteresowanemu okażę niemalże identyczną Ninkę. Dziś prześlę fotki i opis. W domu jest jeszcze mała przygarnięta sunia. Posesja ogrodzona, dwie budki, ale na noc i w zimę spałaby w domu. Warunkiem jest akceptacja suni, kotów i bezproblemowa jazda samochodem. Czekam na ew. sugestie. -
Po przygodzie z Sinusem mam słabość do "szkieletorów"... Poniżej pozwolę sobie na zbiorczy komentarz kilku ostatnich metamorfoz. [B]Morek[/B] - śliczny, zupełnie odmieniony pies - na usta ciśnie się pytanie, jak można do tego dopuścić... [B]Fred[/B] - masakryczna chudość, ale już jest o niebo lepiej - na swoje miejsce wróciły uszy i ogon ;-). [B]Alpina[/B] - cudo i spektakularna metamorfoza zarówno fizyczna jak i psychiczna. Już zazdroszczę jej nowemu domkowi ;-).
-
Po kuluarowych namowach niektórych ciotek, wrzuciłem Sinuska na metamorfozy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/21924-Metamorfozy?p=19922587#post19922587[/URL] Chciałbym jeszcze napisać o tym, co rzuciło mi się w oczy po dokładnym obejrzeniu pierwszego filmiku z wizyty poadopcyjnej. Otóż Sinus nie do końca zaakceptował nawet Anię, bo tak naprawdę łapę nie podawał jej, tylko stojącej obok Magdzie, córce państwa. Kiedy jednak Ania przejęła ją "w locie", prawie od razu ją wyszarpnął. Nie martw się Aniu, bo w Twoim przypadku i tak było o wiele lepiej, gdyż mi nie pozwolił się nawet dotknąć ;-). Swoją drogą byłem prawie pewien, że nas pozna, a tutaj takie zaskoczenie. No cóż, lepiej niech pamięta tylko to co dobre w jego życiu...
-
Przyczynkiem do zamieszczenia metamorfozy Sinusa, stał się m.in. materiał zgromadzony podczas niedawnej wizyty poadopcyjnej. Pewnej tegorocznej majowej nocy, psiak został wrzucony na naszą posesję, w stanie skrajnego zagłodzenia i z babeszją. Ważył 25kg, podczas gdy normalna waga leonbergera to ok. 60kg. Cudem uratowany, po dwóch miesiącach leczenia i intensywnego odżywiania, znalazł wspaniały dom. Jego wątek na dogo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226862-Masakrycznie-zagłodzony-SINUS-skazany-na-niechybną-śmierć-znalazł-wspaniały-DOM-!![/URL] [B]Tak Sinus wyglądał na początku:[/B] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/193/sinus1.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/2156/sinus1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/821/pies4.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/3195/pies4.jpg[/IMG][/URL] Link do krótkiego filmiku obrazującego jego stan fizyczny: [URL]http://youtu.be/mbxBkBEbktM[/URL] Tutaj jeden z pierwszych posiłków: [URL]http://youtu.be/im5B5RZr6HA[/URL] [B]A tutaj Sinus pół roku i 35 kg później ;-):[/B] Filmik zarejestrowany podczas naszej wizyty, gdzie widać jak na dłoni, że kochany Sinusek wypiął się na nas koncertowo i choć upłynęły zaledwie 4 miesiące, zupełnie nas nie poznał. W efekcie ten wielki "rudy małpiszon" obszczekał i obwarczał nas regularnie jak, nie przymierzając, zwykłych intruzów :mad:: [URL]http://youtu.be/Y_zjy1xSkxY[/URL] Optymistyczny filmik autorstwa jego aktualnych opiekunów, gdzie dopiero widać prawdziwą naturę Sinusa: [URL]http://youtu.be/-9daRyVJgWw[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/dscf0189j.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/5650/dscf0189j.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/38/siniuswnowymdomu022.jpg/"][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/8071/siniuswnowymdomu022.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img20.imageshack.us/i/snapshot004gp.jpg/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6514/snapshot004gp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img812.imageshack.us/i/snapshot009a.jpg/"][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/6193/snapshot009a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img835.imageshack.us/i/snapshot012h.jpg/"][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/2981/snapshot012h.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='inga.mm']trzeźwo stwierdzę: jest zdecydowanie za gruby! Widać, że dobrze mu, ale nie można psa przekarmiać.[/QUOTE] Faktycznie, ja też myślę, że mógłby zrzucić kilka kg, ale ze stwierdzeniem "zdecydowanie za gruby", polemizowałbym. Leonbergery z natury mają masywną budowę, ale o ile młodym osobnikom to nie przeszkadza, w późniejszym wieku pojawiają się z tego tytułu problemy. Dodam, że na ocenę ew. nadwagi może mieć wpływ bardzo obfita sierść Sinusa. Pragnę też wszystkich uspokoić, ponieważ państwo są już tego świadomi, a i Sinus sam zaczął ograniczać żarcie. Zrobił się okrutnie wybredny i od pewnego czasu je całkiem mało. Na wszelki wypadek będziemy mieć go na oku via telefon, bo państwo zwykle chętnie o nim opowiadają.
-
Bogdanie, z tym "niepoznawaniem" chyba masz słuszność i tej wersji się trzymajmy ;-). Aby jednak oddać dokładnie zachowanie Sinusa w jego nowym, wspaniałym domu, zamieszczę kolejny filmik, złożony z fragmentów zarejestrowanych przez jego państwa w ostatnim okresie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę swoistą megalomanię, ale nie potrafię się powstrzymać ;-): [video=youtube_share;-9daRyVJgWw]http://youtu.be/-9daRyVJgWw[/video] P.S. Bogdanie, czy fakt, że na fb wydarzenie "przedawniło się" może być powodem niedostępności dla niektórych użytkowników? Ja w każdym razie bez problemu zamieściłem info, ale chciałbym się upewnić, czy pozostali mają taką możliwość.
-
Jeszcze dwa zdjęcia, tym razem autorstwa aktualnych opiekunów Sinusa: [URL="http://img198.imageshack.us/i/dscf0189j.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/5650/dscf0189j.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img585.imageshack.us/i/dscf0181m.jpg/"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/904/dscf0181m.jpg[/IMG][/URL]
-
[LEFT]Dziś, po czterech miesiącach od adopcji, odwiedziliśmy naszego (ups! jednak chyba nie - dalej wyjaśnię dlaczego) podopiecznego. W tym miejscu chciałbym wyrazić swoje zdziwienie i zażenowanie, ponieważ... Sinus nas nie poznał... Kiedy pod nieobecność domowników weszliśmy na posesję, przywitał nas zajadłym szczekaniem, groźnym powarkiwaniem i stawianiem sierści na grzbiecie. Na nic zdało się wielokrotne nawoływanie imieniem - psiak nie dawał za wygraną, a sposób w jaki to okazywał, kazał nam się wycofać. Kiedy na posesji byli już domownicy, Sinus był nieco ufniejszy, ale i tak wykazywał daleko idącą ostrożność. Co prawda Ani dał się nawet pogłaskać, ale jego oczy wyglądały tak, jak w pierwszych dniach pobytu u nas. Kiedy zbliżałem się do niego, starał się wycofywać, a kiedy dotknąłem jego nosa, uciekł do domu, gdzie był już bardziej wyluzowany. Sinus wygląda wspaniale. Zdrowa, obfita i lśniąca sierść skrywa 60 kg zdrowego ciałka ;-). Psiak jest kochany i hołubiony przez swoich właścicieli. Im bliżej zimy, tym coraz częściej przebywa w domu. Ponieważ jednak w ciągu dnia często kładł się na ziemi w ogrodzie, została wykonana buda, z której obecnie chętnie korzysta, kiedy akurat przebywa na posesji. Kiedy decyduje się na pobyt w domu, opuszcza go kiedy on uzna to za stosowne. Kiedy natomiast państwo chcą go "wyprosić" na zewnątrz, udaje, że śpi ;-). Ponieważ waży zdrowo ponad pół metra, nikt nie jest w stanie go "przekonać". Bywa, że zostaje w domu na noc, ale bywa też, że wieczorem upomina się o wypuszczenie. Reasumując, Sinus wydaje się być przeszczęśliwy w swoim domu, z czego cieszymy się przeogromnie. Poniżej kilka fotek Sinuska. Wieczorem wrzucę jeszcze link do filmiku, ale od razu uprzedzam, że z opisanych wyżej powodów, psiak nie chciał ze mną zbytnio współpracować w tym zakresie;-). Od państwa otrzymałem jeszcze sporo filmików ich autorstwa, więc w wolnej chwili je przekonwertuję i wrzucę na YouTube. [URL=http://img801.imageshack.us/i/siniuswnowymdomu007.jpg/][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/7238/siniuswnowymdomu007.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img217.imageshack.us/i/siniuswnowymdomu008.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5412/siniuswnowymdomu008.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img440.imageshack.us/i/siniuswnowymdomu017.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5139/siniuswnowymdomu017.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img38.imageshack.us/i/siniuswnowymdomu022.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/8071/siniuswnowymdomu022.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img211.imageshack.us/i/siniuswnowymdomu027.jpg/][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/9969/siniuswnowymdomu027.jpg[/IMG][/URL] [/LEFT]
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
gallegro replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Vanilko, pamiętamy *()... -
Szczeniak zza płotu Warszawa. Za TM :(
gallegro replied to zwierzus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętamy (*)...