-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
[quote name='reksio50'][COLOR=black][/COLOR]...[COLOR=black]Jesteśmy zaskoczeni jak łatwo to wszystko poszło i strasznie, sie z tego powodu cieszymy [/COLOR]:loveu:[/quote] Przecież sama wcześniej pisałaś, że dostaliście bezcenny skarb... ;). A tak poważnie, to cieszymy się razem z Wami.
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']A teraz w końcu gdzie jest biedulek? U Neris?...[/quote] Rudi mieszka (jeszcze) w Bydgoszczy. Ultimatum brzmi: Jeśli do końca następnego tygodnia Rudi nie zostanie odebrany, trafi do schronu... Prawdopodobnie jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie przetransportowanie go do Neris. Szczegóły ustali Ania. W każdym razie już teraz musimy kombinować transport Bydgoszcz-Pomiechówek. Spróbujemy uzgodnić podwiezienie Rudiego w kierunku Wa-wy. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']...Jako że mój podopieczny z forum zmarł mogę na Rudiego coś niecoś (30 zł) co miesiąc przelewać. To pewnie nie dużo, ale chyba zawsze coś.[/quote] To bardzo miłe z Twojej strony. Liczy się serce, nie ilość zer... Póki na świecie będą tacy ludzie jak Ty, póty wiara w nich nie zgaśnie do końca... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Mój wyżeł jest z gatunku "pierdołowatych" i w sumie nic mu nie przeszkadza. Byle z nim nie zaczynać, nie skakać mu po głowie itp. Ania-Tygrysiczka mnie zna, miałam na tymczasie szaloną sznaucerkę Sarę z Radomia.[/quote] Dwie pierdoły... to brzmi obiecująco ;). Neris, ostatnim zdaniem rozbroiłaś mnie zupełnie :roll:. Tak, Ania Cię zna... no i pewnie kilkaset innych dogomaniaków też :razz:. Myslę, że w tej sytuacji możemy Ci zaufać bez dodatkowych poręczeń ;). -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']...Po to go ratowaliśmy, żeby na koniec został zagryziony w schronie????????????????????? :flaming:[/quote] Rozumiem Twoje rozgoryczenie Aniu... Spójrz jednak na to z innej strony... Zobacz ilu wrażliwych ludzi było zaangażowanych w pomoc dla Rudiego... Ci sami, którzy jeszcze niedawno cieszyli się razem z Tobą, że Rudi ma swój dom, ci sami stanęli murem przy Tobie i tak jak wcześniej, tak i teraz nie pozwolą, żeby psiakowi stała się krzywda... Razem coś wymyślimy... jeszcze do naszego Rudaska uśmiechnie się prawdziwe szczęście... Do pajuni już napisałem... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Czy te zoobowiązanie dot.pieniędzy było na piśmie?To oni wzięli psa,a ktoś miał płacic?!!!To co to nie był dom,tylko płatny hotel?!...[/quote] To była "męska" umowa. Kwota była dużo niższa od najtańszego hoteliku (pokrycie kosztów wyżywienia) i miała mieć charakter tymczasowy... Zaraz napiszę do pajuni. Tuż przed feralną adopcją zwracałem się już do Doroty o pomoc w znalezieniu domku dla Rudiego. Jak się okazało, sprawa jest jak najbardziej aktualna :shake:. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Utrata pracy?Upomnienie o pieniądze?Pierwszy raz słysze o partycypowaniu w kosztach..Przeciez byśmy pomogli jakby było to wiadome.. Teraz poprosze jasno podać gdzie jest Rudi,będziemy,,latać,, po forach i zbierać informacje o hotelach jak najbliżej położonych od jego aktualnego pobytu.. [SIZE=1]Idę sie upić...[/SIZE] Ela[/quote] Rudi jest w Bydgoszczy, ale dzielnicy nie pamiętam. Ania ma umowę adopcyjną. O kosztach nie pisaliśmy, ponieważ to była nasza suwerenna decyzja. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']...Jeśli bym nie mogła zatrzymac z jakiegoś powodu psa, to szukałabym mu innego odpowiedzialnego domu, ale u mnie byłby tak długo dopóki nie znalazłabym takiego!!!!!! Tak postępuje odpowiedzialny człowiek!!!:angryy:[/quote] Aniu, dokładnie o tym samym pomyślałem... Wyobraźmy sobie taką oto sytuację... jutro wszyscy, którzy kiedyś adoptowali psiaki, oddają je w trybie natychmiastowym :shake:. Czy rozsądni ludzie tak postępują? Moim zdaniem powinniśmy wspólnie próbować rozwiązać ten problem. Gdybyśmy o tym wiedzieli wcześniej, w międzyczasie moglibyśmy razem szukać nowego domu dla Rudiego... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']Ale przecież pies został im dowieziony, więc powinni się czuć zobowiązani chociaż odwieźć go z powrotem, albo dać kasę na paliwo. Co za ludzie!...[/quote] Musimy sobie coś wyjaśnić. Jestem zdegustowany decyzją, szczególnie jej formą, ale... kiedy Rudi miał jechać do Bydgoszczy, ze strony przyszłych opiekunów pojawiły się obawy o wydolność finansową (utrata pracy). To Ania za moją namową uzgodniła, ze będziemy partycypować w kosztach utrzymania Rudiego do momentu poprawy sytuacji finansowej rodziny. Ostatnio nawet poprosiłem o przypomnienie nr. konta, aby przelać kolejną transzę, ale nie doczekałem się odpowiedzi aż do dnia dzisiejszego, kiedy to Pan Władek oficjalnie potwierdził decyzję o "zwrocie" Rudiego, przypominając jednocześnie ... numer konta. No cóż, uważam, ze umowa to umowa i zarówno ostatnia wpłata i kwestia transportu to nasza sprawa, choć niesmak... hmmm... niesmak pozostaje... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']...Uprosiłam pana, żeby dali mi czas do przyszłej niedzieli... Rudi ma więc czas do 17 czerwca... jeśli go nie zabiorę, 18 czerwca wyląduje w schroniskowym boksie... Ta historia sprawia, że coraz mniej ufam ludziom, coraz mniej wierzę w ich dobroć, gorące serca... :shake: Nie mam siły pisać więcej...[/quote] Nie mam żalu o to, że ktoś z ważnych (w jego mniemaniu) powodów, nie może dłużej zatrzymać psiaka, ale... Dlaczego ten ktoś wcześniej nie sygnalizował problemów, tylko teraz, w trybie natychmiastowym, nakazuje zabrać psiaka :shake:. Z jednej strony dołożę wszelkich starań, żeby Rudi nigdy nie trafił do schroniska... z drugiej zaś chciałbym, żeby tymczasowi opiekunowie byli zmuszeni zawieźć go tam osobiście i spojrzeć ostatni raz prosto w jego przerażone oczy :shake:. -
[quote name='reksio50']...[FONT=Times New Roman][SIZE=3]No i co bardzo istotne, Tofik nie ma problemów z jedzeniem, a dokładnie chodzi o to, że mimo tego jak się wychowywał i miał problemy z codziennym najedzeniem się, nie rzuca się na jedzenie, nie ma chęci ugryźć gdy np. trzeba mu zabrać coś co znalazł na dworze, oddaje, można mu to po prostu z japki wyjąć. Koty mogą bez problemów podejść do miski gdy on je, nawet wyciągają mu kęsy i już tak bardzo nie czuć mu kosteczek tak więc sukcesywnie nabiera tłuszczyku :).[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]..[/SIZE][/FONT][/quote] Myślę, że to w dużym stopniu zasługa Ani, która w miarę możliwości dokarmia okoliczne, bezdomne psiaki. Cieszę się, ze Tofik w takim tempie nabiera "ogłady". Wygląda na to, że trafiliście na "diament", który wystarczy oszlifować ;). Czekamy na fotki...
-
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Z tego co mi wiadomo, żadne wiążące decyzje jeszcze nie zapadły. Decydujący głos w sprawie Sary, należy do Voess... -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='iczing']...jeżeli Pani od Gajowej - to trzeba wpisać coś w umowie adopcyjnej nt.ew. ciąży suczki...[/quote] Sara nie jest w ciąży ;). -
[quote name='reksio50']Uuuuuu takiej ceny nie ma ile on jest warty :) Toż to osobistość bezcenna :evil_lol:[/quote] Szkoda, że dopiero teraz o tym piszesz... Ania mogła się niezle obłowić :evil_lol:. Kamień spadł mi z serca, kiedy przeczytałem, ze Tofek nie gustuje w potrawach na bazie kotów ;).
-
Bożenko, ja również bardzo przeżyłem i w dalszym ciągu przeżywam odejście Lampusia. Choć w realu spędziłem z Nim zaledwie kilka godzin, był mi bardzo bliski. Wiem jak Go kochałaś, dlatego domyślam się co czujesz po Jego stracie. Jestem przekonany, że Lampo biega teraz po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem i jest szczęśliwy. Kiedyś wszyscy sie tam spotkamy... Bożenko, oboje wiemy, ze drugiego takiego psiaka jak Lampo nie ma i pewnie długo nie będzie, ale... jeśli będziesz gotowa do adopcji kolejnego zwierzaka w szczególnej potrzebie, doświadczonego przez los, wspólnie znajdziemy go dla Ciebie...
-
[quote name='reksio50']...Tomku możesz już zakończyć aukcje na allegro ew. mogę Tofka po prostu zalicytować i wygrać.:BIG:[/quote] W opisie aukcji zamieściłem stosowne info. Jutro przeredaguję opis i wstawię fotki Amika. Może aukcja Tofika przyniesie szczęście jego kumplowi. Jeśli chodzi o licytowanie...hmmm.. spróbuj :evil_lol:.
-
Patrząc na te zdjecia, trudno uwierzyć, że jeszcze kilka dni temu Tofik był biednym, bezdomnym psiakiem. Jestem pewien, że za okazane przez Was serce, odpłaci wiernością i przywiązaniem... Z przyjemnością będę zaglądał na ten wątek...
-
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania-tygrysiczka']Zrobię fotki Amikowi aparatem z zoomem. Mam nadzieję, że gdy znajdzie się domek, da się zlapać.[/quote] Czekamy na fotki. Mógłbym wtedy wystawić Amika na Allegro. -
Domyślam się, ze nie ma gdzie jej zabrać na te kilka dni. Zwłaszcza, że dwukrotna zmiana otoczenia, to dodatkowy stres dla suni...
-
[quote name='red']Dzisiaj Kama jeszcze nie pojechała...[/quote] Co się odwlecze, to nie uciecze...;).
-
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='reksio50']...Możliwe, że to pewna forma egoizmu i samodowartościowania się, ale bardzo nas cieszy, że w tak krótkim czasie zdobyliśmy odrobinę jego zaufania.[/quote] Jakże piękny byłby świat, pełen takich egoistów... czujcie sie rozgrzeszeni ;). -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='reksio50']...Robimy maleńkie kroczki, bez pośpiechu bo nie chcemy by któremukolwiek coś się stało!...[/quote] Bardzo słusznie. W takich przypadkach najgorszym doradcą jest pośpiech. Jestem spokojny o efekty, ponieważ wasze poczynania nacechowane są doświadczeniem i profesjonalizmem. Sam niedawno musiałem "ożenić" niewidomego Juranda z dwójką moich nieznośnych psiurów :razz:. Po pierwszej konfrontacji myślałem, że to niemożliwe. Po dwóch miesiącach żmudnej pracy było już O.K. W chwili obecnej jest to zgrana "paczka" skora do zabawy. Wierzę, ze w przypadku Tofika i kociaków będzie dokładnie tak samo i to już niebawem... -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dzięki za relację i śliczne fotki. Jestem pewien, że już za kilka dni psiak obdarzy Was całkowitym zaufaniem. Z kotkami też nie powinno być problemu - liczy sie pierwsza reakcja... Chyba jeszcze nie do końca Tofuś zdaje sobie sprawę, że wygrał los na loterii. Było to możliwe dzięki temu, ze są jeszcze na świecie tacy ludzie jak Ania i cała Wasza rodzina :Rose: -
Dwie ofiary ludzkiego okrucieństwa-Tofik i szczeniak Amik/ mają domy!
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='reksio50']...zobaczymy jutro jak Tofiś zareaguje na kota [B]wolno chodzącego[/B](jeszcze nie wiemy jak dokonamy tego żeby się chłopaki widzieli ale nie mogla zjeść na wzajem ;) )[/quote] Do pierwszej próby radził bym wybrać kota chodzącego szybko, a nawet biegającego :evil_lol:. Dobrym sposobem może być zakotwiczenie obu obiektów do punktów stałych, odpowiednoi od siebie oddalonych ;). Tofiś to piękny psiak!!! -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
>Voess, Pan Marcin zadzwoni jutro do Ani-tygrysiczki. Skontaktuj się z Anią i uzgodnijcie strategię ;).