-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
[quote name='aga1969']jak mam zmienic tytul?[/quote] Może to zrobić tylko POLA75
-
[quote name='Agata69']...Trzeba koniecznie zmienić tytuł, ale ja tego nie potrafię. Halo, pomóżcie!![/quote] Może to zrobić jedynie osoba zakładajaca wątek.
-
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Voess']Zabrałam Pana Marcina do schroniska. Sara spodobała się bardziej w rzeczywistości niż na zdjęciach. Bardzo chętnie siadała przy Panu Marcinie, tak jakby czuła, że to jej przyszły Pan. Jest to młody chłopak, a tak wrażliwy na cierpienie stworzenia. Rozważa wzięcie jeszcze jednego psa, ale Sara jest już Jego w 100%. :cool3: Tak bardzo bym chciała żeby już był koniec czerwca i Sarunia by jechała do domku. Uważam, że Pan Marcin jest bardzo dobrym człowiekiem.[/quote] Drogie Ciotki, przecież Voess pisała już na ten temat, nie mówiąc o tym, że mój poprzedni wpis również o tym traktuje. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać... :razz:. -
[quote name='kasiula1412']A może wyślę Wam zdjęcie tej załatanej dziury? Przecież to bez sensu takie czekanie :([/quote] Zastanawiam się, jak można sfotografować coś, co jest niematerialne :crazyeye:. Bo przecież dziura, to... dziura, tym bardziej, że już jej nie ma :evil_lol:. Trzymam kciuki za Klivię!!!
-
Fakt... to dzieci i szklanek nigdy za dużo... o zębach nie słyszałem... chociaż z drugiej strony... hmm... to zależy ;).
-
[quote name='aga1969']...komu moge przeslac zdjecia amana-tego bezdomnego mieszkajacego na piachu naprzecw mojej dzialki.wysle zdjecia i go opisze.bo ja nie umiem tu ich zamiescic.to piekny,mlody,zdrowy pies,mysle ze ma szanse aby ktos sie nim zaopiekowal....[/quote] Wyślij je Ani, tak jak poprzednio fotki Atosa. Ania zrobi opis, a ja wystawię go na Allegro.
-
[quote name='reksio50']...Dokładnie obejrzeliśmy japkę Tosia i okazało się że tak właśnie jest, zamiast dwóch ma 4 kły. Toś ma miesiąc na zgubienie mleczaków w przeciwnym razie czeka go zabieg z narkozą. Bo trzeba mleczaki już usnąć...[/quote] A niektórzy powiadają, że od przybytku głowa nie boli :lol:
-
[quote name='iwop']...na jednym z watków przeczytałam, że od jutra dogo nie działa :9 nie wiem ile wtym prawdy ale lepiej sie ubezpieczyc![/quote] Przez jakiś czas, czy na stałe?
-
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM']Ja tez trzymam kciuki.:lol: Piekna..... ale musi byc szczeniak :shake: max. do pol roku . To drugie stworzenie w domu .... to tez jest dziewczyna i boja sie brac dorosla juz suczke, zeby uniknac walk o dominacje miedzy nimi i nie wiedza, czy rezydentka zaakceptuje dorosla suke w domu.[/quote] Przepraszam, ale czegoś nie rozumiem. Czy masz na myśli P. Marcina, który mieszka niedaleko Radomia? I o co chodzi z tym szczeniakiem? Z tego co wiem, Pan Marcin zdecydował się na adopcję Sary bezwarunkowo. Sara ma zostać w schronisku jeszcze ok. 2 tygodni i w międzyczasie będzie miała sterylkę. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Niestety, cała sprawa utknęłą w martwym punkcie. Na początku opiekunowie Rudiego chcieli go oddać, po czym rozmyślili się. Mało tego... próbowali nas szantażować i straszyć sądem. Przez dwa kolejne dni, do póznych godzin nocnych, molestowali Anię sms'ami i mailami, które były naszpikowane inwektywami i grozbami. Straszyli wizytą w jej prywatnym domu. Wtedy to wysłałem im treść posta, którego opublikuję, jeśli mnie do tego zmuszą. opisałem w nim ze szczegółami kulisy adopcji i kwestie, które mogą rzucić światło na faktyczne powody tych nieracjonalnych zachowań. Poprosiłem o sprostowanie jego treści, jeśli w którymś punkcie nie jest zgodna ze stanem faktycznym. Zamieściłem tam m.in. informację, która miała być przedmiotem obrzydliwego szantażu. Chodziło o sprawy prywatno-rodzinne. Od soboty do chwili obecnej, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Wysłałem kilka sms'ów i maili i otrzymałem potwierdzenia doręczenia. Do momentu wysłania w/w informacji, otrzymywałem kilkanaście sms'ów dziennie... Państwo E. i W. czytają wątek Rudiego. Może tą drogą dotrę do ich sumień i resztek rozsądku... -
>aga1969, gdzie obecnie przebywa Atos? Z wątku wywnioskowałem, że w okolicy Łodzi, ale wiem, że mieszkasz w Warszawie...
-
Już sprostowałem. Taką informację otrzymałem od Tygrysiczki, która pewnie otrzymała ją od jeszcze innej osoby. W każdym razie winnego trudno będzie ustalić :razz:.
-
Atos szuka domku na Allegro: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=204979432[/url]
-
[quote name='iwop']gallegro a czy napisanie o eutanazji nazwiesz eleganckim? prowokacja?...[/quote] Wyraznie napisałem, że w kwestii potencjalnej eutanazji podzielam Twoją opinię, tym samym nie pochwalam tego co pisała Aga. Myslę jednak, że nie powodowały nią racjonalne przesłanki, tylko uczucie bezsilności i braku akceptacji swoich najbliższych. Znam to z autopsji, choć nigdy jeszcze nie byłem tak zdesperowany.
-
[quote name='iwop']...Nie rozumiem dlaczego podnoszenie wątku nazywasz prowokacją?[/quote] Choć pytanie nie było skierowane do mnie, pozwolę sobie wyrazić swoją opinie w tej kwestii. >Iwop, kilka Twoich wpisów "podnoszących" wątek, miało faktycznie charakter prowokacyjny i mało elegancki. Z drugiej strony zdecydowanie podzielam Twoje stanowisko odnośnie eutanazji w tym konkretnym przypadku Zwróć jednak uwagę, że Aga1969 w ostatnim poscie (moim zdaniem zbyt późno) napisała: "...jasne ze bym go nie uspila...predzej bym umarla z zalu...". Wynika z tego, że jej dotychczasowy plan był tylko "krzykiem rozpaczy" i teraz, kiedy nie została z problemem sama, możemy być spokojni o los tego psiura.
-
Ach te kobiety... widzę, ze wątek potrzebuje "męskiej ręki". Ania-tygrysiczka dała mi na niego namiar. Mniej gadania, więcej działania... Zgodnie z tą dewizą, jutro wystawię psiaka na Allegro. Ania przygotowała juz opis, a fotki wezmę z wątku. Postarajcie się jutro (ups... dziś) o bardziej merytoryczną, a przede wszystkim konstruktywną dyskusję :razz:.
-
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Voess']Gallegro bardzo dziękujemy, aby Pan Marcin nie zmienił zdania to Sarunia będzie szczęśliwa. Czekamy do końca czerwca.[/quote] Tak, tak... nie chwalmy dnia przed zachodem słońca ;). -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Voess']...Uważam, że Pan Marcin jest bardzo dobrym człowiekiem...[/quote] Z maili wymienionych z P. Marcinem, odniosłem również bardzo pozytywne wrażenie. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Moja prośba o powstrzymanie się z komentarzami jest ciągle aktualna. Osoby bezpośrednio zaangażowane w pomoc Rudiemy otrzymają stosowne PW. Zdaje sobie sprawę, ze to brzmi dziwnie, ale równie dziwny obrót przybrała ta sprawa... Proszę o cierpliwość... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie dzisiaj zapadnie ostateczna decyzja... -
[quote name='reksio50']...Dziś jest przepiękny, czarna błyszcząca sierść(oj Aniu szkoda że nie da się zrobić fotki tak żeby dokładnie było to widać...[/quote] Nie dołuj już Ani... pewnie i tak nie może sobie darować, że tak tanio wypuściła z rąk prawdziwy skarb :evil_lol:
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Miałem na myśli komentarze odnośnie dotychczasowych wypadków. Czekam na wiążące decyzje ze strony opiekunów Rudiego. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Sprawa Rudiego trochę się komplikuje. Wczoraj otrzymałem informację, która wymaga wyjaśnienia. Podgrzewanie atmosfery temu nie sprzyja, dlatego proszę o powstrzymanie się z komentarzami, do czasu wyjaśnienia wątpliwości. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']A takie uwagi to sobie wypraszam:angryy: A czy mam kłopoty z pracą to moja sprawa:angryy: Chyba Rodzice Maciusia Was o nic nie prosiliśmy? Waldek[/quote] Przepraszam, że się wtrącam, ale jestem pewien, że zaszło nieporozumienie... prawdopodobnie chodziło o problemy z pracą P. Władka - ex-opiekuna Rudiego. Pisaliśmy o tym z Anią zaraz po adopcji psiaka. -
Wyrzucona ONka z raną na szyi-Sara już w nowym domu
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM']Czekam na jej adres mailowy i wysle zdjecia suniek. I bede czekala na decyzje.[/quote] Piszesz w liczbie mnogiej... czy to oznacza, ze przedstawisz jej więcej propozycji i poczekasz na jej decyzję?