Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Dostałam sms. Nie mam pojęcia jak Ona (Teresa) tam w tych zalanych czeluściach nocą przeprowadziła wywiad..... ale ja stara wariatka już zalewam się łazmi. Ostatnio to mi najlepiej wychodzi - płacz, chorowanie i stękanie.... [SIZE="6"][B][COLOR="green"]KOCINKA ŻYJE !!! Nadzieja jeszcze nie umarła [/COLOR][/B][/SIZE] Wiecie co............ Tesia robi robotę za wszystkich, łącznie ze strażakami. Gdyby nie Ona zapewne los tej dwójki która tak słodko barażkuje u mnie byłby taki sam albo gorszy.... O losie tej kociny wiedzą już chyba wszyscy. Jednak ostatnie ogniwo i tak jest u straży. Soemie udało sie na tyle że dwaj zostali oddelegowani. W GUMIAKACH PONIZEJ KOLAN jak woda była do pasa albo i powyżej. Nie kumam. Są na terenie, widzą wodę, pompują ją i nie potrafią oszacować poziomu ? Wczoraj na wieczornym spacerku zagadałam jednego............ ........... pani, z taką organizacją pracy to...............................(tu były bardzo brzydkie słowa) W każdym razie życie i bezpieczeństwo tego maleństwa zależy teraz już tylko od pomysłowości Teresy.... I Ona zdaje sobie z tego sprawę , a to nie ułatwia działań. Ja z moją datą urodzenia i warunkami fizycznymi mogę tylko dzwonić. I dzwonię. Wydzwoniłam już prawie setke .... Masakra. Jedzenie dla kotków oczywiscie zalane w piwnicy.............
  2. Elu ja leki w tym pudełeczku trzymam od kilku lat....i zawsze na biurku bo jak postawie gdzie indziej to zapominam zjeśc.... wyjeżdżając wkładam właśnie do kosmetyczki i stale szukam.... wiesz jak to jest. przyzwyczajenie to druga natura....
  3. oj, jeszcze brakuje do 100% mojej starczej formy ale zdecydowanie lepiej..... Wczoraj to już zerkałam w lusterko czy kącik oka albo ust mi nie opada żeby zdążyć z tel. po fachowa pomoc....
  4. [URL=http://img402.imageshack.us/i/naszekrzeso.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1582/naszekrzeso.jpg[/IMG][/URL]
  5. może żeby trochę złagodzią poprzedni post to napiszę o jednej z przyczyn mojego ciśnienie.... Ten lek jest w takim fajnym pudełeczku Idealny walec śr, 3 cm, wysokości 5-6 cm Tradycyjnie Hekuś zawsze to pudełko znajdzie. Tradycyjnie strącił. To już rytuał. Podeszłam zbierać ale Dyź dla odmiany dostrzegł ze się toczy...............Ale zabawa ! Raz pacnął i już nie znalazłam. To była środa. Szukałam..... Wczoraj rano nie wiem czy mi się zdawało, czy faktycznie widziałam jak marmurkowy skunksik sie nim bawi... Ale zanim wytarłam ręce, doszłam.. slad zniknął. To było raniuto więc miałam nadzieję że znajdę bo właśnie zczynałam sprzątać... Jak to przy takich bączkach kupalki owszem w kuwetce ale nie wszystki.. naschylałam się , należałam pod łózkiem, do tego nerwówka o kocinke.... No i walnęło.... Poleżałam, sąsiadka ciś dała ale za mało spadło.... Sandomierz - sobota - godz. 17. Nikt nie wie gdzie czynna apteka. Znalazłam w sieci ale już podwójnie prawie widziałam.... Ulica której nie ma na planie miasta dostepnym w sieci. Szczęscie że był nr. tel do apteki.... zadzwoniłam Pani wyłuszczyła jak dojechać..... Ale jak ja mam z takim ciśnieniem sie ruszyć...... Na szczęscie stanęła na drodze sąsiadka zza ściany. Chyba slicznie wyglądałam bo sama zaproponowała ze pojedzie... No i pewnie dzię ki Niej przeżyłam....
  6. Dalej leje ............ ulicą rzeka płynie, w kościach łupie od wilgoci, głowa boli od zgryzoty....... Wczoraj z nerwów cisnienie siegało 200/100. Mam chec wyjść stąd donikąd.... ale moje teraz już 5 kocinek...??? Błagam nie pytajcie mnie już o tego trzeciego.... Nie było, nie ma.... Koniec. Wczoraj Soema postarała sie i jako Stowarzyszenie zmobilizowała straż.... Przyjechali, owszem. Ale panom sie do butów nalewało wiec odpuścili.... Tesia brodziła po pas w tej gnojówce jak odławiała maluchy..... To tylko tak dla porównania.... Mieli wrócić z woderami..... Ona ich nie miała.............. Oni nie wrócili........
  7. Jaka zgrabna doopka sie zrobiła. Nawet ta cera nie jest jej w stanie oszpecić...;-) Słodziak z Bonusia............
  8. Czy ja za dobrze ich nie karmię przypadkiem..... Sadzą po 5 kupek dziennie..... Jak myślicie? zabrać już mamunie na sterylkę ?
  9. Nie znam płci, narazie ich nie biorę na ręce. Czekam aż same wskoczą na kolana... Nic na siłę. Potrafię rozpoznać nawet u noworodka, ale to co innego wziąć takie makunie niczego nieswiadome a co innego walczyć z takimi małymi pershingami..... Wązne że jedzą biegają, są wesołe. Czyli zdrowe. W poniedziałek mamunię miałam zabrać ale jak zobaczyłąm że małe jeszcze ssie to zgłupiałam i nie wiem czy powinnam.... sprzątam pod łóżkiem a skunksiki.......... [URL=http://img685.imageshack.us/i/kuwetka.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5723/kuwetka.jpg[/IMG][/URL] To wczorajsze.... Pomagają porządkować papiery dekupazowe po zalaniu... [URL=http://img27.imageshack.us/i/pilnujemydekupaowychpap.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2464/pilnujemydekupaowychpap.jpg[/IMG][/URL]
  10. Kocialki się socjalizują błyskawicznie.... Już przyszły sępić moje śniadanie.... Wcześniej dawałam mamuni resztki z kęska które zostały po wczorajszej kuracji antybiegunkowej. Maluszki podeszły i rozdarły paszczydełka ze one też.... a jak nie dawałam za długo to zaczęły mnie bić po nodze... chyba załapały ze ta gruba służy do obsługi i zaspokajania zachciewajek.... Kupiłam im dzisiaj nóżkę.....już się gotuje....
  11. Ojej !!~! maluszek burasek dobrał sie do maminego cycka.... ssie zapamiętale, nawet nie zauwazył że podeszłam blisko....
  12. Jaanka skutecznie rozruszała mój zasuszony mózg..... Szansa wzrosła... Szczegóły po akcji jeśli wogóle takową da sie przeprowadzić.... Przeszkody technicne są duuuuuuuuuuuuże....
  13. Właśnie zaczyna lać.... Mnie już zaczyna łez brakowac... Niech biedak już lepiej umrze i sie nie męczy dłużej... W kościach łupie od wszechogarniającej wilgoci, jak nie pada to strach z domu wychodzić tak komary gryzą.... Wczoraj nie byłam na spacerku bo muszę dzieciatek doglądać. Wyszłam tylko ze smieciami. Mam pogryzione całe stopu ( na szczęscie miałam spodnie ) i wszystko to co wystawało spod bluzki....
  14. Żeby się troche mniej nerwowo zrobiło..... Maluszki brykają w najlepsze. Takie dwia małe Pershingi. Czasem jak któryś przeleci to nawet nie wiadomo który. Dobrały sie już do jedzonka domowników. Jak dały radę wskoczyc???? :-o Nocą zwiedziły biurko. Cała rodzinka już spała na łóżku...;) Apetyty dopisują. Koniec biegunki. Mamunia już sobie zorganizowała drapaczek. Nie zachwyca mnie miejsce, ale cóż . Jak sie gościa zaprosiło to musi dostaś wszystko. Obiecałam 5 gwiazdek to ***** się należy.
  15. [quote name='ania14p']Może się wyrwał, a jeśli nie, to możesz spróbować otworzyć drzwi do piwnicy, ucieknie.[/QUOTE] Jakie drzwi? Skąd ja je mam wziąc? Jak ucieknie ? Wody metr.....na wejściu.... dalej znacznie głębiej.... A poza tym............ gdyby pod blokiem ktoś zobaczył malucha albo mokrego, niezywego też to NAPEWNO nie szczędzono by mi informacji....
  16. Szansa jedna na milion milionów i tylko nocą z wczoraj na dziś. Wiec prawdopodobieństwo zerowe................
  17. Skórkozjady zabili okienko................ Już nie można nawet kocinie jedzenia podać.......
  18. Właśnie przyjechała straż.......W środku wszystko mi się ucieszyło , ale cóż z tego.... "oblukali" i odjechali razem z pompą............... Powinnam sie psychicznie poddać bo mnie to wykańcza,,,, Nic, kompletnie nic nie mogę zrobić. Mogę tylko płakać i sie martwić. Jestem za stara i za mało sprawna zeby brodzić w tej kloace. Przez okienko też sie nie przecisnę.....
  19. Kilka cm. ubyło Zaczyna padac..... Mamunia jest zdecydowanie bardzo domową kociną.... Nie mam żadnych watpliwości że została wyrzucona kiedy zaciążyła.... Od pierwszej chwili korzysta z kuwety. Dziś jak wracałam ze sklepu czekała pod drzwiami razem z Dyziem i Hekuniem.... Kiedy drzwi otworzyłam uciekła do pokoju i patrzyła.... Może myślała a właściwie wiedziała że drzwi to droga na niechcianą swobodę............. Poczołgałam do apteki i kupiłam mamusi Stoperan... W spozywczym kąsek piwny bo kinia rwie się do wędzonk... W kawałku kąska podałamtak mniej wiecej 1/4 zawartości kapsułki.... Małe skunksiki szaleją....Marmurkowy buruś z białymi stopkami na przednich łapsiach i podkolanówkach na tylnych jest odwazny, bardzo przebojowy, niesamowicie ciekawski Czarnulek jest psotny i bardzo tchórzliwy Przed wyjściem wymieniłam małym żwirek w kuwetce którą mają pod łóżkiem. Połowa żwirku już na środku pokoju.... Serducho kroi mi się w plasterki samo na samą myśl u tym trzecim z białym krawacikiem...
  20. Zmartwienie. Mamunia ma okropną biegunkę..... A do weta dopiero w poniedziałek. Też Ich zalało..... Nie padało........... Ale wczoraj poszłam na dłuuuuuuuuuuuuuuuuugi spacer obadac co i jak na drugim wale..... Straz pompuje. Wody sporo.A wkurzyło mnie ze wypompowojują ze skytparku a tu ludzi zostawili.... To wogóle jest paranoiczne działanie... Przedwczoraj wypompowywali wodę z kanału retencyjnego a wczoraj wypompowywali z działek Do kanału. Dziś będą zapewne znowu z kanału bo jest po brzegi............ Tylko przez czas mojej nieobecności spacerowej przybyło w piwnicy przynajmniej 5 cm.
  21. Sprzątający rzec raczył dziś rankiem ze jeszcze ze trzy takie wody w piwnicy budynek sie przewróci......
  22. Najaktualniesze informacje............. Po ponad godzinnym pompowaniu wody jest wiecej niż było..................... o ok. 30 cm.
  23. Nie widać kocinki.... ale spokojnie. Zdenerwował sie pompą. Zobaczymy wieczorem.. Maluszki już wychodza spod łóżka i brykają. Tyle że ja sie ruszyc nie mogę bo natychmiast znikają.... Przypomniało mi się co to znaczy kociątko w domu ;-) A ja mam podwójnie.... Już wiszą na mojej "koronkowej" zasłonie, a mamunia już się rozgościła na łóżku. Może jutro jak będą mniej czujne to zrobię jakieś zdjęcia. Dziś mam kiepske podejścia Bo szuflada na posciel musi stać na zamiast pod łóżkiem.... bo tam dzieci mieszkają, a druga jeszcze schnie po zalaniu na srodku.... Hektorek właśnie w tej chwili poszedł do małych i chce sie z nimi bawić.... WIdziałam jak mamusia pieczołowicie maluchy wylizywała... Chyba stąd ta biegynka. Przecież one sie wymoczyły w tej kloace.... Pierwsze wyjścis z kryjówki [URL=http://img204.imageshack.us/i/licznoci.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/516/licznoci.jpg[/IMG][/URL] Mamcia na łóżku.... [URL=http://img814.imageshack.us/i/mamcia.jpg/][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/980/mamcia.jpg[/IMG][/URL]
  24. Jednak smutki.......... przybyło wody na 2 schodki ....... jest wyżej niż do pasa..... na wejściu. Dalej coraz głębiej..... Mowy nie ma o wejściu.... Nie pada, teraz zerkam co chwila w okno....może jakaś pompa przyjedzie.......
  25. Ależ małe skunksy rozrabiały całą noc pod łóżkiem...... Wcale spać nie dały.... wysypało sie wczoraj troszke kuleczek styropianowych z pufy i miały zabawę ze hej.... To pierwsza zabaweczka maluszków.... :loveu: :sweetCyb: :drinka: :BIG: :B-fly: :laola: no dobra, przecież dostały nowe życie :new-bday: Jak to sie w głowie szybciutko przestawia.... Niewielkie z pozoru wydarzenie zmienia hierarchię ważności.. Jak się obudziłam to wcale nie spojrzałam w kierunku okna zobaczyc czy pada, tylko prosto z łóżka klapnęłam na podłogę zajrzeć pod komodę.... ;-)
×
×
  • Create New...