Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. [quote name='Isabel']A to łobuz z Hektorka :mad: Oby tylko maszyna do szycia ruszyła! Może jak ta ziemia wyschnie, to odkurzaczem spróbujesz odpylić?[/QUOTE] Na to liczę..teraz wystawiłam maszynę na silne działanie wentylatora - liczę na to że wiatr szybciej ziemię wysuszy.. Jak na złosć dziś zimno, tylko 14 stopni i popaduje.
  2. Hektorek to przekochane, przytulaśne kocisko. Ale oprócz tych cudownych zalet jest straszliwym szkodnikiem.... Strąci coś, to wie ze źle zrobił zanim zdażę sie odezwać i ucieka.......... Pisałam już kiedyś że ma nieproporcjonalne przednie łaunie - jedna za długa, druga za krótka, jak zaczyna wiać to stylem przypisanym do łyżwiarstwa szybkiego.... Dopiero wtedy robi porzadne szkody, bo strąca wszystko w promieniu ok. 50-ciu cm. Przynajmniej..... Dziś doprowadził mnie do łez...." Przestawił " doniczkę z kwiatkiem na maszynę do szycia.............tyle że do góry dnem... Pal sześc kwiatka, ale moje narzędzie pracy.... Już od jakiegoś czasu kaprysiła, wreszcie przestała endlować, a teraz mam wątpliwości czy wogóle ruszy... Dwa dni temu rozkreciłam, wyczyściłam, naoliwiłam. Nie endlowała wprawdzie ale fajnie leciutko szyła... Jak będzie teraz.... W środku pełno MOKREJ ziemii. Zostawiłam maszynę po tym przeglądzie na wierzchu bo mam sporo różnych drobiazgów do przeszycia. Wczoraj wyskoczyły inne zajęcia i przełożyłam to na dzisiaj... Chwilę wcześniej podlewałam. To też było ot tak przy okazji.....kwiatka wcale nie atakował. On się tylko zajął kłębkim wełny który położyłam na łóżku.... Uciekł pod łóżko i obserwował jak sprzątam i na Niego nadaję. Jak tylko usiadłam wskoczył na kolana i domagał sie miłości.... Cały Hektorek - kot jest po to zeby psocić i być kochanym. Innej roli sobie nie przypisał.... Teraz włąśnie sprawdza czy nie schowałam kogoś/czegoś POD materacem w łóżku..... Rexiulek bez zmian w pożadanym kierunku............
  3. a skądże............... W domu oprócz Taty ulubieńców (dobermany i bordożki) zawsze była jakś scvhroniskowa sierota. Kiedy psinka odchodziła śmiercią naturalną dostawałam od rodziców "delegacje" do schronu po kolejną biede..... Wtedy jeszcze młodzież za okazaniem legitymacji szkolnej mogła wziać.... Potrafiłam wrócić z trzema..... CZy to odpowiedzialne.... Wystarczyło ze ktoś powiedział że mu sie coś podoba............ natychmiast oddawałam nie myśląc o konsekwencjach i własnych potrzebach... A duzo by można pisać o moich odchyłąch od "normalności"................ Do dziś zachowałam powage ale i nie zmadrzałam.....
  4. [quote name='Isabel']Jak ja lubię ten zapach :) kojarzy mi się z wakacjami, jak byłam dzieckiem...[/QUOTE] Ja chyba nigdy dzieckiem nie byłam....Nie pamiętam.....Pamietam tylko ze zawsze byłam bardzo poważna i niezbyt odpowiedzialna,,
  5. Oj, jeszcze pół roku trzeba poczekać na wieści od Leduni......
  6. A ja jadam "na kolanie"...........albo "na złodzieja" stojąc w kuchni. Wysiedliły mnie i z krzeseł i z łóżka i ze stołu....częstują się z mojego talerza, Febe nawet kawę mi wypijała.. A tam, byle były szczęśliwe... ja sobie radę dam......jakoś............ Dyziowa toaleta ZAWSZE na stole..... [URL=http://img11.imageshack.us/i/taleta.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4379/taleta.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img717.imageshack.us/i/toaleta.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8313/toaleta.jpg[/IMG][/URL]
  7. Gdyby ktoś nie wiedził do czego służy stół.... [URL=http://img27.imageshack.us/i/19618533.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3689/19618533.jpg[/IMG][/URL] A to dzieło Ksieciunia.... [URL=http://img843.imageshack.us/i/dzieog.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/714/dzieog.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='jaanka']Też pamiętam starą gwardię , faktycznie było inaczej . Tylko wtedy siedziałam cichutko i tylko podczytywałam . [B][I]Ten wątek był jednym z pierwszych i ulubionych [/I][/B].[/QUOTE] Miło nam niezmiernie....
  9. [quote name='malagos']Zajrzałam teraz na pierwszą stronę wątku........Lubię tak czasem powspominac dawne dzieje i ...osoby z dogo, których już nie ma na forum. szkoda, stara dobra gwardia odeszła (no, nie wszystka :)), a niektóre nowe osoby, to ehhh, szkoda gadac........[/QUOTE] To samo robię od czasu do czasu ( oczy mam wtedy na bardzo mokrym miejscu....) i w całej rozciągłości jak to drzewiej mawiano, podzielam Twoją opinię....
  10. Nie mam pojęcia czy jest jakieś jedno słowo które odda stan moich wczorajszo-dzisiejszych uczuć i emocji... Rexiulek wczoraj rano zachowywał się jak zdrowy przerośnięty szczeniaczak a po południu był tak kiepski jak jeszcze nigdy dotad. Już poważnie rozważałm ostateczność tym bardziej ze nasi weci 29-go wyjeżdżają na urlop, a najostatniejszą rzeczą jaką chciałabym zafundować Ksieciuniowi to transport na ostatni zastrzyk.... Moje futra odchodzą w domu, na rękach.... Na ostatnim spacerku jeszcze rozciął sobie przednia łapkę... Oczywiście nie pozwolił sobie nawet zobaczyc, a co dopiero coś z tym zrobić... Czarne myśli napłyneły bo tylna lewa już nie bardzo w użytku a tu jeszcze.... No i znowu calutką noc chodził...Akurat tym razem to mnie cieszyło ze moze chodzic..... Na szczęscie rano już było normalnie. Zasnął koło 4 a ranka musiała być powierzchowna. Nawet nie wylizał, krewka przyschła. Apetyt niezmiennie dobry, domaga się dokładek. Porąbani kierowcy chyba nowy sport wymyślili - kto rozjedzie więcej żab..... Później wyją że duzo much i komarów... Rano na stołówke wrócił Czarny... Dość długo kociny nie było.... Przytulisko wczoraj podrzuciło porcyjkę, dziś musimy się podzielimy z inną jadłodajnią....... Ale moje tymczasowe paskudy tego nie tkną......bo w środku groszek i marchewka. Chyba muszę w końcu nie karmić ze dwa dni żeby przestały przebierać jak przysłowiowe "francuskie pieski" Naskarżę jeszcze na Hektorka....... okropny, dokuczliwy szkodnik.... do tego złośliwy, ale i tak najkochańszy Najdrobniesza rzecz jaką wczoraj zrobił to dwa razy wyłączył komputer z kontaktu. Kiedyś był a gniazdku przy biurku, ale szybciutko to opanował a Młody wtedy jeszcze z Hekuniem chętnie przy psotach współpracował... No to przełączyłam do gniazdka za łóżkiem. Gniazdko jest na wysokości ramy wiec uważałam ze poza Hektorka możliwościami. Jakże sie myliłam... No i musimy jeszcze poinformować że kocinki nauczyły się obsługiwać wentylator............ Pac łapką i zmiana biegu, pac jeszcze raz i wyłączony... Dziś muszę wydumać zabezpieczenia.... Ale czy z kocinami da się wygrać? Szczególnie z Hekusiem.... Dyzio uwielbia pisać ... Pcha się do klawiatury....W poprzednim biurku nie było półki na szynach... W tym jest. Przeszkoda dla Pana Kotra? ŻADNA !! Wchodzi za biurko i klika od tyłu.... Jeszcze o Rexiulku.... Gdyby nie smyczka nie trafiłby już do domku.....Wszystko przeszkadza, irytuje, denerwuje .... Ale gdzięs tam w móżdżku jeszcze plącze sie pamięć ze był jakby nie było jurnym facetem.... Gdzieś jest cieczka, Rexik wyniuchał zapaszek na trawie.... Jak to komicznie wygląda. juz nie wylizuje, ale widać że nie bardzo wie co to jest, ale widać tez że bardzo, ale to bardzo bardzo Mu się podoba.... Uśmiech i maślane ślepka.... Cudny jest z tą minką..... Cały jest cudowny.....
  11. Obudziłam się dopiero o 5 cała zlana potem i przerażona.... Dręczył mnie cholernie realistyczny sen............... Księciunia mi ukradli....
  12. Rexik już po pierwszej dawce..... Końskiej........ Kciukasy raz jeszcze prosimy...
  13. No to jesteś Elu prawdziwa kobietą, w przeciwieństwie do mnie. Ja to taka siermiężna baba....
  14. Rexiulek "opakowanie" ma w dobrym stanie,,, problemy to stawy, psychika i trzustka.... Reszta jak na Rexiulkowy wiek jest w stania rzekłabym aż za doskonałym....
  15. U nas też serweta sie nie trzyma. Ja kłade , kociaste zwalają ja kładę, kociaste..... I tak sie bawimy póki nie zmieni koloru..... Kładę następną. Dlatego nie krochmalę. Krochmalonych i tak nie lubie. Jak zachce mi sie sztywnej jak kartka papieru to sobie z papieru wytnę. Lubię jak przedmioty maja jakies tam swoje życie.... Ta akurat się trzyma tylko dlatego ze postawiłam na stole wentylator... A firanki.. to u mnie tak, że jakiś czas bardzo lubię, później mi sie odechciewa i nikną w czeluściaćh szafy......Zaluzje przywracam do łask..... Za czas jakiś wracają. Mam ich kilka to przy takim podejściu sie nie nudza. 1 zasłona co chwila inna , wisi zawsze w charakterze kamuflażu dla rur... A tam , ja wogóle lubię zmiany, przemeblowania, nawet remonciki i remonty.... Nawet na tej mikroskopijnej powierzchni jaką dysponuję przestawiam co się tylko da. Taki ze mnie trochę mało ustabilizowany osobnik. Monotonia szybko mnie nuży. świętością są posłanka zwierząt. Kładę i leżą wyłącznie tam gdzie futrzaki sobie życzą.... Takie jestem już dziwadło..... na przykład jak pamięcią sięgam nie lubiłam łążenia po sklepach, zakupów..... Dlatego Allegro jak powstało było dla mnie zbawieniem. A naj, naj , najbardziej nienawidzę kupowania butów. I to nie dlatego że mam jakieś nietypowe stopy. Przeciwnie, bardzo wymiarowe, ale juz sama wystawa sklepu z butami przyprawia mnie o mdłosci.... Tak było zawsze. Ponoć jako kilkuletni brzdąc już robiłam Rodzicom afery kiedy usiłowali mi mierzyc buciki w sklepach... Rexiulek - dziś wet przed wieczorem. Decyzja podjęta jak pisałam. Zawalczymy raz jeszcze choć nie wiadomo czy to ma jakikolwiek sens. Ale spróbować muszę. Muszę wiedzieć że zrobiłam wszystko. Jeśli sie uda to jeszcze sobie pobędziemy... Kciuki prosimy...Bardzo prosimy. Rexiulek o 11,35 [URL=http://img89.imageshack.us/i/aktual.jpg/][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/6614/aktual.jpg[/IMG][/URL]
  16. Dawno nie było......... Tymczasiki razy cztery..... Hektorek pod sufitem..... [URL=http://img802.imageshack.us/i/podsufitem.jpg/][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/7462/podsufitem.jpg[/IMG][/URL] I pod krzesłem.. [URL=http://img4.imageshack.us/i/podkrzesem.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3457/podkrzesem.jpg[/IMG][/URL] Przystojniaków dwóch.......... [URL=http://img713.imageshack.us/i/obydwa.jpg/][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/1610/obydwa.jpg[/IMG][/URL] Nie byle gość zasiadł do stołu... [URL=http://img638.imageshack.us/i/gocv.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/3395/gocv.jpg[/IMG][/URL]
  17. Kiepsko z Ksieciuniem............... Jestem świeżo po rozmowie z wet. Raz jeszcze spróbujemy zawalczyć.......... Prognozy? - prosze nie pytać......
  18. Skarpetka to się chyba już "zhabilitowała".... Kilka dni twmu nie przyszła na wieczorny posiłek, kolejny ranny też na Nią nie poczekał.... Nie wiem czy nie dotarła czy przyszła za późno i miseczki były puste... W ciągu dnia jak szłam do sklepu to widziałam kocisko, Ona mnie też, ale ograniczła sie do poobcierania o moje nogi i to wystarczyło.... Ale jak już ze sklepu wracałam to dziewczynka urządziłą mi awanturę że głodna.... Pomyślałam , no cóż, dwa posiłki minęły.... Ale skąd wie ze kiedy szłam do góry to nic do jedzonka nie było a teraz JEST !!!??? Po drodze na murku przy garażach wycisnęłam saszetkę...... Zassała dosłownie wydając przy tym komiczne dźwięki. I zakodowała sobie w łepetynce ze jak schodzę z góry to jest jedzonko.... Idę od góry - obojętnie patrzy, schodzę - awanturka.... Wczoraj wieczór była, rano też....Przed chwilą wracałam.....Oszalała!!! Zachowywała sie jak pies który długo nie widział swojego pana.... Dokładnie w tym smym miejscu w którym dostała 1 raz (słownie - jeden, jedyny raz) extra porcję...
  19. Ja za Was nie wybiorę. Grubość zależy od fasonu Chyba najlepiej 100% akryl albo akryl z lnem Co do moli to się mutują. Jedza już wszystko.... Przykłądy poszły na priva. Nie dam Ci linka do sklepu bo w sklepach internetowych włóczki są naogół bardzo drogie. Zostaje Wam Allegro ew. Lublin i pomacać przed zakupem. Można też zwalić ewentualnie na mnie ale ostrzegam ze tu sa tylko 2 pasmanterie z włóczka w niewielkim wyborze. Ile? poważ to co juz masz....
  20. Tak.... Najpierw skojarzył mi sie ze studentem kierunków scisłych.... Na tyle sie dokształcił że został Magistrem.... Też przestało lać.... Księciunio cierpi z powodu wilgoci. Nawet Tramal juz nic nie daje...
  21. Leje...........Magister spał pod drzwiami na wycieraczce..................
  22. I Matka znowu spoczęła na laurach....
  23. [quote name='panbazyl']ludzie... podobno to rozumne stworzenia.[/QUOTE] W teorii Bazylki, w teorii.... Ale. nic to, teraz też było OK.
×
×
  • Create New...