-
Posts
6246 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wisela1
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Isabel - pytanko głównie do Ciebie, Jesteś doświadczona w temacie. Dziś już wiem że z tych kotów domowe mruczusie nigdy nie będą jeśli nadal rodzinka będzie razem. Serce się samo w plasterki kroi ale tak dłużej juz byc nie może. Widzę jak matka uczy je walki i agresjii. Ani raz nie przytuliła. Nawet jak któryś usiłuje sie w nią wtulić to albo go podgryza albo odchodzi. Dziś złapałam młodego jak robił kupę na łóżko, złapałam i chciałam skarcic. Matka sie na mnie rzuciła i to był atak na serio....... Udało mi sie z tego wyjśc z dwoma tylko ranami. W mieszkaniu strata goni stratę... Przez czas pobytu rodzinki u mnie poniosłam już straty na blisko 1000 pln.... Serce jak pisałam krwawi, z nosa kapie, ale w takiej gromadzie to nie da sie z żadnego z nich zrobic miziastego kiciunia. Z pojedyńczego się da.....Przechodziłąm to z Febe. Była wyjątkowo agresywna, ale sie udało. Trzeba niesamowitej cierpliwości, tolerancji, no i czasu, ale jest wykonalne. Nawet jak nie odrazu będzie miziasty to napewno nie będzie agresywny.. Elu masz jakies rady, doświadczenie którym mozesz sie podzielić ? A moze któraś inna Ciotka jest w temacie? -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nie ma to jak wypczynek w zieleni............:mad: :angryy: :cool3: [URL=http://img638.imageshack.us/i/wkwiatach.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9798/wkwiatach.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No cóż, ja chyba tylko po to jeszcze żyję żeby uszczęśliwiać czterołape... mamunia przewróciła materac, nasrajdała. miała pecha bo dopadłam jej tyłek łapką na muchy.... Odgryzła sie za kilka chwil - nasikała na pufkę..... Ale z kronikarskiego obowiązku donieść muszę że z nocy żadnej kupy poza kuwetką nie było... Strach sie bać pochwalić.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Żeby mnie przypadkiem monotonia nie zabiła jeden zrobił kupę do miseczki rezydentów z suchym jedzonkiem a drugi nasikał mi do buta.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Łobuzy jedne, nie doceniają tego, co mają :mad:[/QUOTE] Ależ doceniają, wiesz jakie zadowolone z życia ? Jakie wesolutkie, jak brykają. Sa szczęsliwe. ;-) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Kiedy już wszystko obsr..y i zasikały to.... [URL=http://img641.imageshack.us/i/obsrace.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4641/obsrace.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Masakra, makabra.... Wcxoraj spędziłam calutki dzień na odsuwaniu, przestawianiu po to zeby znaleźc miejsca w których jeszce mogą byc jakieś ślady działalności trójki obsrańców.... Rankiem - to samo. Nocą "popracowały " bardzo wydajnie. Mam gówniane zajecie znowu........... Od nowa zbieranie, mycie, dezynfekowanie......... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Elu, przecież one już w piwnicy korzystały z kuwetki. W mieszkaniu też. Do dnia kiedy mama poszła do lecznicy. Dziś jednego marmurka widziałam w kuwecie, ale dla odmiany jak byłam w łazience to matka nie weszła i nakupkała na środku pokoju.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Koniec z kotami. Dożywotnio !!! Nigdy wiecej !!! Nasrały jak mi się wydawało już wszędzie. Matera z łóżka do wyrzucenia. Nie mam właściwie już na czym spać. Okazało sie dziś że jeszcze gdzieś można.... Torba - wózeczek zakupowy stał w kącie sobie bezczynnie i był PUSTY..... Już nie jest. Od wczoraj wszystkie robią na rzadko. Najwyraxniej whiskas im nie służy.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Już nie napisze co słychać bo właściwie to jest cisza. Ale za to widać i czuć (koopy) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Nie mogę wykombinować dlaczego skunksy przestały korzystać z kuwetki.... Przecież jeszcze w piwnicy już to robiły.... Nagle się coś w łepetynkach przestawiło jak matka zniknęła na te 2,5 doby.... Znowu nasrajdały do szuflady z pościelą pod łóżkiem.... Gdyby tu żyli inni ludzie to wypuściłabym całą trójkę..... Nie biorę na ręce, nie głaszczę, nie przytulam.... Nie znają tego. Dałyby sobie rade.... Tyle że one jakoś nie chcą posmakować wolnosci. Kiledy otwieram drzwi - wieją w przeciwnym kierunku.... Chwilę temu weszłam do łazienki i zastałam taki oto obrazek - Mama robiła kupkę do kuwetki a trojka siedziała na przeciwko w rządku i sie przyglądały...Jaanka skomentowała to w ten sposób - przekonywały mamę żeby też sie do kuwety nie fatygowała tylko robiła w poscieli.... -
Ledunia, jesteś przepiękna, nic a nic ta miłość mi nie przechodzi. Gdybyś chciała mruczusia jakiegoś to wiesz, uratowałam niedawno przed utopieniem rodzinkę.... mamę z trójką maluszków. Bardzo chętnie przekażę pod Twoją opiekę bo komuż mam ufać jak nie mojej pupilce. ;-) Nawet mogę osobiście przekazać pod Twoją opiekę bo niedługo bedziemy prawie sąsiadkami.... No i jeszcze Ci Leduniu powiem ze już mam pieska. Czeka tylko na moją przeprowadzkę w hoteliku. Tak jak i Ty, biedak zgarniety z ulicy.... Ale Ty Gwiazdeczko na szczęście już tego nie musisz pamiętać.....
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Gdybym nie widziała tych moich małych bandytów takich nieporadnych, ledwie przebierających nóziami, teraz patrząc na rozmiary matki, mogłabym się zakładać ze mają przynajmniej 5 - 6 miesiecy..... Rosną niczym nadmuchiwany balonik..... Wiele już nie brakuje do rozmiarów matki.... Może po tacie..... Takim kocurkiem pokaźnych rozmiarów był Rudzio - ten zamordowany... Chyba ze ciążę przyniosła z którejś z okolicznych wsi.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Śliczna fotka :) A Hektorek - no cóż, jest po prostu inteligentnym kotkiem ;)[/QUOTE] No popatrz jakie mm szczęscie - sama inteligencja mi się trafia ;-) -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
wisela1 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cioteczki z Vivy zapomniały o Bigusiu...... niemożliwe. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Relax [URL=http://img687.imageshack.us/i/relaxu.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/3453/relaxu.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś może naiwnie dopuszcza myśl ze nie zdązyły nalać do łóżka ? Zdążyły i owszem. Kiedy? Mogłam upilnowac ? Otóż nie... Zdążyły nalać za moimi plecami jak ledwie spuściłam nogi i usiłowałam wsunac w pantofle... Nawet nie wiem który bo również wszedł za moimi plecami... Znowu pranie pokrowca z materaca.... Wczoraj wbijałam materac w to ustrojstwo ponad pół godziny.... Eh, życie, życie........ Mimo wszystko są takie słodkie........................ Cierp ciało coś chciało... Kiedyś pisałam o duszku który ciągle zapala swiatło w łazience.... Przyłapałam duszka na gorącym uczynku wtedy. Imię duszka było Dyzio. Jako żem istota oszczędna zła byłam i odzwyczaiłam duszka elektryka brzydkich zwyczajów. Czas jakiś był spokój. Teraz znowu - co wejde do przedpokoju - w łazience iluminacja. Aż mnie dławić zaczęło ze złosci na własną sklerozę, bo ze to nie Dyź było oczywiste.... No i co? No i kto? Otóż Hektorek sie dokształcił..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Tak długo "pracowały" aż przewróciły materac do góry d..... I nareszcie spokój... Pokot w komplecie. Sztuk sześć.......... [URL=http://img189.imageshack.us/i/kompleta.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9911/kompleta.jpg[/IMG][/URL] -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Jak codziennie rankiem słucham Tok FM.... Leci rozmowa z szefową parlamentalnego Zespołu ds Zwierzat.... Pani Joanna Mucha PO. Dowiedziałam sie że pół dzikich i dzikich kotów nie należy dokarmiać poza okresem zimowym.... Dlaczego? Bo tracą instykt... Pani poseł nie kuma ze chory zabiedzony kot nigdy nie będzie łowny... Nie powiem ze sie we mnie nie zagotowało. To woda na młyn dla idiotów. Mam tylko nadzieje ze niewiele osób to usłyszało. Już szykuję epistołę którą wyśle Pani Poseł na skrzynkę mailową.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No taaaaak...... Mogłam się tego spodziewać. Hekunio przyłączył się do "zabawy" Czarnuszka była taka trochę wycofana, najspokojniejsza.... Na nowym "placu zabaw" szatan w nią wstąpił.... Jednak jestem doskonała :flaming: w zapewnianiu kociakom rozrywki... :angryy: :mad: :snipersm: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Poduszę skunksy w wolnej chwili.... Wstałam, poszłam nastawić wodę. Wracam, jeden marmurek wypina doopsko i rżnie kupę na łóżko, wróciłam do łazienki po papier a toto małe wzięło sie za zakopywanie.... Starannie. Połowa kupy wylądowałana scianie, częściowo na portreciku Rexika.... Zwinęłam materac gościnny, oczywiście po uprzednim czyszczeniu, swój postawiłam, pościel do pralki.... W życiu taka porządna nie byłam zeby codziennie zmieniać .... No i dopiero teraz mają ubaw.....Tak wysoko jeszcze nie były.... Z krawędzi tak fajnie skacze sie do karnisza... Nie ma to ja zaczepoć się na zasłonie i jechać po szynie... [URL=http://img594.imageshack.us/i/bandai.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/852/bandai.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img200.imageshack.us/i/banda1c.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/3413/banda1c.jpg[/IMG][/URL] Jazdy po szynie na zasłonie nie zdążyłam.... Dodaję ze właśnie w tej chwili materac położyły..... Najbardziej rozrabia to ostatnie dziewuszysko..... Chciałam sobie pomóc a tylko dałam srajdupskom większe pole do popisu.... -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
wisela1 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biguś, zaglądam choc bardzo dawno nie pisałam... Smutno ze do Ciebie tak malutko ciotek już zagląda. Postaram sie utrzymać Cię "na pierwszej linii". -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']no tak.... Podejrzewam, że po takich wyczynach masz ich serdecznie dosyć. ech nasze zwierzaki....[/QUOTE] Jasne że mam dość, ale gdyby nie udało sie tych skunksów paskudnych uratować to bym ryczała i zadreczała sama siebie w nieskończoność. Chyba wolę w kółko sprzątać niz sie zadręczać.... Mam co chciałam. Jak maluszki zaczynają swoje zapasy na środku to nie mogę się napatrzec.... Tak źle, tak nie dobrze, a gdyby zginęły byłaby tragedia.... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isabel']Mam nadzieję, że im to minie, tylko pytanie kiedy? Oby tylko Hektorek i Dyzio nie zaczęli naśladować rodzinki :shake:[/QUOTE] Hektorek to pół biedy, ale Dyź jest bardzo nieszczęśliwy.... Najwyrażniej jest zdegustowany nowymi lokatorami. Robi wszystko zeby sie od nich izolować..... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
wisela1 replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']a to sikuty. Elu - stawiaj od razu materac pionowo, wtedy nie powinny na niego lać. Mój dorosly już kocur też mi obsikiwał jedno miejsce w domu, jedynym ratunkiem było zamykać na drzwi żeby tam nie wszedł. Teraz postwilam w tym miejscu kuwetę i juz jest ok, wcześniej nie mogła tam stać, bo dzieci były za małe i się bawily żwirkiem, a jakoś tego nie chcialam. Teraz już rozumieją że to ubikacja kota i że nie do zabawy. Na razie mam spokój. No ale nie wyobrażam sobie, zeby na łózku stała wiecznie kuweta....[/QUOTE] Ja wogóle zamierzam złożyć łóżko i materac zostawić na podłodze.... Nie będą kupkały choć pod łózko... A propozycja stawiania materaca. No cóż mało realna. Nie mam co z pościelą zrobić, szuflady otwarte, poza tym jak dwa koty wskoczą na krawędź to materac leci spowrotem....