Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. Nie ma co z tego robić większej afery chce tylko zeby każdy sobie sprawdził żeby miał pewnosć ze nie posługuję się oszustwem tylko tyle
  2. Rozi ja kupuję druty w Hopea tam nie bywa jakis trefny drut robi ę te rzeczy juz ponad 10 lat wiec nigdy nie było czegoś takiego ż ktoś kupił u nich posrebrzany drut oni po prostu takich nie mają. Poza tym prebarwienie nie jest prześwitującym zółtym metalem a nalotem który można zetrzeć a w środku jest srebro ten nalot lekko żółtawy nie utrzymuje się długo tylko ciemnieje nwet do czarnego koloru jeśli się go nie rusza wystarczy przetrzeć ostrą stroną gąbki do mycia naczyń i zniknie. Ale to nie kwestia srebra tylko zaufania ja mam do was zaufanie bo wiem że jesśli komuś nie jest obojętny los zwierząt to to jest człowiek szlachetny i tez na pewno nie zechce zostać oszustem Ja wam zaufałam jak szłam do szpitala dałam wam klucze do domu bo wiedziałam pi prostu że jesteście szlachetnymi ludźmi . A do mnie ktoś pisze zebym sie przyznała do oszustwa też i w innych wyrobach więc tu napisałam zeby kazdy sprawdził sobie u jubilera bo to jest bezpłatne i żebym nie została uznana za złodzieja i oszusta . No mam bardzo trudną sytuację z Laląa bo jej ten kawałek polipa odrosnie a operacja to 1700 zł przy moich długach to majątek ale nie ja jestem wazna a piesek . Nigdy bym nie posunęła się do oszustwa zeby zdobyc pieniadze po prostu jet jeszcze prowident jeśli ona ssssssssię zaacznie dusić . Zawsze się staram wszystko robić jak najuczciwiej. mdk8 Bardzo dziekuje ze to napisałes.
  3. Nie wiem nawet gdzie to napisać , po ostatnim bazarku zrobiono ze mnie oszustkę, że robię wyroby nie ze srebra a z czegoś co srebrem nie jest czyli jestem oszustką i złodziejką. Ta osoba stwierdziła ze sprzedaję badziewie jako srebro stwierdziła to bez sprawdzenia u jubilera czy jest to srebro a tylko dlatego ze widzi jakieś niby wytarcie gdzie prześwieca jej żółty metal co jest niemożliwe . Nie jestem oszustką dlatego bardzo prosze wszystkich którzy u mnie kupili coś srebrnego zeby z tym pójść do jubilera a on stwierdzi czy to srebro czy nie jest to za darmo takie sprawdzenie . Jest mi bardzo przykro bo po prostu byłam uczciwa nawet w domu nie mam takiego drutu posrebrzanego tylko srebrny, kiedyś sprzedawałam takie wyroby i nigdy nikt nie zrobił ze mnie złodzieja i oszustki . Proszę sprawdźcie sobie to co kupiliście . Dziekuje za pomoc wiecej nie bedę z pomocy kozysztac bo bardzo mi teraz przykro bo też sprzedawałam czasem tanio żeby dla piesków było . Mam bardzo trudna sytuacje w lipcu miałam 3 operacje w jednym miesiacu zapozyczyłam sie na ponad 3000 a do tej pory oddałam dopiero troche ponad 1000 dlatego że mam tą Lalę z tym polipem w gardle to prosiłam znów o pomoc bo przy mojej emeryturze 1100 zł i opłatacg 934 zł to nie idzie mi łatwo spłacanie ale wiem że zrobiłam źle prosząc o pomoc . tyle wygrałam ze zostałam oszustką. Chyba przepłacze całą noc bo się uspokoić nie mogę szkoda ze mnie za złodzieja wzięliscie tak mi przykro. wiec sprawdźcie u jubilera żebyscie nie uzawżalli ze was okradłam.
  4. Marzy mi się zaparzaczka do herbaty taka kulka metalowa z dziórkami jak to dawnieszymi czasy zaparzało się w szklanve , uwielbiam herbatę liściastą ale nie wiem jak ją zaparzać jak ktos ma a ie u zywa to wstawcie na bazarek . Już kupiłam kilka ubranej=k ale jednego brak na duzą chihuaha co mi się spasła po sterylizacji i nie pasuje nic z tych co mam.
  5. ta choroba ma bardzo charakterystyczne objawy a jednak weterynarze jej prawie nie znali bo były to sporadyczne wypadki, sama widzę jak tego dużo.
  6. Ja stale poszukuję ubranek zimowych małych , dotałam 3 kupiłam jedno za duze i odesłałam na następny bazarek , Piesków jest 6 w potrzebie ubraniowej , 4 mają cos ale przydałoby się jeszcze dla dwuch i coś zimowego, marzę o ubranku dla Bambisi najmniejszej z czterema nogami bo ona wyjątkowo marznie. Chetnie bym na bazarku widziała ciuszki dla małych piesków.
  7. mam 5 suczek chihuahua i są w bardzo róznych wagach od 1.300 do 5 kg . W hodowlach z regóły jest tak ze do rodzenia wybierają suki które będą duże , chodzą na wystawach bardzo wcześnie zanim osiagną 3 kg , po to zeby rodziły duże mioty jako reproduktora za to wybierają bardzo małego pieska , ale wielkosć szczeniak moze mieć po mamie albo po ojcu dlatego są tak różne szczeniaki do tego niektóre hodowle pędzą ciaze hormonami zeby był bardzo liczny miot , potem te szczeniaki bywaja duże ,wiem to bo mam znajomą hodowlę. ja nie rozmnażam bo biore z tej hodowli sunie które nie mogą rodzić. wielkość na prawdę jest różna . Ale jeśli bierze sie bardzo wcześnie szczeniaka od matki i karmienia cyckiem to bedzie mniejszy niz taki porządnie cyckiem wykarmiony i później oddany , ja wole wieksze zwierzątka bo mam jedna malusieńką ale jest kłopotliwa. większe mniej chorują i nie marzną tak jak to maleństwo.
  8. Mam 6 suczek i w ogóle pieski mam od kiedy pamiętam i to zawsze kilka czasem jeden . Zawsze piski karmię jednakowo i są w normie , ostatno miałam problemy i musiałam wysterylizować dwie sunie jedna ropomacicze druga szczeniak co sie nie urodził i zmumifikował w brzuchu , po sterylizacji obie bardzo utyły jedna ważyla 1,300 a druga 3,100 teraz ta mniejsza waży 2,400 a wieksza 5,200 i jestem przerażona bo one dostały tak szalonego apetytu ze widze ze mogą dalej tyć . Pieski zawsze jadły do syta i nie tyły, duzo chodzą a teraz ta 5,200 nie moze po schodach , suczki nie są jakieś stare zeby po schodach nie chodziły , nie wiem co zrbić . Ja im gotuję i maja też sucha karmę dostępną. Czytałam tu na wątku ze pies nie moze mieć dostępnego jedzenia cały czas ale długie lat amoje piski miałay zawsze dostepne jdzenie i nie miałam nigdy grubasów a teraz mam i co robić . chciałam wysterylizować nastepna sunię ale nie ma mowy sterylizacja to tylko w wypadku konieczności bo widzę ze bardzo żle działa na przemianę materii tak samo jak u człowieka ja miałam wycięte jajniki i z 62 kg utyłam na 127kg i nabawiłam sie cukrzycy , muszę jakos ratować te sunie wysterylizowane ale jak , oprócz schowania suchej karmy co im dawać , nie chcę puszek bo puszki stosuję tylko w wyjątkowych wypadkach, z resztą mnie nie stać na puszki . zCo im gotować, może ktoś zna jakies przepisy odchudzające.
  9. No i problem za problemem nie mam telefonu jak by cos sie dzoało to nawet nie mogę na pogotowie zadzwonić , całkiem wysiadł , nie wiedziałam Że bez telefonu tak niewygodnie się zyje. dobrze jakby co to daj znać na maila.
  10. Sunie dobrze a za to teraz ja zaczęłam niedomagać . Ja znalazłam bardzo fajną koszuje meską lnianą cieniutką Marc and Spencer i buciki Gorgio Armani ale noszone a nie zniszczone chciałam gdzieś dac na jakiś bazarek.
  11. Dopiero teraz weszłam na forum bo miałam choraą Lalunię zwyczajnie się przeziębiła ale ja jak zwykle w panice bo charchała nie sypiałam bo nasłuchiwałam czy się nie dusi , ja juz mamobsesję tego polipa w jej gardle a potem Blusia ta co miała operacje zaczęła dziwnie sie zachowywać nie miała siły chodzić po schodach potem ją jakoś tak wykręcało bardzo dziwnie dostawała antybiotyki i już przeszło ale sie też nadenerwowałam i nie wchodziłam na forum , nie wiem co nowego czy jakies nowe bazarki dla jakiś nowych piesków. No napiszcie mi coś
  12. Teraz ona nie cierpi ale charcha bo ten polip jest duży. Wet powiedział ze musi zoperować bo polipy odrastają nie tak szybko jak złosliwe narośla nowotworowe ale jednak w rok bedzie znów duży i kazali wyciąć cały aż do korzenia . Ja może panikuję bo jak w nocy nie oddycha normalnie i widać że sie kręci i ja to drażni to latam daję jej to na rozszerzenie oskrzeli i już bym ją operowała bo strachu nie zmróżę oka do rana tylko nasłuchuje czy oddycha , No i tak nie mam tych pieniędzy wiec będę zbierać i to potrwa , no ale ja po prostu żyję w strachu ze ona sie udusi bo się dusiła i to było takie straszne że nie dało się jej pomóc Tylko patrzyłam z przerazeniem ze taka maleńka kruszynka a tak cierpi, dlatego jestem o nią w strachu i to wielkim.
  13. to nie problem z laryngologami tu w W-wie też jest ich trochę ale problemem jest bardzo wąski endoskop w Warszawie są tylo dwa takie co by doLali gardła pasoway i oba strasznie drogie , tańszy jest na SGGW co zrobi to za 1700 zł bez dodatkowych badań i wizyt. próbowałam w Łodzi Lublinie Kielcach no tu w pobliżu ale nie ma takiej informacji o tych cienkich endoskopach, poza tym Lala ma 14 lat i 8 miesiący i nie każdy chce ja juz operować a ja nie mogą pozwolić żeby się biedna dusiła i udusiła, dlatego teraz mam operować Bonitę na tego cycka i planowałam ze strylizacją ale niestety muszę odłożyć pieniądze na Lalunię a Bonicie tylko wyłuszczą tą zmianę bez sterylizacji i zrobią taniej , Najgorzej ze pozyczyc nie mogę bo pożyczałam na tamte operacje około 3000 i jeszcze mam trochę ponad 2000 długu jakoś przy tych ciągłych operqcjach ten dług mi się nie zmniejsza . Została tylko Bonita i Lala i dopiero potem spłacę ale na razie nie mma od kogo pożyczyć bo mam raczej niemajątną rodzinę i już u nich duży dług nawet u koleżanek też pożyczałam. Psy mam od dawna miałam kiedyś też duze psy i to psa sukę i szczeniaki ale nigdy w zyciu nie miałam tak zeby operować pieski co miesiąc całe lato i to np 3 w jednym miesiącu to kataklizm. W Poznaniu jest też taki endoskop cienki ale nie dam rady wracać z Lalą po operacji pociagiem tyle gozin. No myśle co zrobić zeby ona mi nie umarła, W Warszawie na ul Łagowskiej mieszka York 19-nastoletni i bardzo zwawy nie tylko chodzi ale i biega Yprki to są twardziele i mogłaby ona dalej zyc, to taki charakterny pies , rano szczeka i mnie pogania na spacer , jeśli jej pierwszej nie ubiore w szelki to się obraża i siada na łóżku twarzą do ściany i muszę ją wynieśc bo obrażaona ,aspacerach to ona prowadzi tam gdzie chce i ona tu jest królowa , nie moze taki wspaniały pies odejść . Będę o nią walczyć .
  14. będę nidługo może w przyszłym tygodniu operować Bonitę na tą zmianę na na cycusiu . i badać endoskopowo moja 15-to latkę czyli Lalę bo przed operacja Lali muszę tą endoskopię zrobić bo wycieli jej kawałek polipa z krtani bo się dusiła i nie mieli cienkiego endoskopu żeby wyciąć cały a duży kawałek został Lala oddycha ale charcha a nie mogła bez rurki oddychać . No i cienki endoskop to jest na SGGW a tam drogo z tym że mają taki też na powstańców śląskich ale jeszcze drożej wręcz kosmiczna cena takiej operacji w gardle dlatego szukam laryngologa psiego nawet w innych okolicznych do Warszawy miastach moze byc Łódz , kKielce , Lublin czy inne mniejsze miasta gdzie psi Laryngolog miałby cienki endoskop bo to york i maleńki. Co by miał jakieś ludzkie w miarę ceny. Czy ktoś moze wie gdzie takiego laryngologa znaleść.
  15. Ubranka idealne ja takich pięknych nie miałam . Mam maszynę dziewiarska i robię różne rzeczy tylko teraz nie mam gdzie wstawiać bo sklep do którego wstawiałam splaitował.
  16. Tak napisałam podziekowałam chyba na Bazarku to zrobiłam świetne rzeczy bardzo mi ich brakowło , trochę poszyję a wszystko się przyda bo mi się wykruszyły pościele przy tylu pieskach Bardzo jestem wdzieczna za to . bArdzo , bardzo dziekuję.
  17. teraz dostałam badanie mojej Laluni histopatologię . Nie jest to złośliwe ale wymaga natychmiastowego podjęcia leczenia więc tak się ucieszyłam że Lala będzie żyła aż się czuję jak by ze mnie powietrze uszło, w takim napięciu na ten wynik czekłam . Czyli została tylko Bonia do operacji i to koniec Lalunia to będzie zwykle leczenie bez operacji no mam nadzieję. Bonita to ta biała maleka sunia z hodowli , miała bardzo dziwne losy , była sprzedana jakimś bogatym ludziom jako szczeniak ale w tym domu były dwie małe dziewczynki ,które zrobiły sobie z niej lalkę i Nawet nią rzucały i to często ,czasem wrzucały do basenu , ona się strasznie bała wyjść z wodybo bała sie tych dziewczynek i raz pływała ze 2 godziny , jak ojciec dziewczynek wrócił to ją szybko wyciąnął i odwiózł do hodowli i nie chciał zwrotu pieniędzy , Sunia jest super nerwowa , nie lubi dzieci i warczy na nie najbardziej ,ale jest bardzo już u mnie kochana dostałm ją jako bonus do innej suczki Gusi , nie chcieli jej w tej chodowli bo już urosła ,warczła na wszystkich i jest za maleńka do rodzenia hurtowego dlategooddali ja jak najszybciej bo kłopotliwy był to piesek nazywa się Bonia, dlatego ze była bonusem ale mówię czasem na nia Bonita albo Bonisia teraz czeka na tą operację guzka na cycusiu i na powrót chirurga z urlopu. Tak się cieszę ze Lala nie ma raka że chyba dziś mam cudowny dzień.Bardzo wam dziekuje za ten bazarek bo jestem po tych 3 operacjach zadłużona i to mocno a tu nastepna i to bardzo konieczna . ale na szczęscie osstatnia to odetchnę i zacznę spłacać długi i potem zrobię sobie fundusz na pieski i to taki większy bedę wpłacać co się da zebym sie juz nie zmnalazła w takiej sytuacji okropnej ale dzieki waszej pomocy nie musiałam brać jakiegoś prowidenta za 80% prowizji. Nie wiem czy ta histopatologia weszła ale wynik jest taki : Data wystawienia wyniku: 12.07.2019 Nr zlecenia: 995754/19 Nr materiału: VI 27 Lecznica/lekarz kierujący: Lecznica dla Zwierząt, Warszawa, ul. Żytnia 15 Właściciel: Shikeli Magdalena Pacjent: pies, samica, rasa yorh shire terrier, wiek 14 lat, imię Lalunia Badany materiał: guz światła krtani Opis: W badanym materiale widoczne ropnie śródnabłonkowe, w błonie śluzoej obecne cechy obrzęku oraz nacieki zapalne z neutrofilów i makrofagów (z cechami erytrofagocytozy). Rozpoznanie i komentarz: W obrazie widoczne cechy zapalenia ropno-ziarniniakowego, zapalenie o znacznym stopniu nasilenia, aktywne. histopatologia Lali.pdf
  18. Poker ja nie pamiętam co chodzi czy o mój adres bo mam takie luki w pamięci już nie wiem co komu. chyba będę miała Alzhaimera czy co?
  19. dzięki bardzo wszysto potrzebne bo mam mało fantów a potrzeba duza , już sprzedaję po kosztach zeby mieć na te operacje no i w nerwch jestem o Lalunię wiec może cos jeszcze zrobię ale jakoś w tą pogode i z nerwami mi nie idzie.
  20. Na razie dam sobie spkój z długiem będe spłacać pomalutku a zależy mi na zoperowaniu Bonity na pierwszym zdjęciu guzek na jej cycusiu bo żeby nie dało przerzutów i Laluni drugie zdjęcie . Jak widac na tym opisie z lecznicy usunęli jej tylko cześc guza z gardła tyle ile zdołali bo mieli endoskop za szeroki i czekam na histopatologię i będę musiała do laryngologa-chirurga iść jest taki na SGGW i mają cienkie endoskopy więc jej wytną wszystko do końca na razie oddycha bardzo dobrze ale to odrasta a ona jest stara 3 zdjęcie czyli prawie 15 lat to moze jej się zezośliwić jeśli jeszcze to nie złośliwe , No czekam w wielkich nerwach na histopatologię , ma być do trzech tygodni wiec w tych dniach i nerwy mnie zjadają czy Bonicie nie robią si ę przerzuty i czy Lali to nie odrośnie , no bardzo jestem w nerwach , te zoperowane sunie maja się bardzo dobrze uratowane jak to się mówi z pod łopaty. No w każdym razie drugi miesiąc żyję w nerwach i to wielkich w strachu o życie tych skarbów i jestem wam wdzięczn a bardzo za pomoc bo wyczerpałam możliwości pożyczania po rodzinie i znajomych i pozostałby mi prowident ale tam prowizja to 80% więc nie na moje możliwości zupełnie. Z zadłużenia spłaciłam 300zł w tym miesiacu , pod koniec tego jak dostane emeryturę to spłacę 100 które wziełam z czynszu a potem pomalutku inne , najgorzej ze do sierpnia musze zoperowac Bonitę bo wet prosił żeby to zrobić zeby jej się nie poprzerzucało jeśli złośliwe no i Lalę do Laryngologa tylko nie chcę wyroku w histopatologii chyba się załamie jeśli to złośliwe u Laluni.
  21. Nie było lambii , no ja gotuję na prawdę dietetyczne dobre i świerze jedzenia , Ten posiew kału to ja zrobie po 24 bo jednak sie wykosztowałam mocno , na razie wet dał metronidazol i moze zadziała.
×
×
  • Create New...