Jump to content
Dogomania

themagda

Members
  • Posts

    1303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by themagda

  1. On jest piekny i na pewno szybko go ktos weźmie , ja popytam tu w okolicy bo ludzie tu szukaja pieske ktos chciał ale ja proponowałam chihuahua a chcieli wieksze zwierzę wiec jak spotkam tego gościa to mu pokażę zdjecie jest dziennikarzem wiec trudno go złapać , u niego dobrze by miał. będę pytać , pieniążków nie mam bo w srodę idę na zdjecie szwów i już zrobienie morfologii Lali i ekg przed operacja guza . Moze ktoś by go wziął na stałe taka piekna suoer morda że tylko kochać a jakie piekne łaty.
  2. poszukuję ładowarki do starego pamiątkowego telefonu samsunga z klapką małego na zdjęciu widać ze wyglada jak miniUSB ale takie dwa razy szersze i ciut węższe jak na zdjęciu . bardzo mi zalezży. Jeżeli tos miał taki telefon a została mu ładowarka to proszę o wstawienie na bazarek to kupie i proszę dać znać na którym bazarku (link mile widziany) dla mnie to ważne
  3. ja zamiast ręcznika uzywam ceraty łato sie myje bo ja jednak karmię z ręki muszę bo mam psy co wyjedza wszystko a inne wycofane nic nie dostaną. Z ręki to wydzielam zeby każdy dostał równo. tylko suche stoi że moga jak zgłodnieją chapnać coś . No idę zaraz do weta na ta operacje , w strachu jestem przy każdej operacji psa sama miałam 5 operacji i to brzusznych a nie powierzchownych a się nc ne bałam a o psa to sie trzęsę.
  4. No ja też nie karam jedyna kara to powiedzenie "nie byłaś grzeczna" z połozeniem na nosie psa palca wskazującego i tak wiedzą że to kara Uczę co mi sie podoba a co nie ale jeden pies to łatwy do ogarnięcie a sfora to np wpada w amok rozrabiania albo decyduje ze olewa mnie więc już im nie pokazuję ze czegoś nie akceptuje ale nagradzam za dobre zachowanie Czsem to zdaje egzamin ale bywa ze pies jest cwany , nagradzałam duza Blusiee za sikanie na podkład a nie na podłogę ale po kazdej nagrodzie znów biuegła na podkład i udawała że sika wiec dawałam nagrody , nauczyła sie robic na podkład ale co mnie naoszukiwała to szok. No sa nauczone wielu rzeczy ale wszystko bierze w łep jak ja wychodzę i mnie nie ma to wtedy Hulaj dusza i robi aco chcą.
  5. Po tej operacji co mam dziś jak sunia dojdzie do siebie to zacznę nad tym pracować bo ważne zeby mogły jeść surowe kosci i mieso zwłaszcza ze jest tu niedaleko sklep co ma kości cielęce miękie i tanio. Teraz nie mam do tego głowy .
  6. W kuchni nie ma u mnie drzwi w pokoju gdzie śpię też , mam jeden amykany ale wole ich nie uczyc ze tam sie jada , Jedzą właśnie w łóżku na rozłozonej duzej ceracie ale tylko zeby nic nie kapmęło jeśli by dostały np kośc to zaraz idą na poduszki i nawet potrafia kości w pościel zagrzebywać , lepiej niech je z reki karmię . Moje są duza sforą i to one mnie uczą co chcą , jakos ja nie jestem przewodnikiem stada mimo ze to ja karmię, Tak się porobiło że to one rządzą bo ja im nie umiem odmawiać i też nie umiem ich karcić jak myslę co one tam w tej hodowli przeszły to nigdy nie karam a chyba powinnam czasem.
  7. Moje sunietez jedza mięso jadły surowe ale zawsze brały kość czy mieso i leciały na łóżko więc miałam od razu po takim jedzeniu pranie całej pościeli teraz daję mięso z reki żeby nie kładły na pościel małe kawałki ale kości już nie daję surowych bo wsadzą w pościel. Zamówiłam im pastylki zrobione ze żwaczy nieczyszczonych które mi poleciła Rozi i pieskom pasują ona też je je ale kupki chyba lubi bo już po tych pastylkach jeszcze zdarzyło się ze zjadła i drugi raz chciała ale zdążyłam zabronić , zdecydowanie mniej tego je sporadycznie , przed tym każdą kupę co zrobiła to zjadała a na dworzu trzeba było pilnować bardzo , mnie to by się przydały kagańce ze 2 sztuki bo mam też wyjadaczkę gołębiej karmy i suchego chleba , Gruba Busia to robi już waży 5 kg a ma amok na jedzenie cały czas. zawsze przed spacerem dawałam jej jeść inne szły na czczo rano niestety nic to nie pomaga też lata do smietników i do gołębiej karmy, teraz ni spuszczam jej ze smyczy inne latają a ona chodzi na smyczy bo ucieka i zna trase gdzie są smietniki i gdzie wysypują gołębiom , ale takich maleńkich kagańców nie widziałam a one mają właśnie wyjątkowo maleńką kufę więc nie wiem gdzie to kupić weterynarz ma taki kaganiec bo jedna gryzie przy opcinaniu paznokci ale on ma te kagańce od bardzo dawna i kupił je w jakimś przedsiębiorstwie co zaopatrze weterynarzy np w kubraczki popoperacyne i inne takie a juz tej formy nie ma . musze pogadać miże mi załatwi takie.. Spróbuję z ty mięsem smierdzącym moze pomoże.
  8. No mam termin operacji Pimpety , to we wtorek i na razie na krechę się zgodził , ma do mnie zaufanie chyba bo długo do niego chodze . Dług długiem nie taki straszny pomału się spłaci od lica miałam dług ponad 3000 a juz zostało około 1000 czyli schodzi szybko no to trudno będę tak żyła na długach dopuki się nie skończy taka zła passa z operacjami. Zostanie tylko Lala z tąa bardzo droga opw=eracją . Na razie nie jest tak żle grunt to że Pimpi będzie zdrowa a to najważniejsze bo bardzo pokochałam tego gównojadka.
  9. Anula dzieki wielkie bo 4 operacje w roku to dla każdego za duzo a co dopiero dla emerytki co ma 1100 zł na miesiąc i opłat około 800 zł. Ale to ten rok taki straszny był przed tem to pracowałam i też one nie chorowały aż tak zeby operacje. Dzieki może co sie zdołam jakoś odwdzieczyć.
  10. mam pytanie czy ktoś by nie chciał naszyjnika w takim stylu na lnianych sznurkach ale z samymi bursztynami bo mam dużo bursztynków i mogę zrobić na nowey bazarek , moge nawet 2 zrobic z tego co mam a to by pomogło spłacić dług Pimpety bo dzis znów idę na krechę i zarobie nowy weksel od weta alee muszę isć bo Pimpetka wejsc po schodach nie mogła jest osłabena i nie jest ok. miałam przyjsć w piątek ale idę dziś. https://archiwum.allegro.pl/oferta/naszyjnik-len-sznurek-koral-lapis-bursztyn-piekny-i7481336424.html
  11. Mam z hodowli wedłóg mnie pseudo 6 suczek a moja siostra 3 . Piszę ze hodowla bo to legalna hodowla i wszystko jest na poziomie i elegancko zadbane pieski i sunie szczeniaki w aksamitach i jedwabiach na pięknych poduszkach , niestety to oficjalne oblicze hodowli a jest jeszcze drugie dno. Pieski które sa chore, głuche urodzone z padaczką czy ślepe , wyeksploatowane suki , stare zwierzątka o juz nie urodzą, czasem całkiem ślepe młode , suki co nie dopszczają samca i takie co same nie rodzą albo rodza jednoo szczenię przez cesarkę takie pieski już nie są w pieleszach jedwabnych a w wiacie z ociepleniem podłogowym , spią na ściagniętych ze smietników wirzchnich skrzyniach od starych kanap które ktos wyrzucił i na programie minimum wetrynarza minimum jedznia. brałam piseki chore , głuche siostra wzieła slepą sukę , szkieleciki ,yorkiwi to na grzbiecie zagnieżdziły sie robale i zywcem ją jadły , wziełam kilogramową sunię z ropomaciczem a nawet mi nie powiedziano ze ma to ropomacicze i leczyłam na biegnkę którą tez miała ciagle , miałam sunię ze szczeniakiem w brzuchu co pękła macica i o dziwo sunią to przezyła to ją operowałam a wet sie zadziwiał ze ta sunia zyje bo żyć po czyms takim nie powinna ,mam sunię wariata co jada kupy i ciągle sie chowa zawsze przestraszona i niczym nie umiem tego zmienić bardzo jest kochana budzona rano pieszczotami i dalej ucieka i sie chowa co jakiś czas chorowita i druga co na wszystkie pieski warczy a najwiecej na głucha sunię no wszystkie takie co w normalnej legalnej hodowli nie dały rady , siostra wzieła pieska z padaczką co juz umarł po ataku sie po prostu nie obudził a miał tych ataków coraz wiecej mimo leczenia tak ze trudno określić co to pseudochodowla , jesli w porządnej hodowli jest takie drugie dno i cierpiące pieski to to jest dla mnie pseudo zwłaszcza ze właścicielka jest nastawiona na szmal i za te chore szkieleciki też trzeba zapłacić niewiele ale trzeba. No dużo jest w chodowlach takich piesków co nie dają rady ale sie o tym milczy. nie wiadomo co robią z pieskami które się urodzą ułomne ślepe głche, z padaczką czy inna ułomnością , w wiekszych hodowlach jest tego troche są też suki co są juz wyeksplpatowane a nie słychać co ssię z takimi pieskami dzieje , nikt o tym nie mówi.
  12. dodam ze też chętnie kupię łopatke taka do sadzenia roślinek mam na balkonie 5 60 litrowych doniczek i robie co lato moim pieskom tam " las " gdzie one w upały się wylegują wśród lisci , w zieleni , niestety mieszkam w centrum mista i z zielenia krucho a taka łopatka nieduza do donce=zek bardzo mi się przyda jeśli ktos ma niepotrzebną wrzućcie na jakiś bazarek
  13. Miałam juz tak leczoną sukę Bonię 2 lata temu a teraz też ten sam wet eczy mi Pimpetę też farmalogicznie nie wiem jakie leki ale po 3 dniach juz jest lepiej, A Bonia do dzis nie ma nawrotów i jest ok
  14. Ja oprócz szatkownicy mandoliny kupię chętnie maleńki kaganiec dla chihuahua , pyszczek maleńki krótka kufa , jeśli ktoś ma a nie używa to wrzućcie na bazarek i dacie znać moja sunia zjada co popadnie , druga za to zjada kupy kupiłam jej za radą Rozi takie tabletki ale zjada i tabletki i kupę tez.więc gdyby się znalazły 2 sztuki , będę wdzięczna
  15. Właśnie to jest moja Pimpeta co jada kupy własne tudzież cudze , nie wiem dlaczego ją tak bardzo pokochałam mimo tej konsumpcji odchodów i tego ze jest to pies szalony wszystkiego się boi i chowa po kontach , juz po mału m zaczęła sie lepiej zachowywać i mam nadzieje ją z tego wtprowadzić bo bardzo jjakoś ją kocham, no i to ona jest teraz chora. kocham tą mordę strasznie , ona cos w sobie ma ujmującego. A szczepiłam na choroby zakaćne Blusię staruszkę nie wiem ile ma lat ale ma bielmo na oczach i siwe włosy wszędzie może ma 12 lat na tyle wyglada ona kupek nie jada tylko chleb co wywalają dla ptaków i co tam znajdzie wyrzucone więc sie boję ze coś złapie zakażonego , nie wiem gdzie kupić taki maleńki kaganiec , jak znajde to jej kupię na razie nie ma i muszę pilnować ale jest szybka i nie zdążam zabrać
  16. Ale to nie ta zjada odchody i nie na wsciekliznę ją szczepiłam ale na choroby zakaźne wściekliznę dawno wszystkie poszczepiłam w czerwcu. Dziś miałam sądny dzień , ten Gówniaczek co zjada odchody z podejżeniem cushinga rozchorowała sie nad ranem zaczeła piszczeć wiec ja biegiem do weta bo było żle no i niestety nie miałam szmalu po tym szczepieniu zapłaciłam tylko z reszty pieniędzy za USG a wizyta i leki na krechę, Dobrze ze mój wet leczy na krechę Na USG wylazło że ma duzo płynu w macicy wiec pewnie ropomacicze dostała antybiotyki i już zbieram za nią kwity za leczenie na krechę bo starczyło na USG a na wizytę i leki nie , kwit wygląda tak że jest suma i napisane ze nie płacone takie cos jak weksel , no wszyscy weci powinni mieć taka mozliwość leczenia na krechę w nagłych wypadkach , wiele ludzi nie chodzi do weta jak nie ma pieniędzy sama czasem nie szłam czekałam dzień dwa az piżyczę gdzieś , teraz wet mi powiedział ze mogę w jakis trudnych nagłych przypadkach przyjść bez szmalu . No jeśli nie otworzy się macica i czop ślusowy nie wyjdzie to będzie operowana , juz sie przeraziłam bo to 500 zł plus wizyty dostała coś na to otwarcie macicy no zobaczymy ale mi powiedział ze nawet doraźnie jeśli ropa wyleci plus antybiotyk to i tal trzeba wywalić macicę. Co ja mam za pecha w tym roku jak się zaczeło w lipcu to moze w lipcu sie skończy ta zła passa ze adrowiem piesków . a może ja na tym nowym leku cukrzycowym to do pracy dam radę dobrze by było 70 letnie babki też czasem chodzą do pracy to i może ja dam radę .
  17. Ale ja je dawno na wsściekliznę wszystkie zaszczepiłam , tylko jedna nie ma szczepienia na choroby zakaźne i ja chcę zapłacić ona ciągle coś zjada na dworzu zanim spróbuję jej odebrać to juz połknie wiec moze sie zarazić boje sie o to więc zaszczepię ona jest zdrowa stara ale zdrowa , gorzej z Pimpetą z podejrzeniem cushinga chcę ja sprawdzić zeby w razie czego leczyć.
  18. No wet mi powiedział ze jeśli Lala sie nie przeziebi i nie spuchnie jej krtań to ten polip odrasata wolno nie jak nowotwór więc mam czas spłacić dłóg i zebrać po troszeczku te pieniądze na Lalę ale nie mogę czekać z Pimpetą i też Blusia ma ruszający ropny ząb i nie szczepiona na zakaźne tylko ma wścieklisnę wiec to najważniejsze , gdybym ja się lepiej poczuła i mogła iśc do pracy choć na kilka miesiecy to bym dała radę wyjść na prosta z tymi pieskami ale ja ledwie z tym cukrem daje radę dziś byłam u lekarza i dostałam nowy lek, który mam nadzieję ogarnie mi ten cukier to może na wiosnę bym poszła na trochę do pracy .
  19. dobrze potwierdzę ale pieniązki będą na badanie Pimpety obciążenie dexametazonem , musze wiedzieć czy ma cushinga i w razie czego leczyc bo nie moze ona zyć z takim ogromnym kortyzolem . Lali polip odrasta wolno zdężę zebrać , trochę z każdej emerytury spłacam ten dług moich piesków za operacje i jak spłacę to moze dam radę znów pozyczyć i dodać do Lali funduszu na operację .
  20. tak themagda ma maszynę , posługuje sie nią ma też overlock który sie ostatnio zacina bo niebył czyszczony i oliwony od 3 lat , musze sie za niego wziąć i jeśli nie jest to zlecenie uszycia 300 płaszczy to pomogę nieodpłatnie.
  21. potrzebuję mandolinę do szatkowania jeśli ktoś ma i nie używa chętnie kupię jeśli jest na jakimś bazarku to dajcie link i potrzebuję ubranko małe dla małej suni chihuahua rozmiar 22 ale ciepłe i przeciwdeszczowe , lub przeciwdeszczowe ale żeby piesek był cały otulony. dajcie znać jak gdzieś będzie sunia ma 1,5 kg malutka i dosć wąska ale ja nawet dopasuję byle nie całe szyc od zera. wszystkie moje pieski mają ubranka na każdą pogodę oprócz tej maleńkiej wiekszosć rzeczy jest na nia za wielka ma jedynie sweterek . Niedługo też będę potrzebowała duże ubranko na chihuaha takiego 3,800 kg bo ledwie sie dopina tak mi się spasła.
  22. Poker dzieki za pakę wszystko się przyda tylko jeden komplecik za mały w pasie nie wiem czy mogę wtstawic na Bazarku bo szkoda go poszerzać będzie brzydko przerabiany , pieski też zadowolone wrąbały trochę tych kosteczek ale duzo nie dałam im bo sa grube , ubranka są ok . tak ze bardzo ci dziekuję , nareszcie mam dużo pościeli bo i Nesieowata mi dała tez trochę . Moje pieski to na prawde bestie potrafią rozszarpać poduszke w drobne kawałeczki jak wyjdę z domu , a też szarpią poszewki nie są takimi grzecznymi pieskami co tylko leżą na podusiach one czasem wpadaja w amok rozszarpywania łóżka i wszystkiego co na nim , Jakoś jak miałam pojedyńcze psy w zyciu a zadko tak miałam to były dużo grzeczniejsze a taka sfora to ma odbicia i wyprawia chece . Na dworzu atakują wspólnie inne psy a w domu wrogiem niestety bywa pościel. Bardzo dziekuję za pomoc.
  23. było nastłane kilkakrotnie i nic nie dało , rodzina to wysoko postawieni masoni i nie da ruszyć ja się na takich układach nie znam ale tak mowia w Radmiu ale wszelkie próby nie wyszły. Raz zamkneli chodowlę zabrali psy a potem musieli ddać i znów działałao i działa, nie ma co walczyć tylko zabrać te pieski co nie przynoszą dochodu bo maja źle a te suki rodzące i pieski reproduktory mają bardzo dobrze,
  24. Obiecuję nie wezmę wiecej są pieski tylko ta kobieta nie odbiera telefinu i nie odpowiada na smsy ale jak jej się pali grunt pod nogami że jakis pies jak ta Blusia czy ten piesek kremowy co go jedna pani tu z osiedla wzieła w stanie okropnym teraz lata wypasiony zoperowabny jak ma bardzo chorego lub szkielecik to odbiera , Poza tym trzeba jej zapłacić za pieska od 300-500 zł i 100 za przywiezienie ja za wszystkie płaciłam oprócz Blusi bo miała być nazajutrz uspiona z tym guzemi złym samopoczuciem lewo stała na nogach że musiałam ją wszędzie nosidłem nosic to mi ją dała za friko bo myślała że zejdzie za dzień dwa a tu niespodzianka Blusia żyje i bardo dobrze się ma nawet za gruba . postaram sie o zdjecia takic marnych starszych zwierzątek to wkleję
×
×
  • Create New...