Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Roniś dziękuje za cieple myśli Dziś już troszkę lepiej :)
  2. Witajcie serdecznie :) Troszkę nas nie było ale doba za krótka. U malej Czarnej - na smyczy lepiej. Już nie plącze się sama ze sobą tylko maszeruje równym kroczkiem. Zresztą od wczoraj puszczam ją samą po ogrodzie - przychodzi na zawołanie.. Oczywiście doskonalimy chodzenie na smyczy. Apetyt ma, kąpiele 2 już były i codzienne smarowanie uszu. Do nas podchodzi, po domu chodzi bardzo prędziutko to tu to tam i znowu tu.....Na kanapę sama nie wskakuje ale jak ją wezmę na kolana to grzecznie siedzi. Do innych psiaków ok, do mojej kotki też. Podchodzi na głaski. Zastawiłam jej poduchami tą dziurę pod schodami bo było mi tam bardzo niewygodnie :D i dosunęliśmy kanapę pod ścianę więc ma taki swój kącik gdzie śpi i poleguje. Zresztą na środku salonu rozłożyliśmy koc dla Ronisia żeby mial się na czym zapierać - bo na kaflach to trochę słabo. U Ronisia Roniś - tak jak napisała Anula bierze Encorton. W porównaniu z ubiegłym tygodniem to niebo a ziemia. Próbuje się odpychać tymi łapinkami we wszystkich kierunkach i nieraz uda mu się podnieść na przednie łapki. Rehabilitacja działa cuda. Zresztą Pani Halinka naszego Lolcia od Togusi postawiła ana łapki to jestem dobrej myśli że i Ronisia postawi. Dziś przespałam PIERWSZĄ noc od ubiegłego piątku - Roniś nie płakał :) Nawet na psiaki już mniej powarkuje - myślę o Szroniku i Kajtusiu bp z laskami to pewnie chętnie by się pobawił
  3. Chłopaki już u mnie. W aucie spokojni chociaż Szronik bardziej wszystkim zainteresowany. Na razie jest ok. Kajtuś spokojniutki wtranżolił michę, popił i się przygląda. Szronik baaardzo otwarty na wszystko, Nie ma czasu na jedzenie bo wszystko inne jest bardzo ciekawe. Sikali obaj. Wieczorem więcej napiszę.
  4. Chłopaki już u mnie. W aucie spokojni chociaż Szronik bardziej wszystkim zainteresowany. Na razie jest ok. Kajtuś spokojniutki wtranżolił michę, popił i się przygląda. Szronik baaardzo otwarty na wszystko, Nie ma czasu na jedzenie bo wszystko inne jest bardzo ciekawe. Sikali obaj. Wieczorem więcej napiszę.
  5. Nie zapomnij o Małe Czarnej która przyjechała z Radys razem z Zulką:)
  6. Dziękuję za odwiedziny :) W sprawie Ronisia - wczoraj była pierwsza rehabilitacja. Bardzo dobra Pani rehabilitantka (postawiła na nogi wiele psiaków min. Lolcia od Togusii Oneczki) mówi że wg niej będzie chodził. Bardzo chcę jej wierzyć. Dostaje Nivalin, milgammę, encorton, forthyron i sultridin. Sika na podkład, koooo wczoraj zrobił sam - chyba ze stresu - próbuje tymi króciutkimi lapinkami jakoś się odpychać pomagając sobie pyszczkiem. Płacze ale nie wiem czy z bólu. Na pewno płacze i piszczy jak tylko znikam mu z pola widzenia. Usiłuje szczekać ale takich głuchym dźwiękiem. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za słowa otuchy. A dodatkowo jeszcze Alaskan, Poker, Oneczce i Togusi. W sprawie Malej Czarnej - Mała Czarna już wędruje po mieszkaniu samodzielnie, przychodzi jak robi się ruch w kuchni, nie brudzi w domu. Na smyczy ciupinkę lepiej ale bez przesady. Będą z niej "ludzie".
  7. Dzięki Gabi za bazarek. Ja jak co miesiąc wpłaciłam do Kasi150 zł i otrzymałam wpłatę od Pani od zamojskiej Meli 20 zł. Bardzo dziękuję.
  8. Laskę trzeba odchudzić, zrobić co tam potrzeba i do domu. Bardzo proludzka, ciągle w ruchu. Jak nie w ruchu to śpi :) Wet - 107 zł
  9. Postępy u Czarnulki malusie ale są.. Już przychodzi jak ją wolam - bezimiennie co prawda - więc nieraz lecą wszystkie :) ale ona też. Z Ronisiem nic nie jest lepiej. Info nie ma chociaż ma on swój wątek (woj. łódzkie) ale jakoś nic nie piszę. Nie chodzi - miał robione TK, rezonans ale nic nie wykazał. Podejrzewają polineuropatię obwodową. Ale pewności nie ma. Będzie miał pobierany płyn mózgowo-rdzeniowy ale za jakiś czas ( bo jest na sterydach) Bierze nivalin. Wyszła mu jeszcze tarczyca. Na razie rehabilitacja - dziś wieczorem jedziemy do Katowic pierwszy raz. Do wczoraj jeszcze sikał ale dziś ma już problem. Tylko leży i płacze :( Wątek Mimronkowy - dobry pomysł. Kiedyś...... Witaj malagos
  10. Witaj Zachary - miło Cię widzieć. Mała wczoraj w nocy pierwszą koopkę zaliczyła ....co prawda w salonie ale co tam :) Na smyczy chodzi po japońsku czyli jakotako Nadal siedzi pod schodami - ale już nie w samym rogu bo jej pozastawiałam kąt poduszkami. Ciężko mi się tam właziło do niej. Zaczęła trochę zwiedzać dom z czego się bardzo cieszę. Nieśmiało do mnie podchodzi i daje się już bez problemu głaskać. Już wykąpana i uszka nasmarowane.
  11. Na pewno nikt Cię nie pogoni Gusiaczku :) Malo nas u Małej.... Witaj Tyśka :) Mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie. Jest troszkę lepiej. myślę że trochę czasu, cierpliwości i będzie ok
  12. A bo wyszło z głowy. Napiszę jutro i wrzucę parę zdjęć
  13. Dzięki Dziewczyny za słowa pociechy. Jutro jedziemy do Wrocławia z Ronim - ale psiaki będą zaopiekowane - przychodzi do nich moja córka. Waga Zulki przeszła najśmielsze oczekiwania - 19,8 kg. Przy Struśkowch 22 kg (początkowych) to niewielka różnica ale Zula jest conajmniej połowę od niego mniejsza. Zakupiony szampon na łupież (na pół z Małą Czarną), tabletki na robale x 2 szt, fliprex do nakrapiania, zaszczepiłam na wirusówki. Ma okolu 8 lat i troszkę ubytków w ząbkach - szczególnie na przodzie. Taka szczerbata Kaśka. Jutro ją wykąpię i psiknę na pchelki - dziś nie zdążę. Na smyczy chodzi w miarę, taka raczej bezproblemowa ale wszędzie jej pełno.Miała mocno przytkane gruczoły, no i ma niestety przepuklinę. Musicie mi wybaczyć że tak na szybko i jeszcze poczekać na zdjęcia.
  14. My po wecie. Mała ma około 4 lat, waży 11,1 kg. Szczepienie na wirusówki 03.03, potem sterylka. Zdrowa, te uszy to nic bardzo poważnego - mamy maść do smarowania oraz szampon do kąpieli (łupież i te sprawy) na spółkę z Zulką. Dziś kąpiel i smarowanie uszek oraz tablety na robale i psikniemy na pchełki. Pomaleńku się otwiera, bardzo pomaleńku ale jestem dobrej myśli. Zaczęła jeść, popiła wody, posiedziała przy mnie i Ronisiu i.......myk pod schody. Koszt weta 78 zł
  15. Taki bazarek na który serdecznie zapraszam
  16. Dzięki Wlazłam pod te schody i po 45 minutach leżenia kolo niej i miziania zostałam polizana po ręce :)
  17. Ja z tym FB to tak trochę na bakier :(
  18. 2 bezdomniaki a docelowo 4 to nie problem. A innych się nie przewidzi. Niestety. Pozwolę sobie zadzwonić ok?
  19. Dzięki za rady :) Wyzwanie widzę że będzie. Zdaje sobie sprawę że to pierwsze godziny ale parę strachulcy już było i żaden nie był taki jak ona :( Nie jadła, nie sikała, ukryła się przed światem pod schodami w samym rogu pokoju. Dziękuję że jesteście. Bardzo trudne chwile za nami a jeszcze nie wiadomo co przed nami (nie mówię o tym psiaku) więc jesteśmy z mężem w totalnej rozsypce. TOTALNEJ
  20. Suńka bardzo wystraszona, siedzi w rogu pod stołem na podeście od lampy. Albo w wc pod umywalką. Daje się dotknąć ale na smyczy nie chodzi w ogóle. Typ Gigi i Zulki :( Uszy bez sierści. Moze jakieś problemy tarczycowe lub hormonalne. Do weta jedziemy wieczorem. Później kąpiel. Troszkę większa niż wydawała się na zdjęciu ale i tak 1/3 Zulki (koleżanki z jednego transportu). Książeczka pusta. Tylko zaświadczenie o szczepieniu p/ko wściekliźnie. Wiek wpisany ok. 5 lat Chyba kolejne wyzwanie :( Koszt transportu 190 zl.
  21. Mam wielki problem zdrowotny z moim Ronisiem więc krótko. Dziewczyna garnie się do ludzi, merda ogonem, do psiaków ok, mojej koty jeszcze nie widziała. Bardzo ciekawska, łazi po całym domu i zwiedza. Dość spora, może być ponad 15 kg. Nie jest wysoka ale przytyta znacznie. Taki baleronik. Ma przepuklinę, wieczorem jedziemy do weta. Książeczka "dziewicza". Wklejone tylko szczepienie na wścieklizną 21.07.2016r i nic więcej. Wiek wpisany 5 lat.Lewe uszko pogryzione i nie ma troszkę sierści. Brudna i "pachnąca inaczej" przeokropnie. Po wecie wieczorem kąpiel. Na smyczy chodzi ładnie, na razie nie szczekała.
  22. Koszt 200 zł. Bez +. Przepraszam + wet. U innych psiaków tak samo.
×
×
  • Create New...