Pomysł dobry, a nawet świetny. Jeden spotkany przypadkowo kot to nie to samo co dwoje kocich domowników. To jak u ludzi ... albo się polubią albo nie. Chodzi o to żeby bardziej Malutkiej było dobrze z nami - ale u nas koty też mają swoje prawa. DT.. fajnie to wymyśliłyście, naprawdę.
Motes miała sprawdzić jak Malutka zachowuje się w domu jak zostaje sama. Będę dzwonić do niej jutro to się dowiem. A Mortes to okolice Kielc czy gdzie?