-
Posts
11781 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Everything posted by Anecik
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
Anecik replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A co tam u Foksi? -
Pani nie ma auta więc trzeba byłoby Dafi dowieżć. Jestem umówiona na czwartek - przy okazji pojadą do Kraka jeszcze 2 psy )min. szczeniak do elik) Mam 100 zł od Ciebie z bazarku i 25 zł podarowała elik z pieniędzy które Państwo Od Lusi przekazali na bezdomniaki. Kupię jej szelki i reszta będzie na transport. Chipa ma ale schroniskowego więc pewnie zarejestrowany na "nikogo". Dane mogę od Pani jutro wziąć.
-
Oczywiście że pojadę - Panie maja zadzwonić do piątku jaka decyzja - podoba mi się u Pani Mamy to że nie na hura, już , teraz, natychmiast. Akurat w przypadku 10 letniego dziecka to bardzo rozsądne podejście. Też uważam że Barremu lepiej byłoby w domu z ogródkiem bo spacer i wybieganie to jedno ale on nieraz sobie tak lubi usiąść i dumać :) Jeśli tam nie wypali to mogę podjechać do Świętochlowic - tylko czy znasz adres? Bo jest tam taka dzielnica cudów po której chodzę z Panią od wyadoptowanego ode mnie Tuptusia bo sama się boję :)
-
Oj tam, oj tam....już jestem :) Pani dość późno przyjechały a jeszcze później wyjechały. Trochę nam zeszło :) Barry zaprezentował się znakomicie ale to Pani miały się zaprezentować jak najlepiej:) . No wiecie ....czy są :godne" być Strusiowymi Paniami :D Dziewczynka lat prawie 11 - bardzo elokwentna, rozsądna, mądra. Absolutnie nie z tych dzieci wydzierających się "Mamooooo kup mi jorka" Bardzo mi się spodobała. Trzyma swoje kieszonkowe i pieniądze ze świąt na wyprawkę dla Barrego. Ma świadomość że opieka nad psem będzie spoczywała również na niej, mówiłam czy wie że po szkole zamiast z koleżankami na plac zabaw musi wyprowadzić psa, mówiłam że taki pies będzie żył kilkanaście lat i że ona będzie już dorosłą kobietą a Barry ciągle będzie z nimi, że pies to nie zabawka........itd. Dziecko to wszystko WIE. Mama - jeszcze bardziej rozsądna (!) Od zawsze miała psy, ostatni odszedł jak córka miała 4 latka i do teraz czekały aż mala dorośnie do psiaka. Pani oczywiście będzie wychodziła z psiakiem rano i późnym wieczorem, po szkole i popołudniem (na razie oczywiście po ogródku) psiakiem będzie zajmowała się córka - Pani pracuje. Pani troszkę się obawiała czy córka poradzi sobie z psiakiem pod jej nieobecność ....na ale jak Barry wywalił się kołąmi do góry do miziania to już wie że z jego strony nie powinno być niespodzianek. Panie mają za domem jakąś łąkę do wybiegania dla psiaka, same też troszkę biegają (a raczej Pani Mama biega) - taki wielkolud o zabójczym wzroku na ewno by jej się przydal do towarzystwa :) Obie zakochane w moim ulubieńcu - ale mama bardzo ostudzała zapał córki - obie go chcą ale mama chce widzieć jak malej zależy. Powiedziałam żeby na spokojnie się zastanowiły i tak - jeśli Sara uzna że warto - to na wizytę pojechałabym w sobotę żeby za dnia obejrzeć ogrodzenie. Jak dla mnie to bardzo dom dla Barrego .
-
Bardzo , bardzo sie cieszę z takich wieści :) Trafil swój na swego.
-
I już jest :) Zapraszamy