Jump to content
Dogomania

Anecik

Members
  • Posts

    11781
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    69

Everything posted by Anecik

  1. Bardzo Was przepraszam za milczenie. Barry przyjęty z wielkim sercem. Jak wychodziliśmy oczywiście zbierał się z nami ale musiał zostać :( Dzwoniłam po południu wczoraj i okazało się że ma problem z wejściem po schodach. Wchodził za pierwszym razem 2 godziny - milimetr po milimetrze, w przód i w tył. Później 2,5 godziny przechodził z kafli w wiatrołapie na panele w salonie :( I znowu milimetr po milimetrze, w przód w tył. Córka Pani czyli Róża rozkładała mu chodniczki żeby tylko chciał wejść. Z nami wszedł normalnie. Następny powrót z dworu trwał zdecydowanie krócej - ponad 15 minut. Pani Iza i Róża dają mu dużo ciepła i miłości. Wiedzą że muszą być cierpliwie. Ma małych kolegów za płotem, które go trochę obszczekały ale dostojniak Barry nie zwracał na to uwagi. Potem się całowały przez płot. Rozkochał w sobie kolegę Pani Izy który przywiózł dla niego wszelkie akcesoria psie. Ale kogo nie rozkochał w sobie Barry??? Dziś troszkę lepiej z panelami a po schodach wchodził pół godziny. Na spacerku grzeczniutki, je, sika i koopy normalnie. A ja w rozsypce :(
  2. Szkoda że wieści nie mamy:( Ale czekam na rozdysponowanie pieniążków po Poli 1011,11 zł - stan na 05.01.2017r
  3. Przepraszam że czekałyście. Barry został w dobrych rękach. Zdjęcia i resztę napiszę później. Teraz nie jestem w stanie.
  4. Pani nie ma wyjścia - zdjęcia muszą być. Obiecała.
  5. Państwo pojechali. Napiszę tylko skrótowo - że z tej mąki może być chleb :) Resztę napisze Gabrysia :) Chociaż Barrego też chcieli zabrać :D
  6. To Wy trzymajcie kciuki a my tu Państwa prześwietlimy bardzo, bardzo dokładnie. Zula czuje się świetnie, przychodzi wręcz domaga się głasków, do męża nadal nie dochodzi. Obcych się boi. Wczoraj była ewu to nawet nie chciała wejść do domu. Ewu za bramę Zulka do domu. Mam dziwne przeczucie że jej tu dobrze, czuje się jak w domu. Jak będzie w innym...zobaczymy. Żeby tylko ludzie trafili się właściwi.
  7. Elza wczoraj dowieziona do elik :) Mała słodzizna. Myslę że domek znajdzie się szybciutko. Dziękuje Eli i jej Mężowi za miłe przyjęcie :)
  8. No to tak.... Pani sympatyczna, chyba stremowana :) ale jak najbardziej nadająca się na właścicielkę Dafinki. Dafi po przyjściu przejrzała kąty i padła pod stołem ze zmęczenia. Bidusia troszkę się wczoraj najeździła. Zresztą Pani Basia mówiła że tam wszystkie psiaki lubiały leżeć. Pani przygotowana na jej przyjazd :), smycz wisiała, posłanko tymczasowe naszykowane, jedzonko ugotowane, zabawki są. Przegadaliśmy wszystkie tematy, pojedliśmy pysznego jabłecznika i w drogę powrotną. Starałam się nie mazać ale nie wyszło :( Kochana kruszynka malunia. Dziś dzwoniłam. Wszystko jest ok, sikała, jadła, wcina kosteczkę prasowaną, zaraz idą po posłanko. Noc przespała na łóżku z Panią ale ...w nogach. Powiedziałam Pani że na spanie przy szyi trzeba sobie zasłużyć :D Ale całusy były..... Pani - tak jak jej radziłam - wyszła dziś do sklepu i podsłuchiwała pod drzwiami czy coś się dzieje ale była cisza. Mówiła że jak wychodziła Dafi stała w przedpokoju i nie robiła scen. Powiedziałam Pani że tak uczymy psy i NIGDY się z nimi nie żegnamy. Psiak ma wiedzieć że Pańciostwo wróci - psiaki siedzą grzecznie i patrzą na nas jak wychodzimy. Gorzej jak wracamy :) :) :) już nin siedzą grzecznie tylko się cisną do drzwi. Ja tak czułam że one są dla siebie stworzone.
  9. Jest :) Nieraz z nim rozmawiam :D ale chyba muszę zacząć rozmawiać z nim jak z psychologiem :)
  10. Pani z córką dzwoniła i umówiłam się na sobotę na wizytę PA. Jeszcze tylko chip. Ustaliłam z Sarą żeby jechać razem z Barrym na wizytę. Jeśli będzie ABOLUTNIE wszystko w porządku to go zostawię. A potem wpadnę w depresję:( W zasadzie to już wpadam :(
  11. Dafi już u siebie. Suczka elikowa u elik. A my jeszcze w drodze :( Padam na tzw. pysk :)
  12. Myślicie że nie próbowałam :D Mówiłam że oni tak zawsze razem i cudnie się bawią........ale nie wyszło :(
  13. Oczywiście że mówiłam :) Ale Panie mają się jeszcze odezwać. Pan brzmiał dość dobrze, chciałby psa i do biegania i do przytulania. No zobaczymy. A Barry ma depresje :( Braklo Luśki i chłopak nie wie co ma ze sobą zrobić. Nie pomagają spacery, kurduple nie chcą się bawić, nawet Zula jakoś nie ma ochoty.
  14. podwyższę swoją deklarację na 10 zł. I już wpłacona :)
  15. Dzwonił Pan z Wrocławia, bloki, syn lat 16, przegada z Rodziną i zadzwoni. Jeśli zadzwoni to jesteśmy umówieni na sobotę (lub niedzielę) że przyjadą zobaczyć Barrego
  16. Nadal cicho, pusto i smutnawo u Mufki :( Wpłaciłam Gabi 10 zł za olx.
×
×
  • Create New...