-
Posts
11781 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
69
Everything posted by Anecik
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Anecik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Jak go nieraz zostawiam samego to piszczy dość zawzięcie no i oczywiście jest bardzo żywy. U nas na razie domowych sprzętów nie niszczy ale ja w zasadzie nie wychodzę z domu więc mam je cały czas na oku. -
Dot. Kikuni Dziś pierwsza noc bez niespodzianek :) Myślę że nie ostatnia.
-
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Anecik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ponawiam pytanie. Chłopaki są przywiązane do siebie ale być może podwójna adopcja będzie mało realna? Zresztą potrzebują również innych właścicieli. Kajtuś może mieć każdego właściciela a Szronik baaardzo aktywnego. Kajtek na ogrodzie, na spacerach i w domu zachowuje się "normalnie": ) natomiast Szronik kopie doły, wskakuje na stół!!! nawet bez specjalnego rozbiegu, na smyczy idzie jak nie ma bodżców ale jak coś go zainteresuje to chce mi wyrwać rękę. Dla Szronika jeśli dom z ogrodem - to wysokie ogrodzenie i ktoś nie przywiązujący wagi do rabatek:) jeśli mieszkanie to obawiam się że ktoś będący cały lub prawie cały czas w domu. Jak będą mieć kochających ludzi (a przecież innych nie szukamy, prawda?) to zapomną o sobie. Więc może ich nie blokować wzajemnie. Wspólny dom dla nich to naprawdę wyzwanie dla kogoś - jeśli się trafi to wspaniale ale jeśli nie? Takie luźne przemyślenia :) -
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
Anecik replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Grosik poleciał, 1% poleci niebawem. Trzymaj się Ewcia :) -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Anecik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ale nie myślicie żeby Szronika ogłaszać również samego? Dobrze widzę że Misia od Gabi obserwuje 9 osób :) -
Szkoda że dopiero po powrocie :( Napiszę więc tu. Kika waży 6,5 kg, szwy ma już zdjęte, założoną książeczkę i jest zaszczepiona. Jest wielką przytulanką, praktycznie nie schodziłaby mi z kolan. Ma wzrok kota ze Shreka (zresztą widzicie), jest wiecznie głodna, dobrze że mam drugą miskę spowalniającą jedzenie bo łyka wszystko na raz. Wg mnie wygląda już ciutkę lepiej. Reaguje jak się woła (obojętnie kogo wołam :D) i puszczam ją samą (oczywiście pod moim okiem) po ogrodzie. Pobiega, pobiega i pod drzwi. Na dworze załatwi swoje sprawy a potem to samo robi w domu. Niestety :( U weta - mimo krótkiej sierści - wzbudzała ochy i achy. Myślę że szybko znajdzie dom. Tylko to zachowanie czystości :(
-
Kikunia już dawno wykąpana :)
-
Skoro Kikunia nie ma na razie swojego wątku to może tu wpisze żeby mi się nie zgubiło. Mam wpłatę od Anuli 20 zł i od Poker 100 zł . Bardzo dziękuję. Małą jest przecudna, je karmę razem z miską, czystość do bani :(
-
Rozmawiałam z Panią Halinką. Jest dobrze, co prawda rano chapnęła Pana ale NIC TO. Jak wczoraj wychodziliśmy to zapomniałam napisać że Mufcia schowała się za Panią co uważam dobrze rokuje :). Wczoraj nie sikała więc Pani zapobiegawczo zwinęła dywan a Mufcia elegancko załatwiła swoje sprawy na podłogę. Spala koło Łóżka Pani. Dziś już ogon do góry, macha nim cały czas, zasuwa po ogrodzie, co prawda mieli Państwo problem z zapięcie smyczy ale sobie poradzili przekupstwem. Przekupna Mufka jest straszliwie, dziś już prosiła na dwóch łapkach ale Pani jest nieugięta i daje jej smaczki jak zasłuży. Jak dała sobie jednak tą smycz przypiąć to wtedy dostała. Mufcia i tak za dobrze wygląda więc nie można jej utuczyć. Pani dała 100 zł za transport. Zaraz zrobię rozliczenie. A zdjęcia wstawię jak mój sznowny mąż wróci z pracy i zlokalizuje aparat, który ponoć GDZIEŚ położył. Nie wiem gdzie jest GDZIEŚ wrrrr....
-
Niedawni wróciliśmy. Padam, więc krótko. Rzeczywiście Mufka została bardzo ciepło przyjęta (my również). Co prawda kłapnęła na Panią ale Pani to zupełnie nie przeraziło. Pan myślał że jest troszkę mniejsza ale nie stanowi to problemu. Ogród dość spory, kilka kotów, Mufka nie zwracała na nie uwagi. Zjadła troszkę chrupek, popiła a potem żebrała przy obiedzie. Państwo muszą ją trzymać krótko bo nam się dziewczę roztyje. Spacerowała z zainteresowaniem po ogrodzie - tyle nowych zapachów - najpierw z moim mężem potem z Panią. Pomalutku, powolutku....Uważam że do siebie pasują - mam też nadzieję, że Mufka nie odwinie żadnego "numeru" :) Jutro zrobię końcowe rozliczenie i wstawię kilka zdjęć.
-
Zdjęcia robiła Dziewczyna, która przyjechała z ewu - tak jak ewu pisała będą wstawione na wątku. Moje zdjęcia będą później bo nie będę jej stresować . Musicie się uzbroić w cierpliwość . Pcheł nie zaobserwowałam :) więc dziś odrobaczę i zakupię szelki a jutro pojedziemy do weta i zaszczepimy. Może Poker załóż Kikuni wątek i tam będziemy robić rozliczenia. Z kasą jak uważasz. Dzięki Anula za wsparcie finansowe :) Muszę jej zakupić puszki bo ona z tych co trzeba dawać jeść ze 4 razy dziennie.
-
To szczepić ją teraz na wirusówki? Bo skoro rana wygojona po sterylce to chyba wścieklizna byla wcześniej robiona i wirusówki już można. W sobotę ją wykąpię. Zdjęcia byly robione wczoraj - ewu pewnie wstawi. Na widok michy Kikunia dostaje szalu. Biedna maleńka.
-
Nocka przespana, Kikunia nawet nie patrzyła w kierunku legowisk od razu ciśnie na kanapę. Ze dwa razy popiszczała ale poza tym cisza. Jest BARDZO proludzka w każdej chwili szuka kontaktu z człowiekiem, Łasi się, ciśnie na kolana, cały czas chce być koło mnie. Na smyczy chodzi normalnie. Za jakiś czas wychodzę to kupię jej tabletki oraz szeleczki. Bo jednak z szelkami po Tyci to troszkę przesadzilam. Jest barrrdzo wychudzona ale jednak dwa razy większa id Tycinki. Jest raczej młodziutka i śliczna :) Czystości na razie nie zachowuje ale nie biega już jak szalona po domu. Ranka po sterylce zagojona. Nie ma książeczki ani info o szczepieniu. Basiu czy ona byla szczepiona?
-
Kikunia to raczej nie ma finansów.
-
Kikunia już dość chwile u nas. Domowy pies z lekkim adhd. Przytulaśna suńka, biegająca i będąca wszędzie,Zero agresji czy dzikości. Wmłóciła michę mokrego, dopchalą suchym, zrobiła siku w salonie> teraz już się uspokoiła leży na kanapie koło mnie i się tuli. Idę poszukać jakiejś obróżki z Tyćki i może szelaczek. Jest szkieletem :( Wystają jej wszystkie kosteczki, łapki ma długie a chuda jak szczapka. Wygląda jak miniaturowy wychudzony charcik. Jutro kupię u weta tabletk na robale i coś na pchełki bo myślałam że mam ale chyba wyszło.