-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
Sandi dzisiaj rano szczerze ucieszyła się, że mnie widzi - zaczęła merdać ogonkiem, podeszła po głaski. Dzisiaj zapoznała się z innymi psiakami z hoteliku i chyba z Zulą najbardziej przypadły sobie do gustu - pomerdały do siebie ogonkami, długo stały razem. Sandi jest taką dostojną panią. Sesja nie wyszła idealnie, ponieważ jest u nas dzisiaj szaro, a na koniec się rozpadało, ale myślę, że uda się coś wybrać.
-
Sandi będzie potrzebowała kilku dni na zaufanie i rozkręcenie, ale widać postępy - rano była niepewna, przestraszona, a wieczorem już troszkę rozluźniona. Rano nie chciała dać sobie założyć obroży, ale jak już wzięłam ją na kolana, to położyła się, zmrużyła oczy i nie miała zamiaru się ruszać :) Do auta wskoczyła od razu, położyła się i dopiero jak na miejscu jak wzięłam smycz, to wyszła Pani. Niestety 50 metrów z auta do fryzjera musiałam ją nieść, ponieważ zapierała się, nie chciała iść, próbowała uciekać pod każde stojące auto. Czeka nas nauka chodzenia na smyczy i spacery po osiedlowych uliczkach. U fryzjera podczas czesania była cierpliwa i grzeczna, natomiast kąpiel i suszenie ewidentnie jej nie pasowało, wyrywała się, chciała wyskoczyć, popiskiwała. W żadnym momencie nie było w niej agresji. Wczoraj zjadła niewiele, a dzisiaj od razu, ale spokojnie skonsumowała podane jej porcje. Mimo, że jest chuda, to nie zachowuje się jak pies wygłodzony. Jutro będą zdjęcia.
-
Pufi rzeczywiście jest mniej zestresowany niż Sandi, bez problemu wychodzimy z domu i potem za mną do niego wraca. Gdy włożyłam go do samochodu, położył się jakby jeździł nim od zawsze. Drogę z samochodu do fryzjera przeszedł też w miarę spokojnie, chociaż rozglądał się czujnie i nasłuchiwał. U fryzjera grzecznie poddał się wszelkim działaniom, aczkolwiek kąpiel nie jest mu znana, albo nie przepada za nią. Jutro będą zdjątka. Wczoraj był tak zmęczony, że zjadł niewiele, głównie pił wodę, dzisiaj zjadł chętniej swoją porcję. Pieski u nas w hoteliku dostają karmę 2 razy dziennie.
-
To była długa droga Sandi, jechała prawie 12 godzin do nas. Była bardzo grzeczna, nie piszczała, nawet nie nasiusiała. Teraz jeszcze trochę przestraszona odpoczywa sobie razem z Pufciem. Jutro czeka ich spa, ale myślę, że dadzą radę. Transportu nie rozliczyłam, ponieważ Pan powiedział, że w związku z objazdami musi policzyć trasę jeszcze raz jak wróci do domu. Da mi znać. Karma Brit doszła dzisiaj popołudniu, jeszcze jej nie rozpakowałam, ale są 2 worki po 15 lub po 18 kg. Obrożę mam, a szelki jakieś dopasuję na wypady do weta, czy do fryzjera.
-
To była długa droga Pufcia, jechał prawie 12 godzin do nas. Był bardzo grzeczny, nawet nie stęknął, nie nasiusiał. Teraz jeszcze trochę przestraszony odpoczywa sobie razem z Sandi. Jutro czeka ich spa, ale myślę, że dadzą radę. Transportu nie rozliczyłam, ponieważ Pan powiedział, że w związku z objazdami musi policzyć trasę jeszcze raz jak wróci do domu. Da mi znać.
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Do zdjęcia rany też potrzebowałam pomocnika, bo Karolcia ruchliwa jest "nieco" :) Mam nadzieję, że takie zdjęcie będzie dobre, Karolcia nie chce leżeć na boku, ani na pleckach, a jak już, to wywala głowę do tyłu. Na stojąco nie widać rany, więc musi takie wystarczyć. Obrożę już ma zmienioną na swoją osobistą, ale też co zahaczę końcówkę, to podczas zabawy jej wypada, może rzeczywiście ją podetnę. Mój wet bardzo ładnie zaszywa cięcia i dzięki temu rany lepiej się goją. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
OK, zrobię jakie trzeba, kiedyś jedna sunia Selma była sterylizowana przez fundację Kastor i chcieli zdjęcie rany, więc tym się zasugerowałam. W kubraczku chyba nie, bo nie byłoby widać rany. Proszę o sugestie, to wieczorem zrobię inne. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj w nocy okazało się, że Karolcia boi się burzy, a głównie błysków. Większość nocy więc było zapalone światło i grało radio i jakoś przetrwaliśmy. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Karolcia jest w świetnej formie, jakby nie miała jakiegokolwiek zabiegu. Bawi się, szaleje, nie interesuje się raną. Nasza panienka schudła do soboty 2 kg, jak widać na ostatnim zdjęciu - ma błyszczącą sierść. Pod koniec tygodnia przyjdzie znajoma z lustrzanką i zrobimy m. in. Karolci sesję do ogłoszeń. Zabieg wyniósł 200 zł., kołnierz miałam, więc nie kupowałam nowego. Jutro wyślę wszytko co trzeba do fundacji. -
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
O czip się nie pytałam, więc nie wiem. Przy następnej okazji zapytam. Smycz amortyzująca ma wszyte coś w rodzaju gumy, gdy pies pociągnie, smycz naciąga się na kilka cm i nie szarpie ręki z taką siłą. -
Jestem zawiedziona, że Pani jednak zrezygnowała (tak się domyślam). Kilka rozmów tel. wskazywało, że Pani jest zdecydowana na Zulę, a przy tym poważnie podeszła do tematu. Obecnie przychodzi do mnie znajoma, która codziennie spędza czas z psiakami, bawi się z nimi, z Zulą dużo spaceruje raz na długiej, raz na krótkiej smyczy. Ta znajoma zaproponowała obrożę feromonową dla Zulci, mówiła, że taka obroża pomogła znajomemu jej pieskowi, który bał się samolotów, wystrzałów i tego typu odgłosów, że prawie jak struś chciał zapaść się pod ziemię. Zaoferowała nawet, że wspomoże propozycję 40 złotymi :) Czy ktoś miał doświadczenie z takimi obrożami dla psiaków? Co Wy na to?
-
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam dzisiaj do Pani od Inki, przeprosiła mnie, że nie odpisała, ale miała ostatnio dużo na głowie. Wypuszczali ją na ogród, bo tak prosząco patrzyła przy drzwiach tarasowych, ale już tego nie robią - Inka w ogrodzie jest tylko w obecności państwa. Pani dużo biega, tzn ok 10 km codziennie odkąd zrobiło się cieplej na dworze i zabiera ze sobą Inkę. Od tego czasu już nie ma kłopotu z jej energią, ponieważ sunia wraca wymęczona. Pani kupiła smycz amortyzującą pociągnięcia, dzięki czemu spacery są bezpieczniejsze i przyjemniejsze dla obu stron. Rodzina bardzo jest zadowolona z Inki, mam obiecane zdjęcia. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Sterylka w sobotę, myślę, że odbędzie się bez przeszkód, ponieważ Karolcia rozruszana i trochę odchudzona. Ile waży, okaże się u weta. Karolcia uwielbia zabawy, zaczepia psiaki, a jak już żaden nie chce, to bierze w zęby sznur i rzuca przed każdym psem po kolei i zachęca :) Na zdjęciach zabawa z Tiną, a moja sznaucerka odpoczywa -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam na prośbę kiyoshi szelki i obrożę dla Karolci. Wzięłam czerwony kolor, aby ładnie prezentowały się na czarnej sierści. Na fakturze są też zakupy dla Rambiego, a więc za Karolcię wyszło 29 zł. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Transport Rambiego, czyli paliwo + bramki wyniósł 472,4 zł - 100 zł. które dał Pan Rambiego. Do zapłaty 372,4 zł. Szelki + smycz + adresówka = 31 zł (na fakturze są 2 obroże i 2 smycze, ale ta druga dla Karolci i odliczyłam te wartości. RAZEM 403,4 zł. Ponieważ Rambi był u mnie 13 dni maja, a Anula zapłaciła za cały miesiąc, więc proponuję to odliczyć tą zaliczkę. Za maj wyszło 104,8 zł. pozostało 145,2 zł. 403,4 zł - 145,2 zł = 258,2 zł. Ufff, chyba dobrze obliczyłam, w razie czego proszę o korektę :) -
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Napisałam Pani, że ewidentnie Inka musi być bardziej wymęczona spacerami, zabawami np. z dziewczynkami, poleciłam zakupienie zabawki konga i przede wszystkim nie zostawianie jej samej w ogrodzie. Zapędy myśliwskie raczej Inki nie opuszczą, dlatego tak ważne jest, aby jak najwięcej energii wyciągnąć z suni. Na razie Pani nie odpowiedziała, za jakiś czas, jeśli nie napisze, to zadzwonię do rodziny. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
szafirka replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
-
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Rambi jechał cierpliwie i grzecznie, z resztą on lubi podróże. Powitał nowych opiekunów serdecznie, a co pokaże po kilku dniach, zapewne się dowiemy. Pan potwierdzał, że nie odda go nigdy i jeśli trzeba będzie jechać do Krakowa, to tylko na zwiedzanie zabytków :) Rambik jadł tyle, ile chciał, czasami dozował sobie jedzonko, ale jak dodatkowo będzie dostawał gotowane, to zapewne nie odmówi. Przed wyjazdem na prośbę Bogusik kupiłam Rambusiowi nowe szelki, obrożę i adresatkę, którą od razu wypełniłam danymi Pana. Wysłałam wczoraj smsa i zdjęcie do Anuli, ale skoro nie wrzuciła, to może nie odczytała, zatem załączam na wątek - Rambi ze swoim Panem :)