-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by szafirka
-
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Mysza2 przeprowadzi wizytę pa w czwartek. -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Brzmi cudownie. Mogę przemyśleć sprawę transportu, jeśli będzie taka potrzeba. Trzymam kciuki, bo Oli jest kochanym psiakiem, zasługuje na najlepsze. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Ja też mam wiele obaw, myślę, że dobrze by było, aby Mysza porozmawiała o dziecku z Państwem i jeszcze raz dała do zrozumienia, że to, że Rambi zachowuje się super do mojej trzylatki, nie znaczy, że będzie wzorowy do ich dziecka (choć oczywiście może być kochanym przyjacielem). -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
mieszkanie w bloku, też myslalam o dziecku, ale stwierdzilam, że jeśli rzeczywiście dojrzale podejdą do Rambiego, to tak jak u mnie, dziecko będzie bezpieczne. Wizyta konieczna. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Dzwonił do mnie Pan w/s Rambiego. Wydał mi się osobą konkretną. Dopytałam, czy przeczytał, że Rambi wrócił z adopcji, że lubi dominować wśród ludzi, dopowiedziałam, że nie lubi zostawać sam w domu, bo wtedy skacze po parapetach, stolach i szuka. Pan powiedział, że doczytał, że nie boi się dominacji, bo poradzą sobie z tym, że ma znajomego weterynarza, który obiecał pomóc jeśli będą jakieś problemy z socjalizacją. Co do kwiatków, to nie przejął się tym, stwierdził, że kwiatki dadzą w jedno miejsce i niech sobie skacze. Pan pracuje, ale w domu cały czas jest jego narzeczona i ... 2-letnie dziecko. Rambi nie bywałby sam w domu. Padło pytanie o 2 istotne dla nich sprawy - czy Rambi utrzymuje czystość i jak zachowuje się do dzieci. Odpowiedziałam, że utrzymuje czystość, oraz że do mojej córki ma stosunek pozytywny, tzn. nie zwraca na nią uwagi, nie jest obiektem jego zainteresowań, ale podkreśliłam, że on dla mojej córki też nie jest interesujący, ponieważ u nas jest wiele psów. Opowiedziałam dokładnie jak zachowuje się Rambi u mnie, jak zachowywał sie w tamtej rodzinie. Kilka razy pytałam, czy nie boją się, że Rambi ich zdominuje, za każdym razem usłyszałam odpowiedź, że Pan i jego narzeczona dadzą sobie radę, ponieważ pies musi od początku znać zasady w domu. Obawiam się tej adopcji, ale potem pomyslałam, że w każdym przypadku bym się obawiała i Wy zapewne też. Pan zgodził się bez problemu na wizytę pa. Rodzina mieszka w Katowicach. Zapytał o transport, powiedziałam, że możemy go zawieźć za zwrot kosztów, które wyniosą ok 340 zł z bramkami. Tutaj Pan się zmartwił, bo jest przygotowany na 200 zł. A więc obecnie 140 zl. to dla nich jedyny problem w tej calej sytuacji. Powiedziałam, że spróbujemy coś wymyślić w tym temacie. Pan powiedział, że szukają psa dorosłego, aby nie brudził w domu, że przedyskutuje z narzeczoną to o czym z nim rozmawiałam i zadzwoni jutro. Zadzwonił jednak po niecałej godzinie i powiedział, że są zdecydowani i nie ma na co czekać :) -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
U Rambusia cisza. Wczoraj była u mnie Pani po trójłapka i dowiedziałam się, że ma 3 spaniele. Pół żartem, pół serio spytałam, czy nie chce czwartego, ale powiedziała, że gdyby wiedziała, że mamy spaniela, to by się zastanowiła, teraz jest zdecydowana na trójłapka. Potwierdziła, że są to specyficzne psiaki, ale jak pokaże się na początku zasady panujące w domu, to nie ma z nimi problemów. Zatem czekamy, aż ktoś taki się znajdzie. -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Oczko Oli już jest ładne, zagojone. Fajnie, że ktoś zainteresował się naszym czarnulkiem. Pani do mnie nie dzwoniła jeszcze, może zrobi to dzisiaj. Jeżeli jednak nie może dołożyć się do kosztów transportu, to czy w przyszłości będzie mogła zadbać o Olinka, gdyby niestety trzeba było wydać jakąś kwotę? -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Też mam nadzieję, że w końcu zaczną dzwonić. W aptece zapłaciłam 43,25 zł., u weta 60 zł. Razem 103,25 zł. -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Od razu wet sprawdził jego oczko i przepisał żel Corneregel, oraz krople Floxal 0,3 %. Tak, prawdopodobnie albo się uderzył, albo obtarł w krzakach. -
Zula miała spotkanie z behawiorystą 2 razy. Pan kusi ją smaczkami, aby przekonała się do niego. Prowadzi ją na smyczy raz dłuższej, raz krótszej. Zula jadła mi z ręki, więc i tu się skusiła, dzisiaj była tak zmęczona emocjami, że położyła się, a behawiorysta skorzystał z opóźnionej czujności i ją pogłaskał po grzbiecie :) na kolejne razy już jednak sobie nie pozwoliła. Po tym jak kilka tygodni temu założyłam jej smycz, zmuszam ją do bliskości trzymając blisko siebie, tak aby dotykała ciałem mojej nogi. Po kilku dniach zaakceptowała to i nie boi się. Gdyby Zula była u mnie jedynaczką, nie miałaby wsparcia u innych psiaków, to wszystko szybciej by poszło, dlatego zaproponowałam Gabi szukanie DT. Behawiorysta stwierdził, że Zula może nigdy nie przepadać za wielkimi pieszczotami, ale powinna dać sobie zapiąć, czy odpiąć smycz, dać się dotknąć. Zobaczymy co kolejne wizyty pokażą.
-
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Po zmianie ogłoszeń nikt w zasadzie nie dzwoni, myślę jednak, że jak znawca rasy przeczyta ogłoszenie, to się nie przestraszy i zadzwoni. -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Witam po przerwie, przepraszam za nieobecność, ale ... siła wyższa :( Oli ma książeczkę założoną przez weta w Warszawie i jest w niej wpisany rok urodzenia 10.02.2011 r. Wczoraj byłam z Olim na szczepieniu na zakaźne, wet sprawdził obecność czipa i nie było, więc zaczipował psiaka. Uzgodniłam, że nie będzie wpisany na razie właściciel. W poniedziałek wieczorem, albo we wtorek rano Oli uszkodził sobie rogówkę prawego oka i zaczęło mu łzawić, kupiłam mu maść i krople. Niestety nikt nie interesuje się kawalerem, nikt nie dzwoni. Kiedy Rambi poszedł do adopcji, proponowałam w zamian Olinka, ale nikt się nie zdecydował. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Rambi przyjechał wczoraj wieczorem, puściłam go na ogród i nawet nie zwracał uwagi na nas, zapytałam Państwa, czy u nich też tak sobie chodził, czy od razu rzucał się na drzwi do domu, powiedzieli, że prawie od razu. Pan przyznał, że czytał o tej rasie, nasłuchał się ode mnie i dużo od pani Asi (która była na wizycie pa), ale inaczej jest słuchać, a inaczej tego doświadczać. Tak więc jakie by nie było dosadne ogłoszenie, to i tak jest prawdopodobieństwo oddania psa :( Pani opowiadała sytuację, że była w domu na piętrze i Pan chciał też wejść do góry, ale Rambi usiadł na schodach i warczał i nie chciał przepuścić ani jednego, ani drugiego. Inna sytuacja - córka wróciła do domu, a Rambi podgryzał ją po nogach, tak jakby był zły, że jej nie było. Zapytałam, czy potrafili sprzeciwić mu się i krzyknąć konkretnie, Pan odpowiedział, że raz krzyknął, ale Rambi warczał wtedy jeszcze głośniej, więc stwierdził, że nie można na niego krzyczeć, aby bardziej się nie zdenerwował. Myślę, że Rambi wie, że my się go nie boimy i warczenie nie robi na nas wrażenia i po prostu tego nie robi. Rambi dobrze czuje się w towarzystwie innych psiaków, więc obecność innego psa w domu może być lekarstwem na lęk separacyjny, ponieważ u nas tego nie przejawia. Posiadanie jednego właściciela jest może dobrym pomysłem, ponieważ nie miałby być o kogo zazdrosny, ale my jesteśmy we dwoje i też jest OK. Rambi potrzebuje konkretnych, rzeczowych, nie bojących się osób, którzy nie dadzą się zdominować, a wtedy on odpuści. Państwo byli u nas przecież tydzień przed zabraniem psiaka i widzieli jak się zachowuje - nie ładował się na sofę, nie walczył o nic. U weterynarza pamiętam, że był grzeczny, nie warczy dopóki nic go nie boli. -
Kracek jest szczęśliwy z nową rodziną i ona z Krackiem. Jest grzeczny, bezproblemowy, szybko nauczył się zasad panujących w domu. Raz na początku warknął na Panią, kiedy ona głaskała i wygłupiała się z córką, ale reakcja była szybka - Pani zaczęła głaskać córkę i Kracka jednocześnie i tłumaczyła mu, że jego kocha, ale córkę też i więcej sytuacja się nie powtórzyła. Bardzo się cieszy jak domownicy wracają do domu, biega wtedy po całym mieszkaniu, podskakuje i kładzie na plecach. Wiosną ma być przystrzyżony, aby nie było mu gorąco.
-
DWIE KUDŁATE SUNIE KIKA I MIKA -MAJĄ WSPANIAŁY DOM!
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Przed Świętami dzwoniłam do Państwa, aby podpytać co u dziewczynek. Sunie są grzeczne i bardzo kochane. Czarna ma na imię Wega i wszędzie jej pełno, jasna ma na imię Westa i jest spokojna, trzyma się w cieniu Wegi. Strzyżone są nadal na sznaucerki. Państwo zrobili mi niespodziankę i jadąc na Święta do rodziny przez Nową Sól, zajechali mnie odwiedzić :) Dziewczyny nie poznały mnie, ani ogrodu, ale dały się przekupić smaczkami, więc mogłam je po chwili wygłaskać. Jeżdżą w bagażniku wyścielonym kocykiem, wskakują do niego na zawołanie, są bardzo usłuchane i widać, że szczęśliwe i zadbane. Westa jest troszkę szczuplejsza, ale nadal bardziej okrągła od Wegi. Będą zdjęcia. -
Rozmawiałam z Panią Silvera. Silverek ma się dobrze, jego przepiękna sierść zachwyca, jest grzeczny, lubi się z innymi psiakami i kotami. Jest bardzo wierny i zakochany w swojej młodszej Pani - Oli. Wszystko robią razem, wszędzie za nią chodzi, P. Ela mówi, że taka przyjaźń zdarza się naprawdę rzadko. Cała rodzina cieszy się, że Silver jest z nimi. Poprosiłam o zdjęcia, podałam po raz kolejny adres mailowy, ale jeszcze czekam. Zdjęcia są obiecane :)
-
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
-
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą zadzwonił do mnie Pan i poinformował, że podjęli decyzję o oddaniu Rambiego. Święta nic nie zmieniły, on jest bardzo nieszczęśliwy jak zostaje sam, a oni nie chcą go unieszczęśliwiać. Twierdzą również, że behawiorysta (i inne podpowiedzi - kennel, obroża itd.) nic nie pomoże, ponieważ psiak miał 2 tyg. na przyzwyczajenie się do sytuacji i tego nie zrobił. Może znaleźć mu hotelik z behawiorystą? chociaż może trafić do nowego DS i będzie to samo :( Rambi u mnie zostaje z innymi psiakami i leży sobie, po za tym ja mam wszędzie drzwi - nie mam otwartej przestrzeni, więc nie skakał mi nigdy po meblach, czy oknach. W ogrodzie jeśli zostaje bez człowieka to zawsze z innymi psami i tylko na chwilę (np. myję podłogę w tym czasie). Wiele psów ma lęk separacyjny, Rambi, skoro też go ma, nie jest wyjątkiem. -
Effi - teraz Masza - śliczna czarnulka-już w swoim wspaniałym DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Effi dzisiaj wyruszyła do swojego domu. Pani przyjechała o 8 rano, Effi przywitała ją przytulając się i wszystko wypadło pomyślnie. Effi dostała obrożę z adresatką, szelki i smycz i pojechała przypięta bezpiecznie na tylnym siedzeniu. Pani obiecała zdjęcia. -
Śliczny, mały, czarny OlinekJuż w swoim domu!!!!!!
szafirka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Oli czuje się dobrze po zabiegu, klosz nie przeszkadza mu w niczym. Wet stwierdził, że oczy zaczynają mętnieć, ale powiedział też, że to nic dziwnego, ponieważ Oli ma co najmniej 7-8 lat. Zęby ma starte, a wycinane jądra były dojrzałe. Wet, z którym cały czas współpracuje "podpiął" Olinka pod akcję - sterylizację, dzięki czemu kastracja wyniosła 120 zł. Jutro odbiorę fakturę i wkleję na wątku. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z p. Asią, która poleciła mi swoją znajomą behawiorystkę. Rozmawiałam też z młodszą Panią Rambiego, przedstawiłam jej propozycję współpracy z behawiorystą, że specjalista pokaże im jak pracować z tak zachowującym się psem i na pewno będzie tylko lepiej. Wspomniałam też o dołożeniu się do kosztów. W głosie p. Emili wyczułam zawód jaki przyniósł jej Rambi i brak nadziei, że będzie dobrze. Powiedziała, że razem z rodzicami podejmie decyzję i jutro albo pojutrze zadzwoni do mnie z odpowiedzią :( Podkreśliłam, że im szybciej spotkają się z behawiorystą, tym szybciej problemy mogą się skończyć, ale nie wywarło to na niej wrażenia. Nie wiem co myśleć, boję się, że się poddadzą. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
-
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Otrzymałam od młodszej Pani Rambiego maila: Tak jak informowałam, podróż przebiegła bez zarzutu, pierwszego dnia Rambi był również bardzo grzeczny, noc przespał na przygotowanym dla niego posłaniu, był grzeczny nawet podczas kąpieli. Nie zdarzyło mu się załatwić w domu, na spacerze zachowuje się dobrze. Niestety, z każdym dniem jego zachowanie się pogarsza. Gdy wychodzimy z domu, Rambi za wszelką cenę stara się nas w nim zatrzymać, a gdy już uda nam się wyjść, pod naszą nieobecność biega po meblach, zrzuca z nich różne przedmioty i daje o sobie znać bardzo głośnym wyciem. Nie chce również przebywać na dworze. Za każdym razem, gdy jest wypuszczony, po kilku minutach drapie drzwi, wyje i szczeka, starając się wymusić wpuszczenie do domu wtedy kiedy on tego chce. Wczoraj wieczorem doszło nawet do tego, że Rambi chciał mnie ugryźć ( złapał mnie zębami), ponieważ zdenerwował się na moje polecenie pójścia na swoje legowisko. Zdarzyło się również, że tak samo potraktował moją mamę dlatego, że nie chciał jej wpuścić do domu. Coraz częściej warczy i reaguje agresywnie, by pokazać swoje niezadowolenie z panujących w naszym domu zasad. Bardzo zależy nam na tym, żeby Rambi czuł się u nas dobrze, ale nie możemy pozwolić by to on był panem naszego domu, dlatego bardzo proszę o rady w jaki sposób poradzić sobie z jego charakterem. Pozdrawiam, -
Hopcia już w swoim domku, a w moim jakoś pusto się zrobiło, bo mimo, że Hopcia malutka, to wszędzie było jej pełno. Powodzenia psinko! Sunia była u nas od 4 do 23 marca, co daje kwotę za opiekę 153 zł. Fundacja ZEA postanowiła pomóc i zapłacić faktury na rzecz Hopci na kwotę 400 zł. W związku z tym pobrałam od weta fakturę za sterylkę (180 zł) i wystawiłam fakturę za opiekę na pozostałą sumę, czyli 220 zł. Zatem 67 zł. pozostanie u mnie i będzie czekało na dyspozycję.