Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Dzisiaj Inka była w spa, została wykąpana i ostrzyżona. Nie była z tego wszystkiego specjalnie zadowolona, ale zachowywała się grzecznie i cierpliwie.
  2. Ostatnio Bogusik wysłała paczkę do hoteliku i Anula podesłała obróżki, więc coś wybierzemy, nie kupuj Iza.
  3. Przepraszam Was za brak wieści, ale spowodowane to było zdrowotną niedyspozycją. Jutro, albo we wtorek będą zdjęcia do ogłoszeń. Dzisiaj próbowaliśmy zrobić mu zdjęcia, ale albo my nie mieliśmy dnia, albo psiak, bo wszystkie jakieś nie takie :/ Rudzik wchodzi już do domu bez zastanowienia, je swobodnie. Umówiłam go na kastrację w przyszłym tygodniu, to najwyższy czas, bo chłopak się rozkręcił i próbuje dominować. Pozdrowienia z dzisiaj
  4. I my dziękujemy, że mogliśmy poznać Karolcię i ją rozpieszczać. Pusto bez niej w domu, Karolcia ma energii za 3 psy. Sunia była u nas do 10 sierpnia, a więc kwota za ten miesiąc to 100 zł. Karolcia pojechała do nowego domu oczywiście w swojej obroży i szelkach.
  5. Nic dodać, nic ująć - Karolcia ma super domek. Podróż była trudna z powodu deszczu, ale warto było pokonać tyle kilometrów dla szczęścia pieska. Mąż był zachwycony Państwem, bardzo mili i kochający zwierzęta ludzie. Po drodze z samochodu do domu Karolcia poznała już czworonożnego warszawiaka i zdążyła się z nim zaprzyjaźnić. Pani powiedziała, że w ich klatce w bloku są 3 psy, więc na pewno będą razem szaleć. Karolcia niepewnie wchodziła do windy, ale następnym razem już było dobrze. Sunia miała już naszykowane duże, fajne legowisko. Pan się śmiał, że będzie spała koło jego łózka. Pani ugotowała na powitanie mięsko z kurczaka, czym Karolcia była zachwycona. Za podróż Państwo zapłacili 200 zł.
  6. Karma doszła, dziękuję w imieniu Abi. Sunia ma się dobrze, przyzwyczaiła się już dawno do nas po powrocie z adopcji i nie w głowie jej jakieś zniszczenia - wystarczy, że ma się z kim i czym i gdzie bawić.
  7. Rudi w domu nie czuje się źle, jest grzeczny, ma tylko problem z przejściem przez próg, ale już mu się 2 razy udało, kiedy grupą psiaki wbiegały do domu, a on z nimi. Jak tylko weci do których chodzę wrócą z urlopu, to umówię się na kastrację. Zdjęcia jakieś postaram się porobić, chociaż Rudzik ciągle z nosem w trawie, albo w krzakach, tak jak Karolcia na początku. Wczoraj była Pani w/s adopcji pieska, który jest u nas, ale był dla niej za duży, więc pokazałam Rudaska. Pani zareagowała od razu, wzięła go na kolana, a Rudi po chwili mrużył do niej oczy :) Jest podobny do poprzedniego psa Niuniusia i stąd pewnie taka reakcja, ale skończyło się na tym, że Pani się zastanowi.
  8. Zulciu kochana, choć łezki cisną się do oczu z tęsknoty za Tobą, życzę Ci jak najszybszych sukcesów :*** Transport Zuli do Wrocławia wyniósł 140 zł. + smycz, którą kupiłam niedawno 19,29 zł. = 159,29 zł.
  9. Dziękuję Iza za miłe słowa :) Rudasek podpatruje, że inne psiaki jedzą z misek i sam zaczyna podjadać, myślę, że niebawem nie trzeba go będzie "wyręczać". Jest pogodny, ze wszystkiego zadowolony. Gdy wracamy do domu, wszystkie psy wpadają, a on stoi i czeka, biorę go na ręce i przenoszę przez próg jak hrabiego, oby się tylko nie przyzwyczaił do takiej wygody :)
  10. Rudasek szybko się zaaklimatyzował, zaakceptował inne pieski i one jego też bez problemu. Niestety nie chce wracać z dworu do domu, pewnie jest psiakiem podwórkowym. Jest ciekawski, obwąchuje nowe zapachy, wszędzie zagląda, obserwuje. Potwierdzam, że ciężko być DT, ja wczoraj nie mogłam się pozbierać po pożegnaniu z Zulą :( mimo, że wiem, że to dla jej dobra - emocje to emocje.
  11. Miałam u siebie też Tuptusia staruszka, udało mi się jakiś czas temu go wyadoptować do wspaniałej rodziny, a dzisiaj dowiedziałam się, że wczoraj dostał udaru i nie wiadomo, czy da się go uratować :( szkoda, gdy psiaki odchodzą, zawsze to bardzo trudne i przykre. Zulcia ma się dobrze, jest trochę spokojniejsza niż przed pierwszą obrożą, ale w stosunku do człowieka nie ma jako takiej różnicy. Pracuję z nią tak jak do tej pory, pozostaje chyba tylko czekać.
  12. Pani nie zadzwoniła w/s Abi :( czekamy zatem dalej na odpowiednich chętnych.
  13. Karolci nie da się nie polubić przy pierwszym poznaniu. Może zaproponować Państwu wizytę PA i po niej niech przyjadą do Karolci i albo ją od razu wezmą, albo jeśli nie zaiskrzy, to pojadą bez niej. Zawsze to jedna wycieczka do Nowej Soli mniej.
  14. Wczoraj wieczorem dzwoniła Pani zainteresowana Abi. Kilka dni temu pożegnali swojego przyjaciela psiaka, który był z nimi 16 lat. Pani z mężem mieszkają w kamienicy, w tej samej, w której mieszka ich córka (mieszkanie obok). Pani na emeryturze, Pan pracuje w muzeum. Pan uwielbia długie, kilometrowe spacery i brakuje mu towarzysza. Od zawsze w domu były zwierzęta i czują wielką pustkę, chcieliby dać dom bezdomnemu psiakowi i bardzo spodobała im się Abi. Poinformowałam o powrocie z adopcji, o powodach i możliwościach zniszczeń przez Abi. Pani poprosiła o danie jej kilka dni na przemyślenie z rodziną decyzji. Zaproponowałam im też Karolcię, ponieważ Pani pytała, czy mam do zaoferowania jeszcze innego pieska, ale Abi bardziej wpadła im w oko chyba. Rozmawiało mi się z Panią podobnie jak z Panem od Rambiego - tak jakby trafił swój na swego - takie mam odczucia, zobaczymy co wyniknie.
  15. Sandi już w swoim domku. Bardzo spięło ją zapoznanie, zaczęła się trząść kiedy Pani zaczęła ją głaskać, ale po chwili odprężyła się i poddawała głaskom z przyjemnością. Królik był bardziej zainteresowany nowym przybyszem, niż ona królikiem, a więc jest nadzieja na dobrą znajomość futrzaków. Jutro wstawię zdjęcia, ponieważ są w telefonie TZ.
  16. Dzisiaj popołudniu Sandi rusza w podróż do swojego domku. Oby wszelkie relacje (z nowymi właścicielami i królikiem) były pomyślne.
  17. Ja w każdym razie dziękuję, że zaproponowałaś Mokkę - zawsze warto próbować, a jakiego pieska Pani przygarnie, to nie nam osądzać.
  18. Mokka jest wysterylizowana i zaszczepiona. Ma ok. 10 lat, jest zdrowa, grzeczna, umie się dostosować do sytuacji.
  19. Mam u siebie sunię niewiele większą od Karolci, starszą, bardzo ładnie chodzi na smyczy - nie ciągnie, jest spokojna i bardzo wdzięczna. Nazwałam ją Mokka.
  20. Fundacji ZEA wystawiłam fakturę na kwotę 56 zł, ponieważ tyle wyniosło leczenie u weta, za które zapłaciłam. Fundacja opłaci również hotelikowanie Sandi za kwotę 100 zł.zatem do zapłaty za miesiąc lipiec pozostanie 150 zł.
  21. Za czipowanie Karolci zapłaciłam 25 zł. Zdjęcia obrobione przez osobę fotografującą, dzięki czemu nasza królewna jest w nieco bajkowej odsłonie :)
×
×
  • Create New...