Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Fajnie, że już jest przytulana, przecież to małe dzieciątko. Czy Gabryś też ma kleszcze, czy to powtórka poprzedniej sytuacji - Funia miała pełno, a Tofik wcale.
  2. W czwartek byłam z Funią na szczepieniu, aby miała komplet. Wzięłam fakturę na Fundację Zea. Faktura wyniosła 45 zł. ponieważ Fundacja zadeklarowała 30 zł, dopłaciłam różnicę, czyli 15 zł. Za pobyt suni w hoteliku wyszło 120,69 zł. + 15 zł = 135,69 zł.
  3. Ja też umawiałam telefony na dzisiaj, ale nikt z tych osób nie zadzwonił, szkoda, że pan kazał nam czekać tak długo na jego zmienioną decyzję. Zadzwoniła natomiast Pani, która mieszka w domu z ogrodem z mężem i 2 dzieci (6 i 10 lat). Pani nie pracuje, więc Rambi nie byłby sam w domu. Rodzina pożegnała niedawno psiaka, który miał problemy psychiczne, a oni objeździli wielu lekarzy weterynarii, ponieważ chcieli mu pomóc i próbowali wszystkiego. Niestety kilka tygodni temu psiak próbował przeskoczyć przez płot i powiesił się. Historia niebardzo mi się podoba, ale Pani popłakała się jak mi to mówiła, a ja uwierzyłam w ich miłość do psa i żałobę. Przekonywała mnie, że wszystkim bardzo brakuje tej suni i tęsknią za nią i chcieliby pomóc jakiemuś bezdomniaczkowi. Państwo mieszkają w Bełsznicy, problemem byłby transport, ale gdy powiedziałam, że moglibyśmy pomóc za zwrotem kosztów paliwa, to bardzo się ucieszyła. W piątek mój TZ będzie jechał do anecik po szczeniaki zamojskie, to mógłby zawieźć Rambiego. Pod warunkiem oczywiście, że udałoby się przeprowadzić do tego czasu wizytę i wypadłaby prawidłowo.
  4. P. Agnieszka dzwoniła do mnie i poinformowała, że sunia będzie jej i będzie miała na imię Masza. Powiedziała mi też, że jak załatwi wolne w pracy, to może uda się jej przyjechać w ten, albo następny weekend, ale o wszystkim poinformuje wcześniej. Oczywiście wypytam weta o paszport i zaczniemy załatwianie.
  5. Dzisiaj otrzymałam smsa od Pana, że jest zmuszony zrezygnować z adopcji Rambiego. Nie dociekałam, odpisałam, że ma poinformować osobę, z którą umawiał się na wizytę - mam nadzieję, że to zrobił. Kolejka po spanielka jest, więc płakać na pewno nie będziemy. Interesowała się nim Pani z Nowej Soli, napisałam jej już wiadomość z zapytaniem, czy nadal chce adoptować Rambusia. Jeśli tak, to wypytam o szczegóły.
  6. Państwo znają tą rasę, bo pytałam i tak mi pan odpowiedział. Rambi nie jest wyjątkiem, zachowuje się typowo, ale nie niszczy i nie wyje jak zostaje sam. Powiedziałam też o ostrzyżonej sierści na uszach. Pan powiedział, że będą je nadzorować, niedaleko z resztą mają weta. Myślę, że Rambi niczym ich nie zdziwi i wszyscy będą szczęśliwi :)
  7. Tak, odpowiedziałam na wątpliwości i pytania pani i stwierdziła, że jest taka jakiej szuka.
  8. Dzwoniłam wczoraj i dzisiaj do Kasi, bo może jednak wyjątkowo przeprowadziłaby wizytę, ale nie odbiera. Cieszę się, że wizyta załatwiona na niedzielę, zaraz wysyłam do Poker dane rodziny. Ja myślę, że tempo adopcji składa się jeszcze fakt, że wybierane są ze schronu ładne psiaki.
  9. Nie wypytałam za dużo, bo byłam akurat w sklepie, stwierdziłam, że można dowiedzieć się drogą mailową. Effi ładnie jechała z Zamościa do Nowej Soli, ogólnie jest posłuszna i spokojna, wiec droga nie byłaby pewnie dla niej taka straszna. Wiem, że Pani mieszka w bloku.
  10. Dzwonił do mnie Pan, który zdecydowany jest na Rambusia. Razem z żoną zauroczyli się nim i bardzo by go chcieli. Państwo mieszkają we dwójkę w dużym metrażowo mieszkaniu w Bielanach Wrocławskich. Pracują na zmiany i Rambi byłby sam w domu zazwyczaj ok. 2 godzin dziennie, maksymalnie 5 godzin, ale to rzadko. Państwo nie planują na razie dzieci. Po wizycie pa od razu mogliby przyjechać po psiaka.
  11. Dzisiaj dzwoniła do mnie Pani z Niemiec, spod Frankfurtu nad Menem. Odpowiedziałam na wszelkie pytania dotyczące psiaka i Pani była zachwycona. Przyjedzie na Święta do Polski i wtedy chciałaby zabrać sunię. Pytała jak wygląda procedura adopcyjna zagranicę. Poprosiłam aby napisała wiadomość do osoby, która wystawiła ogłoszenie i na pewno ta osoba na wszystkie pytania odpowie. Umknęło mi tylko z jakiego rejonu przeglądała ogłoszenia, bo nie spytałam, gdzie ma w Polsce rodzinę.
  12. Miałam tylko 1 tel, a w zasadzie smsa w/s Rambusia, ale Pani zrezygnowała, bo spod Kielc jest i jej za daleko.
  13. Miałam 3 telefony w/s Funi, proponowałam dorosłe psiaki, ale te osoby chciały dzieciaczki. Cieszę się, że w piątek Krówcia będzie już w swoim domku, mam jeszcze kilka dni, by się nią nacieszyć :)
  14. Też się cieszę, że Tofiś zaaklimatyzował się szybko. A dopiero co przyjechał wycofany i zarobaczony, rozkręcił się u nas, a teraz już zapewne nie pamięta co go dręczyło. SUPER :)
  15. Moja mała córka nie robi na Rambim wrażenia - obwąchuje ją i odchodzi, albo się kładzie. Na kota nie zareagował. Zobaczył moją Majkę, która przechadzała się po ogrodzie i nawet nie poszedł w jej stronę. Rambi waży 13,8 kg, a w kłębie ma 42 cm.
  16. Rambi bez problemu jeździ samochodem, widać, że zna to i nie denerwuje się. U fryzjera musiał mieć założony kaganiec. Uszka trzeba było mu ogolić, ponieważ przy samej skórze miał stare zaschnięte rany. Rany zdezynfekowałam i teraz przy dostępie powietrze szybko się goją. Ma też przyciętą sierść na łapkach i wycięte drobne kołtuniki w pachwinach. Zapłaciłam 25 zł. Zdjęcia sprzed fryzjera, ale zrobię też z ogolonymi uszkami, żeby chociaż jedno można było wrzucić do ogłoszeń.
  17. Z tym ogonem to nie obiecuję, ponieważ tylko czasami podnosi go aż tak wysoko, ale postaram się uchwycić.
  18. Jest bardzo posłuszna i uwielbia człowieka. Domaga się głaskania, jest spokojna, łagodna, lubi dzieci, kotów nie goni. Ładnie chodzi na smyczy, jest grzeczna, bez problemu zostaje sama - kładzie się i czeka.
×
×
  • Create New...