gackn
Members-
Posts
319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gackn
-
Nie byłam nigdy z żadnym psem na szkoleniu i nie wiem do końca na czym to polega ale wydaje mi się, że przy mocy charakteru Wienia nie odnieślibyśmy żadnego sukcesu. On ma swoje starokawalerskie spojrzenie na rzeczywistość, Wienio chce i tyle, jest strasznie konsekwentny w działaniu, np. gdy wyłazi ze stawiku i przypinam Go na smyczy 10 m do pergoli żeby nie wchodził do pokoju, szczeka tak długo aż Go zwolnimy, jak zabierzemy Mu coś, czego nie powinien gryżć (ciamkać), szczeka, kopie dziury, roznosi wszystkie inne przedmioty aż zdobędzie ten upatrzony, gdy chce wejść do samochodu wbrew naszej woli, skacze, kopie, szczeka tak, że sąsiedzi proszą abym uspokoiła psy bo Rumpa oczywiście przez Wienia zdemoralizowana naśladuje swego idola.
-
Wienia chętnie wysłałabym na kolonie albo jakiś obóz pionierski, przy nim nie ma kiedy i jak odpocząć- zabawa, karmienie, demolka, karmienie, bezustanne pływanie w oczku a trzepanie na dywanie, karmienie, spacery (bo ten się we własnym ogrodzie nie załatwi), smarowanie, karmienie, wyciąganie kleszczy (a to wielka sztuka z Jego sierści wydobyć insekta), karmienie, przemycanie leków (tylko w śląskiej kiełbasie). Na spacerach zwolniony ze smyczy grzeje przed siebie ile mocy, nad jeziorami, a zwiedziliśmy już wszystkie w obrębie 100 km, też nie można Go spuścić bo tylko na taki moment czeka.Nie umiem zrozumieć tej zależności, niby Mu z nami dobrze a jak tylko jest okazja to zwiałby gdzie bądź. Może Ciocia Ola wystawi zdjęcia Wienia w konkursie bo ludzie w moim wieku już bardzo trudno się uczą;)
-
Odkąd Wieniek otworzył się na świat, jest nie do wytrzymania. Nie mamy sposobów Jwgo dyscyplinowania. On poczuł swoją siłę a my bezsilność. Chce wejść prosto z oczka do samochodu na siedzenia -wchodzi, chce wejść się wytrzepać do pokoju- wchodzi, chce sobie zabrać jedzenie ze stołu - zabiera, chce wykopywać róże- wykopuje, mnożyć by tych przykładów. No a potem [URL="http://img232.imageshack.us/my.php?image=hpim15960eu.jpg"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/6964/hpim15960eu.th.jpg[/IMG][/URL] "Czego wy wszyscy ode mnie chcecie?????????"
-
Przez trzy dni jeszcze będzie brał tabletki, później oddychniemy i skończy się wyjadanie michałków, bo tylko w takiej postaci Wieniek daje sobie zaaplikować leki a jest tego dosyć spora dawka 2*dziennie. Olu, dziś zastosuję Twój sposób spaceru z kiełbasą, ale pojedziemy w inne miejsce, bo nie mogę przestać o tej kupie myśleć.
-
Wieniek po kontrolnej wizycie u weterynarza, niestety do ściągania szwów weterynarz musiał wejść pod Wienia bo ten postanowił się nie położyć.Łapka tzn. łapisko (bo nadal jestem zła o tą kupę i pięciokrotne już dzisiaj zażywanie kąpieli w oczku) zdaniem doktora wygląda lepiej, mamy przyjść 2 tygodnie po zakończeniu kuracji antybiotykowej, czyli za 2 tygodnie i 3 dni.
-
Biednemu Wieniowi strasznie trudno znosić upały, co chwilę wskakuje do oczka i chłepce wodę. Jak Go tego oduczyć, nie wiem. Wieniek jak sie uprze to zawsze postawi na swoim.Bardziej smakuje Mu woda z oczka niż każda inna, łącznie ze żródlaną. Przygnębia mnie myśl, jak Wieniek ( Jego Bracia i Siostry) radził sobie w taką pogodę na Paluchu.Dziś mieliśmy jechać na ściąganie szwów ale chyba i to odłożymy na "po upale".
-
Łapka Wienia nie wygląda najlepiej, rana jest wprawdzie zaróżowiona i znacznie mniejsza ale obrzęk się utrzymuje. W środę idziemy ściągać szwy więc weterynarz wypowie się na jej temat. Wieniek stale na antybiotykach i lekach na wątrobę.Ogólnie ma się dobrze, trochę męczą Go upały ale radzi sobie zażywając kąpieli w oczku wodnym, co pewnie niezbyt korzystnie wpływa na łapkę, jednak Wieniowi sie nie odmawia;)
-
Byle szmatka a zabawa na 102[URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=hpim15532yg.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6982/hpim15532yg.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img240.imageshack.us/my.php?image=hpim15419yj.jpg"][IMG]http://img240.imageshack.us/img240/4026/hpim15419yj.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img147.imageshack.us/my.php?image=hpim15634xj.jpg"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/1631/hpim15634xj.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img133.imageshack.us/my.php?image=hpim15492dk.jpg][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3665/hpim15492dk.th.jpg[/IMG][/URL] "Wieńkowie, ratujcie!"[URL="http://img147.imageshack.us/my.php?image=hpim15425oi.jpg"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/2984/hpim15425oi.th.jpg[/IMG][/URL] "Jak się pobawimy, to się napijemy"[URL="http://img149.imageshack.us/my.php?image=hpim15515tv.jpg"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6013/hpim15515tv.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Warto było wrócić do pracy, żeby widzieć radość Wienia z moich powrotów.Te cudownie niezgrabne podskoki, naśladowanie Rumpy w przynoszeniu kapci (wraca trzy razy do domu i wynosi co zobaczy łącznie z dywanem i parasolami), szperanie w torebce a na koniec tarzanie w trawie. Zaraz potem Wieniek siada przy samochodzie i widać w Jego oczach, że marzy o wycieczce, tylko czekać aż kluczyki zacznie przynosić. Dzis Wieniek spał już bez kołnierza bo był po wczorajszym wypadzie tak zmęczony, że nie miałam wątpliwości co do mocy Jego snu:lol: . Wieniek nie cierpi kotów, kot mojej Mamy siedział na drzewie aż do wyjazdu kuzyna. Kochane Cioteczki jesteście takie kochane, że o nas pamietacie i cieszycie się razem z Nami.
-
Wieniek był na pikniku, chciał wypić jezioro [URL=http://img423.imageshack.us/my.php?image=hpim15307ql.jpg][IMG]http://img423.imageshack.us/img423/5117/hpim15307ql.th.jpg[/IMG][/URL] zastanawiał się do czego służą niektóre przedmioty [URL="http://img364.imageshack.us/my.php?image=hpim15326fs.jpg"][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/4553/hpim15326fs.th.jpg[/IMG][/URL] a najdłużej jak zwykle kontemplował [URL="http://img364.imageshack.us/my.php?image=hpim15242du.jpg"][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/6743/hpim15242du.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Wieńkowej po sześciu tygodniach skończył się wychowawczy na Wienia i musiała wrócić do pracy.Teraz musi godzić wykonywanie zawodu z opieką nad rekonwalescentem (masaże, okłady z rivanolu, przemycanie tabletek,) i jego zachciankami(dwa spacery dziennie).Wieniek czuje się coraz lepiej, rana goi się jak na psie, choć kołnierz trzeba Mu jednak zakładać bo bardzo ciekawi Go, co te "kule" takie zmienione. Ostateczne doświadczenia dotyczące zmysłów Wienia zdają się potwierdzać niedosłuch.Wieniek, gdy mówimy do Niego głośno reaguje na swoje imię, na "masz" i sporadycznie na "stój"(7 tygodni ćwiczeń). Ma bardzo dobry wzrok a węch nieomal doskonały. Dziś na spacerze w lesie nagle pociągnął mnie pośród drzewa, jakieś 3-4 metry od ścieżki, zakręcił się dwa razy wokół siebie i znalazł skóreczkę od chleba i puszkę po piwie. Duma rozpiera całą rodzinę, że mamy takiego tropiciela.
-
black sheep, jesteś wspaniałym człowiekiem, Denisowi gratuluję;) Rodzinki. Z opisów zachowań Denisa nie wynika, żeby cierpiał na autyzm, jest otwarty, toleruje dotyk, nie chowa się więc nie musisz się raczej tą diagnozą przejmować. Ja mojego kudłacza, którego schroniskowy zapach odrzucał, wykąpałam w ludzkim szamponie i zniósł to bardzo dobrze, pachniał jednak tylko 2 dni i nabrał swojego psiego zapachu ale już nie tak intensywnego. Uściski dla Ciebie, Twojej Rodzinki i Denisa (to ładne imię).
-
[URL="http://img99.imageshack.us/my.php?image=hpim15195fb.jpg"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1065/hpim15195fb.th.jpg[/IMG][/URL] Dziwić się , że się Wieńkowi kołnierz nie podoba? [URL="http://img87.imageshack.us/my.php?image=hpim15163nx.jpg"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1591/hpim15163nx.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://img108.imageshack.us/my.php?image=hpim14921ue.jpg][IMG]http://img108.imageshack.us/img108/6798/hpim14921ue.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Prawie całą noc czuwałam przy Wieniu bo był bardzo niespokojny, nad ranem założyłam mu kołnierz ale niezbyt był z tego zadowolony. Dziś już po wizycie w Klinice, wszystko wygląda dobrze, dostał oprócz antybiotyku, zastrzyki na wzmocnienie. Udało nam się porozmawiać z chirurgiem, który robił zabieg i optymistycznie mnie nastroił. Otóż podczs narkozy, zrobiono Wieniowi jeszcze raz usg i fachowcy orzekli, że nie jest to guz, który wymagałby natychmiastowego usunięcia, więc ograniczą się do kastracji, zastosują najnowszej generacji leki na prostatę i poczekają na skutek. Jest szansa, że po ustaniu wydzielania hormonów prostata się zmniejszy i ropnie zanikną. Wybrali tę opcję także ze względu na stan serca Wienia. Dziś czeka Wienia a co najgorsze mnie lewatywa:eviltong: , jeśli do popołudnia nie będzie kupki.Oj, żeby była.
-
Ja własciwie się sama pogubiłam i troche jestem zadziwiona. To była kastracja i czyszczenie a ja byłam przekonana, że wraz z usunięciem prostaty i ropieni. Jednak lekarz powiedział, że brzucha nie otwierali bo stwierdzili, że najpierw wykastruja i zobaczą co po zaniku hormonów i kuracji antybiotykowej (jeszcze 2 tygodnie) będzie się działo. Z tego wynika, że jakby nie daj Boze coś się działo, to Wieniek bedzie musiał przejść kolejną operację z otwieraniem brzucha? Może jutro bedzie lekarka, która Wieńka przyjmowała to będę drążyła temat i może dopełnię swoje i wasze informacje.
-
[URL="http://img68.imageshack.us/my.php?image=hpim15157la.jpg"][IMG]http://img68.imageshack.us/img68/7039/hpim15157la.th.jpg[/IMG][/URL] Wieniu w domu!!!! Rozgląda się za michą a tu do jutra rana biedak ma nic nie jeść.Jak to wytłumaczyć takiemu żarłokowi? Zabieg zniósł dobrze, przez cztery dni musimy z Nim jeździć do Kliniki na zastrzyki, później dopyszcznie będziemy kontynuować. Za 6 tygodni usg prostaty, która została na swoim miejscu bo dopiero jak hormony po kastracji przestaną działać można ocenić, czy trzeba prostatę ruszać. wieniek dostał olbrzymii kołnierz, będzie z Niego prawdziwy Farinelli.Teraz pojękuje i przewraca się z boku na bok i burczy i patrzy czy mam coś do przekąszenia.Bardzo ucieszyli się z Rumpą na swój widok, Wieniek poruszył kikutkiem.