Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Sam nie wyrośnie, trzeba uczyć pozostawania w domu. Masz tu cały dział informacji jak uczyć.
  2. No to na mix flata rzeczywiście jest dużo za duża. Jak wiesz z doświadczenia - czy jest zachętą podanie "pi razy oko" podobieństwa do jakiejś rasy?
  3. Ewentualnie flat coated retriever - też czarny, żywiołowy i towarzyski szalenie... Trochę lżejszy - no ale skoro ona jest miksem, to nie musi być idealnie zgodna ze wzorcem:-)
  4. Tyśka), kaukaza to ona nie przypomina w niczym. Może przemienić ją na mix hovawarta? Kaukazy mają opinie bardzo trudnych, agresywnych stróży. Hovki całe czarne są także, no i są zdecydowanie łatwiejsze w kontaktach z ludźmi niż kaukaz. Może ten kaukaz w ogłoszeniu odstrasza...
  5. Akurat Binio nie wie, że jeden pan L.K. (zbieżność inicjałów przypadkowa) adoptował azylowe psie nieszczęście, a drugi pan J.K. (też przypadkowa zbieżność) wnosił o zakaz trzymania psów na łańcuchu i o likwidacje innych okrucieństw wobec zwierząt. Przypominało mi się przy okazji, że też pan L.K. (zbieżność inicjałów przypadkowa) chciał przyjąć w swoim czasie w Belwederze delegację walczących o prawa zwierząt z podpisaną listą podobnych postulatów - ale działaczki oficjalnych organizacji prozwierzęcych nie dogadały się (czyli pożarły się), która z pań petycje wręczy i do spotkania nie doszło.
  6. Biedna ona, biedni Wy. Jeśli chcesz rozmawiać, zadzwoń.
  7. Na stronie nosem.pl są trzy teksty o problemach z adopciakami - Adoptowany pies w nowym domu, Co zrobić, żeby nie szczekał, Szczekanie ze strachu - mogą się przydać. Jest też na tej samej stronie dokumentacja filmowa pracy z bardzo trudnym uratowanym psem-znajdką - pracowała trenerka Aneta Grzegorczyk (to nie ja!!!)- tekst Metamorfozy, czyli wygrane życie psa, jutro chyba będzie podobny opis - też z filmami - pracy z pekińczykiem (ta sama trenerka). Warto zobaczyć moim zdaniem, bo chociaż nie zawsze trafiacie Panie na tak trudne psy, to zawsze może się przydać także dla Was.
  8. W tej chwili przeczytałam kolejną wiadomość. Jesli suka jest przyjaźnie nastawiona do ludzi, nie użarła przy braniu na ręce, to przyzwyczajanie do nowych warunków będzie szybsze, niż można by się spodziewać, nie trzeba jechac do niej. Ale dobry byłby spacer choćby z tą druga suczką - inne siusiające załatwiające się zwierzę z automatu zachęca naszego psa do podobnego znaczenia terenu. Jeśli nie, to spacer z podbiegnięciem, szybki ruch przyspiesza i sikanie, i zrobienie kupy także.
  9. Nie wiem, z jakich warunków została odebrana ta suka, ale wiem, ze zaakceptowanie nowego domu wymaga czasu. Suka prawdopodobnie jest jeszcze nastawiona na opieęe nad szczeniakami, na karmienie ich - jest w skrajnym stresie. Czy pani, która ją przygarnęła, wiedziała, że sunia nie zna mieszkania? Nie umie zachowywać czystości w mieszkaniu? Jeśli nie, to liczcie się ze zwrotem suni. Przypięcie smyczy "domowej" na pewno wiele czynności ułatwi. Czy suka weźmie jedzenie z ręki? To kluczowe pytanie w tej chwili. Jeśli tak, to trzeba karmić ją z ręki. Naprowadzać jedzeniem trzymanym w ręce do podejścia do drzwi, przekroczenia progu. Po trochę - po dojściu do drzwi jedzenie, i luz, po przekroczeniu progu powrót. Na wyjście - szelki i obroża, ona może zwiać w poszukiwaniu szczeniąt. Jedzenie w ręce, podawane co chwilę. Nie wiem, czym ona była karmiona - nie wszystkim wygodnie karmić z ręki. Najważniejsze - nie okazywać gniewu ani zniecierpliwienia, gdy suka załatwi się w domu. Sądzicie, że Pani wytrzyma tę próbę czasu? bo tu naprawdę nie ma cudownego guzika do naciśnięcia. Czy któraś Pań, dotychczasowych opiekunek, mogłaby podjechać bodaj na jeden dzień, razem z nową panią wyprowadzić sukę na spacer, razem wrócić do nowego domu, zostawić coś o swoim zapachu?
  10. Czy ona na tych fotkach próbuje usiąść/wstać z siadu, czy ma już taką koszmarną deformację tylnych łap?
  11. Nie da się zawsze idealnie wybrać nowych opiekunów zwierzaka. Nie wińcie za to siebie, proszę. Także hodowcy, szukający dobrych rąk dla szczeniąt, szczeniąt, za które ludzie płacą nie takie małe kwoty, czasem muszą szczeniaki odbierać, zwracać pieniądze z dopłatą i rozpaczliwie szukać odpowiedzialnych opiekunów, którzy za darmo wzięliby już udręczone zwierzątko.
  12. Z moich ostatnich doświadczeń - ludzie obrażają się, gdy informuje się w rozmowie, jakie błędy popełniają, uważają, że wiedzą lepiej i nie cenią darmowych porad; lekceważą udzielających porad za darmo, oczywiście są wyjątki, bardzo miłe, ale zdecydowanie rzadkie. Odsyłajcie na stronę nosem.pl, do końca stycznia jest dostępny elementarny poradnik Z kluczem do psa, bardzo krótki; są też artykuły o psach adoptowanych. Jakoś na słowo pisane ludzie obrażają się mniej - chociaż też niekoniecznie uwierzą w tekst napisany. Ale przynajmniej pomyślą, że autor nie wie co pisze, a nie będą się obrażać - i to obrażać się w obecności psa, który zły humorek właściciela musi odebrać pod własnym adresem tylko. A poza tym w internecie jest darmowych tekstów ile chcieć - więc to już uważa się za normalne i wiarygodne. To jest nie tylko przy psach adoptowanych - podobnie na szkoleniach z reguły nie ceni się darmowej pomocy; najlepszy sposób na pozbycie się niereformowalnego kursanta, to nie brać od niego pieniędzy. Uczulajcie, jeśli możecie, aby nie brać psa na dzień dobry na ręce, nie narzucać się zwierzakowi z czułościami, ale i nie bać się okazania serdeczności, gdy pies o to prosi. Uświadamiajcie, że pies nie rozumie słów, a nawet tych już wyuczonych ma prawo nie rozumieć w nowym miejscu, przy nowych ludziach, w nowych sytuacjach. Może coś z tego dotrze.
  13. Tylko żeby jakoś przetrwał te idiotyczne fajerwerki. W Holandii w tym roku jest zakaz wszelkich rac, fajerwerków - lekarze tam mają i tak dość roboty, żeby jeszcze mieli przyjmować takich, co to im raca wybuchła w twarz. Szkoda, że u nas nie wprowadzono takiego zakazu.
  14. Tak myślę - Amber podczas ostatniej jazdy autem był niespokojny; jeśli w domu u Pani Niny poczuł się bezpiecznie, to może byłoby dobrze, jakby Pani Nina też razem z Agat21 przeprowadziła go do nowego DT. I chyba warto w tym nowym DT zostawić cokolwiek z zapachem domu Pani Niny.
  15. Agat, jesteś zbawieniem dla tego psa. Nie wiem komu przesłać 50 zl dla niego.
  16. Nie chciałabym. Powrót do azylu to najgorsza krzywda dla tego psa. Ale problem w tym, że nikt go nie może zatrzymać. Sama mam 78 lat i nie prowadzę już auta - przerosła mnie nawet ewentualna opieka nad małą sunią. I nie znam nikogo w Krakowie, kto woziłby mnie z psem do weta.
  17. Najgorszą ostatecznością jest azyl Na Paluchu - został odłowiony w Warszawie. Ale nie po to Agat wyciągała go z jednego azylu, aby trafił do drugiego.
  18. Amber w aucie jechał spokojnie, bał się wysiadania z samochodu. Może został wywieziony i porzucony, i nikt go nie szukał. A on chciał wrócić do domu.
  19. Jeśli on u Pani Niny - kłaniam się Pani Ninie niziutko - zachowuje czystość, to musiał być wychowywany w domu. Pani Nina nie chce nagrody, ale może dobrą karmę przyjmie?
  20. A może pani, u której teraz Amber jest, zgodziłaby się zostać domem tymczasowym?
  21. Agat21, myślę, że spadł Ci ogromny kamień z serca. Śpij dobrze.
×
×
  • Create New...