Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. "Nie" jest krótsze, wypowiadamy szybciej, bardziej zdecydowanie - jak widzisz zagrożenie, to krzykniesz "NIE. "Nie wolno" - to za długo i wymawiane jest w innej tonacji, przy innych emocjach, pies rozumie nasze emocje, nie ludzkie znaczenie słów. Po krótkim "nie" masz więcej czasu na zablokowanie niechcianego zachowania, szybciej wskażesz prawidłowe i pochwalisz. Oczywiście też wiele zależy od rodzaju "grzechu" - jak moja suka zezowała na jedzenie na stole, mogłam z uśmiechem powiedzieć "Sunia, nie, waruj, dobrze"; przy lekkich grzeszkach imię nie wadzi, ale jakby chciała wybiec na jezdnię, to ryknęłabym "NIE!!!" - nie tracąc czasu na imię. Najlepiej moim zdaniem natychmiast po wstrzymanym grzechu przepracować dokładnie sytuację, wskazując prawidłowe zachowanie. W przypadku Twojej młodszej suki to może być problem z poczuciem bezpieczeństwa - jeśli jest na spacerze razem ze starszą, to może w ten sposób domaga się od starszej interwencji - ale to trzeba zobaczyć jak jest tylko z Tobą i jak są dwie. Same smaczki niczego nie naprawią, jeśli nie są nagrodą za już wskazaną i wykonaną prawidłową reakcję. Niezłym sposobem na tego rodzaju lęki jest oswajanie ciała ludzkiego, ale to już za dużo pisać. I jeszcze jedno, każdy pies może prawidłowo skojarzyć brzmienie iluś tam słów z sytuacją lub czynnością - ale nie obejmie pamięcią kojarzenia wszystkich naszych słów, więc nie ma sensu dodawać dodatkowego "wolno", skoro starczy "nie".
  2. Być może Aria jako szczeniak miała bodaj na krótko dom - i dom pozostał w pamięci jako bezpieczne miejsce.
  3. ...wszyscy, którzy dorzucali się do składek dla Abi - też!
  4. Nikt nie da Ci 100-procentowej gwarancji skuteczności - bo zachowanie psa w ogromnej mierze zależy od sytuacji domowej i zachowania właściciela, od pierwszych zauczeń, predyspozycji wrodzonych itp, itd. Praca z psem (oprócz szkolenia stacjonarnego - gdy pies jest oddany pod opiekę trenera) to przede wszystkim praca z właścicielami - uwierz mi, że np niesłychanie trudno przekonać posiadaczy pierwszego psa, aby nie stosowali zupełnie odruchowo imienia zwierzęcia jako korekty, a wydawałoby się to takie oczywiste. Podobnie jak trudno oduczyć mówienia "nie wolno", zamiast "nie" - plus natychmiastowe uniemożliwienie zakazanej czynności, plus pochwała za zaniechanie zakazanej czynności, plus informacja co pies w konkretnej sytuacji powinien zrobić i znacznie większa pochwała za oczekiwane zachowanie. Nie jestem pracownikiem, współpracownikiem ani klientem Psikursu. Masz blisko - zadzwoń, zapytaj, czy możesz obserwować jakieś zajęcia, wyrobisz sobie własną opinię. Lub poszukaj wśród swoich znajomych kogoś, kto tam szkolił psa. Acha, Sowa jest rodzaju żeńskiego - w moim przypadku też:-)
  5. No i nastał wielki dzień: Abi po dwóch latach od adopcji, dwóch latach cierpliwego oswajania wycofanej dzikuski, dziś podeszła do właścicielki i machnęła ogonem!!! Patrzyła na twarz człowieka, poruszała uszami, nawiązała kontakt nie ze smakolem, ale z człowiekiem:-)
  6. W tej szkole prowadzono zajęcia grupowe, więc byliby obcy ludzie do odwrażliwiania reakcji na dotyk, można w takiej grupie zorganizować ćwiczenia przypominające ring wystawowy. Zadzwoń, dowiesz się, czy rozwiążą Twój problem.
  7. Dostałam dziś telefon od właścicielki bardzo wycofanej suni, adoptowanej dwa lata temu. Sunia wreszcie nie cofnęła głowy przed dłonią i zaakceptowała pogłaskanie po boku pyszczka - popatrzyła na twarz człowieka i poruszyła uszami. Aria robi fantastyczne postępy, brawo Wy!
  8. Śląsk też nie taki malutki.. Do Pszowa (Gregoria - centrum szkolenia psów) nie będzie Ci za daleko? Do Laryszowa (PSIKUrS) bliżej?
  9. A gdzie mieszkasz, bo przecież raczej na drugi koniec Polski na zajęcia z psem nie pojedziesz.
  10. W Krakowie zawsze mogę pomóc za free...
  11. Kot, jeśli nie zechce sam znajomości z psem, jest niewyuczalny... Tu ciekawy artykuł https://www.owczarek.pl/artykul/20038-Jak.pies.z.kotem.html
  12. Spróbujcie Biniowi dać fajne zajęcie - szukanie 'zgubionych" zabawek czy kluczy w ogrodzie. Będzie miał radochę, a jak młody przewodnik na przyszłą jesień pokaże kolegom, jak jego pies znajduje ten jeden listek - trzymany przed chwilą w rękach i oznaczony - w stercie liści pod drzewem, to kolegom mowę odbierze z wrażenia...
  13. Już po 7 miesiącach... Abi, ta skrajnie wycofana sunia po dwóch latach od adopcji zaczęła podchodzić i patrzeć na właścicielkę - dawała się na smyczy przedtem wyprowadzać na spacer, wychodziła do ogrodu, ale trzymając się najdalej od człowieka; teraz od paru dni zaczęła podchodzić bliżej i jest jakiś kontakt wzrokowy nareszcie. Po dwóch latach!
  14. Ten potop to może być reakcja po narkozie.
  15. Murko, widzisz malutką na co dzień, więc ocenisz najlepiej czy i kiedy mogłaby czekać w mieszkaniu blokowym na stały dom, czy lepiej jej u Ciebie.. Doszedł przekaz?
  16. E tam, pocieszenie to by było, jakbyś wygrał:-) Nic to, jakąś pracę zawsze jeszcze mam i to też jest pocieszenie, o!
  17. Auuu. Jednak nie trafiłam... Ani trójczyny... Trudno, może ktoś inny ma więcej szczęścia.
  18. Dorzuciłam. Jeśli w grudniu nie znajdzie się dom, pod koniec grudnia postaram się także coś dorzucić.
  19. Brawko i dla Was, teraz to już pójdzie szybko. Ale mogą być okazjonalne wpadki; to się zdarza. Jeszcze taka uwaga - jeśli na skutek koronawirusowych obostrzeń pracujecie w domu - to i tak trzeba już teraz uczyć suńkę pozostawania w samotności. Czyli wychodzić bodaj na minutę na klatkę schodową czy za bramę. Bez pożegnania, to bardzo ważne, nasze pożegnania pies rozumie jako zachętę do wyjścia razem. Wychodzicie nieregularnie, w różnych porach dnia i stopniowo na coraz dłużej. Inaczej nauczy się, że zawsze jesteście w domu, i zacznie podnosić lament, gdy po raz pierwszy zostanie sama. Zajrzyjcie na portal nosem.pl i poszukajcie tekstu "Przepustka do psiego raju" oraz "Paskudnie dokuczam psu" - też na pewno się przyda, zresztą nie tylko to, jest wiele o wychowaniu, szkoleniu i nie tylko. A że teksty krótkie - to się przyjemniej czyta:-) Można nauczyć sunię załatwiania się na hasło - bardzo przydatne w podróży - czyli ona sika, mówicie - robisz, dobrze (oczywiście może być inne hasło, choćby "muzyka, dobrze" , ale "robisz" to łatwo nam zapamiętać, pies i tak nie rozumie słów), jak skończy - powtarzasz dobrze, przywołujesz, dajesz smakol. Najpierw "dobrze", potem smakol, to ważne. Po jakimś czasie zacznie sikac i robić kupę na hasło. I we wskazanym miejscu.
  20. A dobrze, piątkę możecie wygrać, szóstka będzie dla mnie - no to ściągam! 5, 18, 21, 34, 35 ale będzie heca, jak wygramy!!!! PS ależ on jest podobny do Amiki, albo Amika do niego!
  21. Właśnie miałam dziś ochotę zadzwonić i zapytać o Binia, ale było za późno. Jeśli ściągnęlam Was myślą, to spróbuję jutro ściągnąć wyniki Totka... jak wygram, kupię mini-domeczek z maksi-ogrodziszczem, tak co najmniej na trzy psy... Dzięki za fotki, miło popatrzeć!!!
×
×
  • Create New...