-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Niechcący niesetety, nie udało mi się z telefonu odpowiedzieć, więc odpowiem na tamten post teraz. Wierz mi lub nie ale w Polsce, czego by nie mówić, nie mamy klinik na wysokich poziomach, zadnych, w których z czystym sumieniem można zostawić psa, który wymaga nieustannego doglądania a nie podania leków, czy zajrzenia raz na jakiś czas. Żadna ze znanych mi klinik, nie zostawi przy psie osoby, która czuwa przy nim non stop i przez cały czas, odkąd mam do czynienia z psami nauczyłam się tego, że jeśli mam możliwość zabrania któregoś psa po operacji, choćby do domu w którym osoba ma nawet średnie doswiadczenie ze zwierzakami, podawaniem leków czy kroplówek, to należy to zrobić. Jesli się nie ma wyjścia, to oczywiste, że zostaje w szpitalu, bo to zawsze "jakaś" opieka ale jedynie "jakaś". Pomijając delikatny fakt zakażeń pałeczkami ropy czy innymi gronkowcami. Przerobiłam juz różne przypadki i prywatnie i fundacyjnie. Owszem, cześć psów dochodziła do siebie w klinikach ale zazwyczaj nie miałam wtedy gdzie zapewnic im lepszej opieki albo np dochodziły do siebie po składaniu łapy, to przy z zasady zdrowym psie ryzyko powtórnej operacji jeśli jest nadpobudliwy ale nie zagraża życiu Chyba jednak w świetle daleszej pisaniny i opiniowania na tym wątku hoteliku, sprawa Kaja ma znaczenie. Przeczytaj co tu piszesz o tej sprawie i wyciagnij wnioski. Bo nie kończy się na pytaniach ale na szeroko rozsnuwanych przypuszczeniach niczym nie popartych, co chyba już stanowi pomówienie? W sumie, skoro uważasz się za osobę rozsądnie myślącą i mającą na względzie jedynie psa, to nie rozumiem skąd nagle wziął Ci się prawnik z Koziej Dupy. Czyżby wyrok już zapadł a rzeczony prawnik dał ciała na całej linii? W sumie lepiej by było poczekać z ocenami kompetencji zawodowych Usiatej, czy owego prawnika do ogłoszenia wyroku. No ale skoro tak piszesz, to widocznie wiesz o kim piszesz i masz podstawy twierdzić, że brak mu kompetencji. Ja poczekam na ocenę sądu To prawda....jesteś bardzo pewna siebie. Pytanie czy masz ku temu podstawy. Ale to juz inna kwestia -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Może dlatego, ze Kaj odszedł w hotelu Makily i znowu się okazało, ze to Aneta S psa ukatrupiła podobno... Jeśli chodzi o Kaja, to związek z hotelem jest bezpośredni a KTOZ? No tak, były tam psy pod opieką KTOZu. Tyle, że oskarżoną w tej sprawie jest Topi a nie KTOZ. A czy sędzia pozwoli rozwijać wątki poboczne? Się okaże. Nie sądzę aby sędziowie lubowali się w takich sprawach i rozwijali sprawę na wszystko to, co wokół plus krewnych królika. Chyba naprawdę trochę za dużo filmów a mało realiów. Wiem, że każda strona przekonana jest o swoich racjach ale nie oczekujcie, ze sędzia będzie prowadził śledztwo i rozwijał sprawę na tematy poboczne. Raczej będzie ja kierował jedynie na tory zawarte w akcie oskarżenia -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Tyle, ze sąd nie będzie zajmował się sprawą KTOZU a sprawą Topi, więc sobie chyba o KTOZie na tej sprawie nie pogada. Chyba masz zbyt filmowe wyobrażenia o sprawach sądowych. Spytaj tych co w sądach już bywali, kk spytaj czy sędziów interesują sprawy inne niż te o które toczy się rozprawa -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ojeeej, to może jednak Ty dotrzymałaś słowa i próbowałaś założyć mi sprawę. Obiecałaś.... A pozwu ni dudu -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
No co Ty? Każdego? Bo ja widzę tylko kilka, powtarzających się osób. A co do straszenia, buuu, zaraz pora duchów, strzeż się, bo cię zmora dopadnie jakaś:) Na razie jeszcze można zakładać, że sprawy, których się podejmuje, podążają w ściśle obranym kierunku i mają szansę zakończyć się sukcesem, jako że są przygotowane należycie. W przeciwieństwie do paru interwencji i wielu donosów -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
A na wątku prym wiedzie nasza kochana acz zaginiona wellington i Ewa D. To sobie dziewczyny pogadały:) A czy może autorka artykułu, p. Anna Kot (podobnie jak pan dziennikarz z Love Kraków czy jakos tak, co to dzwonił po czasie do byłej już inspektorki KTOZ Agnieszki W) zadzwoniła do p. Anety Sosin po informacje z drugiej strony? Czy może jedynie oparła swój artykuł o tę sławetną już interwencję, która przyczyniła się, podobnie jak kolejne, do pozbawienie legitymacji społecznej inspektor? -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Hmmm, leżał na glebie? A Agusia lajkuje a Topi będzie płaciła, dobrze, że ją stać, skoro taka bohaterska na czele szeregu. A co z tą Niną że tak umilkła? Czy tylko ja, szczęśliwie się na nią nie natykam ostatnimi czasy? Wyjechała, czy cóś? :) Oj Topi, rzeczywiście z tymi wnioskami kiepsko a biorąc pod uwagę, że już wszystkich Makilia skorumpowała, to powinnaś chociaż cenić swój czas:) No...ale jak gosposia chałupę ogarnia to masz najwyraźniej za dużo czasu na myślenie i takie są przykre tego konsekwencje. Zresztą tutaj sporo osób ma za dużo czasu między opieką nad domowymi pieskami a książką taką czy ową i się ma teorie spiskowe rodem z literatury s-f:) I dobrze, że stać, bo ma ten prawnik sporo roboty, zasadniczo niedługo będzie miał specjalizację i taką mini korporację do ogarnięcia, to i klienci spoza grona się nie dopchają:) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Topi, ty się nie martw. Z wiekiem zasadniczo rozumu przybywa ale przecież wiadomo, że wyjątki potwierdzają regułę a ty jesteś wyjątkowa. Choć myślę podobnie do Usiatej, cenię twoją szczerość i prostolinijność. To ogromne zalety, więc drobne braki w innych dziedzinach mają w twoim przypadku mniejsze znaczenie:) Ale gówniarstwa i braku szacunku dla wieku nie znoszę i prostactwa także. Podobnie jak "z cicha pękł" zaglądania i lajkowania ale chowania się za czyimiś plecami, choć rżnie się bohaterkę Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że ten nowy twór krakowski będzie galerią niesłychanie osobliwych postaci. Na pewno będzie cieszył się dużym zainteresowaniem i popularnością a osiągnięcia będą spektakularne i pewnie powszechnie głośne:) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
To skoro wszyscy są skorumpowani przez Anetę S i Jej popleczniów, to po ca ta biedna Topi tak do tych wszystkich świętych smaruje swoje pisemka/donosy i skargi Nie wiem jakie u ciebie jest powietrze ale chyba mocno zanieczyszczone, za dużo spalin w organiźmie. Swoją drogą, skoro wszystkie te instytucje to "po znajmomości", to chyba powinny o tym wiedzieć, że ty o tym wiesz a skoro dopuszczają się takich przestępstw, zeby kryć zadek p. Sosin, to powinnaś donieść właściwym organom o tym. No chyba na wskroś uczciwa jesteś i praworządna w końcu, nie? :) A Ty też myślisz, że w sądzie sprawy już macie przegrane? Znaczy z założenia? Już to wiadomo? też po znajomości? Starość nie radość to prawda a niektórzy głupi się rodzą i głupi odchodzą:) o matko, rzeczywiście przez chwilę zamarłam, myślałam że Aneta psa otworzyła sama...może żeby go rozweselić, czy jak? Godne podziwu. Nie znam tak idealnie poukładanych ludzi, którzy po wejściu do domu szukają każdego nadgryzienia, każdej zagubionej najmniejszej rzeczy. Dobrze, ze chociaż wirtualnie mogę cię poznać. Swojemu psu też wyciągałam sznurówkę, włosy też i skarpetę połkniętą w całości. Wybacz, musiałam iść do pracy, dziadkowie nie zauważyli, ze szczeniak zdążył to połknąć. Pies przeżył ze mną 13 lat, pomimo mojej ogromnej niefrasobliwości A zobacz, miałam jeszcze pod swoją opieką onka. Około półtora miesiąca był pod naszą opieką, w tym 2 tyg w klinice i wiesz....miał masę przypadłości i ciężkich chorób z których wyszedł na tyle, że mógł żyć ale niestety dostał rozszerzenia żołądka a na sekcji okazało się że przy wpuście żołądek zatkał guz a przy wylocie pół gumowej, starej piłki i nie miał tej piłki od nas i tyle czasu nie dawała ŻADNYCH oznak No tak, słynne zdjęcia, słynnej p. byłej inspektor. Zaraz je Topi wrzuci po raz....1000? No w końcu nie ma to jak wypowiedź autorytetu:) Byłam, widziałam, zdjęcia zrobiłam, klękajcie narody. Klękamy w podziwie dla hermetycznego umysłu Kto by pomyślał, że inni też mają jakieś doświadczenia z psami, nie tylko inspektorki autorytety dla wąskiego grona wybrańców:) Żebyś się kiedyś nie zdziwiła. Stare psy też potrafią zejść na wymemłane ciało obce, nie sądź w swoim samouwielbieniu, że tylko młode psy tak robią, bo się możesz zdziwić a tego nie życzę twoim podpopiecznym -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
ludwa replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Milczenie kk i milczenie kilku innych ciotek co to kk na nich to milczenie wymogła na wiele miesięcy. Trzeba mieć niesłychaną wręcz moralność, zeby ukrywac takie rzeczy a do tego jeszcze zakazywać iinym o tym pisać. Trochę samokrytyki by nie zaszkodziło, może na przerośnięte ego by pomogło. Ciekawe jak ty się odnosisz do swoich rodziców/dziadków? Bo szacunku to ci brak do wszystkiego. Trzeba być naprawdę dość mocno ograniczonym aby komukolwoek wiek wytykać, choćby byli i oponentami. Ale latka lecą a ty musiałaś mieć trudne dzieciństwo poziom, rzeczywiście poziom, pionu nie widać, tylko dno. No ale jak rozumu los nie dał, to może choć ładna jesteś? Tylko ludzie mają jeszcze inne zmysły poza wzrokiem i te inne wyostrzają się z wiekiem. Nie dość, ze dzieciństwo ciężki to i kolejne lata na trudne sie zanoszą :) W tym nowym tworze wszystko będzie na miarę członków/członkiń. To i skarbnik będzie właściwą osobą na właściwym miejscu a ktoś woził psa w różne zakątki Polski aby zaspokoić swoje pasje turystyczne? Bo przecież Grudziądz to ciemna dziura na weterynaryjnej mapie. No ale przecież dla starego psa ciaganie go i stresowanie to czysty relaks, tylko chyba nadmiar adrenaliny Buni zaszkodził w końcu? -
Zapraszamy na kolejną edycję bazarku dla naszych podopiecznych Mamy rzeczy dla psiaków, dzieciaków no i Pań:) https://www.facebook.com/events/1447455325575169/
-
A ja zapraszam na kolejną edycję bazarku dla naszych podopiecznych https://www.facebook.com/events/1447455325575169/ Zapraszamy
-
Jesteś niesamowita, naprawdę :) Znaczy o czym to świadczy?
-
a nie wywalasz osób, które mówią do innych: won z wątku? Szkoda:) Byś siebie wywaliła:) Wiem, wrażliwa jesteś A i wolontariat w twoim wykonaniu wielkiego jest formatu. I co? Iris miała czas prowadzić wydarzenie Pumby? I prowadziła? I jak często dopytywałaś przynajmniej ją o Pumbę? Chyba poproszę, żeby sprawdziła i policzyła te zapytania. Akurat prowadzenie wydarzenia nie było Jej zadaniem a i czasu na to nie miała. Ty za to prowadziłaś, zamiast zwyczajnie dać mu wygasnąć, czy chociaż zapytać co u psa. Ani nie miałaś wiedzy o psie ani nie był pod twoją opieką ani nie przyczyniłaś się do jego adopcji ani nie pomogłaś w utrzymaniu. Nie wiedząc nic prowadzisz wydarzenie. To dopiero robota zasługująca na uznanie wszystkich:) Ad pozwu, pierwszego, którego kopię posiadam, zwrócę ci drobną uwagę. Wprowadzasz sąd w błąd. Ale o tym na rozprawie. Dodam jedynie, że oczywiście posiadam na to dowód. O cushingu też było wielokrotnie wyjaśniane, czego oczywiście już nie raczysz zawierać ani tutaj ani na swoim cudownym blogu a co do czego masz świadomość. Czyżbyś przez wiele miesięcy świadomie pomawiała mnie, Iwonę i Fundację? Czy nie chcesz przyjąć tego, co ostało już kilka razy jasno napisane? Co do sikania Buni, niejednej osobie powtarzałaś, że zaczęłaś ją wyprowadzać kolejny raz wieczorem, bo twój pies rezydent ostatni raz wychodził o 19 czy 20. Wiele osób wprowadziłaś takim podejściem do własnego psa w ogromne zdumienie, bo jakoś sama, jak sądzę między 20 a 6 czy 7 rano na pewno korzystasz jeszcze z toalety ale psy nie muszą przecież. I dopiero przy niej byłaś zmuszona wychodzić na jeszcze jeden późniejszy spacer. I chwała. A jak tam obserwowanie twojego domu? Nadal ktoś cię prześladuje? Bo zdaje się, że oczekujesz więcej uwagi niż otrzymujesz, dlatego takie teorie wysnuwasz ciekawe:) Nie mamy co robić, tylko jechać w Wawy obserwować kk w Grudziądzu. Przynajmniej nie będzie nudno w tym sądzie. I jak widzę, teraz już nie ma dla ciebie znaczenia fakt, że przyszłaś niszczyć ty kolejny wątek? We wrześniu kolejna rozprawa w sprawie Buni, zobaczymy jakie będzie rozstrzygnięcie
-
I na razie ostatni:) Z różnościami zapraszamy http://www.dogomania.com/forum/topic/147959-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-0608/?p=16311986
-
a tutaj zapraszam po rzeczy dla dzieci http://www.dogomania.com/forum/topic/147960-dzieci%C4%99ce-rzeczy-na-vivk%C4%99-do-0608/page-2#entry16315711
-
Zapraszam na kolejny bazar z damskimi ubrankami http://www.dogomania.com/forum/topic/147958-damski-bazar-do-0608-na-vivk%C4%99/page-2#entry16315664
-
Topi, masz problem z rzeczywistością:) Napisałam środowisko krakowskie a ty widzisz KTOZ:) A jak spisz, to też KTOZ? Wszędzie KTOZ? To jakaś mania, kompleks czy co tam innego. Fobie zdrowe nie są:) A jak mam kompa odpalonego, to lubię zajrzec do ciebie, taka mała rozrywka:)
-
Topi, mniej buty, wiecej pokory:) Ciebie nie da się zdyskredytować. Albo inaczej, nikt tego nie zrobi lepiej niż ty sama:) Uwierz:) O intelekcie AgiG już legendy krążą i bez naszego udziału, szczególnie w krakowskim środowisku, też nie musze się przyczyniać. To, że mam o niej złe zdanie jest oczywiście prawdą. To, że uważam, że osoba, która tak zieje nienawiścią i próbuje niszczyć nawet osoby, które zwyczajnie wykonują swoją pracę a nie są zaangażowane w utarczki, świadczy jedynie o poziomie tejże osoby. Podobnie jak ciąganie dziecka i narażanie na przykre i złe emocje, byle zaspokoić swoje ego...Masz rację, nie dorównam. Mam inne priorytety i nie nudzę sie w domu wymyślając jak komu jeszcze uprzykrzyć życie
-
a jak już ktoś zdecydował się uczestniczyć w dyskusji, to niech ma coś do powiedzenia :) I jak już sobie ktoś wielokrotnie nagrabił, to niech wyciągnie wnioski:)
-
Aniu, każdemu, kto wymaga, polecam podjąć się samemu. Patrzę ze swojej perspektywy. Fundacje opierają się głównie na wolontariacie, szczególnie te mniejsze i biedniejsze. Finał jest taki, że prezes fundacji zasadniczo robi wszystko sam Co prawda nie prowadzę fundacji, jedynie grupę ale uwierz, też zasadniczo jestem sama ze wszystkim a podobnie jak większość mam pracę, dom, rodzinę i niestety mam również powyżej uszu tekstów:"ratujcie" a potem "jesteście wspaniali, że go zabraliście". Naprawdę przestaję je odbierać jako motywację, mam ochotę napisać (i niestety lapię się na tym, że zaczynam to robić), że ani tym nie wyleczę ani nie nakarmię psa a moją wspaniałością można sobie podetrzeć co tam sobie kto chce. I tak zabieram czas moim dzieciom i pracy, więc szczerze pisząc, mam w poważaniu informowanie ludzi o psach, szczególnie wtedy, kiedy nikt o nie nie pyta. Za to z radością odpowiadam na pytania ze skrzynki, czy telefonicznie, bo są od ludzi, którzy albo pomogli albo chociaż faktycznie intersują się losem zwierzaka. Do reszty mam stosunek adekwatny do działania. I sądzę, ze niestety Biafra ma podobne spojrzenie, co jak się domyślasz, absolutnie mnie nie dziwi Zresztą zajrzyj na wątek i zobacz jak to zainteresowanie wyglądało. Gdyby nie nagonka, to wątek by dalej był martwy, martwiutki
-
no tak...bo Biafra za mało miaała i ma na głowie, ma jeszcze zadowolić tych, co chcą albo napisać, bo może ktoś sobie za kilka lat o psie niechcący nagle prrzypomni, choć wtedy, kiedy pies potrzebował pomocy, to osoba o nim nie wiedziała ani nie pomogła Też zacznę pisać, na wszelki wypadek o wszystkich psach i wszystko, bo mi się nudzi i muszę sobie czas zorganizować. Aniu, proszę....
-
A bądź tak dobra i wskaż, która fundacja tak skrupulatnie udziela informacji o psie, którym nikt się nie interesuje A ja więcej oczekuję od osoby, która ma pod opieką JEDNEGO i SWOJEGO psa a nie kilkadziesiąt innych zwierząt na głowie i spraw, którymi pewnie powinno się zajmować ze 3 osoby. Od jednych wymaga się aby byli nadludźmi choć od innych nawet tego, żeby byli po prostu ludźmi. Musisz zapytać tych, co są bliżej informacji
-
aniu shirley. Jakoś nie spieszę się z informacjami jak ludzie mają je w nosie. Nie będę na siłę wciskać informacji, skoro nikt się psem przez lata nie interesuje. Tylko nagle zaczyna jak się afera kręci a kk, była pytana wielokrotnie a od dnia 28.09. 14 do lutego 2015 to wybacz, nie minęło 10 min i różnica polega na tym, że o tym osie się pamiętało i pytania padały często i wszystko było pięknie utrzymywane w tonacji Bunia ma się świetnie ale nie napiszemy jak świetnie. Fałsz, obłuda i muł, podtrzymywany przez te społecznie nadaktywne, praworządne, na wskroś uczciwe