-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by ludwa
-
Ale chyba fundacje nie muszą się tłumaczyć na dogo. Ile osób w tym czasie zainteresowało się jego losem? Na ilu moich wątkach pytałaś o moje psy i ich los?
-
Gorzej, jak i prawe staje się lewe w krzywym zwierciadle:) Ale wiesz, prawdą jest, że każdy mierzy swoją miarą. Dlatego osoby, które wszędzie widzą podstępy, nieprawidłowości, przekręty, wg.mnie oceniają na podstawie własnych doświadczeń, bo ktoś, kto nie miał z czymś do czynienia, musi zostać najpierw dobrze uświadomiony, żeby stać się podejrzliwym (zasadnie bądź nie). Ale jeśli ktoś wszędzie wokół widzi samo zło, to albo sam ma jakiś problem albo złych ludzi wokół.
-
Weź pod uwagę, że kk opiekowała się JEDNYM starszym psem. Zasadniczo na głowie miała JEDNEGO starszego psa i robienie ogłoszeń w necie innym psom...Straszne obciążenie w porównaniu do Biafry...problemów z nieruchomością, wichurami, stadem psów, koni,dzieckiem, fundacją, lecznicami. Tak...Można porównać. Zajmowanie się jednym+pisanie pozwów do ogromu zwierząt i spraw na głowie. Wybacz, porównanie mnie powaliło, naprawdę. Zainteresowanie Bojarem na wątku i zainteresowanie Bunią też pewnie porównywalne. Jakoś o Bojara nikt nie pytał przez wieeeele miesięcy, pozwy z jego powodu nie były wysyłane i spraw w sądzie nie ma żadnych. Zobacz jak często ktoś pytał o Bojara przez ten długi czas...dopiero jak zaczęła sie afera święcić, to tamb zaczęła tykać temat, żeby nakręcać spiralę. O Bunie pytań było wiele i od wielu osób. I zapewne telefonów by było wiele, gdyby księżniczka kk fochowata nie była i nie wywalała ze znajomych za każde zdanie, kwestionujące jej postępowanie. Ale foch jest ważniejszy niż pomoc zwierzętom:) Choćby prowadzenie wydarzenia psa, który jest pod moją opieką a ona nic o nim nie wie. Ale wydarzenie prowadzi:) Moje 6letnie dziecko jest chyba bardziej dojrzałe niż niemal 40letnia ...? hmmm dziewczynka?
-
u ciebie wszystko lewe, ciemne interesy, wszędzie podstęp, każdy coś kombinuje, ma w czymś interes, choćby i na przeciwnym biegunie. Wszędzie wietrzysz podstępy, afery i kombinatorów...Strasznie ciężkie życie chyba wiedziesz mając takie spojrzenie na ludzi. Jedynie garsteczka tych prawych i uczciwych. Czas pokaże;)
-
oj, Topi, Topi. Ty jesteś wyjątkowa i wyjątkowo nie wyciągasz wniosków z dotychczasowych doświadczeń:)
-
Ale o znaczenie dziecka należy najpierw zapytać rodziców a nie mieć pretensje To rodzicom w pierwszy rzędzie najbardziej zależy na dobru dziecka i to oni powinni zadbać o dziecka komfort psychiczny a nie liczyć na to, że "jakoś to będzie" może się uda. I kolejna kwestia: pies to nie przedmiot, żeby go podrzucać do kogoś na przetrzymanie, bo cieczka...Łatwiej mi zrozumieć wakacje, bo po sterylizacji nie byłoby żadnego problemu a wyjazd, chociażby rehabilitacyjny i brak możliwości opieki nad psem w tym czasie jest większym problemem niż poświęcenie jednego dnia na zabieg. Czy bym oddala psa? Jeśli ktoś by ze mną normalnie rozmawiał, złożył zobowiązanie do sterylizacji, umówił zabieg, opłacił z góry (ze względu na wcześniejsze miganie się od tej kwestii), to bym pewnie oddała, bo zakładam, że poza tym wszystko było ok. Gdyby ktoś miał postawę roszczeniową, nagłaśniał sprawę wykorzystując w tym dziecko i jego chorobę, sprawa by wyglądała inaczej. Przede wszystkim ze względu właśnie na wykorzystywanie tej sytuacji, podczas, gdy samemu się zawiniło. W takiej sytuacji prawdopodobnie nie, bo bym uznała, ze ludzie nie są w porządku. Ani w stosunku do psa ani tym bardziej dziecka
-
Nie wiesz ani Ty ani ja jak przebiegały rozmowy przed adopcją. Zakładam, skoro psa tam dano, że wszystko było ustalone i wyglądało jak należy. I pewnie zobowiązanie do sterylizacji też było i miało być wypełnione. I myślę, że gdyby chodziło o pieniądze, to również można było się dogadywać. I nie używaj sformułowania "zabrano", bo nie zabrano. Nie oddano. To różnca. Psa przekazano dobrowolnie i to jakoś nie stanowiło problemu, że przecież na min. 2 tyg... To też długi czas, szczególnie dla dziecka. MNie nie było ani przy adopcji ani przy ustaleniach. Nie wiem, czemu psa nie oddano. Dla mnie wymogi umówy są jasne a konsekwencje wynikające z niedotrzymania umowy oczywiste. Robienie natomiast szumu wokół tego ii również wg mnie granie na uczuciach jest nie fair, mając na uwadze, ze nie dotrzymało się warunków. Zakładając oczywiście, ze tak to wyglądało. Bo być może były jakieś inne powody nie oddania psa, czy nie wykastrowania i być może jest tu czysta złośliwość KTOZu. Aczkolwiek, biorąc pod uwagę ilość psów w schronisku i to, ze wcześniej psa nie odebrano i afery żadnej w tym przypadku nie było, raczej tak nie zakładam.
-
U nas okazało się, że chodzi o pieniądze a pani zamiast to powiedzieć, wolała naskoczyć, ze nie będzie psa krzywdzić. Ale tutaj to jest tylko i wyłącznie wina rodziny dziecka, więc nie ma co szukać winnych gdzie indziej. I zamiast toczyć boje, nagłaśniać sprawę, trzeba było "posypać głowę popiołem" i starać się z wszech miar załagodzić sytuację, zapewniając w każdy możliwy sposób sterylkę a nie nagłaśniać. Skoro chodziło o dobro dziecka, to powinno się zrobić wszystko, żeby pies jak najszybciej do niego wrócił a nie ryzykować przepychanki i udowadnianie swoich racji. Na marginesie, w moim przypadku pani też zaczęła wypisywac na wątku, że ja bezduszna, podła chce odebrac pieska biednym dzieciom....Na szczęście w ścianę trafiło i nikt nie podjął lamentu. I wuesz, naprawdę, przy tej ilości bezdomnych psów, daleka jestem od odbierania psów ludziom, nawet mając świadomość, że pies je (olaboga) karmę marketową:) Ani sytuacja przyjemna ani hotel za darmo, ze o psie i dzieciach nie wspomnę Ale umowa jest umową a ludzie zajmujący się bezdomnymi mają swoje schizy. Skoro ktoś w tej umowie podpisał, że zobowiązuje się do sterylizacji, to niech się z umowy wywiąże, pod rygorem odbioru psa o czym raczej też ludzie zostali poinformowani. Nie dopełnili warunków- takie ryzyko. A sunia przecież nie dostała tej cieczki po tygodniu, prawda?
-
nie znam wydarzenia ale podobno sunia była przekazana na czas cieczki, czyli z powodu braku sterylizacji. Ad umowy. bardzo mocno bym się zdziwiła, gdyby KTOZ nie miał zapisu o sterylce w umowie. No już z tym, to się nie wygłupiajcie. Każda standardowa umowa posiada i o ile mi wiadomo od osoby, która ma 2 psy z krakowskiego schroniska, również posiada taką umowę z zastrzeżeniem o sterylizacji. Więc nie naginajcie znowu jak komu wygodnie. I sama, wydając psy do adopcji, również mam takie zastrzeżenie (w przypadku szczeniaków albo bardzo szybkich adopcji, bo inne jest wycianane najszybciej jak to możliwe) I sama również miałam taką drakę o kastrację psa. I również chciałam psa odebrać za niedotrzymanie warunków umowy. I była dwójka dzieci. Umowę podpisują ludzie dorośli, strony są dwie. Skoro tak stanowi umowa, to postanowienie to należy realizować. I dziwi mnie takie lekkie podejście do tego tematu osób, które mają do czynienia z bezdomnością psów. Zasadniczo kastrujmy ale jak jest afera, to stańmy po stronie tych, co ich lubimy, choćby i ryzykując kolejne bezdomne psiaki. I szkoda dziecka, oczywiście, ze cholernie szkoda ale to wina dorosłych, którzy nie dotrzymują warunków i tylko dorośli są winni a pokutuje i pies i dziecko.
-
Zapraszamy, http://www.dogomania.com/forum/topic/147804-dzieci%C4%99cy-do-2507/?p=16300089 bo na bazarku tym wiele mamy:)
-
Bazarek z damskimi ubraniami otwarty http://www.dogomania.com/forum/topic/147735-dla-kobitek-do-20-07/ ZAPRASZAMY
-
Zapraszam na bazarek dla naszych podopiecznych Bazarek jest tutaj: https://www.facebook.com/events/1447455325575169/ A można licytować i kupić teraz: - ubrania damskie - męska marynarka - obuwie - książki - filmy - bizuterię - torebki a nawet płytę disco polo:) ZAPRASZAMY
-
Bazarek z damskimi rzeczmi dla naszej Vivki http://www.dogomania.com/forum/topic/147286-damski-do-23-06/ ZAPRASZAM
-
Rzeczy dla dzieciaczków Zapraszamy http://www.dogomania...-06/?p=16234310
-
Rzeczy dla dzieciaczków Zapraszamy http://www.dogomania.com/forum/topic/147125-zabawki-i-ubranka-dla-dzieci-07-06/?p=16234310
-
Zapraszam po pyszną marynowaną cukinię http://www.dogomania.com/forum/topic/147126-cukinia-marynowana-komu-komu-do-306/
-
I kolejny bazarek a na nim: - ubrania damskie, - buty, - kilka kuchennych rzeczy, - torebki, - apaszki http://www.dogomania.com/forum/topic/146870-buty-sukienki-kuchania-ksi%C4%85%C5%BCkitorebkiapaszki-1605/ ZAPRASZAMY
-
BAZAREK Z RZECZAMI DLA DZIECI - ksiązeczki - filmy - ubrania - zabawki http://www.dogomania.com/forum/topic/146869-zabawki-i-ubranka-dzieci%C4%99ce-16-05/ ZAPRASZAMY
-
PSY ANI SŁAWOMIR Z. 200
-
Katarzyna S. Gdańsk 50 zł Fakturę opłaciłam w ub.tyg
-
KASTRACJA HORTONA-TERESAA118 wpłata 150
-
PSY ANI SŁAWOMIR Z. Dobre Miasto 50
-
no to trzeba zabieg umawiać i tyle. Mam nadzieję, że Ciotki pomogą, bo mamy płatności za hotele a na to uzbierać, to nie bardzo idzie;) Ale pomęczcie weta, bo widzę, że ceny są dość wysokie. W Wawie za rtg płacę 40. Zdawaloby się, ze powinno być odwrotnie:) Co nie zmienia faktu, ze nie ma co czekać. Szkoda psa i dziecka.
-
ale najpierw rtg. Mogę pokryć koszty ale to wg mnie podstawowy warunek
-
prosze ustalić jaki jest koszt zabiegu kastracji i zrobić rtg płuc. Jeśli płuca są czyste, to sprawę kastracji ogarniemy jakoś. Choć nie ukrywam, ze dobrze by było wybłagać u weta jakąś preferencyjną stawkę, bo coraz ciężej uzyskać jakiekolwiek środki...Ale szkoda psiaka, tym bardziej, jeśli rokowania byłyby pomyślne. Obroże w drodze